Głośna impreza w pobliżu zoo

30.08.02, 01:26
Ja wszystko jestem w stanie zrozumieć, ale czasem dajcie troszkę
luzu i raz na kilka lat dajcie pohałasować

PS Wybieram się, ktoś jeszcze?
    • petter Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 01:28
      Zadam moje ulubione pytanie:-)

      Ale o co chodzi?

      peter
      • hubar Do Petera 30.08.02, 01:30
        Ten wątek jest komentarzem do artykułu...

        Wystarczy wcisnąć i ... o już wiadomo :-)
        • petter Re: Do Petera 30.08.02, 01:35
          OK,niestety ten zlamany kwadracik umknal mej uwadze:-)

          peter
          • kropka. Re: Do Petera 30.08.02, 01:49
            Nie masz racji. Pomijam spokój zwierząt. Ale jesli przerażone słonice rozwalą
            ogrodzenie, czy ktoś je zatrzyma? Widziałeś kiedyś na filmie spanikowane słonie?
            Przecież ani fosa, ani mury nie będą dla nich żadną przeszkodą, a ludzie blisko
            i nie wszyscy trzeźwi, jak znam zycie.
            pozdrawiam
            • geograf Re: Do Petera 30.08.02, 10:36
              Przede wszystkim ta muszla koncertowa nie przylega bezpośrednio do Zoo, jest jeszcze trochę drzew.

              Poza tym- a czy słonic i innych "drażliwych" zwierząt nie można zamknąć na kilka godzin w pomieszczeniach??
              • jasam Re: Do Petera 30.08.02, 13:38
                geograf napisał:

                > Poza tym- a czy słonic i innych "drażliwych" zwierząt nie można zamknąć na
                kilka godzin w pomieszczeniach??

                A dlaczego i kto zapłaci za dodatkową pracę ? Organizatorzy hałasu ?
                Oni robią koncert, mają zezwolenia i co im tam ?

                Jest taki slogan:
                Działaj lokalnie - myśl globalnie

                pozdr.
                • geograf Re: Do Petera 30.08.02, 14:12
                  to może po prostu lepiej zwierzeta wczesniej wprowadzić do legowisk??
    • pan_tomas Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 12:32
      Miało być w lunaparku... nie, bo ogródek jordanowski i banda rozwydrzonej
      młodzieży go zniszczy
      Ma być koło zoo... nie, bo zwierzątka
      Na Piotrkowskiej... nie, bo mieszkańcy

      --
      ex Łodzian
      • zamek Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 12:51
        Jeżeli o mnie chodzi, to imprezy hip-hopowe mogłyby się w
        ogóle nie odbywać. Muzyka kończy się tam, gdzie od hałasu
        zaczynają boleć uszy, a od świateł oczy.
        Inna strona medalu - ongiś robiliśmy z Szytenchelmem na
        terenie ZOO lekki bałagan pod nazwą "Dzień Tuwima". Nawet
        nieco hałasowaliśmy, ale w takim stopniu, żeby zwierzakom
        nie zaszkodzić - wszystko było cały czas konsultowane z
        dyrekcją ogrodu (która, na marginesie, po trzeciej czy
        czwartej naszej jakiejś prośbie miała nas dość, ale to
        już inna para kaloszy).
        Chyba można było się dogadać i wziąć pod uwagę wszystkie
        okoliczności. Ten koncert powinien odbyć się gdzie indziej.
        • pan_tomas Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 12:53
          Po pierwsz nie jset impreza hip-hopowa. Gra Sonic Trip z resztą pod patronatem
          Prezydenta Łodzi
          Po drugie impreza miała być w Łunaparku, ale... patrz post wyżej
          • zamek poprawiam początek mojego postu 30.08.02, 12:58
            "Jeżeli o mnie chodzi, to głośne imprezy taneczne"... a
            dalej jak wyżej.
            Pozdrawiam
            • geograf Re: poprawiam początek mojego postu 30.08.02, 13:32
              ale faktem jest Zamku, że to inny rodzaj muzyki i towarzystwa...;)

              pozdrawiam :)
          • jasam Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 13:44
            pan_tomas napisał(a):

            > Gra ..... z resztą pod patronatem Prezydenta Łodzi

            Tym większy wstyd za brak koordynacji wydających zezwolenia i udzielających
            patronatu.
            Impreza pod patronatem Prezydenta budzi kontrowersje w Magistracie.
            Cos tu nie tak.
            pozdr.
          • princepolo Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 15:45
            Momento...
            Gdzie ZOO a gdzie lunapark?!?
            W tym ostatnim, ze względu na bezpieczną odległość
            może się odbywać każdy koncert - tak myślę!
            Ale dlaczego np. nie zorganizować koncertów w... Parku 3-Maja,
            od strony NICIARKI jest fajna(sic!) góra, w głębi niewykorzystana estrada etc.
            Marzy mi się koncert Pink Floyd na takiej górze, ech!
            • dzekil Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 31.08.02, 22:49
              Albo np. na terenie "Kolejarza" - to przecież w pobliżu. A poza tym mamy
              jeszcze kilka innych muszli koncertowych, np. w Poniatowskim.b Czemu tak sie
              uparli na to Zdrowie?

              Dżekil <><
    • Gość: olus Re: Głośna impreza w pobliżu zoo IP: *.bremultibank.com.pl 30.08.02, 13:33
      No tak, jak mieszkańcy Piotrkowskiej protestują, to często ich
      protesty dają jakieś efekty (choć nie zawsze rzecz jasna) i ktoś
      lituje się nad nimi i pozwala im mieszkać w ciszy i spokoju. A
      jak chodzi o zwierzęta w zoo, to już nikt nie zwraca uwagi. A
      zwierzę to też żywe stworzenie wcale nie gorsze od człowieka i
      co ? im nie należy sie spokój i cisza jeśli tego potrzebują ???
      Stanowczo jestem za przeniesieniem tego cholernego koncertu !
      Co, nie ma w Łodzi innej muszli koncertowej ???
      • pan_tomas Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 13:53
        Bardzo dobre miejsce było w Lunaparku. Ale wydzial ochrony środowiska
        stwierdził, że młodzież będzie niszczyć drzewa i zabawki w ogrodzie
        jordanowskim... i przeniósł imprezę do muszli koncertowej.
        • kropka. Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 14:27
          Niezłym miejscem byłby park Julianowski. Czy jest tam nadal muszla koncertowa?
          Podtrzymuję swoje zdanie, że jeśli jest cień groźby, że można zdenerwować
          dzikie zwierzęta, to należy przenieść imprezę. Przede wszystkim ze względu na
          bezpieczeństwo ludzi. Wyobraźmy sobie wkurzonego słonia lub hipopotama, który
          miota się po klatce. Opiekun będzie chciał go uspokoić, ale słoń trzaśnie go
          trąbą lub rozdepcze. Co potem? Organizatorzy złożą kondolencje rodzinie? A może
          artyści zagrają na jego pogrzebie? Czy ktoś o tym pomyślał?
          • Gość: obSERVER Re: Głośna impreza w pobliżu zoo IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 31.08.02, 22:35
            A ja bym te co dziksze zwierzątka WYPUŚCIŁ na ten koncert!
            Niech też, biedactwa :o( mają jakąś frajdę!!!
          • dzekil Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 31.08.02, 22:51
            Oczywiście, że jest i była by bardzo dobrym miejscem na taką imprezę - z dala
            od osiedli mieszkaniowych, dojazd tramwajem jest OK.

            Dżekil <><
      • geograf Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 14:14
        przede wszystkim jest już za późno na odwołanie a tym bardziej przełożenie miejsca imprezy.

        Można było jeszcze zorganizować coś takiego w parku Mickiewicza na Julianowie...
        Ale tutaj chodziło o bliskość centrum miasta.
    • blenda Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 14:19
      Uwazam że nie można przesadzac, w muszli od czasu do czasu juz nie raz byly
      urzadzane zabawy z muzyka i problemu wiekszego nie bylo. a po za tym to jest
      chyba w takie odleglosci ze nasze sloniatka sie nie zdenerwuja, no chyba ze im
      sie spodoba i beda chcialy isc potanczyc pod muszle, wtedy moze byc problem;)))
      • pan_tomas Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 14:25
        Drogowcy będą musieli znów łatać Konstantynowską, a formacj sonic trip zmienia
        nazwę na SŁONIK TRIP!
    • ixtlilto Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 31.08.02, 22:29
      Kto się wybrał i przekaże info o stanie zwierząt w ZOO? ;)
      • geograf jak było?? 31.08.02, 23:30
        HuBar- jak było??

        Kto jeszcze był??
        • hubar Oj było było 01.09.02, 00:57
          Aleee jazda!!!!!!!!!!!
          Było świetnie! Kto nie był niech żałuje!
          Głośność muzyki była wspaniała, ale wątpie aby "komuś" w zoo przeszkadzało.
          Odgłosy imprezy przy zoo były takie że osoby rozmawiające robiły więcej hałasu.

          Oby więcej takich imprez. Brawo Sonic!
          A wszystkich malkontentów mam w ...
          • kropka. Re: Oj było było 01.09.02, 01:45
            hubar napisał:

            > A wszystkich malkontentów mam w ...
            Dziękuję

            > HuBar pozdrowy
            kropka. pozdrawiam
          • zamek Re: Oj było było 01.09.02, 17:44
            hubar napisał:

            > A wszystkich malkontentów mam w ...
            Cóż, albo:
            - czegoś się o sobie dowiedziałem, albo
            - HuBar, uważaj trochę na słowa.
            Anyway fajnie jest być z Kropką. w jednej drużynie, nawet
            w takich okolicznościach.
            • Gość: MarcinK Re: Oj było było IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.02, 20:57
              Witam

              Nie zdążyłem się dopisać ale w pełni popieram Kropkę, Zamka i Jasama.
              Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do Waszej drużyny.

              Pozdrawiam, MarcinK
          • jasam Re: Oj było było 01.09.02, 20:29
            hubar napisał:

            > Aleee jazda!!!!!!!!!!!
            > A wszystkich malkontentów mam w ...

            I to jest przykład jak decybele oddziaływują na mózg.
            A i dziwić sie nie ma co, że malkontenci mają w dupie amatorów głośnej muzyki.
            pozdr.
            • hubar Do Kropki, Zamka, Jasama 01.09.02, 20:54
              Szkoda że to właśnie Wy zareagowaliście na to co napisałem. Ale tak
              podsumowując to ja się pytam: byliście tam? Wiecie jak "głośno" było w Zoo?
              Jeśli tak to podtrzymuje (niestety) to co napisałem, bo to jakiś dziwny przejaw
              robienia "z igły widły".
              Jeśli nie to poczytahjcie opinie ludzi i troszkę pokory proszę.
              Nie wygłaszam sondów jaka muzyka jest dobra a jaką "powinno się zakazać" (jak
              to niektórzy sugerowali).
              • zamek Przykro mi, Prezesie, ale będzie trochę cierpko 01.09.02, 21:55
                hubar napisał:

                > Szkoda że to właśnie Wy zareagowaliście na to co
                napisałem.
                Zabrzmiało to tak, jak gdybyś wolał, aby zareagował kto
                inny. Być może to tylko niezręczność, ale dość dotkliwa.
                Ale tak
                > podsumowując to ja się pytam: byliście tam? Wiecie jak
                "głośno" było w Zoo?
                Nie byłem ani na koncercie, ani w ZOO w tym samym czasie
                i mogę się tylko cieszyć z tego, że moje obawy były płonne.
                > Jeśli tak to podtrzymuje (niestety) to co napisałem, bo
                to jakiś dziwny przejaw robienia "z igły widły". Jeśli
                nie to poczytahjcie opinie ludzi i troszkę pokory proszę.
                Jak powyżej. Aczkolwiek Ty, Hubercie, prosisz o pokorę, a
                sam masz ludzi o poglądach innych niż Twoje..., sam
                napisałeś gdzie. Pozostawiam to do rozważenia w Twoim
                sumieniu.
                > Nie wygłaszam sondów jaka muzyka jest dobra a jaką
                "powinno się zakazać" (jak to niektórzy sugerowali).
                Poczytałem sobie wnikliwie cały wątek i nie znalazłem
                takiego sformułowania. Ale załóżmy, że nożyce rozdzwonią
                się na moim stole - zacytuję: "Jeżeli o mnie chodzi, to
                imprezy hip-hopowe [potem poprawiłem na "głośne taneczne"
                - przyp. mój] mogłyby się w ogóle nie odbywać. Muzyka
                kończy się tam, gdzie od hałasu zaczynają boleć uszy, a
                od świateł oczy. (...)" Zauważ zwroty "Jeżeli o mnie
                chodzi" i "mogłyby". Żadnym słowem nie sugeruję, że
                chciałbym czegoś komuś zakazać. Ot, po prostu, nie są to
                imprezy, które by mnie interesowały i z tego względu dla
                mnie może ich równie dobrze nie być. Ale TYLKO w takim
                aspekcie. Osobiście cieszę się bardzo, że Ty i inni
                świetnie się bawiliście i że nie było żadnych reperkusji
                w ZOO. Jeszcze glossa: jak sam pamiętasz, mimo wielu
                decybeli w "Riff Raffie" ja również bawiłem się
                doskonale, ale było to miejsce naturalne dla tego rodzaju
                (i tej głośności) muzyki i tam jej obecność nie wzbudza
                żadnych moich wątpliwości.
                Twoja odpowiedź cyb0rgowi niestety potwierdza "analny"
                wydźwięk poprzednich. Owszem, ironię i umiejętność
                celnego szyderstwa szanuję, jednak jeżeli chciałeś, aby
                inaczej myślący poczuli się dotknięci, tym razem udało Ci
                się jeszcze lepiej, niż za poprzednim. Nawet jeżeli
                rozumiem intencje - uwiarygodnienie własnych racji - przy
                okazji po prostu szydzisz z tych, którzy uważają Cię za
                dobrego kompana, kolegę czy przyjaciela. Nic nie jest
                wieczne, Hubercie, a przez nierozwagę więcej się traci,
                niż zyskuje. Pomyśl o tym i zanim odpowiesz, przeczytaj
                dokładnie Twoją sentencję z sygnaturki.
                >
                • hubar Re: Przykro mi, Prezesie, ale będzie trochę cierp 01.09.02, 22:14
                  zamek napisał:

