SZAFKI W SZKOŁACH

09.09.02, 23:37
Rozpoczynam ten watek bo zainspirowal mnie Geo.

Czy takowe rzeczywiscie juz w szkolach istnieja?
Jestem tym bardzo zainteresowany bo moj "maly" poszedl wlasnie do drugiej
klasy podstawowki,a u niego w szkole takowych brak :-(
Jesli znasz szkole w ktorej sa szafki na ksiazki to prosze napisz o tym.

pozdrawiam peter
    • grover Re: SZAFKI W SZKOŁACH 09.09.02, 23:49
      W ZSO nr 5 na Królewskiej były kiedyś (teraz chyba też)
      W XX LO były na 100% bo mam kumpla co się uskarżał co chwila, że gubi klucze do
      szafki i sie nie może dostać... :))
    • geograf Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 06:54
      żadne publiczne gimnazjum i szkoła podstawowa w Łodzi nie ma szafek....
      niestety- a właśnie tam najbardziej by sie one przydały.

      Gdzie są??
      Wiem o VI LO, III LO, XXV LO i XXVI LO (które sa raczej atrapą bo nigdy nie zostawiłbym moich książek ;)


      • dzekil Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 21:15
        CHodziłem do XXVI, miałem przez 5 lat szafkę (bo robiłem zerówkę i cztery
        klasy LO) i zostawiałem bez oporów tamksiążki i wiele, wiele innych rzeczy.
        Fakt, że niektóre z naszych szafek były nico "przedpotopowe", ale dzięki temu
        każdy mógł się popisać swoją własną inwencją malując swoją szafkę - świetne
        rzeczy niktórzy robili! A moja klasa na "dzień dobry" kupiła sobie szafeczki i
        mieliśmy wszyscy obok siebie (spotykaliśmy się zawsze "pod szafkami", gdy coś
        trzeba było razem zrobić), ładne, estetyczne, za zameczek, a nie na kłódkę -
        bardzo byłem zadowolony.

        Pozdrawiam!
        Dżekil <><
        • maclorcan Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 21:28
          Brązowe szafki koło pracowni informatycznej, klasa "d", matura 2001 :)
          Zgadłem?? :P
    • ixtlilto Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 10:21
      5 lat temu jak te szafki się pojawiły to był HIT! Wszyscy przekonywali:
      uczniowie będą zostawiać książki- nie będą nosić, nie będą sie przemęczeć.
      GUZIK PRAWDA! W III LO były szafki. Zostawiłam tam książki tylko przez pierwszy
      tydzień- bo potem się okazało, że książki sa potrzebne w szkole ale i w domu.
      Szafki zdają egzamin gdy ma się kilkanaście podręczników do tego basen lub
      strój na WF/ apteczkę na PO- i nie chce się tego przez cały czas nosić ze sobą.
      Ale z drugiej strony przepychanie się co przerwa do szafki jest równie męczące.
      Zwłaszcza jak ma się lekcje w drugim końcu szkoły i trzeba pedałować np z
      drugiego piętra do podziemia...
      Plus szafek jest taki: że szafka jest Twoja i możesz tam trzymać pełno ściąg,
      zdjęć, pamiątek nikt tam nie zagląda i nic nie ma prawa zginąć (chyba, że
      samemu zgubi się kluczyk) :)P

      pozdroofka, Ixtlilto
      • geograf Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 15:39
        Trzeba przyznać, że dużym defektem tych szafek jest ich położenie w podziemiach...
        chociaz niestety nie można tego inaczej rozegrać- w końcu to też "szatnia"....
        Ale faktem jest, że duży ksiązki można zostawić i tylko po połowie podreczników nisić ze sobą;)

        Najpierw zmnienmy podejście wydawców do tego typu spraw, a później zastanówmy się nad szafkami...
        • kropka. Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 16:00
          Geo, podaj wymiary szafek. Dam znać do wydawnictwa. Niech dostosują formaty
          książek!
          tej młodzieży to się naprawde w głowie przewróciło :-)
          pozdrawiam
          • michal.ch Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 16:10
            Dlaczego?! Myślą praktycznie, a to chyba pozytywna cecha.

            Pozdrawiam młodzież (tą starszą również ;), której się, jak to Kropka ujęła: "w
            głowach poprzewracało".
            :)

            --
            Każdy kij ma dwa końce. Jeden służy do trzymania, a drugi do lania.
          • geograf Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 16:46
            Kropko-
            nie chodziło mi o to, że książki mają za duży format w stosunku do szafek...ale jak babcię kocham.
            Przyjade do Ciebie po szkole i pokażę Ci moje książki...

            a możnabyło o połowe je skrócić..
          • ixtlilto Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 18:46
            Kropeczko: szafki są duże i baaaaaaardzo pojemne. Wchodzą do niech przeogromne
            ilości książek, zeszytów, kartezek, karteluszek, 4 koszulki od WF, 5 par
            skarpetek, 6 (!) par butów na zmianę, czasem jeszcze jakieś albumy, słowniki
            itp., a do tego wszystkiego jeszcze zimą jakaś kurtka :)
            • geograf Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 20:12
              wczoraj widziałem dziewczynę, która ma dolną szafkę i dodatkowo tak załadowana zeszytami, książkami etc że szafka była zapełniona do poziomu jakiś 15 centymetrów poniżej wieszaków....

              to było coś!! :)
              • ixtlilto Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 20:50
                To popatrz na wszystkie "panienki" one w szafkach mają pół garderoby, 1/3
                sklepu obuwniczego i kosmetyków- że na 2 sklepy by starczyło- to tego ofc
                książki :)

                Szafki w szkole są potrzebne :)))))))
                • geograf Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 20:59
                  zapomniałem dodać, że takie szafki mają około 80 centymetrów każda...;)
            • kropka. Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 20:59
              Ixiku, a robactwa w tych szafkach nie ma, bo już się nie mieści, czy nie ma -
              bo od czasu do czasu szkoła przeprowadza dezynfekcję, dezynsekcję i derattzację?
              Czy jest?
              pozdrawiam
              • geograf Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 21:01
                ciekawe co by powiedziała taka dziewczyna, której zapowiedzanoby, że dzisiaj w jej szaffce zostanie przeprowadzona dezynfekcja, dezynsekcja....


                :)
              • maclorcan Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 21:05
                Z takich miejsc robactwo samo się wynosi z powodu "ciężkich warunków
                pobytowych" :))
              • ixtlilto Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 21:21
                Hahhahaaha...
                Kropeczko, wiesz, że o tym nie myślałam? Ale np. moja koleżanka dopiero
                wyprowadzająć się z szafki (na koniec 4 klasy) zabrała apteczkę z PO (klasa
                druga- początek roku szkolnego).

                A szafki nie są przez nikogo sprzątane, deynfekowane ani nic z tych rzeczy.
                Dostajesz kluczyk i rządzisz przez 4 lata (teraz 3) :)
              • Gość: Maruda Re: SZAFKI W SZKOŁACH IP: *.tvsat364.lodz.pl 10.09.02, 22:25
                Heheh ciekawe co dzieje sie z zapomnianymi kanapkami - ktos jes wyjmuje czy po paru miesiacach wychodza same :)))
                • ixtlilto Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 22:35
                  Zaufaj mi: jeśli już to zostają do końca; ale akurat znakomita więksość uczniów
                  zaopatruje się w kanapki w szkolnym sklepiku (pycha! kanapki- nie sklepik),
                  więc zjada je na miejscu.
                  (Polecam pączki z serem!!!) :)P~

                  Ixtlilto
        • dzekil Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 21:21
          U mnie w szkole był to raczej plus szafek. Szatnia była otwierana na przerwach
          przez szatniarkę. Jeżeli ktoś zostawał na zajęciach popołudniowych (np. WF
          często jest popołudniu, bo w XXVI jest system wybierania dyscyplin, które nie
          są włączone do normalnego planu lekcji) to mógł miec problemy z dostaniem się
          do szatni. Dlatego szafki, do których można się dostać o dowolnej porze, były
          sporym udogodnieniem.

          Pozdrawiam!
          Dżekil <><
          • geograf Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 21:30
            w III LO "szatnie"- czyli podziemia gdzie są szafki otwarte są cały czas- nie są zamykane na czas lekcji- tam po prostu jest dyżurka pani wożnej ;)
            z resztą- ich wsżedzie jest pełno- maja takie fajne foteliki i telefony na każdym piętrze;)
            • maclorcan Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 21:35
              W XXVI też była dyżurka i szatniarki, ale miały one skłonność do "wybywania"
              gdzieś. I akurat bardzo często było to w czasie przerwy.
            • ixtlilto Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 21:39
              uczniowie też potrafią całą lekcję przesiedzieć w szatni; odrobić tam lekcje; i
              wiele innych. Szatnia to super miejsce do zostawiania informacji, zeszytów,
              ulotek itp.
    • Gość: Maruda Re: SZAFKI W SZKOŁACH IP: *.tvsat364.lodz.pl 10.09.02, 16:59
      U mnie szafek nie ma. Nie czuje tez potrzeby instalacji. Jakos tak nosi sie zeszyty- a ksiazki to od okazji do okazji... :)
    • Gość: blenda Re: SZAFKI W SZKOŁACH IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 18:51
      Niestety nie wiem jak to jest tutaj u nas. np moja siostrzyczka jest w trzeciej
      klasie Sp. ale w warszawie i to jest szkola spoleczna. kazde dziecko ma swoja
      szafke w ktorej ma ksiazki i swoje przybory. niestye watpie zeby w lodzi w
      ktorejs szkole panstwowej tak bylo, ale nie recze
      • geograf Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 20:15
        szkoła społeczna nie jest szkołą państwową/publiczną!!

        niewiele różni się ta szkoła od szkoły prywatnej...jak się nie myle to rodzice wybierają w takiej szkole Prezesa i mają większy wpływ na administrację...

        P.S. moi koledzy byli w PUBLICZNEJ szkole podstawowej w WARSZAWIE- szkoła coś a'la moloch na Syrenki.
        w środku kafelki, mydło w płynie, papier toaletowy, czysto, schludnie, w każdej pracowni telewizory, wideo, masa przyrządów tablic etc.....

        znajdź taką państwową szkołę w Łodzi...
        nawet najlepsze i najbogatsze Gimnazjum w Łodzi- 43 nie ma tak dobrze...
    • petter Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 22:51
      Dzieki wszystkim za odzew.

      Ale czy ktos zna chociaz przyblizony koszt zakupu 1 szafki?

      Moze daloby rade zrobic zrzutke wsrod rodzicow,
      w koncu beda chodzic do tej szkoly jeszcze piec lat.

      pozdrawiam peter

      • ixtlilto Re: SZAFKI W SZKOŁACH 10.09.02, 22:58
        Hihi oczywiscie opisane wyzej zawatrości szafek dotyczą licealistów :)P

        A poza tym- ten typ szafek, które są np. w III LO nie nadaje się chyba do SP,
        bo do górnej szafki żaden pierwszak nie sięgnie. Kiedyś w moje ręce wpadł
        katalog takich szafek. Popytaj może w OBI, NOMI itp. i wybierzcie szafki przede
        wszystkim wygodne dla Waszych dzieci.

        pozdroofka, Ixtlilto
Inne wątki na temat:
Pełna wersja