Kolejne zatrzymania w aferze korupcyjnej WORD

IP: *.server.ntli.net 11.10.05, 22:31
Zdawałem osiem razy, zanim zdałem. Byłem tak naiwny, że wierzyłem że jestem
kompletnym beztalenciem samochodowym. W czasie egzaminu kilkoro ludzi
wymieniało mi ceny, jakie "trzeba" zapłacić żeby zdać. Odrzucałem nawet myśl o
tym i... nigdy nie dałem w łapę. Ale kosztowało mnie to mnóstwo frustracji no
i pieniędzy. Byłem wtedy bezrobotnym i każdy kolejny egzamin oznaczał dla mnie
spory wydatek. Cieszę się że tę bandę w końcu dopadli, ale już nie jestem
naiwny i wiem, ze ta hydra się odrodzi. juz kiedys ich rozpracowali, ale
proceder się odnowił.
    • Gość: moro Re: Kolejne zatrzymania w aferze korupcyjnej WORD IP: 83.142.201.* 12.10.05, 08:25
      Coz, pytanie jest: czy uwalali zeby zarabiac czy zarabiali bo poziom zdajacych
      byl zenujacy ? Ja i duzo moich znajomych zdalo za 1 czy 2 razem. Kiedy bylem na
      egzaminie (5 lat temu) nie zdala jedna osoba...ktora zdawala po raz 7. Moze wiec
      jednak nie jest do konca tak ze "trzeba" bylo dac tylko latwiej jest dac niz sie
      nauczyc albo przyznac ze sie do pewnych rzeczy nie nadaje ???
      • Gość: Hi Hi Mówisz głupoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 09:33
        Takie rzeczy mozna wmawiać małym dzieciom, że jakoby wszyscy zdawali za 1 czy 2
        razem bez łapówy. Też takie osoby znam, które za pierwszym razem zdawały, a
        potem na drodze niepotrafili się odnaleźć, nie mówiąc już o zaparkowaniu
        samochodu. Więc w twoje słowa człowieku nie wierze wcale, sam zdawałem i wiem
        jak to wygląda.
        • Gość: moro Re: Mówisz głupoty IP: 83.142.201.* 12.10.05, 13:15
          A gdzie napisalem ze wszyscy? Czytajac staraj sie przeczytac to co jest napisane
          a nie to co chcialbys zeby bylo napisane...
          Mnie sie jezdzi dobrze, nie mialem zadnego wypadku, nie spowodowalem zadnego
          wypadku.
          A ze mi nie wierzysz ? Coz, kazdy ocenia wedlug swojej miary :)
    • Gość: krzyhoo1 Egzaminować powinna policja drogowa jak w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 09:35
      Mam prawko od ponad 30 lat. Okazjonalnie dorabiałem na kursach na prawo jazdy
      na wybrzeżu i tu w łódzkiem, to mniej więcej mam pojęcie, co jest grane.
      Kilkanaście lat temu przebywałem w Stanach i dla "lepszego samopoczucia"
      zdawałem na prawko, jak każdy inny amerykański 'świeży' kierowca, w Teksasie, a
      potem w Luizjanie. Egzaminy były prowadzone w systemie ciągłym, umawiało się
      na telefon. Cały osrodek to 1 pokój u 'state troopers' - to taka nasza
      drogówka, 3 podoficerów policji, egzamin jak u nas, tyle że żadnych
      tam 'pachołków' - od razu na ulicę. A samochód EGZAMINOWANEGO!!! Sorki, przed
      testem pisemnym obywatel policjant zrobił wszystkim psychotesty, nawet wykrył u
      jednego delikwenta częściowy daltonizm (nie do pomyslenia u nas, bo takie
      skomplikowane badania wykonywać musi dottore). Proste jak cep i tylko 20
      dolców! Ale my mamy kolejne ustawy, ople corsy do nauki i egzaminów, afery za
      aferami i leniwą i za nic nieodpowiedzialną drogówkę
      • Gość: szczery Re: A jak to było u mnie - szczere wyznanie IP: 217.153.24.* 12.10.05, 10:39
        Zdałem za pierwszym razem w STOLICY, a za siódmym razem w ogóle. Kończyłem
        szkołę Cross na łódzkiem Widzewie, już gdy tylko tam trafiłem czułem, że coś
        jest nie tak, z wyglądem inteligenta w Łodzi nie trudno się wyróżnić, więc
        pierwsze pytanie instruktora nie było w stylu: Jak się Pan czuje za kierownicą,
        tylko jak Pan zarabia na życie etc. Słowem wprost przeszedł do mojej sytuacji
        socjo-ekonomicznej. Skończyłęm kurs, zapłaciłem za badania, choc w ogłoszeniach
        miały być gratis, i zaczęła się łódzka droga przez męke, pamiętam słynego
        Włodzia L. Lodziarza, który zabrał dziewczynę przede mną na miasto i wrócił po
        55 min., późneij oblał mnie a ja naiwny też uważałem sie za beztalencie,
        jeżdziłem z niejakim Józefem Ch. i Jerzym W. (wszyscy siedzą), nei potrafili
        oni wytworzyć porzyjaznej atmosfery, lecz od razu próbowali udowodnić że nei
        zdam, na przykład pytając o drogę hamowania przy danej prędkości i stopniu
        oblodzenia (sic!). Żeby poczuć się lepiej cały czas dokupywałem godziny, i tu
        jeden plus: w szkole w centrum łodzi (kołodziejczak) naprawde probowali mnie
        nauczyc, nie byli nachalni, a koncntrowali sie na nacue, a nie na pytaniach czy
        ojciec jest lekarzem... Mimo to choc czulem sie juz naprawde pewnie nie
        zdawalem. W tym czasie wynioslem sie do Wawy zdalem za pierwszym razem, ale
        facet mnie egzaminujacy poszedl na uklad... powiedzial ze zdam za dobra kawe i
        whisky, oczywiscie sie zrewanozwalem. W kilka dni po odebraniu dokumentu
        wyruszylem w trase z Wawy do Lodzi i z powrotem, już bez stresu, bo choc te
        proste wulgarne dziady z WORDU oblewaly mnie raz za razem, to ja czulem sie za
        kierownica pewnie, wiedzac ze zostawilem z tej "branzy" 2500 PLN , w tym okolo
        1000 na jazdy doszkalajace. Ale coz, bylem szczesliwcem bo moglem wyniesc sie z
        Lodzi i sprobowac tam gdzie poziom zycia jest niefco wyzszy i egzaminatorzy
        jakby bardziej cywilizowani.
    • Gość: Marcin Re: Kolejne zatrzymania w aferze korupcyjnej WORD IP: *.orange.pl 12.10.05, 11:31
      Moja koleżanka zdaje już 8 czy 9-ty raz, jeździ już chyba lepiej ode mnie,
      przez ten czas ćwiczyła na różnych samochodach nie licząc nauki jazdy (VW Polo,
      Skoda Octavia, Volvo V70) i cały czas przy egzaminie przyczepiają się do
      szczegółów. Moim zdaniem te egzaminy są chore i niepraktyczne - zamiast
      testować praktyczne umiejętności kandydata skupiają się na szczegółach, które i
      tak nie mają później wpływu na bezpieczeństwo na drodze czy nawet na parkingu.
      A łapówkarzy wykorzystujących odpowiedzialne stanowiska "społecznego zaufania"
      należy przykładnie i surowo ukarać!
    • Gość: ja_ Re: Kolejne zatrzymania w aferze korupcyjnej WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 12:35
      Zdałam za 4 razem mimo iz byłam przygotowana do zdania za pierwszym razem (tak powtarzano mi w mojej szkole), 2 razy pod rząd na egzaminie 2 i 3 trafiłam na pana M. (za 1 razem spytał sie,czy mam coś dla niego, gdy odp. słucham? kazał mi wysiąść z samochodu!!!, za 2 razem oblał mnie na mieście ... za to,że samochód zgasł mi 3 razy!!!! wiem,że nie powinien ale...nic innego źle nie zrobiłam). Zdałam za 4 razem po kursie doszkalającym (na tych dodatkowych jazdach moj instruktor az smial sie ze mnie, bo twierdzil ze nie ma co doszkalac jezdze dobrze,a wrecz bardzo dobrze). Zdałam za 4 razem po aferze, gdy do WORD przyszli nowi egzaminatorzy, facet nie miał do mnie zadnych uwag, wrecz chwalił mnie. Od 0,5 szczesliwie jezdze, własnym samochodem i jestem dumna,że nie zapłaciłam!!!! Choć cały kurs z jazdami dodatkowymi wyniosł mnie 2700.
    • saczek1 dobrze że ich zatrzymali 12.10.05, 13:22
      w końcu zrobią z nimi porzadek, cfaniaki :P
    • Gość: Tadeusz Z Re: Anglia wita kierowcow trumien! IP: *.emea.mci.com 19.10.05, 20:44
      Jestem w Wielkiej brytanii od paru lat. Ostatnio jeden ze znajomych polecial na
      dwa dni do Katowic na egzamin prawa jazdy na pojazdy ciezarowe. Egzaminator
      odebral delikwenta (samochodem egzaminacyjnym) z lotniska skad pojechali na
      egzamin upszednio starannie oplacony. Zdanie takiego egzaminu w Anglii kosztuje
      grube tysiace (i jest on stosunkowo ciezki)- w Polsce no coz niewiele no i o
      ile latwiej ! Kolejny zart. Serce boli. A reszta unii wita nas z otwartymi
      rekoma!!!??? Czasami az sie wstydze...
      T
    • Gość: fleurette Re: Kolejne zatrzymania w aferze korupcyjnej WORD IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 19.10.05, 22:54
      ja zdawałam 5 lat temu, zdałam za 4. jak widzę nie najgorzej... natomiast
      chciałabym przytoczyc historie mojej ciotki, co jeździła i pewnie nadal jeździ
      bez prawa jazdy od ok. 25 lat, bezwypadkowo różnymi samochodami w tym
      dostawczymi. otóż jakieś 2 lata temu postanowiła uregulować swoja sytuacje i
      zrobic prawo jazdy. odbyła kurs, posżła na egzamin. teorie zdała, placyku już
      nie. potem oblewano ja jeszcze trzy razy. za piatym zrezygnowała i o ile mi
      wiadomo niepodjeła kolejnych prób. no ale widac nie nadaje sie na kierowce...
Pełna wersja