Gość: Nie rozumiem
IP: *.hsd1.ut.comcast.net
06.11.05, 21:16
Nie rozumiem problemu, a zwłaszcza sztucznego jego stwarzania. Na początek
jednak zauważę, że jeśli ja nie rozumiem (niejedną strzelnicę widziałem, w
Polsce - w tym tą na Północnej i USA), to coś w tym nie rozumieniu jest. Do
urządzenia przyzwoitej strzelnicy wystarcza kawał terenu w możliwie odludnym
miejscu, dzień pracy spychacza, niewielka ciężarówka drewna i dwa-trzy dni
pracy społecznej zainteresowanych. Można się obyć bez automatycznego
przesuwania tarcz (jak policjanci d... ruszą, to wręcz na zdrowie im wyjdzie).
Do roboty, zamiast narzekać na niemożność.