Dodaj do ulubionych

Jak było dzisiaj???

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 10:34
Witam. Pogoda popsuła mi szyki i nie byłem dzisiaj na Lublinku. Miałem
uchylone okno i nie słyszałem lądowania ani startu. Może ktoś powie czy było
planowo dzisiaj. Pozdrawiam...
Obserwuj wątek
    • franz35 Re: Jak było dzisiaj??? 13.12.05, 11:57
      Dzisiaj planowo, ale...zgadnijcie jaki tłum był na odlot...56 osób poleciało. Porażka normalnie, mam nadzieję, że to tylko kwestia zbliżających sie swiąt i później wszystko wróci do normy.
      • default_user Re: Jak było dzisiaj??? 25.12.05, 11:30
        Gość portalu: tom napisał(a):

        > Czy można prosić o "jeszcze bardziej po polsku?". I nie rozumiem, dlaczego ten
        > samolot nie przyleciał do Łodzi nawet po dwóch godzinach tylko czekał tak długo
        >
        > we Wrocławiu. Przecież mgły już nie było.

        Nie zapominaj o zachmurzeniu. Przy niesprawnym ILS-ie, minimalne warunki meteo
        dla B737, do lądowania w Łodzi to widzialność 1500 mertrów i podstawa chmur 300
        metrów. Mgły nie było, ale nisko snujące się chmury deszczowe uniemożliwiły przylot.

        Pozdrawiam
        M..M
    • Gość: Andrzej Re: Jak było dzisiaj??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 11:15
      Witam. Myślałem że będę pierwszy i opiszę tą nagłą zmianę decyzji ale byli
      pierwsi. Tylko dlaczego Was nie było śpiochy?? Mimo tego gratuluję... Ale ja
      byłem i widziałem ten manewr nad Łodzią.. Wszystko było normalnie ale kiedy był
      już dobrze widoczny nad Łodzią to było widać że coś nie tak, leciał za wysoko i
      trochę nie na kursie i tak jakby nastąpiło zawachanie tak to wyglądało po
      chwili zaczął brać skręt i już można było się domyśleć że nastąpiła zmiana
      decyzji chyba ze względu na wiatr. Przeleciał nad Retkinią i zniknął żeby po
      paru minutach pokazać się na kierunku 07. Pozostała część lądowania odbyła się
      normalnie. Start odbył się z 07. Widok był piękny jak po starcie zmieniał
      kierunek nad Łodzią wraz ze wzrostem wysokości. Było go dość długo widać.
      Teraz muszę obejrzeć fotki tylko niech się trochę odmrozi sprzęt. Pozdrawiam...
      • geographer Re: Jak było dzisiaj??? 27.12.05, 18:39
        Sprawdzaliście czy ILS jest uszkodzony czy tylko bijecie pianę? Pilot podiął
        decyzję o lądowaniu na 07 tylko ze względu na bardzo silny wschodni wiatr.
        Potwierdzeniem tego może być również start na 07.
    • Gość: tom Re: Jak było dzisiaj??? IP: *.lnet.pl 27.12.05, 18:53
      24 grudnia samolot wylądował we Wrocławiu mimo że u nas gęstej mgły nie było.
      Był natomiast niski pułap chmur, ale nie na tyle niski, żeby nie mogło się
      odbyć lądowanie przy sprawnym ILS. Wszystko więc wskazuje na to, że jakaś
      usterka była. Oczywiście nie ma to związku z dzisiejszym lądowaniem na 07
      spowodowane kierunkiem wiatru. Chociaż wcześniej bywało, że mimo silnych
      wiatrów wschodnich lądowanie odbywało się jednak na 25, bo jak ktoś wtedy
      tłumaczył od tej strony jest ILS.
        • skoonx Re: Jak było dzisiaj??? 27.12.05, 21:39
          Gość portalu: assaaa napisał(a):

