Dodaj do ulubionych

Polska po wyborach 2005

25.10.05, 14:25
No cóż, miało być tak pięknie ;-(
Okazuje się jednak, że efekty kampanii wyborczych kładą się cieniem na
przyszłość i koalicję ;-(

Poczynania PiS i jego uwikłania w Samoobronę i Radio Maryja, zaczyna odgrywać
znaczącą rolę ?

Dla dobra Polski wskazana byłaby duża koalicja PO i PiS, ale ... czy PiS jest
w stanie podzielić się władzą absolutną ? Czy Kaczyńscy i Ziobry będą patrzeć
na koalicję i rząd z perspektywy interesu państwa czy z punktu widzenia
własnego interesu ?

Już sama kandydatura Komorowskiego wskazuje na to jak będzie działał PiS. Bo
co PiS obchodzi kto z Platformy będzie marszałkiem ? To jest raczej decyzja (a
przynajmniej powinna być) podejmowana przez PO a nie PiS ?

Czy po tylu obietnicach wyborczych, które w 70 % są nie do zrealizowania,
można się dziwić, że PO jest ostrożne ? W zasadzie PO oferuje się wszystkie
najtrudniejsze sektory Pracę, Zdrowię, Infrastrukturę oraz te w których PiS
jest cienki a więc np. MSZ. Dość wyraźnie widać z tego, że PiS chce raczej
chłopca do bicia ?

Tak więc chyba raczej szykuje nam się koalicja PiS, PSL, Samoobrona, LPR ?
Efekty tej koalicji - są do przewidzenia. Działanie PiS w rządzie
mniejszościowym z niewiadomym poparciem w parlamencie, to takie same rządy jak
końcówka SLD czyli marazm ! Przy dość silnej opozycji PO to raczej konstytucji
nie zmienią, a więc nie spełnią połowy obietnic ?

PiS + PSL + LPR + Samoobrona = 270 głosów
PO + SLD = 188 głosów

Przy takim podziale głosów nawet silny prezydent nie pomoże, choć może
forsować mniejszościowe projekty, co jest dokładnym obrazem tego co było za
Kwaśniewskiego, więc kolejne obietnice o lepszej prezydenturze można między
bajki włożyć. Będziemy mieli kolejny rząd przetrwania jak najdłużej ;-(
Czyli zmarnowane kolejne 4 lata ;-( Co się stanie z PiS za cztery lata ? może
skończy nie tak kiepsko jak SLD, ale ... efekt chyba będzie podobny. PO będąc
w opozycji może utrzymać swoje poparcie, co może zadecydować o perspektywie
wejścia do kolalicji.

Można się zastanawiać, czy taka postawa PO jest dobra dla Polski ? No cóż,
jeśli autorytarne decyzje PiS i swoisty upór tej partii we własnym zadufaniu
miałby pociągnąć dwie partie centro-prawicowe na dno, to kolejne wybory ... są
wygrane przez SLD albo co gorsza przez Samoobronę ! Śledząc kolejne wybory tak
sobie myślę, że Polacy jako społeczeństwo podejmują spóźnione decyzje, kiedy
potrzebne były rządy rozliczeniowe i tacy kaczyńscy - wybraliśmy SLD, teraz
kiedy Polsce potrzebny jest dynamiczny rozwój, wybieramy zastój ? A co będzie
za 4 lata ? Może Polska dojrzeje do tego, że trzeba głównie patrzeć w
przyszłość, zerkając w przeszłość, a nie odwrotnie.

Może jednak warto aby PO zostało w opozycji ? Bo za cztery lata mogą na czekać
zmagania SLD contra Samoobrona, a tak w odwodzie będzie PO ?

Przeraża mnie zupełny brak pragmatyzmu i politycznej świadomości w wykonaniu
PiS ;-( I śmieszy mnie argument, że PO zachowuje się jak obrażone ;-) No cóż,
to PiS wygrało i zasadniczo to na tej partii spoczywa odpowiedzialność i to ta
partia ma tworzyć tą nową IV RP szukając zgody, sprawiedliwości, solidarności
i to jej bardziej powinno zależeć na PO ;-) No cóż PO przegrało i już, czy
musi robić coś na siłę lub wbrew sobie, a PiS podchodzi do tego właściwie tak
jakby było to naturalne ?

No cóż kto wiatr sieje, ten burzę zbiera - i chyba właśnie tak się stanie. Ot
efekt pozytywnej i programowej kampanii wyborczej PiS oraz jej sojuszy
wyborczych ?

Jestem rozdarty, z jednej strony wierzyłem w silną i zgodną koalicją PO i PiS,
niezależnie od wyników wyborów. Takie też były zapowiedzi i plany obu partii.
Byłoby to najlepsze co mogłoby spotkać Polskę od 15 lat ! Jednak jak można
liczyć na zgodę, gdy kampania wyglądała tak jak wyglądała ? Teraz słowa i
gesty o wyciągniętej ręce, to puste gesty, za którymi muszą iść działania,
których nie widać ;-( A z drugiej strony, mam jakieś dziwne przeczucia, co do
kolejnych wyborów za 4 lata, co napawa mnie jeszcze większym sceptycyzmem ?
Obserwuj wątek
      • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 17:43
        szaramysza9 napisała:

        > Przecież tego nikomu nie chce sie czytać!

        i nikt nie zmusza do czytania i nie wymaga od nikogo takiego wysiłku ;-)

        > Czy nie ma innych tematów?

        oczywiście są przypadkowa lista i nie wiem czamu ich nie widzisz ?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=166&w=30926563
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=166&w=27630371
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=166&w=30918547
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=166&w=30877064
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=166&w=30716333
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=166&w=29754057
        i chyba z setka innych
        i zawsze możesz rozpocząć wątek, który Ciebie interesuje ? ;-)

        Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia, jak się nic nie pisze, to źle i nuda,
        jak się coś napisze, co kogoś (tu mnie i może jeszcze ze 2-3 osoby) interesuje
        to od razu jakieś komentarze ?

        No cóż, mnie też nie wszystkie wątki czy tematy, które się pojawiają intersują
        np. o kosmetyczkach, DVD itp. ale czy ja komuś piszę, że ma o tym nie pisać ?
        Albo czy piszę, że pisze za krótko, czy za długo ?

        mysza na boga już na tyle jasno formułuję tytuły, że jak cię sprawa nie
        interesuje to czytać nie musisz - a tym bardziej odpisywać, bo nie ma przymusu w
        tej materii. Choć po to piszę, żeby przeczytać opinie innych ludzi w tej
        materii, bo chyba też i na tym polega forum, a nie tylko na dwuzdaniowych tekstach ?

        Mysza po prostu pisz, o tym co Ciebie interesuje a ja Cię zapewniem, że nie
        tylko nie będę tego strofował, ale o ile będę miał coś rozsądnego lub nie - do
        powiedznia, to napiszę ;-)

        czekam na Twoje posty ;-)
      • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 17:47
        profes79 napisał:

        > Widze, ze robisz wszystko żeby doganiać Piotrków :)) Ale już widzę, że bez
        > Ciebie to forum byłoby martwe, Sieradzak....

        Z Piotrkowaem to taka zabawa i "rywalizacja" mobilizujaca i osobiście nie mam
        nic przeciw bratniemu Piotrkowowi ;-)

        Czy byłoby martwe ? Czy ja wiem ? ;-) Chyba nie - kiedyś mnie tu nie było i się
        też działo ;-) Teraz chyba następuje jakaś zmiana warty ;-) Bo stali forumowicze
        coś są bardzo zajęci - albo "wyemigrowali", albo nie wiem co.
        Tak więc nie przeceniaj mojej skromnej roli w tym miejscu, ot po prostu wpadam
        piszę z 5 postów dziennie (jeśli to możliwe) dla rozrywki i już ;-)

        Trochę ubolewam, że trochę zaczęło nudą zalatywać ;-(
    • jack20 Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 16:45
      "Dla dobra Polski wskazana byłaby duża koalicja PO i PiS, ale ... czy PiS jest
      w stanie podzielić się władzą absolutną ? Czy Kaczyńscy i Ziobry będą patrzeć
      na koalicję i rząd z perspektywy interesu państwa czy z punktu widzenia
      własnego interesu ?"

      Moze ta koalicje TYLKO widziano przed wyborami jako wskazana.
      W czasie obu kampani wyborczych ujawnily sie jednak zasadnicze roznice miedzy
      nimi. Zniszczono przyszla plaszczyzne porozumienia.
      Obie partie traktowaly sie nawzajem wrogo i zwalczaly sie bezpardonowo
      nawzajem. PiS zdolal narzucic podzial na Polske solidarna i liberalna, nie
      spotykajac sie ze strony PO z zadna reakcja potwierdzajaca, ze tak nie jest.
      PO rzekomo z zalozenia miala za zadanie jednoczyc caly elektorat ale w
      aroganckim traktowaniu SO i jej wyborcow sama temu zaprzeczyla.
      Minimum na list szefa 3 parti w sejmie nalezalo odpowiedziec miast insynuowac
      zblizenia PiS do SO.

      PiS wygral oba wybory i ma za zadanie utworzyc sprawnie funkcjonujacy i spojny
      rzad oraz wypelnic swoje wyborcze obietnice. Ma zapewni stabilnosc panstwa
      wewnatrz i korzystna postawe dla Polski na zewnatrz.
      Jesli PiS chce "oczyscic" panstwo, sadownictwo z ukladow mafijnych (mysle, ze
      to chcieli wyborcy) to winien posiadac ministerstwa "silowe".
      Koalicja z PO to programowany chaos i tarcia miedzy prawie rownorzednymi
      partnerami.
      Wielkie koalicje sa wlasnie z tego powodu nieefektywne, tworza najgorsze rzady,
      traktowane sa jako "zlo konieczne" i naleza do rzadkosci w demokracjach.
      Mimo wszystko odpowiedzialnosc za rzady winna ponosic jedna partia.
      Drugi partner ma charakter raczej pomocniczy w wspoldzialaniu.
      Najczesciej jednak jego program pokrywa sie w wiekszosci z programem glownego
      koalicjanta. Sluzy glownie w zapewnieniu wiekszosci parlamentarnej.

      Rozbieznosc programowa obu parti jest jednak po prostu za duza.
      Nie mozna szukac rownowagi (jak chce PO) tam gdzie byc jej nie moze.
      To PiS jako desygnujacy premiera jest odpowiedzialny za kraj na ten okres w
      ktorym swoj program realizuje. I on ma za zadanie wybrac sobie koalicjanta.
      PO moze tylko propozycje koalicji przyjac lub odrzucic.
      Mysle, ze PO winna pozostac w opozycji a PiS szukac koalicjantow o podobnym
      profilu (Lpr?, Psl?) czy zaryzykowac rzad autorski mniejszosciowy.
      Majac swojego prezydenta teoretycznie moze rzadzic cala kadencje.




      • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 18:11
        > Moze ta koalicje TYLKO widziano przed wyborami jako wskazana.
        > W czasie obu kampani wyborczych ujawnily sie jednak zasadnicze roznice miedzy
        > nimi. Zniszczono przyszla plaszczyzne porozumienia.
        > Obie partie traktowaly sie nawzajem wrogo i zwalczaly sie bezpardonowo
        > nawzajem.

        No tak, pozostaje jednak pytanie, kto rozpoczął tę nagatywną kampanię, pomimo
        wcześniejszych ustaleń i deklaracji ?

        > PiS zdolal narzucic podzial na Polske solidarna i liberalna, nie
        > spotykajac sie ze strony PO z zadna reakcja potwierdzajaca, ze tak nie jest.

        No to był błąd PO, ale myślę że wynikało to ze swoistej konsternacji PO, które
        nie spodziewało się takiego ataku ? I jest to swoisty dowód na wcześniejszą moją
        tezę ?

        > PO rzekomo z zalozenia miala za zadanie jednoczyc caly elektorat ale w
        > aroganckim traktowaniu SO i jej wyborcow sama temu zaprzeczyla.
        > Minimum na list szefa 3 parti w sejmie nalezalo odpowiedziec miast insynuowac
        > zblizenia PiS do SO.

        No cóż, nie myślę, żeby to był błąd PO, a jedynie forma konsekwencji w
        działaniach i poglądach w tej materii. Myślę, że rozmowy z SO, byłyby dla
        stałego elektoratu PO nie do przyjęcia i PO mogłoby na tym bardziej stracić niż
        zyskać. Zresztą PO jasno powiedziało, że nie odwraca się od elektoratu SO a
        jedynie o Andiego i nie liczy na poparcie i układy z tym panem ?

        > PiS wygral oba wybory i ma za zadanie utworzyc sprawnie funkcjonujacy i spojny
        > rzad oraz wypelnic swoje wyborcze obietnice. Ma zapewni stabilnosc panstwa
        > wewnatrz i korzystna postawe dla Polski na zewnatrz.
        > Jesli PiS chce "oczyscic" panstwo, sadownictwo z ukladow mafijnych (mysle, ze
        > to chcieli wyborcy) to winien posiadac ministerstwa "silowe".

        Myślę, że nie do końca o to chodzi, że PO chce wszystkie ministerstwa siłowe (ma
        zaoderowany MON - to jest siłówka ale stabilna). Myślę, że tu bardziej chodzi o
        osoby, które mają prowadzić te ministerstwa (Wasserman i Ziobro) oraz o
        rozdzilenie Prokuratury od polityki, co zapowiadało PO. Myślę, że tu bardziej
        chodzi o to, aby poza równowagą w ministerstwach i to chyba wszystkich (minister
        z PiS, wice minister z PO lub na odwrót), była uzgadniana wspólnie osoba
        ministra, który byłby jak najbardziej kompetentny i odpowiedzialny ? W tym
        znaczeniu Wasserman - nie jest zbyt obiektywny i przejawia klasyczne znamiona
        politykierstwa ? Ziobro błysnął troszkę w Komisji, ale czy wystarcza to na
        Ministra (?) ja mam raczej mieszne uczucia i odbieram Ziobrę bardziej jako
        aparatczyka, niż odpowiedzialną i godną zaufania osobę ?

        > Koalicja z PO to programowany chaos i tarcia miedzy prawie rownorzednymi
        > partnerami.
        > Wielkie koalicje sa wlasnie z tego powodu nieefektywne, tworza najgorsze rzady,

        No cóż, myślę, że nie do końca, w zasadzie przy odrobinie dobrej woli i
        pragmatycznego spojrzenia, pomimo różnic programowych, te programy, partie i
        ludzie mogą się doskonale uzupełniać w okreslonych sprawach i tematach.
        O ile Minis.Sprawiedliwości dla PiS, ale prokurator a polityczny.
        Min. Spraw Wew. dla PO i tu chyba Rokita
        Zagraniczne dla PO
        Gospodarka PiS (ich program wygrał bardziej ...)
        itp.

        Myślę więc, że jeśli PiS by chciał budować tę IV RP, to spokojnie mógłby pójść
        na takie ustępstwa, dyć premier jest z PiS, prezydent z PiS i w razie czego mają
        możliwość blokowania jakiś działań ? Tak więc nie kumam tego dziwacznego uporu
        PiS wszystko dla nas ? Docelowo nie jest to bezpieczne ani dla PiS, ani dla
        Polski ;-(

        >
        • jack20 Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 18:47
          Jest to tez prawda co piszsz. Powodem, ze tak nie jest, prawdpodobnie jest to
          (mysle rzeczywiscie) chec i ambicja obu kaczorow zostania "mezami stanu" czy
          wybitnymi politykami trwale wpisanymi w historie Polski.
          (Pomysl IV RP, nie jest na logike absurdalny?)
          Rzuce ci kilka nazwisk: de Gaulle, Adenauerm Kohl, Thatcher.
          (Prawdopodobnie m. inn. na nich sie wzoruja)
          Oni wszyscy byli bezdyskusyjnymi liderami, nie pozwalajacymi na podwazanie
          swego autorytetu przez jakas "wewnatrzpartyjna demokracje".
          Wybor wspolpracownikow, ministrow nie podlegal zadnym rzeczowym argumentom
          tylko stopniem zaufania jaki do nich mial SZEF.
          Czy kaczory jednak maja predyspozycje do zostania nimi? Watpie.
          Nie ten wymiar, nie ten charakter, nie ta droga i zebrane doswiadczenia
          Wszystko u nich jest za jednostronnie ukierunkowane. Brak spojrzenia na realia
          i kompleksowe widzenie problemow.
          • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 19:57
            jack20 napisał:

            > Jest to tez prawda co piszsz. Powodem, ze tak nie jest, prawdpodobnie jest to
            > (mysle rzeczywiscie) chec i ambicja obu kaczorow zostania "mezami stanu" czy
            > wybitnymi politykami trwale wpisanymi w historie Polski.
            > (Pomysl IV RP, nie jest na logike absurdalny?)
            > Rzuce ci kilka nazwisk: de Gaulle, Adenauerm Kohl, Thatcher.
            > (Prawdopodobnie m. inn. na nich sie wzoruja)
            > Oni wszyscy byli bezdyskusyjnymi liderami, nie pozwalajacymi na podwazanie
            > swego autorytetu przez jakas "wewnatrzpartyjna demokracje".
            > Wybor wspolpracownikow, ministrow nie podlegal zadnym rzeczowym argumentom
            > tylko stopniem zaufania jaki do nich mial SZEF.
            > Czy kaczory jednak maja predyspozycje do zostania nimi? Watpie.
            > Nie ten wymiar, nie ten charakter, nie ta droga i zebrane doswiadczenia
            > Wszystko u nich jest za jednostronnie ukierunkowane. Brak spojrzenia na realia
            > i kompleksowe widzenie problemow.

            No też się tego obawiam, że wygrają personalne uwarunkowania, władza
            "totalitarna" i absolutorium z monopolem na rację ;-(
            Czy zostaną mężami stanu ? Przy takim podejściu jak teraz zero szans. W histori
            już są (prezydent przeważnie przechodzi do historii), ale na tym się skończy.
            Teraz sprawa czy przejdą do historii w glorii ? ?????

            Tych polityków, których wymieniasz, poza swoistym charyzmatem, swoistą
            "twardością" charakteryzowała jasna i spójna wizja oraz pragmatyzm. O ile może
            Kaczyńscy wizję mają, pytanie czy jest to najlepsza wizja - o tyle przy braku
            pragmatyzmu ... można liczyć, że przejdą do cienia historii. Gdyby nie wejście
            do UE i Ukraina, to Kwach też by był prezydentem bez historii. No cóż
            Kaczyńskiemu została Białoruś ?


            >
              • sieradzak Re: Europa zegna Nas, Argentyna wita Nas. Prawda 01.11.05, 22:27
                jack20 napisał:

                > ...czy falsz?
                > Po raz pierwszy w histori tzw. Polska B bierze odpowiedzialnosc CALKOWITA za
                > Polske A i za narod. Prognozy? Pytanie merytoryczne w formie zagadki:
                > Kaczory spieprza czy nie spieprza?

                No nie jestem do końca pewien, czy to pierwszy raz, bo SLD to o ile pamietam
                wyniki też dzięki Polsce B ?

                No cóż, jestem człowiekiem wiary i nadziei - i chcę wierzyc, że nie spieprzą,
                ale jestem też realistą i pragmatykiem a to podpowiada sceptyczne scenariusze ;(
                W zasadzie, to można powiedziec, że pytanie jest już retoryczne, bo Kaczyńscy
                już spieprzyli możliwośc wielkiej koalicji ;( Mamy rząd mniejszościowy, który
                nie wróży niczego dobrego i raczej ciężko będzie wprowadzac ważne ustrojowe
                zmiany społeczne i gospodarcze, bazując na mikrym i doraźnym poparci parlamentu ;(

                Pytanie jest raczej, czy jeszcze coś spieprzą, bo jeśli tak, to może się okazac,
                że strojem narodowym w IV RP jest ... biało - czerwony krawacik ;(
              • sieradzak Re: Europa zegna Nas, Argentyna wita Nas. Prawda 01.11.05, 22:32
                jack20 napisał:

                > ...czy falsz?
                > Po raz pierwszy w histori tzw. Polska B bierze odpowiedzialnosc CALKOWITA za
                > Polske A i za narod. Prognozy? Pytanie merytoryczne w formie zagadki:
                > Kaczory spieprza czy nie spieprza?

                aha ;-) co do pytania w tytule. To jeśli nastąpi gmeranie w NBP i Radzie
                Polityki Pieniężnej - to scenariusz Argentyny jest jak najbardziej możliwy.
                Jeśli te instytucje będą działa, tak jak działają czyli chronic polską walutę
                oraz pilnowac inflacji, to gospodarka będzie szła swoim torem, jeśli tu bedą
                jakieś ręczne, czy centralne sterowania, to ... może byc naprawdę różnie ? Bo co
                za problem dodrukowac troszkę pieniążków, lub naruszyc rezerwy narodowe dla
                słusznych społecznych celów ?
    • edmurphy Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 18:57
      PO manewruje w stronę opozycji. Może trochę na zasadzie "chciałabym, a boję
      się", bo a nuż da się ugrać strategiczne ministerstwa? Tak jak napisałeś: miało
      być tak pięknie, a wychodzi na to, że będzie jak zwykle. Tylko, że to już
      przerabialiśmy, zwłaszcza przez ostatnie cztery lata. Wrzucając kartki do urny
      zastanawiałem się czy postępuję właściwie, czy nie lepiej jednak byłoby zostać
      w domu. Obym nie musiał sobie na to pytanie odpowiadać pozytywnie.
      • edmurphy Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 19:05
        Mój poprzedni post to odpowiedź na pierwszy wpis Sieradzaka.Znalazł się w
        nieodpowiednim nieco miejscu. Jack ma rację PiS wygrał i ma zadanie -
        utworzenie rządu i realizację swoich wyborczych obietnic. Też myślę, że gadanie
        o koalicji było trochę na użytek kampanii wyborczej, takie myślenie
        zachowawcze, w zależności czy wygramy czy przegramy to zobaczymy. No i
        zobaczyliśmy. Lewica potrafi się nieźle poróżnić, ale prawica ma w tym aspekcie
        mistrzostwo świata. Za dużo na niej "liderów", "indywidualności", żeby mogli
        się sensownie dogadać. Każdy chce coś ugrać dla siebie, Polska interesuje ich
        tak trochę obok. Niestety.
        • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 20:03
          edmurphy napisała:

          > Mój poprzedni post to odpowiedź na pierwszy wpis Sieradzaka.Znalazł się w
          > nieodpowiednim nieco miejscu. Jack ma rację PiS wygrał i ma zadanie -
          > utworzenie rządu i realizację swoich wyborczych obietnic. Też myślę, że gadanie
          >
          > o koalicji było trochę na użytek kampanii wyborczej, takie myślenie
          > zachowawcze, w zależności czy wygramy czy przegramy to zobaczymy. No i
          > zobaczyliśmy. Lewica potrafi się nieźle poróżnić, ale prawica ma w tym aspekcie
          >
          > mistrzostwo świata. Za dużo na niej "liderów", "indywidualności", żeby mogli
          > się sensownie dogadać. Każdy chce coś ugrać dla siebie, Polska interesuje ich
          > tak trochę obok. Niestety.

          No tak faktycznie od zawsze problemem centro praciwcy było za dużo liderów ;-)
          Zaczęło się od Mazowieckiego i Wałęsy i trwa do dziś ;-)
      • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 20:01
        edmurphy napisała:

        > Wrzucając kartki do urny
        > zastanawiałem się czy postępuję właściwie, czy nie lepiej jednak byłoby zostać
        > w domu. Obym nie musiał sobie na to pytanie odpowiadać pozytywnie.

        No cóż, niezależnie co będzie głosować zawsze warto. Myślę, że każde kolejne
        głosowanie, to dla każdego z nas swoista lekcja.
        Głosowałem na tego bo ......... patrzę co robi ...... wyciągam wnioski i przy
        następnym wyborze wybiorę lepiej ;-) Oczywiście może to być swoista kwadratura
        koła, ale ... czy poza 15 minutami raz na 4 lata, coś nas to kosztuję ? Ot po
        prostu bierzemy udział w swoistej grze ;-)
      • sieradzak Ministerstwa dla PO (ups, enerek sie wcisł) 25.10.05, 20:44

        Trochę się gubię, bo napisali że 8 mnie wychodzi 7 i to na siłę ;-)
        wiadomosci.onet.pl/1185134,11,item.html
        1. Spraw Zagranicznych (po połączeniu z Urzędem Komitetu Integracji Europejskiej),
        2. Obrony Narodowej,
        3. Finansów lub Skarbu,
        3. Gospodarki,
        4. Rozwoju,
        5. Zdrowia,
        6. Sportu oraz
        7. Edukacji i Nauki.

        Teoretycznie wygląda to pięknie ;-)

        "Natomiast szef klubu PiS Ludwik Dorn powiedział w Radiu Zet, że nie jest
        możliwe, aby politycy Platformy objęli te resorty. Stanowiska te, stanowiska
        ministrów

        1. sprawiedliwości
        2. MSWiA
        3. ministra koordynatora - czy ministra odpowiedzialnego za służby specjalne,

        bo to nie jest dział administracji rządowej - obejmą ludzie wskazanych przez
        Prawo i Sprawiedliwość - powiedział Dorn."

        Ciekawe jest stwierdznie Dorna "bo to nie jest dział administracji rządowej" to
        w takim razie PO wchodzi do rządu czy nie ;-) Ot taka kolejna głupota ;-)
        wiadomo, że to są działy administracji rządowej, więc nie wiem czemu Dorn
        twierdzi, że to nie są działy rządowe ;-) Koszmarna głupota i głupie tłumacznie ;-)

        Ok, a teraz fakty ;-)

        Postanowiłem zrobić taką kategoryzację jak niżej, oczywiście jest ona
        dyskusyjna, ale myślę, że zasadniczo można tak przyjąć ;-)

        Ministersta Siłowe:
        --------------------
        Ministerstwo Sprawiedliwości - PiS
        Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji - PiS
        Ministerstwo Obrony Narodowej - PO

        - Tu zdecydowanie dominacja PiS jeśli dodać Służby Spec, to dominacja
        permanentna ;-)

        Gospodarka
        -----------------
        Ministerstwo Finansów - PO lub PiS
        Ministerstwo Skarbu Państwa PO lub PiS
        Ministerstwo Gospodarki i Pracy - PO

        - Tu teoretycznie równowaga, wychodzi niby, że nawet PO ma więcej, ale popatrzmy
        dokłądniej gdzie jest hak ? PO ma wziąć sobie Gospodarkę i .... uwaga PRACĘ !!!
        ewidentnie największa MINA w tej kategorii !!! Ot weźnie i coś zróbta, przecież
        to wasz resort ;-)

        Ministerstwa Miny
        -------------------
        Ministerstwo Zdrowia - PO
        Ministerstwo Edukacji Narodowej - PO
        Ministerstwo Spraw Zagranicznych - PO
        Ministerstwo Infrastruktury - PiS

        - Tu ciekawostka jest ;-) zdecydowana przewaga PO w tych sektorach ;-)
        1. Zdrowie MINA na 10000 %,
        2. Edukacja nieco mniejsza mina, ale problemy z nauczycielami to niech ma PO, o
        licznych reformach które też nadwątliły szkolnictwo nie wspomnę. Więc w razie
        strajku nauczycieli - oczami świeci minister z PO ;-)
        3. Sprawy Zagraniczne,
        to taka dwuznaczna mina, bo dość śliski temat w Polsce wśród ludu, średnio z UE,
        kiepsko z Niemcami i Rosją, z USA też nie najlepiej w "społecznym odczuciu" i co
        ciekawe w tej materii więcej do powiedzenia i zrobienia ma Prezydent - a tu
        niespodzianka Kaczyński ;-) Czyli może być Minister sobie, prezydent sobie ;-)
        4. INRASTRUKTURA
        Teoretycznie, najmniejsza mina, choć autostrady ? Ale do tego ludzie już się
        przyzwyczaili bo po Polu już nie może być gorzej, zresztą sporo kasy ma dać
        unia, więc jakoś się będzie te drogi budować. Tu też jednak PiS zapomniał, że ma
        wybudować 3000 mieszkań ;-)


        Ministerstwa "lekki chlebuś"
        ------------------------------
        Ministerstwo Kultury - PiS
        Ministerstwo Środowiska - PiS
        Ministerstwo Polityki Społecznej - PiS
        Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi - PiS
        Ministerstwo Nauki i Informatyzacji - PO
        Ministerstwo Sportu - PO

        No tu też są drobne miny, ale zasadniczo to raczej bezpieczne stołki właściwie o
        tych ministerstawch się nie słyszy, choć za Naukę i Informatyzację ma odpowiadać
        PO a to z lekka powiązane jest z MEN. No za "sukcesy" polskiego sportu też niech
        odpowiada PO ;-)
        PiS za to : pójdzie do teatru lub kina, później na łąkę lub do lasu, rozda
        zarobione przez ministrów PO pieniążki biednym i potrzebującym oraz utrzyma przy
        życiu KRUS i ulgi dla Rolników ;-)

        No cóż widać jawną spychologię ;-) Chyba nie trzeba się dziwić, że po takim
        rozdniu PO ma prawo się zastanowić o co w tej grze chodzi ;-)

        Podsumowując PiS będzie, pilnował, kontrolował, sądził, strzegł, a później
        ...pójdzie do teatru lub kina, później na łąkę lub do lasu, rozda pieniążki
        biednym i potrzebującym oraz utrzyma przy życiu KRUS i ulgi dla Rolników ;-)
        PO niech walczy o Zdrowie, o Pieniądze, z bezrobociem, rozwojem i edukacją a
        później niech Tusk idzie pograć w piłkę, albo niech posiedzi przed kompem ;-)

        ;-)
    • sbi Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 20:08
      Troszkę z innej beczki, ale na temat. :)
      Rozmawialiśmy sobie ze znajomymi o sytuacji po wyborach (obaj są sympatykami PO).
      Pierwszy z nich stwierdził, że najlepszym rozwiązaniem pozwalającym na zachowanie równowagi sił będzie prezydentura Tuska i koalicyjny rząd PO-PIS. Ponieważ w sondażach zdecydowanie prowadziło PO w wyborach parlamentarnych zagłosował na PIS.
      Drugi z koleji nie cierpi Kaczyńskiego, dlatego w pierwszej turze głosował na Leppera. Doszedł do w niosku że w pojedynku Tusk - Lepper zwycięzcą może być tylko Tusk.
      Jak widać, ani jeden "szczwany" plan nie wypalił, a ja zastanawiam się ile jeszcze mądrych teorii wymyślą socjologowie opisujący powyborczą rzeczywistość...
      • samdej Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 20:25
        A co ciekawe największymi sympatykami Tuska byli... więźniowie. W sieradzkim
        zakładzie karnym 96,65% wszystkich głosów oddanych było na niego. W
        piotrkowskim areszcie 96,63%. I jaki z tego morał...
          • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 20:52
            szaramysza9 napisała:

            > Przecież jakby zagłosowali na Kaczke to nas.....by w swoje gniazdo-kara śmierci
            >
            > i te sprawy;) PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ;)

            No tak ;-) i jeszcze to nieludzkie przeludnienie i spanie w świetlicach ;-)
            Martwią się o swój byt, oni czasem siedzą dłużej niż kadencja prezydenta ;-)
        • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 20:51
          samdej napisał:

          > A co ciekawe największymi sympatykami Tuska byli... więźniowie. W sieradzkim
          > zakładzie karnym 96,65% wszystkich głosów oddanych było na niego. W
          > piotrkowskim areszcie 96,63%. I jaki z tego morał...

          No cóż, wybór raczej naturalny, Kaczyński chce większych kar więcej więźniów, a
          jakoś nie budują nowych ZK w Polsce ;-) więc chłopaki głosują przeciw
          przeludnieniu ;-)

          Co do faktów, to raczej zobacz na kogo więżniowie głosowali w Parlamemtarnych i
          w I turze prezydenckich, żeby Ci ułatwić sprawę ... głosowali za swoimi, czyli
          Samoobroną ;-) Ciekawe tylko czemu akurat oni nie posłuchali wezwania Lepera do
          głosowania na Kaczyńskiego ;-) i dopiero teraz jest pytanie jaki z tego morał
          ;-) Jeśli ktoś wie za jakie pierdoły w tym kraju wsadzają do pierdla to zrozumie
          obawy więźniów, ale chyba nie tylko ich ;-)
      • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 20:56
        sbi napisał:

        > Troszkę z innej beczki, ale na temat. :)
        > Rozmawialiśmy sobie ze znajomymi o sytuacji po wyborach (obaj są sympatykami PO
        > ).
        > Pierwszy z nich stwierdził, że najlepszym rozwiązaniem pozwalającym na zachowan
        > ie równowagi sił będzie prezydentura Tuska i koalicyjny rząd PO-PIS. Ponieważ w
        > sondażach zdecydowanie prowadziło PO w wyborach parlamentarnych zagłosował na
        > PIS.
        > Drugi z koleji nie cierpi Kaczyńskiego, dlatego w pierwszej turze głosował na L
        > eppera. Doszedł do w niosku że w pojedynku Tusk - Lepper zwycięzcą może być tyl
        > ko Tusk.
        > Jak widać, ani jeden "szczwany" plan nie wypalił, a ja zastanawiam się ile jesz
        > cze mądrych teorii wymyślą socjologowie opisujący powyborczą rzeczywistość...

