wij_drewniak
04.11.05, 00:27
Jadę sobie dzisiaj autobusem, ciemno już, patrzę, a tu idzie sobie duży pies środkiem skrzyżowania (ulic). Myślę sobie, o rety, zaraz go cos rypnie.
I co?
I okazało sie, że pies był na chodniku, ino tak odbijał sie w szybie, że wyglądał w tej szybie jak prawdziwy pies, a nie pies na szybie.
Taka historyjka..