hubar 30.08.02, 01:26 Ja wszystko jestem w stanie zrozumieć, ale czasem dajcie troszkę luzu i raz na kilka lat dajcie pohałasować PS Wybieram się, ktoś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
petter Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 01:28 Zadam moje ulubione pytanie:-) Ale o co chodzi? peter Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Do Petera 30.08.02, 01:30 Ten wątek jest komentarzem do artykułu... Wystarczy wcisnąć i ... o już wiadomo :-) Odpowiedz Link Zgłoś
petter Re: Do Petera 30.08.02, 01:35 OK,niestety ten zlamany kwadracik umknal mej uwadze:-) peter Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Do Petera 30.08.02, 01:49 Nie masz racji. Pomijam spokój zwierząt. Ale jesli przerażone słonice rozwalą ogrodzenie, czy ktoś je zatrzyma? Widziałeś kiedyś na filmie spanikowane słonie? Przecież ani fosa, ani mury nie będą dla nich żadną przeszkodą, a ludzie blisko i nie wszyscy trzeźwi, jak znam zycie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: Do Petera 30.08.02, 10:36 Przede wszystkim ta muszla koncertowa nie przylega bezpośrednio do Zoo, jest jeszcze trochę drzew. Poza tym- a czy słonic i innych "drażliwych" zwierząt nie można zamknąć na kilka godzin w pomieszczeniach?? Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Do Petera 30.08.02, 13:38 geograf napisał: > Poza tym- a czy słonic i innych "drażliwych" zwierząt nie można zamknąć na kilka godzin w pomieszczeniach?? A dlaczego i kto zapłaci za dodatkową pracę ? Organizatorzy hałasu ? Oni robią koncert, mają zezwolenia i co im tam ? Jest taki slogan: Działaj lokalnie - myśl globalnie pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: Do Petera 30.08.02, 14:12 to może po prostu lepiej zwierzeta wczesniej wprowadzić do legowisk?? Odpowiedz Link Zgłoś
pan_tomas Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 12:32 Miało być w lunaparku... nie, bo ogródek jordanowski i banda rozwydrzonej młodzieży go zniszczy Ma być koło zoo... nie, bo zwierzątka Na Piotrkowskiej... nie, bo mieszkańcy -- ex Łodzian Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 12:51 Jeżeli o mnie chodzi, to imprezy hip-hopowe mogłyby się w ogóle nie odbywać. Muzyka kończy się tam, gdzie od hałasu zaczynają boleć uszy, a od świateł oczy. Inna strona medalu - ongiś robiliśmy z Szytenchelmem na terenie ZOO lekki bałagan pod nazwą "Dzień Tuwima". Nawet nieco hałasowaliśmy, ale w takim stopniu, żeby zwierzakom nie zaszkodzić - wszystko było cały czas konsultowane z dyrekcją ogrodu (która, na marginesie, po trzeciej czy czwartej naszej jakiejś prośbie miała nas dość, ale to już inna para kaloszy). Chyba można było się dogadać i wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności. Ten koncert powinien odbyć się gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_tomas Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 12:53 Po pierwsz nie jset impreza hip-hopowa. Gra Sonic Trip z resztą pod patronatem Prezydenta Łodzi Po drugie impreza miała być w Łunaparku, ale... patrz post wyżej Odpowiedz Link Zgłoś
zamek poprawiam początek mojego postu 30.08.02, 12:58 "Jeżeli o mnie chodzi, to głośne imprezy taneczne"... a dalej jak wyżej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: poprawiam początek mojego postu 30.08.02, 13:32 ale faktem jest Zamku, że to inny rodzaj muzyki i towarzystwa...;) pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 13:44 pan_tomas napisał(a): > Gra ..... z resztą pod patronatem Prezydenta Łodzi Tym większy wstyd za brak koordynacji wydających zezwolenia i udzielających patronatu. Impreza pod patronatem Prezydenta budzi kontrowersje w Magistracie. Cos tu nie tak. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
princepolo Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 15:45 Momento... Gdzie ZOO a gdzie lunapark?!? W tym ostatnim, ze względu na bezpieczną odległość może się odbywać każdy koncert - tak myślę! Ale dlaczego np. nie zorganizować koncertów w... Parku 3-Maja, od strony NICIARKI jest fajna(sic!) góra, w głębi niewykorzystana estrada etc. Marzy mi się koncert Pink Floyd na takiej górze, ech! Odpowiedz Link Zgłoś
dzekil Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 31.08.02, 22:49 Albo np. na terenie "Kolejarza" - to przecież w pobliżu. A poza tym mamy jeszcze kilka innych muszli koncertowych, np. w Poniatowskim.b Czemu tak sie uparli na to Zdrowie? Dżekil <>< Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olus Re: Głośna impreza w pobliżu zoo IP: *.bremultibank.com.pl 30.08.02, 13:33 No tak, jak mieszkańcy Piotrkowskiej protestują, to często ich protesty dają jakieś efekty (choć nie zawsze rzecz jasna) i ktoś lituje się nad nimi i pozwala im mieszkać w ciszy i spokoju. A jak chodzi o zwierzęta w zoo, to już nikt nie zwraca uwagi. A zwierzę to też żywe stworzenie wcale nie gorsze od człowieka i co ? im nie należy sie spokój i cisza jeśli tego potrzebują ??? Stanowczo jestem za przeniesieniem tego cholernego koncertu ! Co, nie ma w Łodzi innej muszli koncertowej ??? Odpowiedz Link Zgłoś
pan_tomas Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 13:53 Bardzo dobre miejsce było w Lunaparku. Ale wydzial ochrony środowiska stwierdził, że młodzież będzie niszczyć drzewa i zabawki w ogrodzie jordanowskim... i przeniósł imprezę do muszli koncertowej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 14:27 Niezłym miejscem byłby park Julianowski. Czy jest tam nadal muszla koncertowa? Podtrzymuję swoje zdanie, że jeśli jest cień groźby, że można zdenerwować dzikie zwierzęta, to należy przenieść imprezę. Przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo ludzi. Wyobraźmy sobie wkurzonego słonia lub hipopotama, który miota się po klatce. Opiekun będzie chciał go uspokoić, ale słoń trzaśnie go trąbą lub rozdepcze. Co potem? Organizatorzy złożą kondolencje rodzinie? A może artyści zagrają na jego pogrzebie? Czy ktoś o tym pomyślał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obSERVER Re: Głośna impreza w pobliżu zoo IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 31.08.02, 22:35 A ja bym te co dziksze zwierzątka WYPUŚCIŁ na ten koncert! Niech też, biedactwa :o( mają jakąś frajdę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzekil Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 31.08.02, 22:51 Oczywiście, że jest i była by bardzo dobrym miejscem na taką imprezę - z dala od osiedli mieszkaniowych, dojazd tramwajem jest OK. Dżekil <>< Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 14:14 przede wszystkim jest już za późno na odwołanie a tym bardziej przełożenie miejsca imprezy. Można było jeszcze zorganizować coś takiego w parku Mickiewicza na Julianowie... Ale tutaj chodziło o bliskość centrum miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
blenda Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 14:19 Uwazam że nie można przesadzac, w muszli od czasu do czasu juz nie raz byly urzadzane zabawy z muzyka i problemu wiekszego nie bylo. a po za tym to jest chyba w takie odleglosci ze nasze sloniatka sie nie zdenerwuja, no chyba ze im sie spodoba i beda chcialy isc potanczyc pod muszle, wtedy moze byc problem;))) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_tomas Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 30.08.02, 14:25 Drogowcy będą musieli znów łatać Konstantynowską, a formacj sonic trip zmienia nazwę na SŁONIK TRIP! Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Głośna impreza w pobliżu zoo 31.08.02, 22:29 Kto się wybrał i przekaże info o stanie zwierząt w ZOO? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Oj było było 01.09.02, 00:57 Aleee jazda!!!!!!!!!!! Było świetnie! Kto nie był niech żałuje! Głośność muzyki była wspaniała, ale wątpie aby "komuś" w zoo przeszkadzało. Odgłosy imprezy przy zoo były takie że osoby rozmawiające robiły więcej hałasu. Oby więcej takich imprez. Brawo Sonic! A wszystkich malkontentów mam w ... Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Oj było było 01.09.02, 01:45 hubar napisał: > A wszystkich malkontentów mam w ... Dziękuję > HuBar pozdrowy kropka. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Oj było było 01.09.02, 17:44 hubar napisał: > A wszystkich malkontentów mam w ... Cóż, albo: - czegoś się o sobie dowiedziałem, albo - HuBar, uważaj trochę na słowa. Anyway fajnie jest być z Kropką. w jednej drużynie, nawet w takich okolicznościach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarcinK Re: Oj było było IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.02, 20:57 Witam Nie zdążyłem się dopisać ale w pełni popieram Kropkę, Zamka i Jasama. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do Waszej drużyny. Pozdrawiam, MarcinK Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Oj było było 01.09.02, 20:29 hubar napisał: > Aleee jazda!!!!!!!!!!! > A wszystkich malkontentów mam w ... I to jest przykład jak decybele oddziaływują na mózg. A i dziwić sie nie ma co, że malkontenci mają w dupie amatorów głośnej muzyki. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Do Kropki, Zamka, Jasama 01.09.02, 20:54 Szkoda że to właśnie Wy zareagowaliście na to co napisałem. Ale tak podsumowując to ja się pytam: byliście tam? Wiecie jak "głośno" było w Zoo? Jeśli tak to podtrzymuje (niestety) to co napisałem, bo to jakiś dziwny przejaw robienia "z igły widły". Jeśli nie to poczytahjcie opinie ludzi i troszkę pokory proszę. Nie wygłaszam sondów jaka muzyka jest dobra a jaką "powinno się zakazać" (jak to niektórzy sugerowali). Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Przykro mi, Prezesie, ale będzie trochę cierpko 01.09.02, 21:55 hubar napisał: > Szkoda że to właśnie Wy zareagowaliście na to co napisałem. Zabrzmiało to tak, jak gdybyś wolał, aby zareagował kto inny. Być może to tylko niezręczność, ale dość dotkliwa. Ale tak > podsumowując to ja się pytam: byliście tam? Wiecie jak "głośno" było w Zoo? Nie byłem ani na koncercie, ani w ZOO w tym samym czasie i mogę się tylko cieszyć z tego, że moje obawy były płonne. > Jeśli tak to podtrzymuje (niestety) to co napisałem, bo to jakiś dziwny przejaw robienia "z igły widły". Jeśli nie to poczytahjcie opinie ludzi i troszkę pokory proszę. Jak powyżej. Aczkolwiek Ty, Hubercie, prosisz o pokorę, a sam masz ludzi o poglądach innych niż Twoje..., sam napisałeś gdzie. Pozostawiam to do rozważenia w Twoim sumieniu. > Nie wygłaszam sondów jaka muzyka jest dobra a jaką "powinno się zakazać" (jak to niektórzy sugerowali). Poczytałem sobie wnikliwie cały wątek i nie znalazłem takiego sformułowania. Ale załóżmy, że nożyce rozdzwonią się na moim stole - zacytuję: "Jeżeli o mnie chodzi, to imprezy hip-hopowe [potem poprawiłem na "głośne taneczne" - przyp. mój] mogłyby się w ogóle nie odbywać. Muzyka kończy się tam, gdzie od hałasu zaczynają boleć uszy, a od świateł oczy. (...)" Zauważ zwroty "Jeżeli o mnie chodzi" i "mogłyby". Żadnym słowem nie sugeruję, że chciałbym czegoś komuś zakazać. Ot, po prostu, nie są to imprezy, które by mnie interesowały i z tego względu dla mnie może ich równie dobrze nie być. Ale TYLKO w takim aspekcie. Osobiście cieszę się bardzo, że Ty i inni świetnie się bawiliście i że nie było żadnych reperkusji w ZOO. Jeszcze glossa: jak sam pamiętasz, mimo wielu decybeli w "Riff Raffie" ja również bawiłem się doskonale, ale było to miejsce naturalne dla tego rodzaju (i tej głośności) muzyki i tam jej obecność nie wzbudza żadnych moich wątpliwości. Twoja odpowiedź cyb0rgowi niestety potwierdza "analny" wydźwięk poprzednich. Owszem, ironię i umiejętność celnego szyderstwa szanuję, jednak jeżeli chciałeś, aby inaczej myślący poczuli się dotknięci, tym razem udało Ci się jeszcze lepiej, niż za poprzednim. Nawet jeżeli rozumiem intencje - uwiarygodnienie własnych racji - przy okazji po prostu szydzisz z tych, którzy uważają Cię za dobrego kompana, kolegę czy przyjaciela. Nic nie jest wieczne, Hubercie, a przez nierozwagę więcej się traci, niż zyskuje. Pomyśl o tym i zanim odpowiesz, przeczytaj dokładnie Twoją sentencję z sygnaturki. > Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Przykro mi, Prezesie, ale będzie trochę cierp 01.09.02, 22:14 zamek napisał: > Zabrzmiało to tak, jak gdybyś wolał, aby zareagował kto > inny. Być może to tylko niezręczność, ale dość dotkliwa. --Każdy rozumie jak chce... > Ale tak > > podsumowując to ja się pytam: byliście tam? Wiecie jak > "głośno" było w Zoo? > Nie byłem ani na koncercie, ani w ZOO w tym samym czasie > i mogę się tylko cieszyć z tego, że moje obawy były płonne. --No to fajnie, tylko po co było tyle szumu? > > Jeśli tak to podtrzymuje (niestety) to co napisałem, bo > to jakiś dziwny przejaw robienia "z igły widły". Jeśli > nie to poczytahjcie opinie ludzi i troszkę pokory proszę. > Jak powyżej. Aczkolwiek Ty, Hubercie, prosisz o pokorę, a > sam masz ludzi o poglądach innych niż Twoje..., sam > napisałeś gdzie. Pozostawiam to do rozważenia w Twoim > sumieniu. --Łapiemy się za słówka? No to proszę mi powiedzieć co napisałem? Gdzie mam malkontentów? > Jeszcze glossa: jak sam pamiętasz, mimo wielu > decybeli w "Riff Raffie" ja również bawiłem się > doskonale, ale było to miejsce naturalne dla tego rodzaju > (i tej głośności) muzyki i tam jej obecność nie wzbudza > żadnych moich wątpliwości. --Przepraszam, a w jakim celu zbudowano ten amfiteatr? > Twoja odpowiedź cyb0rgowi niestety potwierdza "analny" > wydźwięk poprzednich. Owszem, ironię i umiejętność > celnego szyderstwa szanuję, jednak jeżeli chciałeś, aby > inaczej myślący poczuli się dotknięci, tym razem udało Ci > się jeszcze lepiej, niż za poprzednim. Nawet jeżeli > rozumiem intencje - uwiarygodnienie własnych racji - przy > okazji po prostu szydzisz z tych, którzy uważają Cię za > dobrego kompana, kolegę czy przyjaciela. Nic nie jest > wieczne, Hubercie, a przez nierozwagę więcej się traci, > niż zyskuje. Pomyśl o tym i zanim odpowiesz, przeczytaj > dokładnie Twoją sentencję z sygnaturki. --Bardzo pompatycznie to zabrzmiało, ale mówiąc że dla Ciebie to tylko hałas, że mogłoby nie istnieć inne rodzaje muzyki to nie szyderstwo? Moja odpowiedz Cyb0rgowi nie jest prawdziwa? Nie zostajesz przy swoim? Jestem pewien że jak bedzie następna impreza koło ZOO z tym rodzajem muzyki, to też bedziecie protestować. Mówisz do mnie że przez nierozwagę mogę coś stracić. Czy mówisz to z doświadczenia? (ały czas mówimy o Forum mam nadzieje) Z premedytacją taką sygnaturkę obrałem, nie musisz mi przypominać co tam jest napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Przykro mi, Prezesie, ale będzie trochę cierp 01.09.02, 22:55 hubar napisał: > > Ale tak > > > podsumowując to ja się pytam: byliście tam? Wiecie jak > > "głośno" było w Zoo? > > Nie byłem ani na koncercie, ani w ZOO w tym samym czasie > > i mogę się tylko cieszyć z tego, że moje obawy były płonne. > --No to fajnie, tylko po co było tyle szumu? Ano dlatego było, że: - nie skonsultowano się z ogrodem; - nie znaliśmy ewentualnych konsekwencji takiego koncertu dla zwierząt, za to wiedzieliśmy o uprzednich nieciekawych skądinąd przypadkach. > > > Jeśli tak to podtrzymuje (niestety) to co napisałem, bo > > to jakiś dziwny przejaw robienia "z igły widły". Jeśli > > nie to poczytahjcie opinie ludzi i troszkę pokory proszę. > > Jak powyżej. Aczkolwiek Ty, Hubercie, prosisz o pokorę, a > > sam masz ludzi o poglądach innych niż Twoje..., sam > > napisałeś gdzie. Pozostawiam to do rozważenia w Twoim > > sumieniu. > --Łapiemy się za słówka? No to proszę mi powiedzieć co napisałem? Gdzie mam > malkontentów? Postawiłeś wielokropek. Zechcesz go zamienić na to, co miałeś na myśli? Ja nie wiem, co to miało być, ale Ty - jako autor - z pewnością. Jeżeli wydawało mi się źle (myślałem o słowie "dupie"), to serdecznie przepraszam za opaczne przypuszczenia. > a w jakim celu zbudowano ten amfiteatr? Przypuszczam, że celem plenerowego wykonywania muzyki. Należy jednak spytać - jak głośnej i co powstało wcześniej: zoolog czy amfiteatr. > > Twoja odpowiedź cyb0rgowi niestety potwierdza "analny" > > wydźwięk poprzednich. Owszem, ironię i umiejętność > > celnego szyderstwa szanuję, jednak jeżeli chciałeś, aby > > inaczej myślący poczuli się dotknięci, tym razem udało Ci > > się jeszcze lepiej, niż za poprzednim. Nawet jeżeli > > rozumiem intencje - uwiarygodnienie własnych racji - przy > > okazji po prostu szydzisz z tych, którzy uważają Cię za > > dobrego kompana, kolegę czy przyjaciela. Nic nie jest > > wieczne, Hubercie, a przez nierozwagę więcej się traci, > > niż zyskuje. Pomyśl o tym i zanim odpowiesz, przeczytaj > > dokładnie Twoją sentencję z sygnaturki. > --Bardzo pompatycznie to zabrzmiało Nie zauważyłem, ale to subiektywna obserwacja. Moze raczej poważnie - taki był mój zamysł. > ale mówiąc że dla Ciebie to tylko hałas, > że mogłoby nie istnieć inne rodzaje muzyki to nie szyderstwo? Nie, to tylko i wyłącznie stwierdzenie moich upodobań czy też raczej ich braku. W ramach przykładu szyderstwa odsyłam Cię do Twojego tekstu o sieczce. > Moja odpowiedz Cyb0rgowi nie jest prawdziwa? Nie zostajesz przy swoim? Zatem przyjmij do wiadomości, że nie zostaję. Napisałem wyraźnie, iż cieszy mnie, że koncert nie miał przykrych konsekwencji dla pupilów ZOO. Pewnie wolałbym, aby odbył się w miejscu nie budzącym wątpliwości, ale nie zamierzam polemizować z faktami. Skoro miejsce się sprawdziło i koncert o takiej intensywności brzmienia, jak na "Sonic Trip" nie przeszkadzał, nie będę czynił wstrętów przed następnymi. > Jestem pewien że jak bedzie następna impreza koło ZOO z tym rodzajem muzyki, to też bedziecie protestować. Chyba wyjaśniłem to powyżej, choć nie rozumiem, czemu jesteś pewien czegoś, co dotyczy mnie, a nie Ciebie oraz z jakiego powodu zacząłeś się do mnie zwracać w liczbie mnogiej. Nikogo tu nie reprezentuję, mówię za siebie. > Mówisz do mnie że przez nierozwagę mogę coś stracić. Czy mówisz to z doświadczenia? (ały czas mówimy o Forum mam nadzieje) Mówię to na podstawie zarówno moich, jak i cudzych doświadczeń. Słowa umieją boleć, a spontaniczność nie zawsze dobrze doradza. A ponieważ człowiek na forum i człowiek "w realu" to ta sama osoba, więc niestety mam na myśli nie tylko forum. Nie chciałbym się kłócić o głupstwa; szukam tu przyjaźni, a przynajmniej mądrej dyskusji, nie zaś konfrontacji; także za pomocą tego i poprzedniego postu. > Z premedytacją taką sygnaturkę obrałem, nie musisz mi przypominać co tam jest napisane. Bardzo się cieszę, że pamiętasz. :) > Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Przykro mi, Prezesie, ale będzie trochę cierp 01.09.02, 23:15 zamek napisał: > > --No to fajnie, tylko po co było tyle szumu? > Ano dlatego było, że: > - nie skonsultowano się z ogrodem; > - nie znaliśmy ewentualnych konsekwencji takiego koncertu > dla zwierząt, za to wiedzieliśmy o uprzednich > nieciekawych skądinąd przypadkach. --Nie za bardzo wiem co masz na myśli. Ale jakoś mi się wydaje, wręcz mam pewnośc że tramwaje jeżdżące nieopodal robią więcej hałasu i wieksze wibracje. > > --Łapiemy się za słówka? No to proszę mi powiedzieć co > napisałem? Gdzie mam malkontentów? > Postawiłeś wielokropek. Zechcesz go zamienić na to, co > miałeś na myśli? Ja nie wiem, co to miało być, ale Ty - > jako autor - z pewnością. Jeżeli wydawało mi się źle > (myślałem o słowie "dupie"), to serdecznie przepraszam za > opaczne przypuszczenia. --Nie lubie tego stwierdzenia. Zdecydowanie nie jestem zwolennikiem umieszczanie czegokolwiek (nie mówiąc już o kimkolwiek) w dupe, zwłaszcza mojej. Ja raczej miałem na myśli słowo "gdzieś". Pewnie mi zarzucisz że to to samo, ale zaznaczam cytując: "to subiektywna ocena i odczucia" > > a w jakim celu zbudowano ten amfiteatr? > Przypuszczam, że celem plenerowego wykonywania muzyki. > Należy jednak spytać - jak głośnej i co powstało > wcześniej: zoolog czy amfiteatr. --Czemu głośność ma aż takie znaczenie? Dla mnie amfiteatr jest dla wykonawców muzyki. Teatr do wystawień muzyki. Kino do wyświetlania filmów. Ma znaczenie jakie? > > Moja odpowiedz Cyb0rgowi nie jest prawdziwa? Nie > zostajesz przy swoim? > Zatem przyjmij do wiadomości, że nie zostaję. Napisałem > wyraźnie, iż cieszy mnie, że koncert nie miał przykrych > konsekwencji dla pupilów ZOO. Pewnie wolałbym, aby odbył > się w miejscu nie budzącym wątpliwości, ale nie zamierzam > polemizować z faktami. Skoro miejsce się sprawdziło i > koncert o takiej intensywności brzmienia, jak na "Sonic > Trip" nie przeszkadzał, nie będę czynił wstrętów przed > następnymi. --Dziękuję > > Jestem pewien że jak bedzie następna impreza koło ZOO z > tym rodzajem muzyki, to też bedziecie protestować. > Chyba wyjaśniłem to powyżej, choć nie rozumiem, czemu > jesteś pewien czegoś, co dotyczy mnie, a nie Ciebie oraz > z jakiego powodu zacząłeś się do mnie zwracać w liczbie > mnogiej. Nikogo tu nie reprezentuję, mówię za siebie. --I niech tak zostanie, niemniej nie bądź takim "egoistą" i nie uważaj że pisałem tylko do Ciebie , ale do przeciwników. > > Mówisz do mnie że przez nierozwagę mogę coś stracić. > Czy mówisz to z doświadczenia? (ały czas mówimy o Forum > mam nadzieje) > Mówię to na podstawie zarówno moich, jak i cudzych > doświadczeń. Słowa umieją boleć, a spontaniczność nie > zawsze dobrze doradza. A ponieważ człowiek na forum i > człowiek "w realu" to ta sama osoba, więc niestety mam na > myśli nie tylko forum. Nie chciałbym się kłócić o > głupstwa; szukam tu przyjaźni, a przynajmniej mądrej > dyskusji, nie zaś konfrontacji; także za pomocą tego i > poprzedniego postu. --Tak to ta sama, a spontanicznośc zo zaleta ludzi młodych... czasem niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyb0rg Re: Oj było było IP: *.mov.pl 01.09.02, 20:47 bylem w ZOO, juz podczas trwania imprezy. i musze przyznac, ze ktos zrobil wiele (sic!) halasu o nic, gdyz w ZOO naprawde impreza nie byla slyszalna bardziej niz np tramwaje na Konstantynowskiej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Oj było było ;-) 01.09.02, 21:02 Niemożliwe!! Oj chyba było tak głośno że i Tobie decybele zrobiły sieczkę z mózgu. Z resztą Ci którzy tam nie byli, ale sprzeciwiali się imprezie, i tak zostaną przy swoim. Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: Oj było było ;-) 01.09.02, 22:12 HuBar- Zamek miał rację... po co specjalnie ironizowałeś w tym momencie?? Popieram Cię w całej rozciągłości w tym, że niektórzy ludzie robią wiele hałasu o nic, ale cyb0rg akurat w tym momencie równeiż popierał Twoje argumenty... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Oj było było ;-) 01.09.02, 22:16 geograf napisał: > Popieram Cię w całej rozciągłości w tym, że niektórzy ludzie robią wiele hałasu o nic, ale cyb0rg akurat w tym momencie równeiż popierał Twoje argumenty... --Geo chyba źle odczytałeś to co napisałem. Mam nadzieje że Cyb0rg odczytał nie tak dosadnie jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
princepolo Re: Oj było było 01.09.02, 21:31 A wziąłeś pod uwagę fakt, że zwierzęta słyszą w trochę(?) innym pasmie niż Ty? Np. infradżwięki... Dlatego np. szczury (ale i słonie...) uciekają na długo przed trzęsieniem ziemi, o! Może tylko małpy (bez aluzji!) były zadowolone, bo i tak hip-hopy uprawiają na codzień! :) A co do samego koncertu i muzyki - nikt tutaj nie zakazywał wykonania!!! Spieramy się wszak o miejsce... Ale to już czas przeszły! . . . Śpiący nie mają racji... Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Oj było było 01.09.02, 21:44 princepolo napisał: > Może tylko małpy (bez aluzji!) były zadowolone, > bo i tak hip-hopy uprawiają na codzień! :) --Nie wiem, małpą nie jestem. Raz jeszcze, impreza nie była hip-hopowa! Odpowiedz Link Zgłoś
princepolo Re: Oj było było 01.09.02, 21:37 hubar napisał: > Oby więcej takich imprez. Brawo Sonic! Oby!!! Ale w różnych, niekoniecznie kontrowersyjnych miejscach! Dlaczego tylko Retka ma być - bo blisko! - uprzywilejowana?!? > A wszystkich malkontentów mam w ... Lokalizację w ... to ja sobie najzwyczajniej WYPRASZAM! Nawet, nie będąc malkontentem, o! Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Oj było było 01.09.02, 21:42 princepolo napisał: > Lokalizację w ... to ja sobie najzwyczajniej WYPRASZAM! > Nawet, nie będąc malkontentem, o! --A to ciekawe... Stwierdzenie "głodnemu chleb na myśli" jest może niesmaczne, ale pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: Oj było było 01.09.02, 22:14 princepolo napisał: > Oby!!! > Ale w różnych, niekoniecznie kontrowersyjnych miejscach! > Dlaczego tylko Retka ma być - bo blisko! - uprzywilejowana?!? Popieram:) To, że Retkinia to największe osiedle w Łodzi nie oznacza, że wszystko ma być w jej pobliżu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maclorcan Re: Oj było było 01.09.02, 22:23 geograf napisał: > Popieram:) > To, że Retkinia to największe osiedle w Łodzi nie oznacza, że wszystko ma być w > jej pobliżu ;) --Dlaczego?? Ja tam lubię mieć wszystko "pod ręką" :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzekil Re: Oj było było 01.09.02, 23:22 princepolo napisał: > hubar napisał: > > > Oby więcej takich imprez. Brawo Sonic! > > Oby!!! > Ale w różnych, niekoniecznie kontrowersyjnych miejscach! > Dlaczego tylko Retka ma być - bo blisko! - uprzywilejowana?!? Pewnie dlatego, że ludzie z Sonic Trip mieszkają głównie na Retkni... > > > A wszystkich malkontentów mam w ... > > Lokalizację w ... to ja sobie najzwyczajniej WYPRASZAM! > Nawet, nie będąc malkontentem, o! > Popieram! Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Do HuBara 01.09.02, 22:34 Odezwały się 4 osoby, którym Twoje sformułowanie nie odpowiada. Jeżeli nie potrafisz sie przyznać do braku kultury w Twoim poście - trudno. Nie odwracaj tego na atak na koncert. mimo że byłem w gronie malkontentów i masz mnie w .... mimo wszystko pozdr. Na koncercie nie byłem ale mam prawo wyrażać obawy czy zwierzęta będą zagrożone. Sam wielokrotnie jesteś malkontentem w różnych sprawach potencjalnego zagrożenia w tematach związanych z Łodzią. I gdy to sie nie sprawdzi nikt nie wypisuje takich sformułowań. Zajrzałem na forum - ale na dziś zbrzydło mi. Wychodzę. Może jutro - omijając ten wątek - poczytam o innych tematach. Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Do Jasama 01.09.02, 22:44 jasam napisał: > Odezwały się 4 osoby, którym Twoje sformułowanie nie odpowiada. Jeżeli nie > potrafisz sie przyznać do braku kultury w Twoim poście - trudno. Nie odwracaj > tego na atak na koncert. --nie odwracam. Jeśli chodzi zaś o kulurę o już napisałem że ani razu nie napisałem tu i nieobraziłęm nikogo (jeśli tak ktoś to odczytałe to przepraszam). > > mimo że byłem w gronie malkontentów i masz mnie w .... > mimo wszystko pozdr. --No słucham w czym? > Na koncercie nie byłem ale mam prawo wyrażać obawy czy zwierzęta będą zagrożone. --Pewnie, ale czemu od razu zakładać że: Prezydent musiał coś zrobić nie tak, bo wydał zgodę i jeszcze objął patronat. > Sam wielokrotnie jesteś malkontentem w różnych sprawach potencjalnego > zagrożenia w tematach związanych z Łodzią. I gdy to sie nie sprawdzi nikt nie > wypisuje takich sformułowań. --Przykłady. Tak bardzo lubicie operować na przykładach, słucham. > Zajrzałem na forum - ale na dziś zbrzydło mi. Wychodzę. > Może jutro - omijając ten wątek - poczytam o innych tematach. --Serio Ci się dziwię. Zbrzydło Ci? hmmmm jedno sformuowanie, a tyle emocji. Odpowiedz Link Zgłoś