schizocynikofrenia
25.10.02, 10:00
Od niemalze najmlodszych lat mojego wczesnego dziecinstwa, a moze nawet
jeszcze wczesniej gdy bedac jeszcze komorka jajowa i plemnikiem dreczyly mnie
pytania natury egzystencjonalnej.
Jestem w sumie dosc wrazliwym czlowiekiem a zycie romantyczne, romantyczna
milosc. Kobiata o blekintnych oczach, i niesamowicie dlugich blond wlosach
jest moim marzeniem. Chce jej zrywac polne kwiatki czytac wiersze i wogle
plakac przy nawet najbardziej pospolitym serialu telewizyjnym.
Ach chlip chlip, jestem taki wzruszony bo to moj pierwszy post..