hubar
07.10.02, 22:01
To że polskie prawo jest nieudolne to jeszcze jakoś do mnie dochodziło, ale
teraz co raz bardziej przekonuje się że jest idiotyczne, gdyby poważniejszych
słów nie uzywać.
W Niemczech zatrzymano podejrzanych o terroryzm, wystarczyło jedynie
podejzenia pisma Focus. Po jednym dniu czterech z pięciu zatrzymanych
wypuszczono, bo nie znaleziono na nich dowodów.
W Polsce, w kilku miastach działała firma działająca w systemie argentyńskim
(obiecywali pożyczki na niski procent, za zaliczeniem). Policja nie może
zatrzymać właścicieli firmy, ani akwizytorów, bo nie przesłuchano wszystkich
świadków- poszkodowanych (jest ich bagatela ponad 12000!!!)
Mężczyznę wnoszącego po schodach plik kartek, zastały otwarte drzwi do
własnego domu. W środku był złodziej który na widok właściciela zaczął
uciekać. Mężczyzna starając się dorwać gnoja upuścił kartki, dorwał złodzieja
i mu zlał dupe.
Policjazatrzymała, a prokuratura oskarżyła mężczyznę o pobicie i o
zaśmiecanie klatki schodowej. Oskarżycielem posiłkowym jest... złodziej.
Rutowski wraz ze swoim Patrolem zatrzymał na terenie Czech przestępce. Dla
prokuratury i mediów nie jest najważniejsze, że został zatrzymany domniemany
morderca poszukiwany listem gończym, ale to że Rutkowski nie dopilnował
wszelkich formalności.
Słowik nadal siedzi w Hiszpanii, bo strona Polska jeszcze nie uporała się z
papierkową robotą.
Znacie jeszcze jakieś paradoksalne sytuacje? Co o wymienionych myślicie?