Panowie - nie dajcie się wodzić za nos Kropce

IP: 192.168.134.* / *.Astral.Lodz.PL 02.10.01, 02:28
Czytam to forum i co chwile dowiaduję się jaka to ze mnie kreatura.
Oczywiście - jako facet nie lubię się bawić, nie umiem tańczyć, ciągle jestem
w dołku, nie chcę kotlecików itd............
Kropka stwarza wirtualny świat kiepskich mężczyzn.
A my wychwalamy jakie to Łodzianki są piękne.
Czy to jest sprawiedliwość ?????????????????????????????????????????????

Jak zachowują się naburmuszone kobiety?
Co je rozdrażnia ?
Dlaczego łażą w szpilkach po głowach facetów?
Dlaczego dajemy im kwiaty ?

Panowie - do dzieła. Nie pozwólcie sie Kropce zagonić do narożnika jako
frustraci.
Hasło dnia:
"Facet też jest wesoły, zabawny i lubi tańczyć".
    • Gość: ochman Re: Panowie - nie dajcie sie˛ wodzic´ za nos Kropce IP: 194.203.162.* 02.10.01, 11:59
      A propos tytulu - nie ma nic przyjemniejszego niz pozwalanie na wodzenie sie za nos kobiecie!!!!!

      Zacznijmy od tego ze jest wokol nas wielu nieciekawych mezczyzn (oczywiscie ja, Ty i jeszcze pare osob
      z tego forum jestesmy wyjatkami :-). Poza tym tak naprawde nikt z nas nie ma zbyt duzo wspolnego z
      rycerzami w lsniacej zbroi i na bialym koniu, pod ktorych probujemy sie podszywac pragnac zdobyc
      kobiece serca. Stad te wszystkie kwiaty, kolacje przy swiecach, romantyczne prezenty... I tak w ktoryms
      momencie okazuje sie ze zostawiamy brudne skarpetki na srodku pokoju, glosno bekamy albo nie
      opuszczamy siedzenia w toalecie - widziales kiedys prawdziwego rycerza pozwalajacego sobie na takie
      rzeczy? Poza tym, z szatanow parkietu zamieniamy sie na kanapowe warzywa ogladajace pilke nozna
      przez caly dzien - nic dziwnego ze kobiety sa nami rozczarowane...

      Co zas sie tyczy kobiet, to powinienes sie juz zorientowac ze nie ma naburmuszonych kobiet, a jezeli sa
      to maja do tego powod (patrz wyzej). Dlatego tez nie ma co udawac - to one a nie my maja racje. Wierz
      mi, dla wlasnego dobra powinnismy byc weseli, zabawni, duzo tanczyc dbac o swieze dostawy kwiatow i
      o romantyczne kolacje przy swiecach. Wtedy i tylko wtedy, po umyciu naczyn i posprzataniu mieszkania
      moze uda nam sie zlapac ostatnie15 minut relacji z Ligi Mistrzow... :-)))
      • .pepe. Re: Panowie - nie dajcie sie˛ wodzic´ za nos Kropce 02.10.01, 13:03
        zgadzam się z ochmanem poniekąd w jednej sprawie. Nie ma nic przyjemniejszego
        niż pozwalanie kobietom wchodzić sobie na głowę. W ten sposób je rozbestwiamy,
        one myślą, że nami rządzą, a my mamy świetną zabawę (no chyba nie jestem sam).
        Kobiety chcą być traktowane czasem jak damy, z szacunkiem, z podziwem, czasem
        jak równorzędni partnerzy no i od czasu do czasu jak dzieci vel małe królewny.
        Dzieci w tym sensie, że lubią pokazywać że rządzą, ale dobrze wiedzą, że jest
        to bardziej zabawa niż odzwierciedlenie faktycznych relacji. No nie wiem, mnie
        bardzo się podoba gra w odgadywanie, kim w danej chwili chcą być i wypełnianie
        tej woli, można zresztą tym w pewnym sensie sterować.
        Najgorzej jest jak kobieta chce być traktowana zawsze jak mała królewna (miałem
        do czynienia z jednym bardzo wyrazistym takim przypadkiem). Po pewnym czasie
        może człowieka szlag trafić (mnie na przykład trafił).
        Na szczęście większość kobiet jest wszystkim po trochu, każdy facet po
        niedługim czasie oceni, czy w odpowiednich dla niego proporcjach.
        Tak więc królewny, które całemu światu pokazują, jak to one rządzą mężczyanami,
        tak naprawdę są od tego rządzenia najdalej.

