organizator2
28.08.02, 20:55
sc...
Wczoraj w trakcie koncertu grupy Cool Kids Of Death z rzekomo strzezonej
garderoby zniknely 2 telefony komorkowe i discman nalezacy do czlonkow grupy
(dostep do miejsca miala tylko obsluga klubu). Osobom z publicznosci
skradziono min. plecak. Gdy przyjechal patrol policji spod klubu zaczely
odjezdzac w ekspresowym tempie samochody (BMW, Audi) z ich szerokokarkimi
kierowcami i pasazerami (ochrona&friends). Wlasciciel umywa rece: cyt. "Ma to
w dupie". Ochrona do placzacej dziewczyny, ktorej ktos zabral plecak z
telefonem, pieniedzmi, kluczami, dokumentami: "Zamknij sie glupia kurwo".
Policja kaze czekac do 5 rano na "dochodzeniowke" - absurd.
Miejsce ku przestrodze dla imprezowiczow!