          > Dlamnie to bylnormalny manewr CIRCLE TO LAND pewnie spowodowany wiatrem
          > wiejacym ze wschodu.
          I to jest prawdą, podejście " z okrążenia," rozsądnie wyybiera CPT,
          uwzględniając kierunek i siłę wiatru,(będąc oczywiście w VFR), wybór RWY 25 or
          07 (ja, tak jak ON wybrałbym 07)
          • default_user Re: Jak było dzisiaj??? 28.12.05, 08:24
            skoonx napisał:
            (..)
            > (będąc oczywiście w VFR),
            (..)
            A gu..zik. Podejście z okrążenia można wykonać i najczęściej wykonuje się według
            przepisów IFR. Jedynym warunkiem jest, by pilot przez cały czas jego trwania
            pozostawał z widzialnośćią ziemi, lub gdy podchodzi jako następny w kolejce do
            lądowania - samolotu poprzedzającego. Jedyne o czym możemy mówić w takim
            wypadku, to warunki VMC (choć nie zawsze muszą być do końca zgodne z minimami
            dla danej klasy przestrzeni powietrznej), ale nigdy nie przepisy VFR.
            Pozdrawiam
            M..M
            • skoonx Re: Jak było dzisiaj??? 28.12.05, 20:40
              Racja, VMC, a nie VFR. A co widzi pilot? jego ból, widziałem duże oczy pilotów,
              którzy deklarowali podejście z widocznością, a "zginęło im" lotnisko, pozdrawiam
              serdecznie.
            • skoonx Re: Jak było dzisiaj??? 28.12.05, 20:58
              I oczywiście pomieszałem"V" wizual z "I" instrumental, gdzie oczywiście
              wykonując zgodnie z "I" i z widocznością jesteśmy cały czas wg IFR, pozdrawiam i
              czekam na koment.
          • ander_epll Re: Jak było dzisiaj??? 28.12.05, 11:36
            Poleciał do Krakowa lub Warszawy. Gdyby dziś działał ILS to spokojnie by
            wylądował. Widzialność i podstawa chmur daleka jest od minimum dla podejścia z
            ILS. Niestety tracimy wiarygodność w oczach pasażerów, loty w okolicach Świąt są
            mocno obłożone, a pasażerom bardziej niż zwykle zależy na punktualności. A tu w
            Wigilię lądowanie we Wrocławiu, a dziś jeszcze gdzie indziej. Owszem to norma na
            lotniskach, ale już widzę pasażerów na Lublinku, którzy nagle stracili resztki
            świątecznego nastroju..;)
            • default_user Re: Jak było dzisiaj??? 28.12.05, 11:48
              ander_epll napisał:

              > Poleciał do Krakowa lub Warszawy. Gdyby dziś działał ILS to spokojnie by
              > wylądował. (..)

              Raczej wątpię.
              O dzisiejszym niepowodzeniu zadecydował silny wiatr w ogon i podstawa chmur
              uniemożliwiająca wykonanie podejśćia z okrążeniem na 07 (powinieneś to wiedzieć,
              wszak słuchasz). Czy z działajacym ILS-em, czy tylko w oparciu o VOR-DME brakło
              300 stóp, by pilot dostrzegł ziemię i wykonał podejście z widzialnością.

              Ach! Gdyby tak postawić chociaż jedno NDB na kierunku przeciwnym...
              Pozdrawiam
              M..M
                  • Gość: Tomek_2 Re: Jak było dzisiaj??? IP: *.toya.net.pl 28.12.05, 12:24
                    Jeśli przy dosyć dobrej widoczności były problemy z wylądowaniem dziś to aż
                    strach pomyśleć co będzie przez następne miesiące. Szkoda, że przedstawiciele
                    lotniska wykazują takie marne działanie żeby coś z tym zrobić i rozwiązać
                    szybko w miarę możliwości ten istotny problem.
                    • f_l Re: Jak było dzisiaj??? 28.12.05, 14:02
                      Gość portalu: Tomek_2 napisał(a):

                      > Jeśli przy dosyć dobrej widoczności były problemy z wylądowaniem dziś to aż
                      > strach pomyśleć co będzie przez następne miesiące. Szkoda, że przedstawiciele
                      > lotniska wykazują takie marne działanie żeby coś z tym zrobić i rozwiązać
                      > szybko w miarę możliwości ten istotny problem.

                      Skąd Wiesz jakie w tej chwili wykazują zainteresowanie i co się na ten przykład
                      w danym momencie dzieje?
                      • Gość: Tomek_2 Re: Jak było dzisiaj??? IP: *.toya.net.pl 28.12.05, 14:34
                        Kłopot w tym, że nic nie wiadomo a samolocik lata sobie na inne lotniska, co
                        zniechęca chętnych na lot z okolic Łodzi i nie tylko. Jeśli są jakieś problemy
                        techniczne to powinno się je jak najszybciej usuwać. Trzeba pamiętać o tych co
                        przesiadają się na inne loty, 2-4 godz opuźnienia to sporo w przypadku
                        przesiadki na inny samolot czy pociąg. Doskonale zdaję sobe sprawę z tego,że to
                        tylko urządzenie techniczne i zawsze coś może się z tym stać ale podstawa to
                        informacja!
                        • f_l Re: Jak było dzisiaj??? 28.12.05, 15:59
                          Dla tych, którzy się przesiadają jest Lufthansa i całe Star Alliance. Mamy
                          jakby jego namiastkę w postaci LOTu. Ale sam Wiesz jak z LOTem jest. I to cyba
                          nie wina lotniska.
                          Pozdr,
                          Kuba

                          Gość portalu: Tomek_2 napisał(a):

                          > Kłopot w tym, że nic nie wiadomo a samolocik lata sobie na inne lotniska, co
                          > zniechęca chętnych na lot z okolic Łodzi i nie tylko. Jeśli są jakieś
                          problemy
                          > techniczne to powinno się je jak najszybciej usuwać. Trzeba pamiętać o tych
                          co
                          > przesiadają się na inne loty, 2-4 godz opuźnienia to sporo w przypadku
                          > przesiadki na inny samolot czy pociąg. Doskonale zdaję sobe sprawę z tego,że
                          to
                          >
                          > tylko urządzenie techniczne i zawsze coś może się z tym stać ale podstawa to
                          > informacja!


      • an21drzej Re: Jak było dzisiaj??? 30.12.05, 12:45
        a dzisiaj O'key!!!
        wiele pochwał dla kunsztu pilota za wzorowe lądowanie i start w
        baaaaaaaaaaaardzo trudnych warunkach pogodowych oraz słowa uznania dla
        wszystkich służb naziemnych i dyżurnych lotniska LUBLINEK!!!
        tak trzymać i tylu startów co lądowań!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: Andrzej Re: Jak było dzisiaj??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 13:39
              Witam. Potwierdzę to co napisał wcześniej an21drzej, tak było naprawdę. Dodam
              od siebie, że były to najcięższe warunki w jakich wylądował i wystartował
              benek. Mimo opóźnienia staru spowodowanego odśnieżaniem pasa (mała poprawka co
              do szerokości odśnieżenia) i przeładowaniem bagażu, start był na njwyższym
              poziomie. BRAWO DLA PILOTA.. Cały czas nie mieliśmy pewności czy lot nie
              zostanie odwołany. Nieoficjalnie razem z moimi sympatycznymi kolegami
              (an21drzej i parzon84) dowiedzieliśmy się, że lądowanie odbyło się tylko na
              odpowiedzialność pilota. Stojąc przy terminalu nie widzieliśmy końca pasa 07,
              dopiero po szumie silników wiadomo było, że ruszł. Po chwili można było go
              zobaczyć. Start to była super świeca z pełną mocą. Mimo tych ciężkich warunków
              warto było to zobaczyć. Fotki też będą. Pozdrawiam.
          • ander_epll Odśnieżanie... 30.12.05, 13:16
            Dzisiaj Benek do Londynu wystartował około 11:50.
            Nie mogli wcześniej, ponieważ służby lotniskowe nie były w stanie w odpowiednim
            stopniu odśnieżyć pasa. Piloci poprosili o odśnieżenie 40 metrów szerokości
            pasa, ponieważ był silny boczny wiatr (od 8 do 12 węzłów). Niestety dało się
            odśnieżyć tylko 20 metrów... mniej niż połowę szerokości!! Kapitan za nic nie
            chciał wystartować z pasa, na którym tylko 20 metrów szerokości jest skutecznie
            odśnieżona. Dopiero po 11 zdecydowano się na zastosowanie środków chemicznych i
            uzyskano "break action middle to good" na 35 metrach szerokości. Pytanie
            dlaczego służby nie zastosowały od razu środków chemicznych kiedy wiedziano
            doskonale, że dzisiejszego dnia będzie intensywanie padać? A tak piloci i
            komplet pasażerów patrzyli 2 godziny jak nasz fantastyczny sprzęt nie może się
            uporać z klasycznym zimowym scenariuszem. Owszem rzadko są tak intensywne i
            ciągłe opady, ale musimy być przygotowani na każdą ewentualność i zastosować
            wszelkie dostępne metody aby zapewnić sprawny ruch samolotów.

            Pozdrawiam i życzę powodzenia służbom czyszczącym pas:)
            Ander
              • maxxman Re: Odśnieżanie... 30.12.05, 21:52
                Oczywiscie ze zostaly i zastanawiam sie, czy Ryanair po kwiatkach w stylu "ILS"
                i "snieg" nie bedzie mial jakis roszczen odszkodowawczych do portu. To jest
                bardzo konkretny przewoznik.

                maxxman
                  • maxxman Re: Odśnieżanie... 30.12.05, 22:58
                    Jasne, masz racje, ale z tym ILSem widac jednak pewna korelacje z niska
                    temperatura ostatnich dni... Dlaczego ILS nie nawalil ani razu w listopadzie i
                    tej "cieplejszej" czesci grudnia? Zastanawiam sie, czy owa awaria nie byla
                    spowodowana na przyklad zaniedbaniem przed ochrona tego sprzetu na niskie
                    temperatury?

                    Pozdrawiam rowniez,
                    maxxman
                    • default_user Re: Odśnieżanie... 30.12.05, 23:11
                      maxxman napisał:

                      > Jasne, masz racje, ale z tym ILSem widac jednak pewna korelacje z niska
                      > temperatura ostatnich dni... Dlaczego ILS nie nawalil ani razu w listopadzie i
                      > tej "cieplejszej" czesci grudnia? Zastanawiam sie, czy owa awaria nie byla
                      > spowodowana na przyklad zaniedbaniem przed ochrona tego sprzetu na niskie
                      > temperatury?
                      >

                      Inżynier Murphy się kłania. Jeśli coś może się popsuć, to zrobi to w najmniej
                      odpowiednim momencie.
                      Sprzęt jest chroniony przed wpływami warunków pogodowych tak samo jak na innych
                      lotniskach w Polsce. Zadbała o to firma Wilcox - producent urządzenia.
                      Pozdrawiam
                      M..M
                      • Gość: elpasso Re: Odśnieżanie... IP: *.lodz.mm.pl 30.12.05, 23:42
                        ŁOJEZU!!!

                        Panowie, ja się zastanawiam, czy to Wy nie przekraczacie pewnych granic.
                        Odszkodowania od portu... za co, za pogodę? Przesada. Skoro pilot lądował na
                        własną odpowiedzialność (kilka wątków wyżej), to startował chyba również na
                        własną odpowiedzialność. Skąd wiecie, że to nie jest standardowe przygotowanie
                        pasa, a prośba pilota jest tylko jego marginesem bezpieczeństwa (ma do tego
                        pełne prawo). Pisząc o odpowiedzialności portu należy chyba znać warunki umowy,
                        PRAWDA?
                        Poza tym chemia też kosztuje.

                        Zaniedbanie z ILS-em? Gdyby sprzęt nie spełniał norm i był niestabilny, to nie
                        zostałby odebrany przez odpowiednie władze. To jest elektronika i czasem się
                        potrafi popsuć. To jest rzecz normalna i nie dyskutowałbym o tym już więcej.
                        Całe szczęście, że nikt nie pisze o sabotażu. J

                        A to już przesada...
                        „...Zaczynam zastanawiać się, czy nie zostały tu przez port przekroczone pewne
                        granice...

                        MK
                        ...”

                        Jakie granice, kto je ustalał, jaką masz wiedzę o procedurach postępowania w
                        takich warunkach, jaką masz wiedzę o wewnętrznych przepisach linii lotniczej.
                        Skąd wiesz jaka była kondycja pasa w danej chwili. Tego się nie zobaczy zza
                        siatki. Ocena sytuacji nie zależy od Ciebie, nie masz też kompetencji, ani
                        odpowiedniej wiedzy, by to robić. Proszę zostaw to właściwym ludziom.


                        Pozdrawiam

                        Elpasso
                        • maxxman Re: Odśnieżanie... 31.12.05, 00:07
                          Elpasso,

                          Kazdy na tym forum ma prawo do wlasnej wypowiedzi i kazdy ma prawo do
                          pomylki :) I tak dalece, jak to bedzie robil w sposob kulturalny, jest to OK.

                          Mysle, ze w tej sprawie prawda lezy po srodku, czyli gdzies pomiedzy punktem
                          widzenia moim i Marcina, a Twoim. I chetnie wysluchalbym opinii innych osob,
                          majacych na ten temat wieksza wiedze, zeby dojsc jak najblizej prawdy.

                          Natomiast tutaj: "Poza tym chemia też kosztuje." przegiales ostro Ty. Wiem, ze
                          lotnisko ma bardzo bardzo bardzo ograniczony dostep do kapitalu, ale mimo tego
                          BEZPIECZENSTWO PASAZEROW stoi ponad jakimikolwiek finansowymi dylematami. To
                          jest nieetyczne - rozpatrywac kwestie finansowe odsniezania pasa. Bo skutki
                          tego moga byc tak dalece tragiczne, ze ZADNE pieniadze u pewnych ludzi do konca
                          zycia nie wylecza tego bolu, powiedzmy, na skutek katastrofy przy starcie. I
                          wiem ze zarzucisz mi ze "To sie moze zdarzyc raz na 1401894012947247
                          przypadkow, kiedy przy starcie zawieje silniejszy wiatr boczny, samolot wpadnie
                          w poslizg i stoczy sie na trawe" ale wlasnie eliminowanie ryzyka DO ZERA jest
                          zadaniem dla sluzb ratowniczych/bezpieczenstwa. Bo potencjalne koszty owego
                          ryzyka moga nawet nie miescic sie nam w glowach.

                          Pozdrawiam,
                          maxxman
                        • an21drzej Re: Odśnieżanie... 31.12.05, 00:13
                          czasami, jak czytam to smetne pieprzenie niektórych "fachowców" od siedmiu
                          boleści to mi sie "pawia chce póścić"!!!!!!!!!!!!
                          usiądź frajerze jeden z drugim za sterami takiej maszyny i wtedy decyduj o
                          życiu swoim i innych - ale gdzież tam lepiej pieprzyć głodne kawałki zza
                          ciepłego biureczka!!!!!
                          pilot podjął taką decyzję i chwała mu za to - służby naziemne stanęły na
                          wysokości zadania - przy takim sprzęcie jakim dysponują - też im chwała za
                          to!!!!! natomias jest inna kwestia - są pieniądze na zmianę nazw ulic, są
                          pieniądze na bezsensowne zagraniczne eskapady naszych włodarzy!!! a gdzie do
                          cięzkiej cholery jest ten wspaniały pług z dmuchawą na ciężkim samochodzie,
                          który można było podziwiać 29 października????? co mogą służby przy tak
                          obwitych opadach jesli mają do dyspozycji dwa Ursusy?????

                          i jeszcze drobna dygresja do Pana lolo_de_bolo - gdyby Pan dupnął sie na
                          naratach to byłby Pan nie 5 ale przynajmniej 25 minut przed czasem w pracy ku
                          chwale i dobru OJCZYZNY
                        • Gość: MarcinK Re: Odśnieżanie... IP: 213.158.197.* 31.12.05, 00:20
                          Ależ oczywiście, że ja zupełnie się nie znam na samolotach i procedurach. Ale
                          logika jest tylko jedna. I tu mamy fakty:

                          1) kapitan domaga się pasa 40m
                          2) port robi 20m
                          3) kapitan czeka 2h
                          4) port uruchamia chemię i udaje się spełnić wymagania kapitana.

                          Dlaczego zatem nie użyto chemii 2h wcześniej? Czy liczono, że kapitan
                          się "złamie" i zaryzykuje start na pasie o szerokości odśnieżonej 20m? jeśli
                          tak to ryzykowano bezpieczeństwem pasażerów. Jeśli były inne powody to chętnie
                          je poznam zamiast wysłuchiwać stosu gdybań i twierdzeń ocierających się o
                          inwektywy.

                          Ja nic nie twierdzę tylko pytam i mam do tego prawo!

                          Pozdrawiam, MarcinK
                          • an21drzej Re: Odśnieżanie... 31.12.05, 00:36
                            O'key - masz faktycznie do tego prawo!pilot tez ma prawo do tego by żądać od
                            służb odpowiedniego zabezpieczenia ladowania i startu!!! tylko jak lądował miał
                            to samo 20m i wystarczyło - a przecież nie musiał!!!! mógł polecieć chociażby
                            do Bydgoszyczy czy Wrocławia i nikt by mu nie miał tego za złe, ale podjął taka
                            decyzję - majstersztyk!!! może gdyby postój był krótszy - nie musiałby sie
                            dodatkowo denerwować, ale warunki pogodowe siadały z minuty na minutę i nie
                            jest prawdą, że zabezpieczenie lotniska ociągało się z podjęciem decyzji o
                            użyciu "chemi" - na poczałtku nie było takiej konieczności pługi jeździły non
                            stop po pasie, ale wydajność sprzętu i sam czas działał na ich niekorzyść
                        • Gość: MarcinK a propos własciwych ludzi IP: 213.158.197.* 31.12.05, 00:31
                          A tak a propos zostawiania pewnych spraw własciwym ludziom to trochę się boję -
                          szczególnie "właściwych" ludzi na lotnisku. Z tego co pamiętam to właściwi
                          ludzie nie słuchali laików i tak przykładowo:
                          - ustawili światła na pasie tak, że miał on szerokość 30m zamiast 45m i trzeba
                          było przesuwać
                          - nie zauważyli torebek foliowych wlatujących na pas z pobliskiego wysypiska
                          - zapomnieli występować o środki na dostosowanie terminala do wymogów Schengen
                          - twierdzili, ze Centralwings z Dublina nie może przylatywac w nocy
                          - fundują na SkyExpress zamiast przewoźnika sieciowego (powtórka z EAE)
                          - nie są w stanie wyegzekwować regularnych rejsów od LOT
                          - nie są w stanie zapewnić utwardzonego parkingu, lub chociaż odpowiedzieć na
                          oferty operatorów parkingów
                          - nie byli w stanie skontaktowac się z PKS Łódź i Polskim Expresem celem
                          dowożenia pasażerów na lotnisko
                          - zapomnieli o potrzebie wystąpienia do MPK celem utworzenia linii łączącej
                          lotnisko z dworcami (obecne L)
                          - nie są w stanie do dziś sprowadzić taśmociągu bagażowego do hali przylotów
                          - nie są w stanie sprowadzić ponoć zakupionego wozu strażackiego

                          i wiele innych. Zatem są podstawy do bardzo ograniczonego zaufania.

                          Pozdrawiam, MarcinK
                      • maxxman Re: Odśnieżanie... 31.12.05, 00:09
                        No dobra, Default_user, tak jak napisalem nieco nizej mam prawo do popelniania
                        bledow, ale skoro Ty jestes taki madry (majstrowales tam przy tym ILSie w tym
                        tygodniu??? ;) ) to powiedz choc odrobinke co bylo przyczyna awarii.

                        Pozdrawiam,
                        maxxman
                        • Gość: Elpasso Re: Odśnieżanie... IP: *.lodz.mm.pl 31.12.05, 00:46
                          Boczny wiatr przy starcie raczej nie spowoduje poślizgu. Chodzi tu raczej o
                          przerwanie procedury startu i bezpieczne zatrzymanie maszyny. Nie popadajmy w
                          skrajności. Skąd wiesz jaka kondycja pasa jest właściwa. Lotnisko oceniło że to
                          co było jest OK., pilot wolał mieć większy margines bezpieczeństwa i poprosił o
                          poprawkę. Ale to nie znaczy że pas był źle przygotowany. Uwierz mi że port
                          bardzo chce, by wszystko było lepiej niż OK., ale nie można lać pasa chemią tak
                          po prostu, bo ktoś nie posiadając odpowiedniej wiedzy sądzi że tak powinno się
                          robić. Sprawa jest prosta. Port przygotował pas do lądowania – w ich mniemaniu
                          dobrze. Pilotowi to nie wystarczyło i poprosił o „doczyszczenie”. Sprawa jest
                          zamknięta. Pisanie jednak o odpowiedzialności portu za stan rzeczy, o którym
                          nie ma się pojęcia jest moim zdaniem wielkim błędem.
                          I jeszcze jedno. Nie przeliczam ludzi na pieniądze za chemię !!! Pisze jedynie
                          o nieznajomości procedur i zasad utrzymania pasa, o niewiedzy o stanie drogi
                          startowej w danej chwili (tego się zza siatki nie zobaczy), o braku informacji
                          o wewnętrznych procedurach i przepisach RYANA i moim skromnym zdaniem
                          wypowiadanie się że ktoś gdzieś przegiął, przesadził i jest niekompetentny,
                          jest błędem i .....

                          PRZYKŁAD:
                          Przy masie samolotu X i przerwanym rozbiegu pilot zatrzyma maszynę po Y metrów,
                          uwzględniając współczynnik Z oraz panujące dziś warunki atmosferyczne.

                          Z to :
                          Masa jest założona z góry i wynika z jakiejś kalkulacji (dotychczasowe
                          obłożenie + masa bagaży + paliwo i inne...)
                          Zatem załóżmy, że stan nawierzchni pozwala zatrzymać samolot.

                          A teraz:
                          Masz na pokładzie komplet pasażerów i pełno bagażu. Z jest większe i
                          automatycznie wydłuża Ci rozbieg. Zostaje mniej pasa na zatrzymanie samolotu,
                          co też trwa dłużej. Co robisz
                          a) może nic się nie stanie i nie będzie potrzeby przerwania rozbiegu
                          b) nie lecisz
                          c) zwiększasz przyczepność (chemia na pas)

                          O zwiększeniu współczynnika Z świadczy przeładowywanie bagażu, więc tej wersji
                          się trzymajmy. Obsługa naziemna nie wie jakie są parametry samolotu i nie wie
                          ile waży, gdy jest gotowy do startu. To wiedzą jedynie piloci.

                          Moim zdaniem powyższy przykład pokazuje, że dzisiejsze zamieszanie nie jest
                          wynikiem nieróbstwa i niekompetencji portu Łódź Lublinek, lecz nawarstwieniem
                          się kilku czynników.

                          Zanim mnie oskarżysz o przeliczanie chemii na istnienia ludzkie to się
                          zastanów, bo robisz ze mnie barbarzyńcę.

                          Pozdr,

                          Elpasso


                          • maxxman Re: Odśnieżanie... 31.12.05, 01:06
                            Elpasso,

                            Po pierwsze dziekuje za rzeczowa dyskusje. Bardzo mi zaimponowales powyzszym
                            postem i wlasnie takie informacje - konkrety - cenie bajbardziej. Widac, ze
                            wiesz o czym mowisz, wiec rzeczywiscie zwracam honor wszystkim tym ktorzy
                            ciezko pracuja przy tym aby lotnisko dzialalo tak jak trzeba.

                            I jeszcze maly apel do wszystkich: starajmy sie pisac tak jak forumowicz
                            powyzej. Moje obawy zrodzily sie po przeczytaniu wlasnie watkow na forum (no bo
                            byly jakies problemy z odsniezaniem, chemii uzyli pozniej, a to to, to
                            tamto...).Wniosek: cos, co dla osoby bedacej w temacie jest logiczne i proste,
                            niekoniecznie musi byc logiczne dla osob "hobbistycznie" podchodzacych do
                            rzeczy. Wiec proponuje piszcze nieco dluzej, tlumaczcie wszystko jak "kawe na
                            lawe" a wtedy nie bedzie takich postow jak moje spowodowanych blednym
                            zinterpretowaniem tego, co czytam na tym forum. Bo jak czytam ze "nie
                            odsniezono pasa jak trzeba, pilot zazadal lepszego odsniezenia itd" to od razu
                            mam czarne mysli przed oczami ze a to lotnisku sie nie chcialo, a to
                            oszczedzaja, a to "czy sie stoi, czy sie lezy, trzy tysiace sie nalezy". A
                            teraz rozumiem wszystko i wiem, ze taka jest po prostu magia lotnictwa co jest
                            rzecza bardzo normalna.

                            Samych konkretow na tym podforum w 2006 z pozdrowieniami do Elpasso,
                            maxxman

                            • Gość: elpasso Re: Odśnieżanie... IP: *.lodz.mm.pl 31.12.05, 01:20
                              Aż się zrobiłem czerwony!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                              Nie jestem profesjonalistą, lecz właśnie hobbystą. Interesuje się lotnictwem i
                              trochę o nim czytam.
                              Moja poprzednia reakcja była spowodowana tym, że ktoś rzuca info wyjęte z
                              kontekstu, nie znając istoty sprawy, a inni zaraz to rozdmuchują i robi się
                              ciąg logiczny właśnie w stylu "czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się
                              należy" Tam ludziom naprawdę chodzi o to by wszystko było OK.
                              Dziękuję za słowa uznania i Samych sukcesów i samych dobrych rzeczy w NOWYM
                              ROKU

                              ELPASSO

                              P.S.
                              1 Dzięki maxxman
                              2 Nie pracuję na lotnisku

                          • Gość: ZŁY Re: Odśnieżanie... IP: *.pai.net.pl 31.12.05, 01:13
                            Obsługa naziemna nie wie jakie są parametry samolotu i nie wie
                            > ile waży, gdy jest gotowy do startu. To wiedzą jedynie piloci.
                            - CO TY PISZESZ - ONI TEGO NIE MUSZĄ WIEDZIEĆ - TO MUSI WIEDZIEĆ ZARZĄDZAJĄCY
                            NIMI, NO CHYBA ŻE PAN HENIO DECYDUJE CZY POLAĆ CHEMIĄ CZY NIE.

                            A TE INFORMACJE MYŚLISZ ŻE WYŚWIETLAJĄ SIĘ PILOTOWI NA LCD??
                            CZY RYAN MA 100 TYPÓW SAMOLOTÓW, ŻE NIE ZNAMY ICH PARAMETRÓW.

                            P.S. MOŻE www.gooogle.pl SKORO NIE MA INNYCH MIEJSC ABY ZASIĘGNĄĆ TE INFORMACJE.
                            P.S.2. A MOŻE W ŁODZI TO PILOT WAŻY BAGAŻE I PASAŻERÓW, SKORO NIE MAMY
                            TAŚMOCIĄGU TO WSZYSTKO JEST TU MOŻLIWE
                            • Gość: ZŁY Re: Odśnieżanie... IP: *.pai.net.pl 31.12.05, 01:16
                              > Obsługa naziemna nie wie jakie są parametry samolotu i nie wie
                              > ile waży, gdy jest gotowy do startu. To wiedzą jedynie piloci.
                              CHODZI MI TYLKO O SŁOWO "jedynie"

                              JAK ZWYKLE ROBI SIE PAPKE Z MÓZGU, CHYBA ŻE TAM PRACUJĄ TYLKO TACY CO JUŻ TAKĄ
                              PAPKE MAJĄ

                              POZDRAWIAM ALL
                              • Gość: elpasso Re: Odśnieżanie... IP: *.lodz.mm.pl 31.12.05, 01:26
                                ZŁY -> wyjaśnienie


                                Ile waży samolot jest wiadome. Chodzi o samolot gotowy do lotu, czyli:

                                Masa pasażerów
                                Masa bagażów
                                Masa paliwa
                                Masa wody
                                Masa innych rzeczy, która nie wchodzi w skład samego samolotu (może zawiłe, ale
                                jak się zastanowisz to będziesz wiedział)

                                Do tego dodajesz Masę samego samolotu i masz.