        pozdr.
        • hubar Re: Panowie - nie dajcie sie˛ wodzic´ za nos Kropce 02.10.01, 21:10
          Zgadzam się z przedmówcą! Przejdzmy od słów do czynów!!!
          Kropka!!! Dosyć z Twoim reżimem!

          pozdrowy
          • kx Re: Panowie - nie dajcie sie˛ wodzic´ za nos Kropce 02.10.01, 22:29
            Zasadniczo lubię męskie fantazje, a zwłaszcza ten wielki fragment poświęcony
            ich idyllicznym wyobrażeniom na temat relacji damsko-męskich. Już na etapie
            wybierania życiowej partnerki wierzą, że na pewno znajdą dziewicę (bez względu
            na wiek), dzięki której stworzą ognisko domowe i do końca życia zapomną o
            gotowaniu, praniu, zmywaniu, odkurzaniu i tym podobnych, a ona na żadnego
            innego do końca życia nie spojrzy i nawet nie będzie narzekać.

            Oczywiście kobiety również o tym wiedzą, więc z wrodzonym sobie wdziękiem
            podsycają w/w męskie marzenia, obiecują i mamią, dążąc do własnych celów- czyli
            w zależności od kobiety- małżeństwa, stałego związku, okazjonalnego seksu,
            koleżeńskiej znajomości, materiału genetycznego dla ukochanego, przyszłego
            dziecka, zdobycia lokum, sponsora, przyjaciela itd., itp. (Oczywiście poza
            paroma chlubnymi wyjątkami, takimi jak ja i inne forumowiczki ).

            A że zwykle najłatwiej was panowie omamić blond lokami, dziecięcym tupaniem i
            królewskimi fochami? Cóż, ale broń dostosowuje się do ofiary, a nie odwrotnie.
            O czym każda kobieta wie i każdy strateg wiedzieć powinien....

            A jeśli przy okazji mężczyznom wydaje się, że gra polega na odgadywaniu ról,
            nie widząc ogólniejszego celu, to tylko dowód na to, że osiągnęłyśmy
            doskonałość. A jedna marna królewna pepe wiosny nie czyni....

            Więc panuj dalej doskonała monarchio Kropkowa!!!
            • .pepe. Re: Panowie - nie dajcie sie˛ wodzic´ za nos Kropce 03.10.01, 13:59
              kx napisał(a):

              > Zasadniczo lubię męskie fantazje, a zwłaszcza ten wielki fragment poświęcony
              > ich idyllicznym wyobrażeniom na temat relacji damsko-męskich. Już na etapie
              > wybierania życiowej partnerki wierzą, że na pewno znajdą dziewicę (bez względu
              > na wiek), dzięki której stworzą ognisko domowe i do końca życia zapomną o
              > gotowaniu, praniu, zmywaniu, odkurzaniu i tym podobnych, a ona na żadnego
              > innego do końca życia nie spojrzy i nawet nie będzie narzekać.

              Ja nic takiego nie powiedziałem. Wszzystko nie tak: poszukiwanie dziewicy to
              murowana permanentna frustracja. Ja natomiast jestem daleki od tego stanu (żeby
              nie powiedzieć bardzo daleki :))). Z obowiązkami domowymi też się mylisz (odnoszę
              cały post do siebie, bo jak rozumiem, jest to odpowiedź na moją wypowiedź). W
              trakcie pomieszkiwania z pewną "nią" robiłem w domu bardzo dużo, często pod jej
              nieobecność, bo wiedziałem, że jak będzie to mi nie pozwoli. Lubię rozpieszczać i
              wyręczanie w czym tylko mogę sprawia mi przyjemność. Oczywiście robię wszystko,
              żeby ona na nikogo innego nie spojrzała i nie narzekała, ale nie jest to
              jednostronne założenie, że tak powinno być, choćby nie wiem co (choćbym nic w tym
              kierunku nie robił).
              >
              > Oczywiście kobiety również o tym wiedzą, więc z wrodzonym sobie wdziękiem
              > podsycają w/w męskie marzenia, obiecują i mamią, dążąc do własnych celów- czyli
              >
              > w zależności od kobiety- małżeństwa, stałego związku, okazjonalnego seksu,
              > koleżeńskiej znajomości, materiału genetycznego dla ukochanego, przyszłego
              > dziecka, zdobycia lokum, sponsora, przyjaciela itd., itp. (Oczywiście poza
              > paroma chlubnymi wyjątkami, takimi jak ja i inne forumowiczki ).

              I vice versa. Zdarza się, że ona pragnie założenia domu, a on to wykorzystuje dla
              analogicznych celów (tak, tak, nawet dla mat. genet. dla dziecka). Wdzięk, spryt,
              inteligencja, bezwzględność, brak skrupółów - czyli cechy pomocne przy takim
              działaniu nie są na stałe przypisane płci pięknej. Różnie bywa.
              >

              > A że zwykle najłatwiej was panowie omamić blond lokami, dziecięcym tupaniem i
              > królewskimi fochami? Cóż, ale broń dostosowuje się do ofiary, a nie odwrotnie.
              > O czym każda kobieta wie i każdy strateg wiedzieć powinien....
              >

              Mężczyźni też wykorzystują rozmaite rodzaje "broni" (ale mi się nie podoba ten
              tok myślenia) mniej lub bardziej wysublimowane i z różnym powodzeniem.

              > A jeśli przy okazji mężczyznom wydaje się, że gra polega na odgadywaniu ról,
              > nie widząc ogólniejszego celu, to tylko dowód na to, że osiągnęłyśmy
              > doskonałość. A jedna marna królewna pepe wiosny nie czyni....

              Jak gładko przeszło ci przez paluszki "nie widząc ogólniejszego celu" :)
              Widzimy, widzimy. Ja powiedziałem tylko, że odgadywanie potrzeb chwili to dla
              mnie duża frajda, co nie znaczy, że uważam to za kwintesencję relacji m.-d.
              >
              > Więc panuj dalej doskonała monarchio Kropkowa!!!

              Mała uwaga. Nie wiem, dlaczego niektórzy (tu oczywiście przodują kobiety) starają
              się sprowadzić stosunki m.-d. do czegoś w rodzaju teatru wojennego. Planują
              strategie, próbują dokonywać agresywnej ekspansji psychicznej, spodziewając się z
              góry podjęcia walki przez drugą stronę. Przypuszczam, że to może mieć źródło w
              złych doświadczeniach, ale także w kreowanym w kulturze masowej modelu
              nowoczesnej kobiety (magazyny typu Elle, Cosmopolitan, liryka piosenek np.
              zespołu Destiny's Child to tylko wierzchołek góry lodowej).
              Nie mam nic przeciw kobietom realizujących swoje ambicje zawodowe, dzieleniem się
              obowiązkami i równością w związku (popieram to!), ale "always fifty-fifty in
              relationships"-jak śpiewają dziewczyny z Destiny's Child pojawiający się jako
              jeden z nakazów to bardzo groźny postulat. Jeśli jakiejś kobiecie będzie to cały
              czas dzwonić w głowie, to może np. odrzucić zachowania mężczyzny będące przejawem
              naturalnej potrzeby opiekowania się nią, stawiania na piedestale, rozpieszczania.
              W głowie "independent woman" zrodzi się przekonanie, że nie jest zachowana pełna
              równość w związku i to juz będzie początek końca. Dlatego, m.in., coraz
              więcej "independent women" jest samotnych i nieszczęśliwych, jak same przyznają.
              Bo nie może być inaczej.

              Bardzo lubię kobiety i proszę was, nie sprowadzajcie tych bardzo przyjemnych
              rytuałów, gier, do wojny międzypłciowej, bo wiele tracicie (i my też). Ja zawsze
              tak przyjaźnie i bez złych zamiarów podchodzę do kobiet, a tu coraz częściej z
              miejsca obrywa się po ryju.

              pozdr. dla wszystkich wspaniałych kobiet, w tym kropki i kx. cmooook! :))
              • kx Re: Panowie - nie dajcie sie˛ wodzic´ za nos Kropce 05.10.01, 19:04
                Dotychczas sądziłam, że męskie samozadowolenie to jakiś psychiczny defekt
                charakterystyczny jedynie dla blisko związanych ze mną mężczyzn. Że ja, pchana
                jakimś niezrozumiałym wewnętrznym imperatywem, z miliona facetów wyławiam właśnie
                tego, któremu wydaje się, że jest najwspanialszy, najlepszy i najkochańszy.
                Ale powyższy post pepe uświadamia mi, że chyba się jednak mylę i że może to być
                genetyczne skrzywienie trwale obecne u znakomitej większości męskiej populacji.

                Więc, moje drogie panie, jeśli wasz Ukochany, w czasie waszej nieobecności w
                domu, rąbnie młotkiem w ścianę i zamocuje wam haczyk na szlafrok, nie zdziwcie
                się, że zadowolony z siebie będzie musiał odpocząć na kanapie przed telewizorem.
                Po powrocie do domu cichutko wynieście z łazienki odłamki tych sześciu kafelków,
                które odpadły wskutek uderzenia, uprzątnijcie pył i tynk, umówcie na sobotę
                kafelkarza, zbiegnijcie na dół po mały prezencik i rzućcie się waszemu Mężczyźnie
                z radością i wdzięcznością, że taki kochany, że sam wymyślił i sam zrobił!

                Tylko broń Boże nie wspominajcie mu, że szlafrok zawieszony na owym haczyku do
                połowy pływałby w wannie!!! Gotów pomyśleć, że jesteście wiecznie
                niezadowolonymi, rozwydrzonymi królewnami, których wygórowanych oczekiwań
                troskliwy i opiekuńczy Mężczyzna nie jest w stanie za żadne skarby zaspokoić.

                I jak tu was nie uwielbiać, panowie?

                Specjalne ucałowania dla pepe :)))))
      • kropka. Re: Panowie - nie dajcie sie˛ wodzic´ za nos Kropce 02.10.01, 23:16
        Gość portalu: ochman napisał(a):

        > A propos tytulu - nie ma nic przyjemniejszego niz pozwalanie na wodzenie sie za
        > nos kobiecie!!!!!
        >
        > Zacznijmy od tego ze jest wokol nas wielu nieciekawych mezczyzn (oczywiscie ja,
        > Ty i jeszcze pare osob
        > z tego forum jestesmy wyjatkami :-). Poza tym tak naprawde nikt z nas nie ma zb
        > yt duzo wspolnego z
        > rycerzami w lsniacej zbroi i na bialym koniu, pod ktorych probujemy sie podszyw
        > ac pragnac zdobyc
        > kobiece serca. Stad te wszystkie kwiaty, kolacje przy swiecach, romantyczne pre
        > zenty... I tak w ktoryms
        > momencie okazuje sie ze zostawiamy brudne skarpetki na srodku pokoju, glosno be
        > kamy albo nie
        > opuszczamy siedzenia w toalecie - widziales kiedys prawdziwego rycerza pozwalaj
        > acego sobie na takie
        > rzeczy? Poza tym, z szatanow parkietu zamieniamy sie na kanapowe warzywa oglada
        > jace pilke nozna
        > przez caly dzien - nic dziwnego ze kobiety sa nami rozczarowane...
        >
        > Co zas sie tyczy kobiet, to powinienes sie juz zorientowac ze nie ma naburmuszo
        > nych kobiet, a jezeli sa
        > to maja do tego powod (patrz wyzej). Dlatego tez nie ma co udawac - to one a ni
        > e my maja racje. Wierz
        > mi, dla wlasnego dobra powinnismy byc weseli, zabawni, duzo tanczyc dbac o swie
        > ze dostawy kwiatow i
        > o romantyczne kolacje przy swiecach.

        Naprawdę mądry z ciebie chłop! Pozazdrościć kochanej przez ciebie kobiecie!

        > Wtedy i tylko wtedy, po umyciu naczyn i posprzataniu mieszkania
        > moze uda nam sie zlapac ostatnie15 minut relacji z Ligi Mistrzow... :-)))

        Już te gary sobie odpuść i podłogi też nie musisz pastować. Idź po te kwiaty!
        Pamiętasz jeszcze, gdzie jest kwiaciarnia?
        I miej walerianę w kieszeni, bo ci kobieta gotowa zemdlec na ich widok!
    • kropka. Re: Panowie - nie dajcie się wodzić za nos Kropce 02.10.01, 23:03
      Gość portalu: jasam napisał(a):

      > Czytam to forum i co chwile dowiaduję się jaka to ze mnie kreatura.
      Subiektywna interpretacja. Uderz w stół...(kto to napisał?)

      > Oczywiście - jako facet nie lubię się bawić, nie umiem tańczyć,
      świetnie tańczysz, tylko nie widzisz w tym przyjemności. "Więc spójrz w oczy..."

      > ciągle jestem w dołku, nie chcę kotlecików itd............
      widzę, jak cierpisz i nie mogę na to patrzeć! Znam twoją słabosć do kotlecików,
      więc staram sie sprawic ci przyjemność.

      > Kropka stwarza wirtualny świat kiepskich mężczyzn.
      i dlatego do znudzenia powtarza: "brunet zycia", "mężczyzna zycia" "kochanie",
      "skarbie", "lubię HuBara", "kochana Redakcjo"

      > A my wychwalamy jakie to Łodzianki są piękne.
      Pierwszy raz wam sie to zdarza, i to po sprowokowaniu przez przybysza z daleka.
      A "głupie baby za kierownicą" to kto opisywał??? Ja????????

      > Czy to jest sprawiedliwość ?????????????????????????????????????????????
      No własnie!!!!!!!!!

      > Jak zachowują się naburmuszone kobiety?
      Jak rozdrażnione kotki

      > Co je rozdrażnia ?
      Niemoc w dogodzeniu najdroższemu mężczyźnie.

      > Dlaczego łażą w szpilkach po głowach facetów?
      Bo to uwielbiacie.

      > Dlaczego dajemy im kwiaty ?
      Bo nas kochacie i zyć bez nas nie możecie!!!!!
      (a kiedy ostatnio dałeś kwiaty ukochanej kobiecie?)

      > Panowie - do dzieła. Nie pozwólcie sie Kropce zagonić do narożnika
      Ech, jasam, widzę, że nie masz pojęcia, co można w narożniku!!!

      > Hasło dnia:
      > "Facet też jest wesoły, zabawny i lubi tańczyć"
      Jak chce. Fakt. Tak trzymać!
      Pozdrowienia

      • jasam Re: Panowie - nie dajcie się wodzić za nos Kropce 03.10.01, 12:12
        kropka. napisał(a):

        > > Kropka stwarza wirtualny świat kiepskich mężczyzn.
        > i dlatego do znudzenia powtarza: "brunet zycia", "mężczyzna zycia" "kochanie",
        > "skarbie", "lubię HuBara", "kochana Redakcjo"

        Ależ miła Kropko - to ogranicza się do trójkąta. Więc nie można uogólniać.
        Więcej facetów dręczysz (wątkami o tańcach i handrach) na forum niż szepczesz
        miłe słówka.

        > A "głupie baby za kierownicą" to kto opisywał??? Ja????????
        Ten facet o którym wyżej i patrzysz na niego przez różowe okulary :-))))

        > (a kiedy ostatnio dałeś kwiaty ukochanej kobiecie?)
        Cha cha - w sobotę - (bez okazji) !!!!!!!!!!!!!!!

        > Ech, jasam, widzę, że nie masz pojęcia, co można w narożniku!!!

        To zawsze zależy z kim wyszliśmy na ring i do czego zmierzaliśmy. Chociaż
        niespodziewany zwrot akcji może byc bardzo miły. Masz rację.
        Ale, czy twoje zaganianie mężczyzn do narożnika miało jakieś ukryte podteksty ?
        Jak już wszystkich wpędzisz w handrę i wmówisz że są kiepscy, to wówczas
        chociażby kropla dobroci będzie odbierana jako "miód na serce".
        Oj przebiegła ty jesteś. Lisica a nie Kropka. ;-)
        Czekamy na ten miód.

        pozdr. dla kobiet
        a faceci - Nie dajcie się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • jasam Re: Panowie - nie dajcie się 04.10.01, 21:24
      Mimo wszystko, a może właśnie dla tego
      Bukiet kwiatów - tak bez okazji - dla Kropki
      pozdr.
      • vladip Re: Panowie - nie dajcie się 04.10.01, 21:48
        jasam napisał(a):


        > Bukiet kwiatów - tak bez okazji - dla Kropki

        to sa kwiaty dla Kropki
        dla Kropki to jest bukiecik
        bo jeśli nie dasz jej kwiatka
        to zrobi z ciebie kotlecik

        tak wiec mily kolego
        lec szybko po te kwiaty
        nie draznij Kropki ego
        bo bedziesz potem szczerbaty

        byla to poezja porazajaca z pogranicza literatury faktu i paranoi czyli wiersz o
        tym dlaczego Kropce naleza sie kwiaty jak psu buda
        pzdr
        vladip



        • jasam Re: Panowie - nie dajcie się 04.10.01, 23:05
          No, no
          Teraz już nikt nie odważy sie zabrac głos na tym wątku.
          Ale Vladip poszalał.
          Panowie - on wszystkich zakasował - jedynie PanBozia może coś wymyśleć.
          Zna się na wierszach jak mało kto, więc może znajdzie cos pieknego dla Kropki.

          A miało się podbudowywać męskie JA. Znów zwyciężyła kobieta.
          pozdr.
        • Gość: kropka. Re: Panowie - nie dajcie się IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 23:32
          vladip napisał(a):

          > byla to poezja porazajaca z pogranicza literatury faktu i paranoi czyli wiersz
          > o
          > tym dlaczego Kropce naleza sie kwiaty jak psu buda
          > pzdr
          > vladip

          Bukiet ofiarowany z serca, czy ze strachu, vladip?
          Tak czy siak - ślicznie dziękuję i ściskam


          • Gość: zamek Re: Panowie - nie dajcie się IP: *.mnc.pl 04.10.01, 23:38
            Kropeczko, to i ja z różą dla Ciebie: @>--->---
            Pozdrawiam serdecznie.
            PS. Wejdź na wątek "Dlaczego Łódź jest jednym wielkim bezrobotnym syfem???????"
            i zobacz, czy aby ktoś się pod Ciebie nie podszył :-(((
            • jasam Re: Panowie - nie dajcie się 05.10.01, 09:25
              Gość portalu: zamek napisał(a):

              > Kropeczko, to i ja z różą dla Ciebie: @>--->---

              wazeliniarz
              pozdr.
              • Gość: zamek Re: Panowie - nie dajcie się IP: *.mnc.pl 05.10.01, 14:45
                jasam napisał(a):
                > wazeliniarz
                Nie wolno? To z czystej sympatii...
                > pozdr.
                I wzajemnie
    • jasam Re: Panowie - nie dajcie się wodzić za nos Kropce 05.10.01, 00:08
      PANOWIE !!!!!
      Dość podlizywania sie kobietom na tym forum.
      Czy nikt nie zajmie zdecydowanie męskiej postawy ???
      pozdr.
      • kropka. Re: Panowie - nie dajcie się wodzić za nos Kropce 05.10.01, 00:59
        Nic wam nie pomoże, panowie!
        Żadne nawoływania do boju, żadne koalicje! Wyszło szydło z worka!
        Najwyższy czas spojrzeć prawdzie w oczy: Wy nas lubicie, jak jasna cholera!
        Jest na to tyle dowodów na tym forum!
        A jesli już taki poetycki wątek, dzięki vladipowi, się zrobił, to pozwólcie
        - w należnym Wam hołdzie, słowami przedwojennej piosenki, życzę Wam:
        kilo marzeń, wspomnień 10 deka,
        szczęśliwych tuzin dni,
        paczkę słońca, litr ptasiego mleka
        i śmiechu tony trzy.
        A do tego ze sto ideałów
        i torebkę niebieskich migdałów.
        No i jeszcze ze 100 pocałunków...
        tych najdroższych...w najlepszym gatunku.
        Plus to wszystko, na co serce czeka,
        to, o czym marzy, śni...

        Dobranoc i spokojnych snów


Pełna wersja