aard
06.09.02, 08:22
Wczoraj trwała zażarta dyskusja Kapituły nad przyznaniem Złotego Salvadora
[...]. Jeszcze nigdy zdania nie były tak podzielone, a stawka tak wyrównanna.
Zdawałoby się - idealne warunki, żeby co nieco posmarować i mieć to
prestiżowe trofeum w kieszeni. Wystarczyłoby (chyba) przekupić jednego
jurora. A tu nic? Ejże? Czyżby Forum nie było obrazem rzeczywistości (choćby
w wersji surrealistycznej), a utopią? A może to mnie coś ominęło?
Co o tym myślą członkowie Kapituły? I co o tym myślą NIEnagrodzeni?