        No to się gość nakombinował jak koń pod górkę ;-) Powiedz mu może lepiej, żeby
        przestałbyć sympatykiem PO ;-) Bo zrobił dokładnie odwrotnie ;-)
        O logice, tych działań nie wspomnę, bo jakoś nie mogę się jej dopatrzeć. Jeśli
        jestem zwolennikiem piwa, to czemu mam pić Readsa lub Freq (owocowe) ;-) Ide i
        pije Guinnessa, Kapera lub inne PIWO a nie sok owocowy ;-) no w ostateczności
        Żywiec ;-)
        • sbi Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 21:45
          > > Pierwszy z nich stwierdził, że najlepszym rozwiązaniem pozwalającym na
          > > zachowanie równowagi sił będzie prezydentura Tuska i koalicyjny rząd
          >
          > No to się gość nakombinował jak koń pod górkę ;-) Powiedz mu może lepiej, żeby
          > przestałbyć sympatykiem PO ;-) Bo zrobił dokładnie odwrotnie ;-)
          > O logice, tych działań nie wspomnę, bo jakoś nie mogę się jej dopatrzeć.

          Przewidywał (i chyba słusznie) że w przypadku zbyt wyraźnego zwycięstwa jednej parti w wyborach parlamentarnych i prezydenckich mogą być problemy z koalicją i rządem. Nie przewidział jedynie, że wygra inna partia niż on założył. :)
          • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 25.10.05, 21:56
            sbi napisał:

            > > > Pierwszy z nich stwierdził, że najlepszym rozwiązaniem pozwalającym
            > na
            > > > zachowanie równowagi sił będzie prezydentura Tuska i koalicyjny rzą
            > d
            > >
            > > No to się gość nakombinował jak koń pod górkę ;-) Powiedz mu może lepiej,
            > żeby
            > > przestałbyć sympatykiem PO ;-) Bo zrobił dokładnie odwrotnie ;-)
            > > O logice, tych działań nie wspomnę, bo jakoś nie mogę się jej dopatrzeć.
            >
            > Przewidywał (i chyba słusznie) że w przypadku zbyt wyraźnego zwycięstwa jednej
            > parti w wyborach parlamentarnych i prezydenckich mogą być problemy z koalicją i
            > rządem. Nie przewidział jedynie, że wygra inna partia niż on założył. :)

            No cóż, faktyczne zmiany i reformy możliwe są tylko przy zdecydowanej większości
            a najlepiej 3/4 parlemantu (za 4 lata tyle może dostać samoobrona przy 25 %
            frekwencji). Wyniki ankiet były oczywiste 50 % na 50 % ze wskazaniem na PiS.
            Tylko że trzeba porównywać ciąg ankiet a nie jedną aktualną ;-) To jak linie
            trendu na wykresach giełdowych ;-) Na 2 tygodnie przed wyborami czułem to przez
            skórę, a jak widziałem hasła PiS to ... wymiękłem, dlatego troszkę agitowałem za
            PO na forum ;-) Zresztą, media faworyzowały trochę PO i Tuska, co zdecydowanie
            zawyżało wyniki ankiet !

            Prezydenckie też zanosiły się na powtórkę z rozrywki, ale skala mnie zaskoczyła
            , zresztą nie tylko mnie. Ewidentnie świadczy to o dwulicowości Polaków. W
            ankiecie mówią to co się chce usłyszeć (swoista poprawność polityczna) a głosują
            zupełnie inaczej ;-(

            Myślę, że po prostu nie warto kombinować, a głosować z tym kogo się popiera ;-)
            O aspektach kogo i dlaczego wybierać pisać nie będę ;-)
    • zgryzlak nasze wybory za rok...:-) 26.10.05, 16:00
      No i mamy Jurka jako marszałka. Dosyć ciekawe.
      Ale zostawmy - to już przeszłość. Dla nas ważniejsze będą samorządowe, bo w nich
      wybierzemy tych co nad nami. A to czy Warszawa się ztuskuje, skaczyni czy
      zlepperzy to dla nas nie ma większego znaczenia - mamy bufor obronny w postaci
      Łodzi.
      • sieradzak Re: nasze wybory za rok...:-) 26.10.05, 19:09
        zgryzlak napisała:

        > No i mamy Jurka jako marszałka. Dosyć ciekawe.
        > Ale zostawmy - to już przeszłość. Dla nas ważniejsze będą samorządowe, bo w nic
        > h
        > wybierzemy tych co nad nami. A to czy Warszawa się ztuskuje, skaczyni czy
        > zlepperzy to dla nas nie ma większego znaczenia - mamy bufor obronny w postaci
        > Łodzi.

        Jaki bufor ty masz w łodzi, to chyba zapora jest, a nie bufor.
        Przecież po tych wyborach wiadomo jakie będą samorządowe:
        SLD
        Samoobrona
        PiS

        Czyli bez zmian ;-(
    • sieradzak i marszałek wyjaśnia wszystko ;-) 26.10.05, 20:13
      O czym to świadczy ?

      1. Brak poparcia dla kandydata PO !
      2. Wysunięcie własnego kandydata !
      3. Poparcie dla Leppera !

      Jak dla mnie, PiS
      1. Nie chce koalicji !
      2. PiS chce sam rządzi ?
      3. PiS wyrównije rachunki i rozlicza się za wyborcze poparcie !

      I gdzie ta IV RP, gdzie te szumne hasła o jednoczeniu, gdzie wielka koalicja,
      gdzie zmiana konstytucji ;-)

      Generalnie zaczyna PiS gorzej jak SLD, ale na tym samych zasadach więc czeka nas
      4 lata bryndzy, przepychanek, brak ustaw .... czyli to co było przez ostatnie 4
      lata !

      Tak więc za 4 lata mamy wybory SLD + Sammobrona + PO ?
      TRAGEDIA ? ;(

      Boże miej nas w swojej opiece, bo właśnie Polska marnuje kolejne 8 lat !
      • hajdana Re: i marszałek wyjaśnia wszystko ;-) 27.10.05, 19:24
        powiem tak, mnie nic nie dziwi. Puste hasła i przede wszystkim małostkowe
        ambicyjki. Komorowski nie mogł zostać marszałkiem, ponieważ powiedział
        nieopatrznie publicznie co myśli o Kaziu. Rokita i Kaczyńscy = zgoda i
        budowanie - śmiechu warte. Od kilku już lat czuję się przegranym, odrzuconym
        obywatelem, ale nic to, robię swoję i nie dam się zwariować, najwyżej mogę się
        pośmiać podczas Wiadomości ;)
        Pozdrawiam
        • sieradzak Re: i marszałek wyjaśnia wszystko ;-) 28.10.05, 14:46
          hajdana napisała:

          > powiem tak, mnie nic nie dziwi. Puste hasła i przede wszystkim małostkowe
          > ambicyjki. Komorowski nie mogł zostać marszałkiem, ponieważ powiedział
          > nieopatrznie publicznie co myśli o Kaziu. Rokita i Kaczyńscy = zgoda i
          > budowanie - śmiechu warte. Od kilku już lat czuję się przegranym, odrzuconym
          > obywatelem, ale nic to, robię swoję i nie dam się zwariować, najwyżej mogę się
          > pośmiać podczas Wiadomości ;)
          > Pozdrawiam

          No cóż, też mam czasem takie odczucia, ale mam komfort taki, że głosuję, a że
          poza pierwszymi demokratycznymi wyborami, nigdy nie wygrał ten kandydat, czy ta
          partia, to .... mam powody do swoistej satysfakcji i swobodę w komentowaniu
          idiotyzmów wyczynianych przez rządzących ;-)
          Czy czuję się opuszczonym obywatelem ? Zapewne tak, ale z innych powodów, niż
          wybory ;-)
          Też jak oglądam Wiadomości czy tym podobne ogarnia mnie pusty śmiech, ale
          głównie na to co mówi i robi teraz PiS, mit wspaniałej IV RP jest jak bańka
          mydlana, którą przebija PiS.
          No cóż co prawda śmieje się, ale to jest raczej śmiech przez łzy, bo 8 lat
          Polska znów straciła ;-(
          • hajdana Re: i marszałek wyjaśnia wszystko ;-) 28.10.05, 21:28
            mnie śmieszy, do łez także, Rokita. Dziś usłyszałam, że on widzi nadzieję na
            rozwiązanie tej sytuacji. Aż podgłosiłam radio, żeby żadnego słowa nie uronić.
            Mianowicie on oczekuje, że Kaczyński przyzna się do błędu, wtedy nastąpi
            ozdrowienie. I mówi to jakby wierzył, że po takim publicznym genialnym tekście
            wielki Kaczyński uderzy się publicznie w pierś i powie myliłem się... W sumie
            ładnie to wymyślił, ale wyobraźnia go nieco ponosi ;)))
            • sieradzak Re: i marszałek wyjaśnia wszystko ;-) 29.10.05, 01:15
              hajdana napisała:

              > mnie śmieszy, do łez także, Rokita. Dziś usłyszałam, że on widzi nadzieję na
              > rozwiązanie tej sytuacji. Aż podgłosiłam radio, żeby żadnego słowa nie uronić.
              > Mianowicie on oczekuje, że Kaczyński przyzna się do błędu, wtedy nastąpi
              > ozdrowienie. I mówi to jakby wierzył, że po takim publicznym genialnym tekście
              > wielki Kaczyński uderzy się publicznie w pierś i powie myliłem się... W sumie
              > ładnie to wymyślił, ale wyobraźnia go nieco ponosi ;)))

              No fakt, przegł trochę Diabołek, ale myślę, że to jest już etap pastwienia się
              nad Kaczyńskimi ;-) Oczywiste jest że duma Kaczyńskiego na to nie pozwoli i ...
              chyba o to tu chodziło. O dziwo po tym apelu Rokity w końcu pokazał się
              Kaczyński ;-) a już myślałem, że ptasie grypa szaleje ;-)

              Tak więc skutek jest taki, że na słowa Rokity Kaczyński się ukazał narodowi ;-)
      • jack20 Re: i marszałek wyjaśnia wszystko ;-) 30.10.05, 01:36
        Czy ty jestes slepy i nie widzisz, ze kandydatury antypisowskich jastrzebi
        wysuwane przez PO na marszalkow nie bylyby akceptowane przez zaden koalicyjny
        uklad? Ze logiczna ich odmowa ze strony PiS byla cynicznie przez PO
        wykorzystywana i sluzyla tylko PRETEKSTOWI zerwania rozmow koalicyjnych ?
        Przemysl, kto nie chce tej koalicji i dlaczego maniacko dobija sie o min. spraw
        wewnetrznych ?
        Chodzi o zachowanie obowiazujacego dotad status quo i obrony ukladow:
        okraglostolowych, mafijnych poczynan "sprywatyzowanego" ubectwa i ochrony
        przektetow "przewalowcow" z wlasnej parti.
        • sieradzak Re: i marszałek wyjaśnia wszystko ;-) 31.10.05, 14:29
          jack20 napisał:

          > Czy ty jestes slepy i nie widzisz, ze kandydatury antypisowskich jastrzebi
          > wysuwane przez PO na marszalkow nie bylyby akceptowane przez zaden koalicyjny
          > uklad? Ze logiczna ich odmowa ze strony PiS byla cynicznie przez PO
          > wykorzystywana i sluzyla tylko PRETEKSTOWI zerwania rozmow koalicyjnych ?

          Tia, za to ziobro i wasserman, są sympatykami PO ;-)
          O ile Niesiołowski to była prowokacja i jawna odpowiedź na Leppera w Sejmie, o
          tyle Komorowski, to jest już jawna kpina i próba decydowania za PO ;-)
          O postaci Jurka nie wspomnę, bo jest to zapewne bardzo elastyczny i bardzo
          pragmatyczny marszałek sejmu, który potrafi byc obiektywny ;-)
          Weź mnie nie rozśmieszaj ;-)

          > Przemysl, kto nie chce tej koalicji i dlaczego maniacko dobija sie o min. spraw
          >
          > wewnetrznych ?
          > Chodzi o zachowanie obowiazujacego dotad status quo i obrony ukladow:
          > okraglostolowych, mafijnych poczynan "sprywatyzowanego" ubectwa i ochrony
          > przektetow "przewalowcow" z wlasnej parti.

          Ta Radio Maryja dziła ? ;-) Jeśli ma byc rząd koalicyjny i do tego równoważny,
          to jeśli jedno ugrupowanie kontroluje sprawiedliwośc i prokuraturę, to dla
          równowagi drugie policję i administrację. Chyba na tym polega równowaga. A
          gadanie że MON dla PO jako ministerstwo siłowe, przy fakcie że Prezydent jest
          zwierzchnikiem sił zbrojnych - to ... śmiech. Jeśli tak ma wygladac równowaga i
          rząd koalicyjny - to nie dziwota że PO nie chce (nie chciało). I aż dziw, że PiS
          tego nie potrafi zrozumie, podejrzewam jednak, że rozumie, ale nie chce ! ;-)

          Reszta Twoje spiskowej teorii dziejów to już jest propaganda krzykaczy i
          bumalentów, którzy w czasach okrągłego stołu, dośc mocno milaczała, i co
          najwyżej ze strachu przed represjami szczała pod tym stołem ze strachu ;)
          Teraz w akcie zawiści, plują jadem, z żalu że zamiast budowac Polskę, siedzieli
          po krzakach i trzęśli gaciami ;-)

          Człowieku zmień kanał w radiu ;-)
          • jack20 Re: i marszałek wyjaśnia wszystko ;-) 01.11.05, 17:11
            Wiesz o? zadedykuje ci wiersz, ktory spiewala p. Edyta:

            Ty Panie tyle czasu masz, mieszkanie w chmurach i błękicie
            A ja na głowie mnóstwo spraw i na to wszystko jedno życie.
            A skoro wszystko lepiej wiesz, bo patrzysz na nas z lotu ptaka
            To powiedz czemu tak mi jest, że czasem tylko siąść i płakać.

            Ja się nie skarżę na swój los
            Potulna jestem jak baranek
            I tylko mam nadzieję że
            Że chyba wiesz co robisz Panie

            Ile mam grzechów, któż to wie, a do liczenia nie mam głowy
            Wszystkie darujesz mi i tak, nie jesteś przecież drobiazgowy
            Lecz czemu mnie do raju bram prowadzisz drogą taką krętą
            I czemu wciąż doświadczasz tak, jak gdybyś chciał uczynić świętą

            Nie chcę się skarżyć na swój los
            Nie proszę więcej niż dać możesz
            I ciągle mam wrażenie że
            Że chyba wiesz co robisz Boże

            To życie minie jak zły sen, jak tragifarsa, komediodramat
            A gdy się zbudzę, westchnę -cóż, to wszystko było chyba zamiast
            Lecz póki co w zamęcie trwam, liczę na palcach lata szare
            I tylko czasem przemknie myśl, przecie nie jestem tu za karę

            Dziś czuję się jak mrówka, gdy
            Czyjś but tratuje jej mrowisko
            Czemu mi dałeś wiarę w cud
            A potem odebrałeś wszystko.
            Nie chcę się skarżyć na swój los
            Choć wiem, jak będzie jutro rano.
            Tyle powiedzieć chciałam ci

            Zamiast pacierza - na dobranoc

            I nie bierz wszystkigo ambicjonalnie. Niemcy mowia : Spass muss sein
            • sieradzak koncert życzeń ? ;-) 01.11.05, 22:18
              Super piosenka, super słowa i jeszcze lepsze wykonanie Geperd ;-)

              Jeśli to ma by forma polemiki, to ... w odpowiedzi masz :

              Dziwny jest ten świat,
              gdzie jeszcze wciąż
              mieści się wiele zła.
              I dziwne jest to,
              że od tylu lat
              człowiekiem gardzi człowiek.

              Dziwny ten świat,
              świat ludzkich spraw,
              czasem aż wstyd przyznać się.
              A jednak często jest,
              że ktoś słowem złym
              zabija tak, jak nożem.

              Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
              i mocno wierzę w to,
              że ten świat
              nie zginie nigdy dzięki nim.
              Nie! Nie! Nie!
              Przyszedł już czas,
              najwyższy czas,
              nienawiść zniszczyć w sobie.

              Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
              i mocno wierzę w to,
              że ten świat
              nie zginie nigdy dzięki nim.
              Nie! Nie! Nie!
              Przyszedł już czas,
              najwyższy czas,
              nienawiść zniszczyć w sobie.

              No cóż - nie w Bogu problem, ale w ludziach ;-)
    • anilek_swiety Re: Polska po wyborach 2005 28.10.05, 14:01
      A tak a propos chodzil tutaj taki jeden klient co to naganial na te od
      wielbladow kamele cos tam,cos tam. Mam pytanie czy ta wschodzaca gwiazda
      polskiej polityki znalazla juz swoje stale miejsce za okienkiem z kratka 40x40
      za prywatyzacje?
      • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 28.10.05, 14:48
        anilek_swiety napisał:

        > A tak a propos chodzil tutaj taki jeden klient co to naganial na te od
        > wielbladow kamele cos tam,cos tam. Mam pytanie czy ta wschodzaca gwiazda
        > polskiej polityki znalazla juz swoje stale miejsce za okienkiem z kratka 40x40
        > za prywatyzacje?

        Kurka nic z tego szyfra nie kumam ;-)
        Możesz to jakoś odkodowac ? ;-)
    • sieradzak Za 4 lata .... 28.10.05, 14:51
      Już teraz proponuję zaopatrzyc się w ... biało-czerwone krawaty, bo za cztery
      lata będzie to strój obowiązkowy w IV RP, którą zapowiadają Kaczyńscy ;-)
      • sieradzak Służba Zdrowie 29.10.05, 02:10
        Religa dostał propozycję objęcie Ministerstwa Zdrowia ??? !!!!

        Przypomnę Religa najgłośniej i najostrzej krytykował program zdrowotny PiS !!!
        Aha Religa popierał PO i Tuska !!!

        Religa podobno zastanawia się nad propozycją PiS. Jestem sceptyczny co do tego
        pomysłu, bo może religa był dobrym chirurgiem i lekarzem (niestety alkochol) ale
        czy będzie dobrym ministrem ? ;-(
      • sieradzak Podatki ;-) Polska solidarna ;-) 02.11.05, 15:57
        Zapowiedź obniżenia podatków dla najbogatszych poprzez likwidację najwyższej,
        40-procentowej stawki podatku PIT.
        Obniżce z 19 do 18% uległyby też podatki od przedsiębiorstw - CIT.
        Marcinkiewicz zapowiedział również ograniczenie deficytu budżetowego do 30 mld
        zł, co oznacza cięcie wydatków budżetu.

        Nie ma to nic wspólnego z zapowiedziami solidaryzmu i obietnicami, że pod
        rządami PiS bogaci będą się dzielić z biednymi.

        ;-)
      • sieradzak Co na to związki zawodowe ? 02.11.05, 15:59

        Związkowców z "Solidarności", którzy popierali PiS powinno zaniepokoić wejście
        do rządu prof. Michała Seweryńskiego, który był szefem Komisji Kodyfikacyjnej
        prawa pracy. Komisja pracująca w tajemnicy przed związkami zawodowymi
        przygotowała projekt nowego kodeksu pracy,który m.in. przyznaje pracodawcom
        prawo do lokautu.

        Seweryński co prawda został ministrem edukacji, a nie pracy, ale będzie miał
        wpływ na decyzje rządu i dośc jasno określa to kierunek tego rządu ;-)
      • sieradzak Tanie Państwo = energia +1,5% do 4,5% w górę 16.12.05, 16:06
        sieradzak napisał:

        > Tak se będę pisał i mam nadzieję, że wy też, jak to PiS dotrzymuje swoich
        > obietnic wyborczych ;-)
        > Tytuł wątku jest obietnicą wyborczą ;-)
        >

        Ot i kolejna opcja, taniego państwa ! Z tego co wiem, to mamy jedne z
        najwyższych cen energii w Europie i największe złoża węgla ;-)
        No cóż to dopiero początek TANIEGO PAŃSTWA ;-)
      • sieradzak Solidarne Państwo - przykład 1 04.02.06, 14:53
        Przykład soledarnego, czyli wspólnego dla wszystkich Państwa, mamy dość wyraźnie
        pokazany na przykładzie podpisania Paktu Stabilizacyjnego PiS, SO, LPR.
        Wyproszenie przedstawicieli mediów PUBLICZNYCH (!!!) i komercyjnych i
        uroczystość tylko dla Radia Maryja, TV Trwam, Nasz Dziennik (wszystkie Rydzyka)
        pokazują właśnie tworzenie tej jedności i solidarności społecznej ! Jendak
        pokazują też Ojca tego Paktu - zagadka - kto nim jest ?
    • sieradzak Pierwsze polowanie na czarownice ! 28.10.05, 15:23
      No i zaczyna się to co było do przewidzenia. Dziwna troszkę, że zaczyna robi to
      KRRiT, ale w sumie nie dziwne, bo w planach ma byc zlikwidowana, więc może warto
      się podlizac ;-)

      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8065828&rfbawp=1130505649.172&ticaid=1717
      • edmurphy Re: Pierwsze polowanie na czarownice ! 28.10.05, 22:56
        Chyba masz niestety rację. Trochę mało śledzę te koalicyjne przepychanki w
        walce o stołki więc pisz - będę dzięki temu na bieżąco. Punktujesz PiS, a czy
        myślisz, że jest w tej naszej zafajdanej polityce szansa na to, aby ktokolwiek
        kto wygra wybory przynajmniej próbował walczyć o dotrzymanie obietnic? To
        układanie się: nasz premier, wasz marszałek, my ten stołek, wy tamten ... i po
        obietnicach. Trza iść na kompromis. Tylko te kompromisy trochę za duże, a my
        jak zwykle - budzimy sie po wyborach z ręką w nocniku...
        • sieradzak Re: Pierwsze polowanie na czarownice ! 29.10.05, 01:35
          edmurphy napisała:

          > Chyba masz niestety rację. Trochę mało śledzę te koalicyjne przepychanki w
          > walce o stołki więc pisz - będę dzięki temu na bieżąco. Punktujesz PiS, a czy
          > myślisz, że jest w tej naszej zafajdanej polityce szansa na to, aby ktokolwiek
          > kto wygra wybory przynajmniej próbował walczyć o dotrzymanie obietnic? To
          > układanie się: nasz premier, wasz marszałek, my ten stołek, wy tamten ... i po
          > obietnicach. Trza iść na kompromis. Tylko te kompromisy trochę za duże, a my
          > jak zwykle - budzimy sie po wyborach z ręką w nocniku...

          Trudne pytania zadajesz ;-) Nie ukrywam mojej sympatii do PO, ale jak PO robi
          głupoty czy popełnia błędy, to stram się to dostrzegać i też krytykuję ? Ale to
          jest zapewne dość subiektywne .

          Co do obietnic wyborczych, to zdecydowanie mniej obiecywało PO, więc byłaby
          szansa na mniejszą wpadkę, a teraz będziemy mieli spektakl niedotrzymywania
          obietnic przez PiS co ogólnie odbije się na parlamanecie, prezydencie itp ;-(

          Myślę, że to układanie się, o Marszałka itp., było swoistym testem jaki
          zafundowało PO dla PiS, aby przekonać się o wiarygodności PiS jako koalicjanta.
          Tylko PiS się nie połapał i ... wpadł sam w sidła swojej ignorancji i zadufania
          (o czym pisałem oceniając PiS a szczególnie Kaczyńskich) w wyborach
          parlamentarnych i prezydenckich.

          Właściwie wszystkie poczynania PiS są abstrakcyjne i łamią wszystkie obietnice
          wyborcze tej partii. Polska solidarna (co by to nie znaczyło) a nie potrafią
          zaakceptować kandydatów "koalicjanta" na oferoeane wcześniej stanowisko
          marszałka, co więcej wskazują kto ma być z PO na danym stanowisku, to jakaś
          abstrakcja - jakby Kaczyńscy byli przywódcami PO ;-)
          Od Komorowskiego się zaczęło ;-) Myślę, że Niesiołowski był celowo wystawiony
          przez PO do Senatu, aby .... jeszcze lepiej to ujawnić, szczególnie w kontekście
          Leppera. Zasadniczo dla mnie wygrywa w tej batalii PO. Oczywiście jest to mało
          pocieszające i wolałbym mocny koalicyjny rząd, ale myślę, że PO rozgryzło i
          krzyżuje plany PiS jako dominanta we wszystkich dziedzinach.

          Koalicja na tych zasadach jakie proponuje PiS to po prostu zniszczenie PO.
          (tu może przydatna być moja "analiza" podziału ministerstw:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=166&w=30960830&a=30981363)
          A rząd z wewnętrzną konkurencją - to właściwie śmierć obu partii i PiS i PO.
          Myślę, że PO zdaje sobie z tego sprawę i jakoś nie chce się przerzucać gorącymi
          ziemniakami z PiS. Tak więc ... może jest szansa, że PO się uchowa i będzie
          jakaś przeciwwaga, dla Samoobrony w przyszłych wyborach ?

          Co do kompromisów ... to owszem powinny być, ale chyba nie za wszelką cenę ?
          No cóż Wałęsa dość jasno powiedział " Kaczyńscy - oni potrafią tylko niszczyć i
          walczyć" i ... coś w tym jest. Zniszczyli swoist sojusz z PO w trakcie wyborów,
          a teraz są w stanie permanentnej walki o stołki ;-(
      • edmurphy Re: Polska po wyborach 2005 29.10.05, 23:34
        Piszesz, że PO mniej obiecywała. Ale obawiam się, że gdyby wynik wyborów był
        odwrotny to i tak mielibyśmy targi i żałosne przepychanki. Uważam, że nasze
        elity polityczne przez ostatnie lata nabyły złych nawyków i ani PO ani PiS nie
        miały i nie mają woli ich zmiany. Robi się z tego żałosny spektakl. Czarno
        widzę przyszłość tego rządu i kolejnych. Koalicje nam się nie udają. Polacy, a
        zwłaszcza polscy politycy nie potrafią ze soba współpracować - to zawsze musi
        być rywalizacja, taki bazarek, a nie scena polityczna - handel i kupczenie:
        kasą, stołkami i układzikami.
        A co sądzisz o dzisiejszej propozycji: Religa ministrem zdrowia i co sie z tym
        wiąże POwska koncepcja dobrowolnych ubezpieczeń. Kogo będzie na nie stać.
        Zamisat Polski solidarnej będziemy mieć Polskę bogatych i slumsy szpitalne dla
        biednych, starych i onkologicznych.
        • jack20 Re: Polska po wyborach 2005 30.10.05, 01:21
          Co i KTO w istocie stoi za tak negatywnym przekazem Kaczynskich spoleczenstwu?
          Kto, dlaczego, z jakich powodow nie wypelnia dotad przyrzeczen skladanych
          spoleczenstwu wspolpracy PO i PiS ?
          Rzad jeszcze nie funkcjonuje, zaprzysiezenie nowego prezydenta za 2 miesiace a
          tworzy sie juz horror scenariusze.
          Czy wina PiS jest, ze obiektywny i fair podzial koalicyjny ministerstw 8/8 z
          16-tu + marszalek nie znalazl aprobaty PO i zostal przez partie odrzucony?
          Czy zwyciezca wyborow ma obowiazek akceptowania wysuwanych przez PO najbardziej
          antypisowskich jastrzebi na kluczowe pozycje, jak marszalka sejmu, bez
          podpisanego koalicyjnego ukladu ?
          Czy nieaprobata wystawionych kandydatur nie byla tylko PRETEKSTEM nie
          zawierania ukladu koalicyjnego?
          Prasa, media (n.b. w 80% w rekach niepolskich z centralami poza krajem) narzuca
          spoleczenstwu obraz PiS jako:
          nieeuropejski, awanturniczy, destrukcyjny i szkodliwy dla rozwoju panstwa.
          Wybory za nami ale antykaczynska krucjata rozwija sie w pelni.
          I wydaje sie, ze wiekszosc spoleczenstwa bez dowodow a tylko na zasadzie
          pomowien i horror scenariuszy dla PiS to lyka i watpi w swoj wybor.
          Czasem pomyslec jednak wypada.

        • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 30.10.05, 01:04
          jack20 napisał:

          > Gdzie ty to widzisz namietny "lykaczu" gowien prasy i mediow?

          No cóż, odemnie żółta kartka ;-(
          Miałem nadzieję, że masz jakieś argumenty a nie epitety ? Szkoda ;-(

          Jopp, miał prawo powiedzieć to co czuje lub jak to odbiera. Osobiście się z
          Joppem, nie zgadzam i myślę, że to jest objaw desperacji i mam nadzieję, ze
          Twoje odpwiedź też jest desperacją.

          Jednak, jeśli mogę, to proszę o unikanie takich głupkowatych tekstów, które
          myślę są poniżej poziomu tego forum ? ;-)
      • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 30.10.05, 01:07
        jopp67 napisał:

        > Polska? raczej IV Rzesza jego przemówienia są podobne do pewnego pana znanego
        > nam wszystkim ,szczególnie to dumne patrzenie w tlumy po kazdym zdaniu.

        Jopp - bez przegięć !!! Porównanie, ani śmieszne, ani prawdziwe. I przy mojej
        krytycznej ocenie postaw PiS i Kaczyńskich, stwierdzam, że kaczyński jest
        patriotą i demokratą, a że bliżej mu do Piłusudskiego, w formie sprawowania
        władzy, to nie powód do takich kretyńskich porównań.
    • sieradzak Mamy rząd 31.10.05, 13:18
      Właśnie leci transmisja w TVP.

      No cóż, wygląda to na rząd mniejszościowy.
      Nie jest to najlepsza wróżba na przyszłość dla Polski
      Ale trzymam kciuki dla tych, którzy tak pięknie ślubują dla dobra ojczyzny i
      pomyslności obywateli !
      • edmurphy Re: Mamy rząd 31.10.05, 21:28
        No, za obywateli też bym trzymał kciuki, potrzebne im (tzn. nam) każde dobre
        życzenie dla dodania otuchy. Czarno to wszystko widzę. Odrobinkę nadziei
        wzbudza we mnie fakt, że w skaładzie rządu są ludzie którzy jeszcze się
        rządzeniem nie ubabrali. Więc może...???
      • hajdana Zyta :) 07.01.06, 13:12
        Powiem szczerze, że mam ubaw :)
        Za GW
        "- Profesor Gilowska twierdzi, że nigdy nie była zwolenniczką podatku
        liniowego "3 x 15 proc.". To był raczej pomysł Rafała Antczaka, eksperta
        związanego z Rokitą - mówi nasz informator, tym razem z kręgów rządowych.
        Jego zdaniem "oczywistym jest, że Gilowska nie będzie realizowała w tym rządzie
        koncepcji 3 x 15", a pomysł PiS dwóch stawek w PiT 18 i 32 proc. oznacza w
        gruncie rzeczy podatek liniowy."
        • sieradzak Re: Zyta :) 08.01.06, 11:13
          hajdana napisała:

          > Powiem szczerze, że mam ubaw :)
          > Za GW
          > "- Profesor Gilowska twierdzi, że nigdy nie była zwolenniczką podatku
          > liniowego "3 x 15 proc.". To był raczej pomysł Rafała Antczaka, eksperta
          > związanego z Rokitą - mówi nasz informator, tym razem z kręgów rządowych.
          > Jego zdaniem "oczywistym jest, że Gilowska nie będzie realizowała w tym rządzie
          >
          > koncepcji 3 x 15", a pomysł PiS dwóch stawek w PiT 18 i 32 proc. oznacza w
          > gruncie rzeczy podatek liniowy."

          No tak ;-) W sumie liberałka w rządzie ? ;-) Czy była czy nie za 3x15 to już
          inna sprawa, ale jak dwie stwaki podatku progresywnego są podatkiem liniowym, to
          już za Boga nie wiem ? ;-) Normalnie popątanie z pomieszaniem ;-)
          Śmieszne to wszystko trochę ;-)
    • sieradzak Marcinkiewicz po 2 msc 08.01.06, 11:20
      Premier wystąpił w okienku TV i stwierdził, że realizuje obietnice wyborcze ;-)
      Pochwlił się:

      1. Becikowe - czyli wydawanie pieniędzy bez sensu czytaj rozdawnictwo
      2. Przedłużenie wychowawczego - no to może byc OK, ale i tak kobiety chcą same
      wcześniej wracac do pracy, bo takie realia, samo wydłużenie, bez realnych
      dochodów na utrzymanie, to ... lekkie nieporozumienie ?
      3. Skrócenie roku szkolnego - genialne !!! Jakoś nie słyszałem, aby to
      obiecywali w Kampanii - no cóż tyle obiecali, a o tym zapomnieli. Jest jeden
      problem, skrócenie roku bez modyfikacji programu nauczania, to też jakieś
      działania dla działania ;-)
      4. Udane negocjacje o środki dla Polski z UE, no cóż też połowiczny sukcesc, bo
      mniej niż było, więcej niż chciano dac, podejrzewam, że po prostu tak miałobyc,
      ot na zachodzie przyjęli taki scenariusz, aby po "negocjcjach" spotkac się na z
      góry ustalonych pozycjach ;-) Ot sukces ;-)

      No cóż, jak nie ma się czym cjwalic, to można się chwalic bzedetami ;-)
      • disperse Re: Marcinkiewicz po 2 msc 08.01.06, 14:19
        Widze Sieradzak, ze poglady polityczne mamy zbierzne prakrtycznie 100%. Miedzy
        wierszami mozna zobaczyc w Twoich postach troske o kraj. Szkoda, bo pzrez tabuny
        zaslepionych pseudokatolikow sie nie pzrebijemy z perspektywa rozwoju
        gospodarczego i panstwa takie jak Ukraina czy Litwa, beda w bardzo niedlugim
        czasie na wyzszym poziomie rozwoju gospodarczego niz my. Szkoda.
        Fakycznie, 'mialo byc taki pieknie', a PO niestety zabraklo do wygranej
        kilkadziesiat tysiecy glosow Polakow poza granicami kraju...
    • sieradzak 100 dni rządu ! 04.02.06, 14:47
      Tak się podobno mówi, że 100 pierwszych dni rządu jest najważniejsz i decyzje oraz
      Ustawy, które powstaną w tym czasie mają największą szansę na powodzenie.

      I tak się zastanawiam co jest sukcesem tego rządu i parlamentu po tych
      sławetnych 100 dniach ?
      I w zasadzie jak wycisnąć to ... jest pustka ;-(
      W zasadzie jesteśmy świadkami zawłaszczania władzy, targowicy, sterty bzdurnych
      obietnic i zwykłego cyrku medialnego ;-(

      PiS wygrało i twierdziło, że ma nie tylko program dla Polski, ale też, że jest
      przygotowane, do rządzenia.
      Tak jak patrzę i słucham, to obietnice PiS o koalicji z PO były chyba
      podyktowane przeświadczeniem PiS, że to PO wygra i wtedy oczywiście jesteśmy w
      Koalicji. Pech chciał, że to PiS wygrał i ... obietnice szlag trafił.
      Już pierwsze propozycje PiS pod naciskami PO pokazały, że tak właśnie było, gdyż
      propozycje PiS były dokładnie takie jakby to PiS przegrało z PO, najlepiej
      świadczy o tym propozycja stanowisk ministerialnych. W tej misternej konstrukcji
      PiS (zaskoczony wynikami) zrobił tylko dwie zmiany wstawił swojego Premiera i
      zmienił układ marszałków. Jednak właśnie przez te zmiany cała konstrukcja
      gabinetu była nie do przyjęcia przez PO, bo odpowiedzialność za rządzenie
      spadłaby na PO a PiS byłby w tle. (Gdzieś w poście pisałem o podziale
      Ministerstw wg.PiS). Ten zasadniczy błąd w połączeniu z przyjacielską i
      pozytywną kampanią wyborczą PiS zdecydowanie oddalił obie Partie ;-(

      A teraz mamy 100 dni i stertę obietnic z każdej strony, bez żadnych konkretów,
      mamy rozdawnictwo pieniędzy, mamy umacniajacą się administrację i tworzenia
      systemu kontroli nad kontrolą, mamy przykłady wprowadzania cenzury, mamy
      działania stojące w sprzeczności z Konstytucją, mamy szum propagandowy jak za
      komuny, mamy szerą eminencję Ojca Narodu - Rydzyka w tandemie z Lepperem. Mamy
      prezydenta PiS-u a nie Polski i Polaków ! Już teraz jest on gorszy od
      Kwaśniewskiego !! A co będzie później ?

      Czyli mamy IV RP !!!

      Boże Chroń Nas przed IV RP !
      • hajdana Re: 100 dni rządu ! 04.02.06, 18:06
        "Świstak zapowiedział dzisiaj długą zimę. Nie pomylił się. W Polsce ta zima
        może się skończyć nową RP. Być może Czwartą. Na pewno Czarną." Frasyniuk o IV
        RP za GW sobotnią.
        Coś w tym jest :)
    • hajdana a może tak sprawdzanie aktywności posłów :) 14.02.06, 13:23
      jeśli nie macie zbytniego obrzydzenia do tematu, to polecam dyskusję na łódzkim
      forum. Tak jakoś zeszło, że jednym z najlepszych bojowników o interesy całego
      regionu jest poseł sieradzki - zgadniecie kto taki? A co z resztą wybrańców?
      Próbowałam wchodzić na strony sejmowe, ale u mnie odwołania do zaptytan,
      interpelacji jakoś nie działają :/
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=36732487&v=2&s=0
      Miłego dnia
    • sieradzak Orędzie Prezydenta RP do narodu. 14.02.06, 23:04
      Jakoś nie miałem czasu napisac nic zaraz po tym wiekopomnym wystąpieniu.
      Więc teraz sobei pozwolę ;-)

      Tak słuchałem i zastanawiełem się po co to orędzie ? I za Boga nie wiem po co ?
      Chyba tylko po to, żeby było i żeby było głośno. Podstaw takiego faktu nie
      widzę. Jeśli byłoby to orędzie o rozwiązaniu parlamentu, to rozumiem - a tak ?
      Zapewne będziemy świadkami Oredowniczej Prezydentury i co rusz usłyszymy kolejne
      orędzie - w ten sposób padnie kolejny szanowany instrument kontaktu władzy z
      narodem.

      Co do treści wystąpienia to w zasadzie bełkot - no przepraszam pean w stronę
      PiS. I tak się zastanawiam czy słuchałem Prezydenta RP czy Prezydenta PiS ?

      I co tu więcej napisac - może ... a nie mówiłem ;-)
      • sieradzak Orędzie Prezydenta RP - ku przypomnieniu 09.03.06, 10:24
        sieradzak napisał:

        > Jakoś nie miałem czasu napisac nic zaraz po tym wiekopomnym wystąpieniu.
        > Więc teraz sobei pozwolę ;-)
        >
        > Tak słuchałem i zastanawiełem się po co to orędzie ? I za Boga nie wiem po co ?
        > Chyba tylko po to, żeby było i żeby było głośno. Podstaw takiego faktu nie
        > widzę. Jeśli byłoby to orędzie o rozwiązaniu parlamentu, to rozumiem - a tak ?
        > Zapewne będziemy świadkami Oredowniczej Prezydentury i co rusz usłyszymy kolejn
        > e
        > orędzie - w ten sposób padnie kolejny szanowany instrument kontaktu władzy z
        > narodem.
        >
        > Co do treści wystąpienia to w zasadzie bełkot - no przepraszam pean w stronę
        > PiS. I tak się zastanawiam czy słuchałem Prezydenta RP czy Prezydenta PiS ?

        O ile dobrze pamiętam to jego ekscelancja Lech Kaczyński prezydent 3 i jedna
        druga RP w orędziu zapewniał Polaków i Polki, że pakt stabilizacyjny gwarantuje
        działanie i funkcjonowanie sejmu i rządu - a zapewnienie takie uzyskał po
        konsultacjach z Jarosławem Kaczyńskim i sygnatariuszami Paktu.
        O ile mnie pamięć nie myli to te wspaniełe zapewnienia o światłości RP miały
        miejsce jakiś miesiąc temu ?
        Co się więc stało, że teraz się mówi o ponownych wyborach ? PiS ma większość w
        Sejmie, w Senacie, Rade Ministrów, Prezydenta ... co trzeba mieć jeszcze, żeby
        rządzić ?
        O ile mnie pamięć nie myli, to PiS zapowiadał, że jest najlepiej przygotowany do
        rządzenia Polską co wynikało podobno z doświadczeń panów Kaczyńskich w
        poprzednich rządach ?
        No nic, za SLD było śmiesznie, a teraz chyba będzie tragikomicznie ;)

        To jest chyba ewenement na skalę światową, że partia rządząca chce podać do
        dymisji własny rząd ;) Zazwyczaj na całym świecie stara się to robić opozycja -
        czyli w naszym przypadku paskudne PO ;)

        Do tego jeszcze nie było tak, żeby prezydent tak mocno uwikłał się w takie
        bzdury. Nawet Kwaśniewski przynajmniej starał się zachowywać dystans, co nie
        zawsze mu wychodziło, jedak nie dawał sobą manipulować ;)
    • sieradzak Re: Polska po wyborach 2005 14.02.06, 23:13
      sieradzak napisał:

      > Dla dobra Polski wskazana byłaby duża koalicja PO i PiS, ale ... czy PiS jest
      > w stanie podzielić się władzą absolutną ? Czy Kaczyńscy i Ziobry będą patrzeć
      > na koalicję i rząd z perspektywy interesu państwa czy z punktu widzenia
      > własnego interesu ?
      >
      > Dość wyraźnie widać z tego, że PiS chce raczej
      > chłopca do bicia ?
      >
      > Tak więc chyba raczej szykuje nam się koalicja PiS, PSL, Samoobrona, LPR ?
      > Efekty tej koalicji - są do przewidzenia. Działanie PiS w rządzie
      > mniejszościowym z niewiadomym poparciem w parlamencie, to takie same rządy jak
      > końcówka SLD czyli marazm ! Przy dość silnej opozycji PO to raczej konstytucji
      > nie zmienią, a więc nie spełnią połowy obietnic ?
      >
      > PiS + PSL + LPR + Samoobrona = 270 głosów
      > PO + SLD = 188 głosów
      >
      > Przy takim podziale głosów nawet silny prezydent nie pomoże, choć może
      > forsować mniejszościowe projekty, co jest dokładnym obrazem tego co było za
      > Kwaśniewskiego, więc kolejne obietnice o lepszej prezydenturze można między
      > bajki włożyć. Będziemy mieli kolejny rząd przetrwania jak najdłużej ;-(
      > Czyli zmarnowane kolejne 4 lata ;-( Co się stanie z PiS za cztery lata ? może
      > skończy nie tak kiepsko jak SLD, ale ... efekt chyba będzie podobny. PO będąc
      > w opozycji może utrzymać swoje poparcie, co może zadecydować o perspektywie
      > wejścia do kolalicji.

      To co wyżej napisałem
      Data: 25.10.05, 14:25

      Tak więc prawie 4 miesiące temu !

      No cóż - stało się, proroczy nie byłem, bo do "koalicji" nie wszedł PSL ;-(

      Chłopcy do bicia są z SO i LPR - aż dziw, że się dali wmanewrowac w ten pakt
      stabiliazcyjny - teraz wszystko będzie na nich - a nie na PiS ;-) Tak więc LPR i
      SO popłyną jako partie w niebyt historii, jak UW, AWS itd ;)

      Tak więc szykuje się ciekawy czas dla Polski, ciekawy choc stracony dla Polaków ;-(

      Zanosi się, że kolejne wybory to PO kontra SLD ? ( i tu się też pomyliłem, bo
      obstawiałm kolejne wybory SO conta PO) ;-(
      • sieradzak Dziwny jest ten świat ;) Gilowska, Marcinkiewicz . 08.07.06, 01:33
        No proszę jaka sensacja ;) Jarosław Kaczyński zostanie premierem ;)
        A tak piekny był pan Marcinkiewicz, według tego co jeszcze kilka dni temu mówił
        zgodnie PiS ? ;)

        No cóż, panie Kazimierzu, zabytnia niezależność nie popłaca ;(

        Zresztą w chwili obecnej i zmiania premira, jakoś w innym świetle widzę akcję
        związaną z panią Gilowską ?

        Jakieś dziwne zbiegi okoliczności ? ;)

        No cóż, było wesoło, będzie jeszcze weselej ;)

        Tu już się nie będą wysilał na politologiczno - socjologiczne teksty, ot mamy
        władzę absolutną ;) A jak pięknie brzmiały słowa Jarosława Kaczyńskiego,
        "rezygnuje z fotela premiara, bo dla Polski dwu Kaczyńskich,... itd"
        Ciekawe czy ta Polska się, aż tak zmieniła ? ;)
    • sieradzak Skok PiS na EkoFundusz 11.03.06, 12:52
      Agata Kondzińska 11-03-2006, ostatnia aktualizacja 10-03-2006 20:18

      Ministerstwo Skarbu chce odwołać zarząd EkoFunduszu wraz z jego twórcą i
      prezesem prof. Maciejem Nowickim. Według polityków Platformy Obywatelskiej PiS
      może pieniędzmi funduszu zdobywać głosy podczas jesiennych wyborów samorządowych

      Profesor Nowicki założył EkoFundusz w 1992 r. Od tego czasu nieprzerwanie nim
      zarządza. Był ministrem ochrony środowiska w rządzie Jana K. Bieleckiego, kiedy
      ten negocjował z Klubem Paryskim (zrzesza państwa będące wierzycielami Polski)
      redukcję naszego długu. Nowicki wraz z prof. Tomaszem Żyliczem wpadli wtedy na
      pomysł, żeby 10 proc. długu przeznaczać na ochronę środowiska w Polsce. Klub
      Paryski zgodził się na to.

      EkoFundusz dotuje polskie inwestycje ekologiczne. Daje pieniądze m.in. na
      oczyszczalnie ścieków, ochronę zagrożonych gatunków, instalację kolektorów
      słonecznych do ciepłej wody. Rocznie wspiera do 150 projektów w całym kraju.

      Paweł Szałamacha, sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu, zażądał od rady
      EkoFunduszu odwołania jego zarządu do 14 marca. Tłumaczy: - W tym zarządzie
      pięciu ludzi ma synekury. Od dwóch lat nie wypełniają planu finansowego.

      Prof. Nowicki oburza się: - To nieprawdziwe argumenty. W ciągu 14 lat
      działalności wykorzystaliśmy 97,3 proc. środków. Trzykrotnie sprawdzał nas NIK.
      Nie miał zastrzeżeń.

      Zarzut ministerstwa podważa też szef rady fundacji Czesław Śleziak: - PiS
      zapomniał chyba, że EkoFundusz wydaje nie polskie, ale zagraniczne pieniądze.
      Nie wiem nawet, czy raczył porozmawiać z donatorami, czyli przedstawicielami
      USA, Francji, Szwajcarii, Włoch i Norwegii.

      Przypomina, że gdy był ministrem środowiska w rządzie SLD, to też były zakusy na
      odwołanie Nowickiego. Ale obronił go, bo to niekwestionowany autorytet i fachowiec.

      Na początku lutego minister skarbu wymienił sześciu z 14 członków rady
      EkoFunduszu, w tym współtwórcę instytucji prof. Żylicza. Przemysław Czajkowski,
      odwołany razem z Żyliczem, w radzie fundacji był od 2001 r. - Przyszedł nowy
      rząd i nas wymieniono, zwykła polityka. Szkoda jednak, że musiał odejść Żylicz i
      że próbuje się odwołać Nowickiego - mówi.

      Radosław Gawlik, wiceminister ochrony środowiska za rządów AWS, dziś Zieloni
      2004, również staje w obronie szefa fundacji: - To dalszy ciąg TKM braci
      Kaczyńskich. Nowicki i Żylicz to jedni z najlepszych polskich specjalistów w
      ochronie środowiska.

      Stanisław Gawłowski w gabinecie cieni PO odpowiedzialny za ochronę środowiska
      plany odwołania zarządu EkoFunduszu nazywa skandalem i hucpą: - Przez 15 lat
      byłem samorządowcem w województwie zachodniopomorskim i wielokrotnie zwracaliśmy
      się do EkoFunduszu o dotacje. Nie ma w kraju drugiej tak dobrze przygotowanej
      merytorycznie instytucji.

      Jego zdaniem odwołanie Nowickiego oznacza upolitycznienie fundacji, która może
      być przez PiS wykorzystana politycznie w nadchodzących wyborach samorządowych: -
      Dzięki wsparciu niektórych gmin, gdzie partia Kaczyńskich ma słabe notowania,
      PiS może chcieć wpływać na wyniki wyborcze.

      PiS-owskim zamachem na prof. Nowickiego oburzeni są jego stypendyści. W 1996 r.
      z pieniędzy za ekologicznego Nobla (niemiecka nagroda nazywana Noblem w
      środowisku ekologów) założył fundację swego imienia. Z 500 tys. niemieckich
      marek przeznaczył na nią 80 proc. Od 1996 r. do dzisiaj za pieniądze fundacji
      150 absolwentów polskich uczelni kształciło się w Niemczech. Stypendyści wysłali
      listy z poparciem dla profesora do premiera i ministra skarbu.

      Agata Mazurczyk, była stypendystka: - To wyłącznie gra polityczna i próba
      wsadzenia swoich ludzi.

      Rada fundacji zbiera się we wtorek. W programie nie ma punktu o odwołaniu
      zarządu. Czy się w nim znajdzie? Śleziak: - Będziemy głosować, ale trudno
      powiedzieć, jak zachowają się przedstawiciele zagranicy [mają pięć głosów na 14].

      Ci przed posiedzeniem rady EkoFunduszu nie chcą komentować żądań ministra skarbu.

      Komentarz

      Prezesa i twórcę Ekofunduszu bali się ruszyć postkomuniści, bał się ruszyć także
      AWS - głównie dlatego, że ma on opinię - nie tylko w Polsce - świetnego
      nieupolitycznionego fachowca. Prof. Maciej Nowicki był w 1996 roku laureatem
      tzw. ekologicznego Nobla, szalenie prestiżowego wyróżnienia. Utworzył fundację i
      kilkaset tysięcy dolarów tej nagrody przeznaczył na stypendia dla młodych
      naukowców zajmujących się ochroną środowiska.

      Widać rządowi PiS na takich ludziach nie zależy. Ucierpi na tym wizerunek
      Polski, a kto wie, może i finansowanie ochrony naszego środowiska.

      Jeżeli chce się zmienić osobę tego formatu co prof. Nowicki, to trzeba mieć
      lepszego kandydata albo bardzo wyraźne zastrzeżenia. Ani jednego, ani drugiego
      PiS nie ma.

      -
    • sieradzak Pakt Stabilizacyjny-część II, Komisje Śledcze szt4 11.03.06, 12:57
      Po pięknych podpisywaniach przed TV Trwam i po wspaniałym aneksie do Paktu
      dokonywanym pod groźbą nowych wyborów (orędzie Prezydenta)

      Drugie spotkanie Stabilizatorów i główne ustalenia to:

      POWOŁANIE 4-5 KOMISJI ŚLEDCZYCH
      USTAWA O MARKETACH - czyli zakaz handlu w niedzielę.
      USTAWA O PALIWACH ROLNICZYCH - czyli kolejne ulgi dla rolników kosztem reszty
      podatników.

      No cóż dziwna ta stabilizacja
    • sieradzak Kolejne Wybory ;) 17.03.06, 14:14
      Przy okazji komisii śledzczej do spraw banków, poraz kolejny okazuje się, że PiS
      nie jest zadowolony z karności i dyspozycyjności stabilizatorów (LPR), gdyż te
      stabilizatory nie chcą bezkrytycznie przyjmowac wszystkich pomysłów wielkiej
      narodowej obrończyni czyli PiS, która jest partią wiodącą i nieomylną u jej
      racje są racjami narodu (skąd ja to znam).

      Tak więc znowu mamy hasło o konieczności wcześniejszych wyborów !?

      No cóż, prezydent PiS - Lech Kaczyński miał szanse przy okazji orędzie rozwiąza
      parlament. Obecnie najwcześniejszy termin to jesień 2006, a najpewniej początek
      roku 2007 przy okazji uchwalania budżetu, tak więc zapowiedzi PiS to obecnie
      straych na lachy i aż żal tego słuchac ;(
        • sieradzak Re: Kolejne Wybory ;) 17.03.06, 19:11
          paenka napisała:

          > sieradzak napisał:
          >
          > > która jest partią wiodącą i nieomylną u jej
          > > racje są racjami narodu (skąd ja to znam).
          >
          > eeeeeee skąd?

          z czasów, gdy przewodnią siłą narodu było PZPR dla młodszych forumowiczów:
          Polska Zjednoczona Partia Robotnicza ;)
    • sieradzak Rząd i PiS a sprawa Banków 17.03.06, 14:19
      Przy okazji poczynań Leszka Balcerowicza, PiS i LPR chcą wielkiej komisii
      śledczej w sprawie bankowości.
      Okazuje się, że poczynania te są z myślą o narodzie, bo mamy najwyższe stopy
      procentowe, najwyższe marże i wogóle wszystko w całej Europie (choc podobno
      marże we Włoszech są wyższe).

      Przyjmując tę troskę zastanawiam się dlaczego wnioskodawcy czyli PiS i LPR w
      trosce o oszczędności i pomyślnośc społeczeństwa nie zlikwidowali
      PODATKU BELKI od oszczędności !!!!???
      (dla przypomnienia, stały podatek od oszczędności na kontach bankowych).

      Uwierzyłbym w tą troskę o tańsze kredysty itp. gdyby rząd i PiS zlikwidowało
      najpierw ten podatek, a tak mamy zwykły KIT dla mas, czyli dla nas ;(

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka