Gość: kasiaprim
IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl
14.09.02, 12:39
oryginalny fragment - Ksiazki Przygotowanie do zycia w rodzinie (opracowanej
przez MEN) Fragment z jednego dnia Szczesliwej kobiety.
"Jestem kobieta szczesliwa. Rano wstaje razem z moim mezem i gdy on goli sie
w lazience, przygotowuje mu pozywne kanapki do pracy.Potem,gdy caluje mnie w
czolo i wychodzi, budze nasza piatke dzieciaczków,jedno po drugim, robie im
zdrowe sniadanie i glaszczac po glówkach zegnam w progu, gdy ida do szkoly.
Zaczynam sprzatanie. Odkurzam,podlewam kwiatki,nucac wesole piosenki. Piore
skarpetki i gatki mojego meza w najlepszym proszku, na który stac nas dzieki
pracy mojego meza, i rozwieszam je na sznurku na balkonie. W miedzyczasie
dzwoni czesto mamusia mojego meza i pyta o zdrowie swojego dziubdziusia.
Tesciowa jest kobieta pobozna i katoliczka, znalazlysmy wiec wspólny punkt
widzenia. Po milej rozmowie, jesli juz skonczylam pranie i sprzatanie, które
daja mi tyle radosci i poczucie spelnienia sie w obowiazkach, ide do kuchni i
przygotowuje smaczny obiad dla naszego pracujacego meza i ojca,który jest
podpora naszej rodziny, i dla naszych pieciu pociech.
Kiedy juz garnki wesolo pyrkocza na gazie, a mieszkanie jest czyste,pozwalam
sobie na chwile relaksu przy plycie z Ojcem Swietym i robie na drutach
sweterk i spioszki dla naszej szóstej pociechy, która jest juz w drodze,a
która Pan Bóg poblogoslawil nas mimo przestrzeganego kalendarzyka,co jest
jawnym znakiem Jego woli. Nie wlaczam telewizji, poniewaz plynacy z niej jad
i bezecenstwo moglyby zatruc wspaniala atmosfere naszej katolickiej rodziny.
Czasami haftuje, tak, jak nauczylam sie z kolorowego pisma dla katolickich
pan domu, albowiem kobieta nie umiejaca haftowac nie moze sie w pelni spelnic
zyciowo.
Kiedy moje dzieci wracaja ze szkoly radosnie swiergoczac,wysluchuje z
usmiechem, czego dzis nauczyly sie w szkole.Opowiadaja mi o lekcjach
przygotowania do zycia w rodzinie,których udziela im bardzo mila pani z
przykoscielnego kólka rózancowego. Córeczki prosza, abym nauczyla je szyc,
poniewaz chca byc prawdziwymi kobietami, nie zas wynaturzonymi grzesznicami z
okladek magazynów, chlopcy natomiast szepcza na ucho, ze na pewno nigdy nie
popelnia tego strasznego grzechu, który polega na dotykaniu samych siebie,
ani nie beda ogladac zdjec podsunietych przez samego Szatana. Karce ich lekko
za wspominanie o rzeczach obrzydliwych,lecz jestem szczesliwa, ze wczesne
ostrzezenie uchroni moich dzielnych chlopców przed zboczeniem i abominacja.
Mój maz wraca z pracy po poludniu. Witamy go wszyscy w progu, po czym myje on
rece i zasiada do posilku, a ja podsuwam mu najlepsze kaski,aby zachowal sile
do pracy. Potem mój maz wlacza telewizor i zasiada przed nim w poszukiwaniu
relaksu, a ja zmywam talerze i garnki i zabieram jego skarpetki do cerowania,
sluchajac z usmiechem odglosów meczu sportowego w telewizji.Wieczorem kapie
nasze pociechy i klade je spac. Kiedy wykapiemy sie wszyscy, mój maz szybko
spelnia obowiazek malzenski, ja zas przeczekuje to w milczeniu, ze spokojem i
godnoscia prawdziwej katoliczki, modlac sie w mysli o zbawienie tych
nieszczesnych istot, które urodzily sie kobietami, ale którym lubieznosc
Szatana rzucila sie na mózg i które w obowiazku szukaja wstretnych i
grzesznych przyjemnosci.
Zasypiam po dlugiej modlitwie i tak mija kolejny szczesliwy dzien mojego
zycia."
Szczesliwa Kobieta
"Przygotowanie do zycia w rodzinie",
najnowszy podrecznik zaaprobowany przez MEN