                  > Zabrzmiało to tak, jak gdybyś wolał, aby zareagował kto
                  > inny. Być może to tylko niezręczność, ale dość dotkliwa.
                  --Każdy rozumie jak chce...

                  > Ale tak
                  > > podsumowując to ja się pytam: byliście tam? Wiecie jak
                  > "głośno" było w Zoo?
                  > Nie byłem ani na koncercie, ani w ZOO w tym samym czasie
                  > i mogę się tylko cieszyć z tego, że moje obawy były płonne.
                  --No to fajnie, tylko po co było tyle szumu?

                  > > Jeśli tak to podtrzymuje (niestety) to co napisałem, bo
                  > to jakiś dziwny przejaw robienia "z igły widły". Jeśli
                  > nie to poczytahjcie opinie ludzi i troszkę pokory proszę.
                  > Jak powyżej. Aczkolwiek Ty, Hubercie, prosisz o pokorę, a
                  > sam masz ludzi o poglądach innych niż Twoje..., sam
                  > napisałeś gdzie. Pozostawiam to do rozważenia w Twoim
                  > sumieniu.
                  --Łapiemy się za słówka? No to proszę mi powiedzieć co napisałem? Gdzie mam
                  malkontentów?

                  > Jeszcze glossa: jak sam pamiętasz, mimo wielu
                  > decybeli w "Riff Raffie" ja również bawiłem się
                  > doskonale, ale było to miejsce naturalne dla tego rodzaju
                  > (i tej głośności) muzyki i tam jej obecność nie wzbudza
                  > żadnych moich wątpliwości.
                  --Przepraszam, a w jakim celu zbudowano ten amfiteatr?

                  > Twoja odpowiedź cyb0rgowi niestety potwierdza "analny"
                  > wydźwięk poprzednich. Owszem, ironię i umiejętność
                  > celnego szyderstwa szanuję, jednak jeżeli chciałeś, aby
                  > inaczej myślący poczuli się dotknięci, tym razem udało Ci
                  > się jeszcze lepiej, niż za poprzednim. Nawet jeżeli
                  > rozumiem intencje - uwiarygodnienie własnych racji - przy
                  > okazji po prostu szydzisz z tych, którzy uważają Cię za
                  > dobrego kompana, kolegę czy przyjaciela. Nic nie jest
                  > wieczne, Hubercie, a przez nierozwagę więcej się traci,
                  > niż zyskuje. Pomyśl o tym i zanim odpowiesz, przeczytaj
                  > dokładnie Twoją sentencję z sygnaturki.
                  --Bardzo pompatycznie to zabrzmiało, ale mówiąc że dla Ciebie to tylko hałas,
                  że mogłoby nie istnieć inne rodzaje muzyki to nie szyderstwo? Moja odpowiedz
                  Cyb0rgowi nie jest prawdziwa? Nie zostajesz przy swoim? Jestem pewien że jak
                  bedzie następna impreza koło ZOO z tym rodzajem muzyki, to też bedziecie
                  protestować.
                  Mówisz do mnie że przez nierozwagę mogę coś stracić. Czy mówisz to z
                  doświadczenia? (ały czas mówimy o Forum mam nadzieje)

                  Z premedytacją taką sygnaturkę obrałem, nie musisz mi przypominać co tam jest
                  napisane.
                  • zamek Re: Przykro mi, Prezesie, ale będzie trochę cierp 01.09.02, 22:55
                    hubar napisał:
                    > > Ale tak
                    > > > podsumowując to ja się pytam: byliście tam? Wiecie jak
                    > > "głośno" było w Zoo?
                    > > Nie byłem ani na koncercie, ani w ZOO w tym samym czasie
                    > > i mogę się tylko cieszyć z tego, że moje obawy były
                    płonne.
                    > --No to fajnie, tylko po co było tyle szumu?
                    Ano dlatego było, że:
                    - nie skonsultowano się z ogrodem;
                    - nie znaliśmy ewentualnych konsekwencji takiego koncertu
                    dla zwierząt, za to wiedzieliśmy o uprzednich
                    nieciekawych skądinąd przypadkach.
                    > > > Jeśli tak to podtrzymuje (niestety) to co napisałem, bo
                    > > to jakiś dziwny przejaw robienia "z igły widły". Jeśli
                    > > nie to poczytahjcie opinie ludzi i troszkę pokory proszę.
                    > > Jak powyżej. Aczkolwiek Ty, Hubercie, prosisz o pokorę, a
                    > > sam masz ludzi o poglądach innych niż Twoje..., sam
                    > > napisałeś gdzie. Pozostawiam to do rozważenia w Twoim
                    > > sumieniu.
                    > --Łapiemy się za słówka? No to proszę mi powiedzieć co
                    napisałem? Gdzie mam
                    > malkontentów?
                    Postawiłeś wielokropek. Zechcesz go zamienić na to, co
                    miałeś na myśli? Ja nie wiem, co to miało być, ale Ty -
                    jako autor - z pewnością. Jeżeli wydawało mi się źle
                    (myślałem o słowie "dupie"), to serdecznie przepraszam za
                    opaczne przypuszczenia.
                    > a w jakim celu zbudowano ten amfiteatr?
                    Przypuszczam, że celem plenerowego wykonywania muzyki.
                    Należy jednak spytać - jak głośnej i co powstało
                    wcześniej: zoolog czy amfiteatr.
                    > > Twoja odpowiedź cyb0rgowi niestety potwierdza "analny"
                    > > wydźwięk poprzednich. Owszem, ironię i umiejętność
                    > > celnego szyderstwa szanuję, jednak jeżeli chciałeś, aby
                    > > inaczej myślący poczuli się dotknięci, tym razem udało Ci
                    > > się jeszcze lepiej, niż za poprzednim. Nawet jeżeli
                    > > rozumiem intencje - uwiarygodnienie własnych racji - przy
                    > > okazji po prostu szydzisz z tych, którzy uważają Cię za
                    > > dobrego kompana, kolegę czy przyjaciela. Nic nie jest
                    > > wieczne, Hubercie, a przez nierozwagę więcej się traci,
                    > > niż zyskuje. Pomyśl o tym i zanim odpowiesz, przeczytaj
                    > > dokładnie Twoją sentencję z sygnaturki.
                    > --Bardzo pompatycznie to zabrzmiało
                    Nie zauważyłem, ale to subiektywna obserwacja. Moze
                    raczej poważnie - taki był mój zamysł.
                    > ale mówiąc że dla Ciebie to tylko hałas,
                    > że mogłoby nie istnieć inne rodzaje muzyki to nie
                    szyderstwo?
                    Nie, to tylko i wyłącznie stwierdzenie moich upodobań czy
                    też raczej ich braku. W ramach przykładu szyderstwa
                    odsyłam Cię do Twojego tekstu o sieczce.
                    > Moja odpowiedz Cyb0rgowi nie jest prawdziwa? Nie
                    zostajesz przy swoim?
                    Zatem przyjmij do wiadomości, że nie zostaję. Napisałem
                    wyraźnie, iż cieszy mnie, że koncert nie miał przykrych
                    konsekwencji dla pupilów ZOO. Pewnie wolałbym, aby odbył
                    się w miejscu nie budzącym wątpliwości, ale nie zamierzam
                    polemizować z faktami. Skoro miejsce się sprawdziło i
                    koncert o takiej intensywności brzmienia, jak na "Sonic
                    Trip" nie przeszkadzał, nie będę czynił wstrętów przed
                    następnymi.
                    > Jestem pewien że jak bedzie następna impreza koło ZOO z
                    tym rodzajem muzyki, to też bedziecie protestować.
                    Chyba wyjaśniłem to powyżej, choć nie rozumiem, czemu
                    jesteś pewien czegoś, co dotyczy mnie, a nie Ciebie oraz
                    z jakiego powodu zacząłeś się do mnie zwracać w liczbie
                    mnogiej. Nikogo tu nie reprezentuję, mówię za siebie.
                    > Mówisz do mnie że przez nierozwagę mogę coś stracić.
                    Czy mówisz to z doświadczenia? (ały czas mówimy o Forum
                    mam nadzieje)
                    Mówię to na podstawie zarówno moich, jak i cudzych
                    doświadczeń. Słowa umieją boleć, a spontaniczność nie
                    zawsze dobrze doradza. A ponieważ człowiek na forum i
                    człowiek "w realu" to ta sama osoba, więc niestety mam na
                    myśli nie tylko forum. Nie chciałbym się kłócić o
                    głupstwa; szukam tu przyjaźni, a przynajmniej mądrej
                    dyskusji, nie zaś konfrontacji; także za pomocą tego i
                    poprzedniego postu.
                    > Z premedytacją taką sygnaturkę obrałem, nie musisz mi
                    przypominać co tam jest napisane.
                    Bardzo się cieszę, że pamiętasz. :)
                    >
                    • hubar Re: Przykro mi, Prezesie, ale będzie trochę cierp 01.09.02, 23:15
                      zamek napisał:

                      > > --No to fajnie, tylko po co było tyle szumu?
                      > Ano dlatego było, że:
                      > - nie skonsultowano się z ogrodem;
                      > - nie znaliśmy ewentualnych konsekwencji takiego koncertu
                      > dla zwierząt, za to wiedzieliśmy o uprzednich
                      > nieciekawych skądinąd przypadkach.
                      --Nie za bardzo wiem co masz na myśli. Ale jakoś mi się wydaje, wręcz mam
                      pewnośc że tramwaje jeżdżące nieopodal robią więcej hałasu i wieksze wibracje.

                      > > --Łapiemy się za słówka? No to proszę mi powiedzieć co
                      > napisałem? Gdzie mam malkontentów?
                      > Postawiłeś wielokropek. Zechcesz go zamienić na to, co
                      > miałeś na myśli? Ja nie wiem, co to miało być, ale Ty -
                      > jako autor - z pewnością. Jeżeli wydawało mi się źle
                      > (myślałem o słowie "dupie"), to serdecznie przepraszam za
                      > opaczne przypuszczenia.
                      --Nie lubie tego stwierdzenia. Zdecydowanie nie jestem zwolennikiem
                      umieszczanie czegokolwiek (nie mówiąc już o kimkolwiek) w dupe, zwłaszcza mojej.
                      Ja raczej miałem na myśli słowo "gdzieś". Pewnie mi zarzucisz że to to samo,
                      ale zaznaczam cytując: "to subiektywna ocena i odczucia"

                      > > a w jakim celu zbudowano ten amfiteatr?
                      > Przypuszczam, że celem plenerowego wykonywania muzyki.
                      > Należy jednak spytać - jak głośnej i co powstało
                      > wcześniej: zoolog czy amfiteatr.
                      --Czemu głośność ma aż takie znaczenie? Dla mnie amfiteatr jest dla wykonawców
                      muzyki. Teatr do wystawień muzyki. Kino do wyświetlania filmów. Ma znaczenie
                      jakie?



                      > > Moja odpowiedz Cyb0rgowi nie jest prawdziwa? Nie
                      > zostajesz przy swoim?
                      > Zatem przyjmij do wiadomości, że nie zostaję. Napisałem
                      > wyraźnie, iż cieszy mnie, że koncert nie miał przykrych
                      > konsekwencji dla pupilów ZOO. Pewnie wolałbym, aby odbył
                      > się w miejscu nie budzącym wątpliwości, ale nie zamierzam
                      > polemizować z faktami. Skoro miejsce się sprawdziło i
                      > koncert o takiej intensywności brzmienia, jak na "Sonic
                      > Trip" nie przeszkadzał, nie będę czynił wstrętów przed
                      > następnymi.
                      --Dziękuję

                      > > Jestem pewien że jak bedzie następna impreza koło ZOO z
                      > tym rodzajem muzyki, to też bedziecie protestować.
                      > Chyba wyjaśniłem to powyżej, choć nie rozumiem, czemu
                      > jesteś pewien czegoś, co dotyczy mnie, a nie Ciebie oraz
                      > z jakiego powodu zacząłeś się do mnie zwracać w liczbie
                      > mnogiej. Nikogo tu nie reprezentuję, mówię za siebie.
                      --I niech tak zostanie, niemniej nie bądź takim "egoistą" i nie uważaj że
                      pisałem tylko do Ciebie , ale do przeciwników.

                      > > Mówisz do mnie że przez nierozwagę mogę coś stracić.
                      > Czy mówisz to z doświadczenia? (ały czas mówimy o Forum
                      > mam nadzieje)
                      > Mówię to na podstawie zarówno moich, jak i cudzych
                      > doświadczeń. Słowa umieją boleć, a spontaniczność nie
                      > zawsze dobrze doradza. A ponieważ człowiek na forum i
                      > człowiek "w realu" to ta sama osoba, więc niestety mam na
                      > myśli nie tylko forum. Nie chciałbym się kłócić o
                      > głupstwa; szukam tu przyjaźni, a przynajmniej mądrej
                      > dyskusji, nie zaś konfrontacji; także za pomocą tego i
                      > poprzedniego postu.
                      --Tak to ta sama, a spontanicznośc zo zaleta ludzi młodych... czasem niestety.
          • Gość: cyb0rg Re: Oj było było IP: *.mov.pl 01.09.02, 20:47
            bylem w ZOO, juz podczas trwania imprezy. i musze przyznac, ze ktos zrobil
            wiele (sic!) halasu o nic, gdyz w ZOO naprawde impreza nie byla slyszalna
            bardziej niz np tramwaje na Konstantynowskiej.

            pozdrawiam
            • hubar Re: Oj było było ;-) 01.09.02, 21:02
              Niemożliwe!! Oj chyba było tak głośno że i Tobie decybele zrobiły sieczkę z
              mózgu.
              Z resztą Ci którzy tam nie byli, ale sprzeciwiali się imprezie, i tak zostaną
              przy swoim.
              • geograf Re: Oj było było ;-) 01.09.02, 22:12
                HuBar- Zamek miał rację...
                po co specjalnie ironizowałeś w tym momencie??

                Popieram Cię w całej rozciągłości w tym, że niektórzy ludzie robią wiele hałasu o nic, ale cyb0rg akurat w tym momencie równeiż popierał Twoje argumenty...

                pozdrawiam
                • hubar Re: Oj było było ;-) 01.09.02, 22:16
                  geograf napisał:

                  > Popieram Cię w całej rozciągłości w tym, że niektórzy ludzie robią wiele
                  hałasu o nic, ale cyb0rg akurat w tym momencie równeiż popierał Twoje
                  argumenty...
                  --Geo chyba źle odczytałeś to co napisałem. Mam nadzieje że Cyb0rg odczytał nie
                  tak dosadnie jak Ty.
            • princepolo Re: Oj było było 01.09.02, 21:31
              A wziąłeś pod uwagę fakt, że zwierzęta słyszą w trochę(?) innym pasmie niż Ty?
              Np. infradżwięki...
              Dlatego np. szczury (ale i słonie...) uciekają na długo przed trzęsieniem
              ziemi, o!
              Może tylko małpy (bez aluzji!) były zadowolone,
              bo i tak hip-hopy uprawiają na codzień! :)
              A co do samego koncertu i muzyki - nikt tutaj nie zakazywał wykonania!!!
              Spieramy się wszak o miejsce...
              Ale to już czas przeszły!

              . . .

              Śpiący nie mają racji...
              • hubar Re: Oj było było 01.09.02, 21:44
                princepolo napisał:

                > Może tylko małpy (bez aluzji!) były zadowolone,
                > bo i tak hip-hopy uprawiają na codzień! :)
                --Nie wiem, małpą nie jestem.
                Raz jeszcze, impreza nie była hip-hopowa!
          • princepolo Re: Oj było było 01.09.02, 21:37
            hubar napisał:

            > Oby więcej takich imprez. Brawo Sonic!

            Oby!!!
            Ale w różnych, niekoniecznie kontrowersyjnych miejscach!
            Dlaczego tylko Retka ma być - bo blisko! - uprzywilejowana?!?

            > A wszystkich malkontentów mam w ...

            Lokalizację w ... to ja sobie najzwyczajniej WYPRASZAM!
            Nawet, nie będąc malkontentem, o!

            • hubar Re: Oj było było 01.09.02, 21:42
              princepolo napisał:


              > Lokalizację w ... to ja sobie najzwyczajniej WYPRASZAM!
              > Nawet, nie będąc malkontentem, o!
              --A to ciekawe...
              Stwierdzenie "głodnemu chleb na myśli" jest może niesmaczne, ale pasuje.
            • geograf Re: Oj było było 01.09.02, 22:14
              princepolo napisał:

              > Oby!!!
              > Ale w różnych, niekoniecznie kontrowersyjnych miejscach!
              > Dlaczego tylko Retka ma być - bo blisko! - uprzywilejowana?!?

              Popieram:)
              To, że Retkinia to największe osiedle w Łodzi nie oznacza, że wszystko ma być w jej pobliżu ;)
              • maclorcan Re: Oj było było 01.09.02, 22:23
                geograf napisał:

                > Popieram:)
                > To, że Retkinia to największe osiedle w Łodzi nie oznacza, że wszystko ma być
                w
                > jej pobliżu ;)
                --Dlaczego?? Ja tam lubię mieć wszystko "pod ręką" :))))
            • dzekil Re: Oj było było 01.09.02, 23:22
              princepolo napisał:

              > hubar napisał:
              >
              > > Oby więcej takich imprez. Brawo Sonic!
              >
              > Oby!!!
              > Ale w różnych, niekoniecznie kontrowersyjnych miejscach!
              > Dlaczego tylko Retka ma być - bo blisko! - uprzywilejowana?!?

              Pewnie dlatego, że ludzie z Sonic Trip mieszkają głównie na Retkni...

              >
              > > A wszystkich malkontentów mam w ...
              >
              > Lokalizację w ... to ja sobie najzwyczajniej WYPRASZAM!
              > Nawet, nie będąc malkontentem, o!
              >

              Popieram!
    • jasam Do HuBara 01.09.02, 22:34
      Odezwały się 4 osoby, którym Twoje sformułowanie nie odpowiada. Jeżeli nie
      potrafisz sie przyznać do braku kultury w Twoim poście - trudno. Nie odwracaj
      tego na atak na koncert.

      mimo że byłem w gronie malkontentów i masz mnie w ....
      mimo wszystko pozdr.

      Na koncercie nie byłem ale mam prawo wyrażać obawy czy zwierzęta będą zagrożone.
      Sam wielokrotnie jesteś malkontentem w różnych sprawach potencjalnego
      zagrożenia w tematach związanych z Łodzią. I gdy to sie nie sprawdzi nikt nie
      wypisuje takich sformułowań.
      Zajrzałem na forum - ale na dziś zbrzydło mi. Wychodzę.
      Może jutro - omijając ten wątek - poczytam o innych tematach.
      • hubar Re: Do Jasama 01.09.02, 22:44
        jasam napisał:

        > Odezwały się 4 osoby, którym Twoje sformułowanie nie odpowiada. Jeżeli nie
        > potrafisz sie przyznać do braku kultury w Twoim poście - trudno. Nie odwracaj
        > tego na atak na koncert.
        --nie odwracam. Jeśli chodzi zaś o kulurę o już napisałem że ani razu nie
        napisałem tu i nieobraziłęm nikogo (jeśli tak ktoś to odczytałe to
        przepraszam).
        >
        > mimo że byłem w gronie malkontentów i masz mnie w ....
        > mimo wszystko pozdr.
        --No słucham w czym?

        > Na koncercie nie byłem ale mam prawo wyrażać obawy czy zwierzęta będą
        zagrożone.
        --Pewnie, ale czemu od razu zakładać że: Prezydent musiał coś zrobić nie tak,
        bo wydał zgodę i jeszcze objął patronat.

        > Sam wielokrotnie jesteś malkontentem w różnych sprawach potencjalnego
        > zagrożenia w tematach związanych z Łodzią. I gdy to sie nie sprawdzi nikt nie
        > wypisuje takich sformułowań.
        --Przykłady. Tak bardzo lubicie operować na przykładach, słucham.

        > Zajrzałem na forum - ale na dziś zbrzydło mi. Wychodzę.
        > Może jutro - omijając ten wątek - poczytam o innych tematach.
        --Serio Ci się dziwię. Zbrzydło Ci? hmmmm jedno sformuowanie, a tyle emocji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja