Niemal zabił w pojedynku o dziewczynę

IP: *.net.com / 3.111.148.* 02.09.02, 16:03
Tylko grzeczni, spokojni i uczciwi chłopcy noszą noże przy sobie
    • unikorn Re: Niemal zabił w pojedynku o dziewczynę 02.09.02, 20:25
      Ciekawe co na to wszystko dziewczyna...?
      • ixtlilto Re: Niemal zabił w pojedynku o dziewczynę 02.09.02, 20:49
        Też się zastanawiam... pytanie czy ona chociaż wiedziała o
        tych "przepychankach"?

        Hmm.. a Zamek twierdzi, że faceci myślą... :/
        • michal.ch Re: Niemal zabił w pojedynku o dziewczynę 03.09.02, 14:17
          ixtlilto napisała:

          > Hmm.. a Zamek twierdzi, że faceci myślą... :/

          No, wypraszam sobie. Jako przedstawiciel lokalnego Ruchu Oporu Przeciw
          Feministkom (ROPE) stanowczo protestuję! :)

          P.S.
          Ale nie zaprzeczam, że głupie wyjątki też istnieją. :(
          • ixtlilto Re: Niemal zabił w pojedynku o dziewczynę 03.09.02, 14:35
            michal.ch napisał:

            > No, wypraszam sobie. Jako przedstawiciel lokalnego Ruchu Oporu Przeciw
            > Feministkom (ROPE) stanowczo protestuję! :)
            Ja w sobotę jechałam autkiem, to mijałam kierowce którego zgodnie z Tatkiem
            nazwaliśmy "ropem!" to nie była "stara ropa" tylko "stary rop" przyciśniey
            płucami do kierownicy.

            (to tak w ramach skojarzeń) :)
        • hubar Re: Niemal zabił w pojedynku o dziewczynę 03.09.02, 14:29
          ixtlilto napisała:

          > Hmm.. a Zamek twierdzi, że faceci myślą... :/
          A BABA BYŁA TAKA ŻE NAWET PEWNIE NIE WIEDZIAŁA! A MOGŁA ZAPOBIEC.
          Nie zmienia to faktu że postąpili głupio.
        • Gość: alex Re: Niemal zabił w pojedynku o dziewczynę IP: *.bremultibank.com.pl 03.09.02, 17:01
          a może ona po prostu chciała się zabawić i jednego, i drugiego
          traktowała jak chwilową zdobycz.... ? a oni tak się pobili ? czy
          faceci naprawdę nie mają oczu i wyczucia sytuacji ??????
          • Gość: MATT Re: Niemal zabił w pojedynku o dziewczynę IP: *.senet.pl / *.senet.pl 03.09.02, 22:45
            ... a moze poprostu nie wiedzial czego chce od niego facet
            ktorego nigdy nie widzial na oczy... a ktorego celem bylo
            jedynie skopanie mu pyska... z powodu dziewczyny ktora nie byla
            ani z jednym ani z drugim (a moze oskarzony mial nawet
            dziewczyne... od kilkunastu miesiecy ) niewiadomo z jakim
            skutkiem...
            a ze pomimo wielokrotnej proby wyjasnienia wszystkiego na
            spokojnie (mogl nawet niewiedziec o co chodzi...) jedyna
            odpowiedz jaka otrzymal to zdecydowany atak przed wlasnym
            domem...
            moze wzial z ziemi tylko do reki cos... zeby zamanifestowac brak
            ochoty do walki o niewiadomo co...
            jesli prowokator cwiczyl przez 4 lata np. krafmage to
            praktycznie nie mial szans...a moze i jemu tez sie zdrowo
            oberwalo...
            gleboko zastanawiam sie jak powinien zachowac sie czlowiek
            ktory zostaje z premedytacja zaatakowany z niewiadomo jakiego
            powodu... a jedyne co mu pozostaje to ucieczka...
            ktora tez z reszta nie gwarantuje przezycia...
            ... na pewno sam nie spodziewal sie takiego ataku...
            a reszta to ulamki sekund na wybor... ktorego konsekwencji
            nikt wtedy nie mogl przewidziec...
            zycie pisze scenarjusze ktore moga zabic nawet najsilniejszych i
            najbardziej rozsadnych...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja