Dodaj do ulubionych

Czy Łódź jest przygotowana na najazd turystów?

14.09.05, 17:50
No właśnie - logistycznie, mentalnie itd :)))
Z informacji z dzisiejszej konferencji prasowej Ryanair wiemy, że w ich
rezerwacjach Łódź-Londyn ok 50-60% to turyści zagraniczni. Póki co mamy już
4000-4500 biletów kupionych przez zagranicznych turystów. W marcu rusza drugie
połączenie - pewnie ilość zagranicznych turystów będzie podobna.
Żeby się nie okazało, ze nie będzie wiosną gdzie usiąść na Pietrynie ;)))
Obserwuj wątek
    • berger.m Re: Czy Łódź jest przygotowana na najazd turystów 14.09.05, 18:21
      Odpowiedź na gorąco :) :
      Mentalnie - różnie z tym bywa, jest wielu mieszkańsców Łódzi, którzy nic ne
      widzą w niej ciekawego... może to się w końcu zmieni.
      Logistycznie - mało hoteli (ale na razie, mam nadzieję, starczy) - na dzień
      dzisiejszy - bo ma być ich więcej. Ławek w pubach chyba starczy, może zwiększy
      się zatrudnienie :) Słabe oznaczenia, zmieni to dopiero System Informacji
      Miejskiej, czy jak on ma się nazywać. Muzea - mamy się czym chwalić, ale godziny
      otwarcia... Prowincjonalne to mało powiedziane. Sklepy - dużo spożywczych
      czynnych cały tydzień, sklepy np. w Galerii Łódzkiej czynne też cały tydzień,
      więc ok. Gorzej z Piotrkowską. Turyści mogą się zdziwić, że na ulicy słynącej
      m.in. ze sklepów, w sobotę po południu i w niedzielę prawie wszystkie zamknięte.
      Komunikacja miejska - dla turystów nie jest tak źle. Tanio na ich warunki, są
      schematy itp. Przydałyby się jakieś informacje po angielsku, gł. dotyczące
      taryfy. Bilety - z kupnem w niedziele i wieczorem są problemy niestety.
      Rozwiązać to mogą automaty i planowana sprzedaż u kierowców autobusów (tylko jak
      się z nimi dogadać nie-po-polsku?) W błąd wprowadzają automaty w tramwajach
      linii 11. Już byłem świadkiem, jak cudzoziemcy chceli kupić w nich łódzki bilet.
      Nawet łodzianie czasem myślą, że można (a można tylko kupić bilety na odcinek od
      Chocianowic do Pabianic). Rozwiązanie jest proste - niech ZDiT zgodzi się, by
      sprzedawano w nich łódzkie bilety. A tymczasem - potrzebna informacja po
      angielsku. Toalety publiczne - oczywiście ich brakuje. Nie ma większych
      problemów na Piotrkowskiej, gdzie są oznaczenia na pubach, restauracjach, w
      których można z toalet korzystać. Informacja turystyczna - pilnie potrzebna nowa
      siedziba, na szczęście jest organizowana. Pamiątki - bardzo trudno je kupić. Oby
      w tej nowej IT był porządny sklep z pamiątkami. Kina, teatry, filharmonia - jest
      ok. Palmiarnia, ZOO, ogród botaniczny - ok, tylko brakuje oznaczeń (jak
      dojechać). W IT przyda się sporo materiałów o atrakcjach w Łodzi. Takie broszury
      istnieją, są przejrzyste i ciekawe. Tylko trzeba zadbać, by turyści je dostali.
      Powinny znaleźć się na lotnisku. Podobnie porządne przewodniki (ich jest też
      niestety mało).

      Czekamy na napływ turystów :D

      Pozdrawiam!
    • peterrek Re: Czy Łódź jest przygotowana na najazd turystów 15.09.05, 14:45
      Myśle że Łódź jak i łodzianie damy sobie rade, gorzej z moim portfelem :)
      Piwko na Pietrynie do tanich już w tej chwili nie należy, a napewno jeszcze
      podskoczy po wizytach turystów. Licze, że dzięki temu więcej bedzie powstawać
      pubów, knajpej w okolicach Piotrkowskiej i tam pewnie się przeniose :)
    • superkulfon Warto to przeczytac by odpowiedziec na pytanie 17.10.05, 12:36
      Opinia mlodego angola lektora jezyka angielskiego niby o warszawie ale to moze
      dotyczyc kazdego polskiego miatsa. Czy jestesmy przygotowani? Jak dla mnie poki
      nie zrobi sie porzadku z dresiarnia nie.

      ""I was in Warsaw fr 9 months a few years ago teaching English, and there were
      chavs there too! In fact , the whole of the east side of this Birmingham sized
      concrete shithole has been concquered by what normal locals call : the
      sportswear people. They refer to themselves as "apaches" (sorry native
      Americans)
      These are scary fuckers, they look like a combination of UK chavs and nazi war
      criminals. They cannot afford burberry or Argos gold, but tattered tracksuits,
      shaven heads and very cheap imitation NIke trainers from the russian market are
      de rigeur. They are always in groups, always drunk on very cheap strong Polish
      lager (they have a special brew equivalent) and like to throw beer bottles at
      very large stray dogs for a laugh. Robbery is their favourite way to make a few
      zloti, doesnt matter what, where or how, but its usually violent. It starts
      with the pickpockets in the tram as you cross the river onto the East
      side...and gets scarier the further you venture east. They live in huge ex
      Soviet tower blocks. When in Warsaw, leave the east end well alone, it really
      is too dangerous...and they can smell a western EU citizen from miles away.
      They will take your watch , wallet,but a passport is the ultimate prize, and
      all EU citizens in Poland are required by law to carry their passport at all
      times, Funnily enough, you rarely see Polish chavettes around, dont know why
      that is really....

      So, they have spread as far as the wastelands of Warsaw...they really are on a
      Ghenghis Khan sized mission to conquer the globe!"

      www.chavtowns.co.uk/modules.php?name=News&file=article&sid=955
    • Gość: Bajkers Inna propozycja!!! IP: *.lodz.mm.pl 19.10.05, 20:38
      A teraz tak na poważnie!!!Żeby tylko nie okazało się że największą atrakcją dla
      turystów z Angli będzie Retkinia lub Widzew-wschód!!!!I wcale tu nie
      żartuje...serio!!!
      Na pietrynę na pewno zajżą.... oczywiscie(ogródki ,pub-y,itd)!!!!Ale nie
      oszukójmy się, secesji to oni naoglądali się w Austrii, Niemczech itd!!Za to u
      nas największą atrakcją mogą stać się komunistyczne blokowiska!!!Dla nich to
      będzie prawdziwa egzotyka!!!
      Jako potwierdzenie można tu podać sytuację wktórej angielscy piloci(po wejsciu
      polski do nato) podczas wspólnych ćwiczeń lotniczych, z polskimi lotnikami nie
      mogli oprzeć się wrażeniu jakie robiły na nich polskie Migi oraz SU
      (każdy z anglików chciał mieć pamiątkowe zdjecie)....wcześniej mogli te
      samoloty zobaczyć tylko krótko przed ...zanim posłali(strącili) je na ziemie!!!
      Tak więc coś co dla nas jest szarym blokowiskiem.....dla innych może być czymś
      wyjątkowym!!! :))))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka