Zabite zwierze na drodze

11.10.02, 22:49
Niestety, będąc kierowcą czasem jest się zmuszonym do przeżycia niemiłych
chwil za kółkiem.
Czy Wam też się kiedyś to zdarzyło? Jak zareagowaliście? Co zrobiliście? Co
należy w takiej sytuacji zrobić z martwym zwierzakiem?
    • hanya Re: Zabite zwierze na drodze 11.10.02, 22:52
      Jadac kiedys samochodem moj tato potracil sarenke... Zabral ja do domu, polozyl
      w garazu, a rano juz jej nie bylo. Odzyskala sily i czmychnela do lasu... Zycze
      tak wszystkim potraconym zwierzaczkom, a co z martwymi to juz nie wiem.
      pozdrawiam, chyba zdaze przed 23.00, hanya
    • ixtlilto Re: Zabite zwierze na drodze 11.10.02, 23:06
      W rodzince kraży historyjka o "pysznym pasztecie z przejechanego królika", ale
      nie pamietam kto robił pasztet ani kto uśmiercił zwierzątko...
      • hubar Re: Zabite zwierze na drodze 11.10.02, 23:22
        Ale ja mówię o martwym psie. Co zrobić z jego zwłokami, kogoś powiadomić?
        • vladip Re: Zabite zwierze na drodze 11.10.02, 23:27
          a miał obrożę?
          zresztą nieważne i tak nie ma jak..
          ewentualnie gdyby potem pojawiły się ogłoszenia szukam psa..
          współczuję..
          • hubar Re: Zabite zwierze na drodze 11.10.02, 23:30
            Ale mi też chodzi o to jakie służby powiadomić, żeby chociaż zwłoki sprzątnęły.
        • ixtlilto Re: Zabite zwierze na drodze 11.10.02, 23:30
          Kiedyś w GW pisali, że się dzwoni po kogoś.. nie pamiętam czy to byli ludzie ze
          schroniska czy z jakiegoś pogotowia/ lecznicy...
    • rokko Re: Zabite zwierze na drodze 12.10.02, 17:11
      Jesli zwierze mialo wlasciciela, to sie go wzywa, zeby pokryl koszty naprawy
      uszkodzonego samochodu. A jesli wlasciciela nie ma, albo nie mozna go
      namierzyc, to przyznaje nie wiem... Musze przyznac, ze sam sie ostatnio
      zastanawialem, kto to powinien sprzatac, mijajac lezace na poboczu psie
      zwloki...
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja