Kocenie w szkołach

06.09.02, 00:04
Zawsze był to swoistego rodzaju obyczaj. Pewnego rodzaju zabawa, ktora miała
nauczyć młodych szacunku do starszych, a jednocześnie zrobienie coś
śmiesznego. Kiedy przeczytałem to:
fakty.interia.pl/kraj/news?inf=299398 jestem w Szoku!
    • ixtlilto Re: Kocenie w szkołach 06.09.02, 00:16
      8-0 !!!

      A jak już tak o koceniu, to przy okazji: czy spotkaliście się z tym zjawiskiem
      w szkole/ pracy/ wojsku? Nie mówię tu tylko o jakis harówkach czy
      nieprzyjemnych zadaniach, ale o wszelkiego rodzaju "kocenie" młodszych.
      (jak nie będę taka śpiąca- czyli jutro, opisze jak to wyglądało u mnie w LO)

      Ixtlilto
      • ixtlilto Re: Kocenie w szkołach 06.09.02, 14:47
        Tak jak obiecałam piszę jak to wyglądało u mnie w LO.
        Typowego kocenia nie ma. Rzadko kiedy nawet na przerwie usłyszy się "kici,
        kici" za kociakiem :) Jest za to impreza zwana "chrztem kotów". Odbwa się ona
        pod koniec września/ na początku października. Jest organizowana przez klasy
        trzecie, które wymyślają przeróżne konkurencje: od podania liczby klepek w auli
        po liczbę pubów w promieniu 300m od szkoły :) Czyli nic drastycznego. Do tego
        klasy prezentują krótki program arytstyczny. Właściwie to ten dzień to nie
        jest "kocenie" tylko zabawa dla całej szkoły- a zwłaszcza dla pierwszaków. Poza
        tym podczas przygotowań do takiego dnia klasa się poznaje. Dowiadują się kto w
        klasie najlepiej maluje, wciska kity nauczycielom, organizuje itd. Bardziej
        więc "chrzest kotów" służy poznaniu sobie i zgraniu klasy niż gnębieniu kotów :)

        pozdroofka, Ixtlilto (kot)
    • yavorius Szkolenie w kocach 06.09.02, 00:59
      Zawsze był to swoistego rodzaju obyczaj. Pewnego rodzaju zabawa, ktora miała
      nauczyć młodych szacunku do starszych, a jednocześnie zrobienie coś
      śmiesznego.
    • yavorius Koszenie w lokach 06.09.02, 00:59

      • Gość: Grover Re: Koszenie w lokach -??? o co chodzi ??? IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.09.02, 14:49
    • geograf Re: Kocenie w szkołach 06.09.02, 22:58
      "Dyrekcja szkoły uważa, że nie jest to przejaw tzw. fali w szkole."

      Nie wiem kiedy, ale mam nadzieję, ze w końcu ktoś zerwię tą zmowę milczenia i bedzie miał na tyle odwagi cywilnej żeby powiedzieć- tak, w mojej szkole uczniowie poiją alkohol, biorą narkotyki i krzywdzą młodszych pod pretekstem kocenia...

      To dzieje się wszędzie (chociaz to ostatnie niekoniecznie;)) i trzeba to uświadomić ludziom, bo przez życie w słodkiej niewiedzy nie zmieni się rzeczywistości....
      • kbajon Re: Kocenie w szkołach 07.09.02, 00:42
        U mnie w szkole też jest coś takiego jak "Chrzest" ,ale nie ma typowego kocenia
        jak mierzenie okna zapałką(zdarzało się ,ale baaaaardzo sporadycznie i tylko
        idiota mógł się na to namówić) ,u mnie po prostu za kocenie młodszych można
        bardzo łatwo wylecieć ze szkoły.Uczę się w XX LO
        Pozdrawiam
        • hubar Re: Kocenie w szkołach 10.09.02, 02:15
          kbajon napisał:

          > u mnie po prostu za kocenie młodszych można
          > bardzo łatwo wylecieć ze szkoły.Uczę się w XX LO
          > Pozdrawiam
          --Pewnie że za akty znęcania się trzeba ponieść odpowiedzialność, ale za drobe
          żarty?
          • geograf Re: Kocenie w szkołach 10.09.02, 07:08
            co bierzesz za "drobne żarty" ??
            czy wiesz jak takie "drobne żarty" potrafią podłamać pierwszoklasiste- najczęsciej samego w nowej szkole, dodatkowo oszołomionego tym wszystkim??
            czy wiesz jaka jest oprawa tych "drobnych żartów", że ich nie potępiasz??
Pełna wersja