                                Wymienione wyżej rzeczy nie mają stałej wartości. Ile paliwa jest na pokładzie
                                (ile zostało i ile dotankował), ilu pasażerów i ile bagażu, ile wody itd. To
                                tak naprawdę sprawia, że różnica w rozbiegu jest zawsze inna.

                                Pozdr

                                Elpasso

                          • Gość: MarcinK Re: Odśnieżanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 09:32
                            Dzięki za informację choć nie do końca mnie przekonuje. Chodziło bowiem o
                            start, a nie lądowanie. Kapitan (piszmy kapitan, bo pilotów jest w maszynie
                            dwóch, a kapitan i jeden i to on decyduje) znający ciut lepiej swój typ maszyny
                            życzył sobie czegoś innego. I teraz rodzi się pytanie, czy nie mozna było
                            zyczenia kapitana spełnić szybciej.

                            Poza tym tak jak pisaem opieram się na relacji Andera, choć pozwoliłem sobie na
                            rozmowę o tym przypadku z kilkoma pilotami 737 (nieco mniejszymi, bo nie w
                            wersji 800) i stwirdzili jednoznacznie, że wyczyszczenie ścieżki szerokości 20m
                            jest gorsze niż start z białego ubitego pasa i nikt nie powinien kapitanowi
                            nawet proponować takiego startu. Jest to za wąsko dla takiej maszyny (oni
                            mówili, ze można było próbować 30m). Wg nich problem nie tyle polegał na
                            długości zatrzymania co na tym, ze jesli jedno z kół zeszłoby na powierzchnię o
                            innej przyczepnosci do maszyna mogłaby gwałtownie skręcić i zjechać z pasa.

                            Pozdrawiam, MarcinK
                          • Gość: MarcinK przyczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 09:39
                            Widzę, że się tu sporo nawarstwiło więc wyjasniam, że nie twierdzę, że źle
                            pracowała obsługa pługa. Podejrzewam, że opóźnienia, czy ograniczenia są
                            skutkiem pewnych decyzji, a może braku zapobiegliwości zarządu. Zawsze małem i
                            mam dużo uznania dla tzw. zwykłych pracowników portu. Podejrzewam, że być może
                            zbyt późne użycie chemii to skutek ograniczeń finansowych i próby wyczyszczenia
                            pasa inaczej, bo taniej. I nie podejrzewam, że takie decyzje podejmuje operator
                            odśnieżarki.

                            To tak gwoli wyjasnienia.

                            Pozdrawiam, MarcinK
                        • default_user Re: Odśnieżanie... 01.01.06, 11:48
                          maxxman napisał:

                          > No dobra, Default_user, ale skoro Ty jestes taki madry (..) to powiedz choc
                          > odrobinke co bylo przyczyna awarii.

                          Aż taki mądry nie jestem
                          :-)
                          Pozdrawiam
                          M..M
                  • protz Re: Odśnieżanie... 31.12.05, 02:22
                    Gość portalu: MarcinK napisał(a):

                    > zachodu to już celowe zaniechanie) ale czemu tyle czasu zwlekano z użyciem
                    > środków chemicznych?

                    zaraz,zaraz, skad wiesz kiedy zdecydowano sie uzyc srodkow chemicznych??? i skad
                    wiesz kiedy i jak sie takich srodkow używa i czy tego dnia użyto ich w
                    odpowiednim czy nieodpowiednim momencie?

                    Z zażenowaniem czytam ten watek... ja sie tam nie znam,w stowarzyszeniu nie
                    działam, na lotnisku podczas tej sniezycy nie byłem, ale nauczony doswiadczeniem
                    moge z duza dozą pewnosci powiedziec, ze pare ładnych osób chyba ostro
                    zapie..ło tego dnia spędzając długie godziny przy sprzęcie aby odsnieżyc pas
                    i płyte. Ale co tam, zawsze znajdzie sie paru 'mądrych' na forum którzy wiedzą
                    lepiej i bezpardonowo krytykują.

                    Powiem Wam, jakbym ja wyszedł po cięzkiej robocie z tego ciagnika z pługiem i
                    przeczytał Wasze opinie, szanowni koledzy, to napisałbym Wam pare słow od serca.
                    No ale odpowiedzialni za odsniezanie tu nie piszą, wiec mozecie sobie po nich
                    jechac jak po łysej kobyle.
                    • Gość: MarcinK Re: Odśnieżanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 09:23
                      Ano napisałem, że jeśli prawdą było to:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=390&w=33174297&a=34161931
                      Zastanawiam się skąd tylu fachowców (piszę to bez ironii) wpisuje tu swoje
                      komentarze zamiast napisać: było tak i tak:.... i tu wyjasnienie.

                      Dla mnie koniec dyskusji, bo szkoda bić pianę. Albo napiszecie jak było i
                      dlaczego albo nie macie argumentów.

                      Pozdrawiam, Marcin