Na zakupy nie do Warszawy

IP: 213.17.170.* 17.08.05, 08:04
Mam dosyć głupich pytań dotyczących czy łodzian stać jest na takie rzeczy.
proponuję przejechac się po podłódzkich miejscowościach i zobaczyć jakie domy
sa tam budowane i jaki jest ruch inwestycyjny. Każdego łodzianina nie będzie
stać ale zapewniam, że w mieście jest spora grupa ludzi, którzy kupią i
którzy mają pieniądze.
A na marginesie to bardzo dobry kamyk do ogródka kupców z ul. Piotrkowskiej,
którzy od kilku lat zapowiadają co to oni nie zrobią a marazm na tak pięknej
ulicy trwa. Szkoda tylko, że taka ulica z takim potencjałem przez dyletanctwo
władz miasta (budujących od kilku lat wirtualne parkingi i zapewniających
bezpieczeństwo)oraz kupców traci na atrakcyjności.
    • Gość: jacomir Na zakupy do Warszawy !!!!!!!!!! IKEA!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 08:44
      dzieki panom z UM i UW wciąż mamy przyjemność odwiedzania , raz na jakiś czas
      Janek, fajoskie miejsce z IKEA w centrum! Gratuluję panom z Urzędów miejskich
      dobrego samopoczucia... uruchomcie chociaż bezpośrednią linię autobusową IKEA -
      Łódź !!!!!!!!!!!!! bezmyślność urzędników zgadzajacych się na Manufakturę w
      centrum Łodzi a nie zgadzających się przez lata na market na jego peryferiach
      jest chora!!!! buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu:-(((((
      • Gość: ikea Re: Na zakupy do Warszawy !!!!!!!!!! IKEA!!!!!!!! IP: *.toya.net.pl 17.08.05, 09:47
        pod Pabianicami chyba moje wnuki się doczekają Ikea, póki co pozostają Janki -
        fajne mebelki ale problem w transporcie. Mówcie co chcecie, ale graty są o
        niebo lepsze od tego co w łódzkich sklepach z meblami. To co tu jest to tandeta
        i kaszan, albo kompletne bezguście (meble łazienkowe ze złotkiemn za to z
        badziewiastej obłażącej płyty, meble dla dzieci jeżeli fajne to tylko Vox, albo
        inne firmowe, bardzo drogie. A tam - obskoczylismy za 1400 dziecko i 1000
        łazienkę i są super. Tylko przywieżć ciężko. Ale Łódź to prowincja, więc
        większości prowincjuszy te złotka i MDFy pasują.
        • Gość: Ingo Re: Na zakupy do Warszawy !!!!!!!!!! IKEA!!!!!!!! IP: 213.17.170.* 17.08.05, 10:32
          Sam jesteś prowincja - prowincja jest w głowach i wyraża się takim tekstami.
      • superkulfon Co ty gadasz... 17.08.05, 13:02
        Rok temu byly na sprzedaz dwa hipermarkety Hipernova. Gdyby IKEI naprawde
        zalezalo na otworzneiu tu sklepu to dawno bylby otwarty, chociazby w
        manufakturze. (mogliby np. zagospodarowac ta pusta fabryke przy karskiego). A
        tak przez takich jak ty co jezdza do "elitarnej" IKEI pod janki ona w lodzi nie
        buduje. No bo po co skoro co weekend parking przed IKEA jest pelny burakow z
        rejestracjami EL....
        • Gość: gość burak IP: *.toya.net.pl 17.08.05, 13:16
          sam jesteś burak. Ikea kupiła teren legalnie (po wielu przebojach) i potem o ile
          wiem okazało się że może go sobie oglądać ewentualnie, bo dopiero wtedy zaczęto
          robić problemy.
          Sklepy tego typu nie powstają z zasady w centrach miast ( w normalnych miastach
          i krajach oczywiście), tylko na obrzeżach - z różnych względów. Dlatego pewnie
          nie pasowało ikei kupowanie obiektów po Hypernowach - o ile wiem nie są to
          obrzeża miasta tylko dzielnic.
          • Gość: arg Re: burak IP: *.lukas.com.pl 17.08.05, 16:57
            ahold (operator hypernovych) chciał je sprzedać wszystkie i to zrobił po to aby
            nie bujać się z pojedynczymi sklepami - jedne negocjacje i juz, anie rozmowy na
            temat sprzedaży każdego sklepu z osobna
          • superkulfon Kupiles juz ekskluzywne kartonowe pudla za 9.99? 18.08.05, 11:47
            sam jesteś burak. Ikea kupiła teren legalnie (po wielu przebojach) i potem o il
            > e
            > wiem okazało się że może go sobie oglądać ewentualnie, bo dopiero wtedy
            zaczęto
            > robić problemy.

            Kupila ziemie na ktorej od lat nie mozna bylo nic stawiac bo byl to korytarz do
            przewietrzania miasta. Maja problem, wiedzieli co kupuja, skoro nie potrafia go
            zalatwic to niech sprzedaja i kupia nowy teren albo np. powierzchnie w
            manufakturze

            > Sklepy tego typu nie powstają z zasady w centrach miast ( w normalnych
            miastach
            > i krajach oczywiście), tylko na obrzeżach - z różnych względów.

            I tu sie mylisz amatorze hipermarketowej tandety spod janek. Swiat idzie do
            przodu, handel tez. Odchodzi sie od centrow handlowych na obrzezach na rzecz
            malli w centrum czego dowodem jest chociazby manufaktura w lodzi, zlote tarasy
            w watrszawie, nowe miasto w krakowie i inne... To sie dzieje nie tylko w
            polsce. Nie ma zadnych przeciwskazan by IKEA byla np. w manufakturze. Ona tylko
            nie chce byc bo burak z lodzi i tak podjedzie do janek. Predzej pusci na plac
            dabrowskiego tesco-szrota niz cos wybuduje poki ludzie jak buraki beda jezdzic
            100km to zwyklego hipermarketu

            Powodzenia w kolejnej wyprawie po nie tandetne rzeczy z IKEI. Ciekawe czy tez
            jestes amatorem tandetnych ekol9ogicznych elitarnych kartonowych pudel z IKEI
            jako szafek po 9.99PLN... Ha ha ha!!!
        • Gość: guzia27 Sorry ale IKEA to dopiero jest tandeta... IP: *.hilton.com 17.08.05, 19:53
          ...myslisz ze tam te mebla za kilkadziesiat zlotych zrobione sa z drewna czy
          co? To sa dopiero MDF-y i plyty wiorowe! Sorry ale KLER na przyklad jest duzo
          bardziej solidniejszy. BoConcept tez jest extra. Najlepsi sa ludzie, ktorzy
          robia wszystko na miare. Sorry, ale swiatowo - IKEA to meble dla studentow,
          ktorzy urzadzaja sobie pokoik w akademiku... is naprawde slabe, tandetne
          i 'kanciaste'
          • Gość: tandeta? Re: Sorry ale IKEA to dopiero jest tandeta... IP: *.toya.net.pl 17.08.05, 20:25
            No to umebluj pokój za 2000 w Klerze. Chciałabym to zobaczyć. Samo oparcie czy
            materac na nóżkach./Nie mam nic wspólnego z Ikea oprócz kilku mebli, są
            kanciaste bo to taki design (nie gustuję w połysku, złoceniach, aksamicie i
            półokrągłych wejściach:). Graty pasują do siebie, są trwałe i średnio drogie.
            Przynajmniej większość. Są też takie które nadają sie tylko na pierwsze
            mieszkanie - taniutkie i wystarczą do pierwzzej przeprowadzki. Ale i tak są
            fajniejsze od wielu mebli z innych firm. mało tego - mnóstwo rzeczy z Ikea jest
            kopiowanych przez innych więc chyba się sprzedają. POnadto sądząc z ilości
            kupujących - chyba ogonie jednak mają wzięcie. Pozdrówka
            • topjes Re: Sorry ale IKEA to dopiero jest tandeta... 18.08.05, 09:33
              > No to umebluj pokój za 2000 w Klerze.

              Jaki jest w ogóle sens porównywania Kleru do IKEI??? Czy ktoś na głowę upadł?
              :))) Dwie inne ligi...

              pzdr
              topjes
          • Gość: Ingo Re: Sorry ale IKEA to dopiero jest tandeta... IP: 213.17.170.* 18.08.05, 07:56
            Po części się z Toba zgadzam z zastrzeżeniem, że moim zdaniem do 50 m w bloku
            lepiej pasują meble IKEI niz Klera. A większośc Polaków mieszka własnie w bloku.
    • Gość: dziad_nieborak Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 08:51
      Do Wawy i tak warto bedzie jezdzic ze wzgledu na duzo bogatsza oferte. I nie
      chodzi juz nawet o sklepy, ktorych w Lodzi nie ma ale o wszystkie inne, ktore w
      Wawie maja pelny wybor, a w Polske rzucaja coniektore wzory i rozmiary.
      Dzierżżż!!!
      • cassani Re: Na zakupy nie do Warszawy 17.08.05, 08:56
        a może to łodzianie noszą tylko niektóe wzory i rozmiary?
        oto pytanie!
        • Gość: kaszani Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 10:57
          Po co w ogole zabierasz glos?
    • Gość: darek Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: *.toya.net.pl 17.08.05, 09:01
      A mnie się wydawało że renomowane firmy,dbające o swojego cennego klienta
      preferują raczej male sklepy w centrach miast.One wręcz unikają centrów
      handlowych jeżeli wogóle odpowiednik naszych istnieje na zachodzie.No chyba że
      na niewłaściwym zachodzie bywam.
    • geograf Re: Na zakupy nie do Warszawy 17.08.05, 09:55
      Niestety wyprowadzka Springfielda, Cottonfielda to bardzo zły znak dla Piotrkowskiej.
      Owszem, w tym miejscu powstaną jakieś banki, salony fryzjerskie, czy optyczne,ale przecież to już nie to samo, to są powtarzające sie punkty usługowe.

      Oczywiście wynika to równiez z braku wizji i współdziałania "kupców".
      Gdzie te parkingi, o których głośno było przy okazji powstania Stowarzyszenia kupców? Gdzie te promocje i akcje, poza kilkoma kuponami rabatowymi na początku; gdzie te akcje marketingowe?
      No i najważniejsze: czemu w lecie prawie wszystkie sklepy są zamknięte w niedziele? Znowu jako eksperyment (jak z wydłużeniem pracy w soboty) nastąpi to w zimie, po czym zakończy się, bo (dziwnym trafem!) nie będzie chętnych?

      Tymczasem oferta handlowa ulicy Piotrkowskiej ubożeje. Nie powstaje w tym czasie wiele w zamian, jak np. kawiarni, ciekawych miejsc do spędzania czasu (żeby nie powiedzieć pubów) itd....
      • Gość: kas Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.08.05, 10:42
        To prawda Pietryna marnieje w oczach!!! A co robi Fundacja ulicy Piotrkowskiej?
        Jak zwykle jest to tylko szumna nazwa!I pewnie ktos na tym nieźle zarabia!
        Szkoda!
        • geograf Re: Na zakupy nie do Warszawy 17.08.05, 10:49
          To już nie chodzi o to, czy ktoś i ile na tym zarabia, czy nie.
          Tyle razy mówiło się o ponownym określeniu sie Piotrkowskiej. Czym ona ma być po otwarciu Manufaktury. Jakoś nie widzę/nie słyszę (choć-tu przyznaję rację-może tak być z powodu mojego zamieszkiwania poza Łodzią) debat, rozmow, czy chocby pomysłów na nowa tożsamość Piotrkowskiej.
          Czy ma ona nadal być długą nhandlową ulicą, czy schodzimy w rejony usług. Jeśli tak, to jakich, bo raczej z kolejnych banków, fryzjerów i szkół językowych, nie utrzyma ona opinii i magii miejsca.
      • superkulfon Ale o co chodzi i czyja to wina 17.08.05, 13:05
        Ostatnio poszedlem po pracy zrobic zakupy na piotrkowskeij. Zaczalem od
        pizzerni bo chyba to normalne ze po pracy trzeba najpierw zjesc. Byla 17:30 gdy
        wszedlem do pierwszego sklepu. Do drugiego juz nie dalem rady bo byl zamkniety.
        Czy to centra handlowe sa temu winne!!!????
      • Gość: soboty i niedziele Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: *.toya.net.pl 17.08.05, 13:32
        chciałem tylko nadmienić, że w krajach cywilizowanyuch sklepy po południu w
        sobotę i przez całą niedzielę są zamnknięte na głucho. Można za to iść do kina,
        teatru, Zoo, knajpy itd. Albo na spacer.
        Tylko w naszym dziwnym kraju weekend to najlepsza pora na zakupy. (może dlatego
        że większość z nas pracuje nie 38 godz./tyg. jak w innych krajach tylko ponad
        50/tyg).
        Ale to nie jest normalne. Tyle że nam się tak wydaje bo karmieni filmami klasy D
        uważamy że tak wygląda cywilizacja - w Galerii(Łódź)albo w Arkadii (Wawa) w
        niedzielę....
        • Gość: Wilczy Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: *.man.lodz.pl 17.08.05, 14:06
          > chciałem tylko nadmienić, że w krajach cywilizowanyuch sklepy po południu w
          > sobotę i przez całą niedzielę są zamnknięte na głucho.

          Oj, nie wszedzie... Dwa lata temu byłem w Kopenhadze i zaskoczyły mnie godziny
          otwarcia sklepów w centrum (ich najbardziej znany deptak - Stroget?). Właśnie w
          soboty były czynne wyraźnie dłużej niż w tygodniu! Chyba w tygodniu do 18-tej, a
          w sobotę do 20-tej. Jak było w niedzielę nie pamiętam.

          Ciekaw jestem, jak jest w innych krajach?
          • Gość: aloha Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: *.retsat1.com.pl 17.08.05, 15:35
            tak jak napisalem nizej - USA, Francja, Wlochy - w weekendowe wieczory mnostwo
            osob spedza czas na zakupach polaczonych z wizyta w kinie, restauracji, etc.
            Wlasnie wtedy w sklepach sa najwieksze tlumy
        • Gość: aloha Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: *.retsat1.com.pl 17.08.05, 15:29
          przepraszam, ale o jakich ty krajach mowisz???? to co wlasnie odroznia kraje,
          jak to napisales cywilizowane, od naszego to wlasnie ruch w sklepach i na
          ulicach nie tylko po poludniu ale takze, a moze przede wszystkim w weekendowe
          wieczory. aha - i nie pisze tego na podstawie filmow, ale wlasnych doswiadczen
          i obserwacji.
          • Gość: inne kraje Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: *.toya.net.pl 17.08.05, 15:33
            W Niemczech, W.Brytanii, Austrii, Skandynawii, Hiszpanii Frnacji, Włoszech jak
            chcesz robić zakupy to na stacji benzynowej albo w małych osiedlowych
            sklepikach. W tygodniu handel pracuje długo - do 21-22, ale w sobotę krótko bo
            do 15-16 a w niedzielę wcale.
            Na Starówkach owszem - sklepy z pamiątkami dla turystów są otwarte niemal non stop.
            • Gość: aloha Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: *.retsat1.com.pl 17.08.05, 15:39
              we Francji i Wloszech bylem i mam inne doswiadczenia. przyznaje jednak, ze to
              byly duze miasta, badz miasteczka turystyczne - nie wiem jak to wyglada na
              prowincjii
        • Gość: predator Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 23:51
          Niestety musimy nadgonić 50 lat komuny i dlatego pracujemy dłużej niż 38 godzin
          w tygodniu. Piotrkowska nie ma szans jako ulica handlowa,w Galerii wszystko
          jest pod jednym dachem i tak samo będzie w Manufakturze. Przyszłość
          Piotrkowskiej to ładne kamienice, urzędy, banki, restauracje, kluby fitness,
          ale zero handlu.Ja tez tylko mam czas na zakupy w niedzielę, takie czasy.
    • Gość: Marcin R NARESZCIE KONIEC WYJAZDOW DO W-WY!!! IP: *.toya.net.pl 17.08.05, 16:14
      Nareszcie Łódź budzi sie z zascianka miast europejskich, miło patrzeć jak
      rozwija sie pod kazdym względem. Koniec z przymusowymi zakupami zagranica i
      Warszawie!
    • Gość: agila z IKEA mozna zamowic transport 350pln /bt IP: *.retsat1.com.pl 17.08.05, 20:49
    • Gość: centrummiasta Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: 80.51.0.* 17.08.05, 21:13
      Niedawno władze chwaliły się wybudowaniem nowego bloku na osiedlu Janów.
      Zapowiedziały, że w ciągu najbliższych lat powstanie następne 800 mieszkań. Nie
      dziwcie się, że centrum umiera, jeśli wyprowadza się stosunkowo dobrze
      sytuowanych ludzi na pogranicze wsi. Wszędzie w Europie w centrum mieszka klasa
      średnia lub elita. A w Łodzi w centrum mieszkają same "chlorki". Stąd bierze
      się problem społeczny, problem bezpieczeństwa, handlu itp.

      URBANISTYKA-JEDNA Z NAJBARDZIEJ PRZYDATNYCH DZIEDZIN W PLANOWANIU ROZWOJU
      MIASTA SIĘ KŁANIA.

      I poprzez błędy w urbanistyce centrum Łodzi zginie. Brak budownictwa w centrum,
      brak parkingów powoduje brak klienta.

      Taka jest kochani internauci prawda.

      Łódź teraz pragnie przebardzo lotniska. Wszyscy mówią o malowaniu pasów na
      przedłużonym pasie, budowie tymczasowej budki terminalu, a ile głosów jest o
      komunikacji z tym miejscem, o obwodnicy S14 i połączeniu lotniska z tą drogą.
      Cisza.
      Jeszcze raz powtórzę. URBANISTYKA!!!!!
      • Gość: predator Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 23:55
        Zgadzam się całkowicie.
      • Gość: Ingo Re: Na zakupy nie do Warszawy IP: 213.17.170.* 18.08.05, 07:58
        Masz rację
Inne wątki na temat:
Pełna wersja