Darujcie sobie zabawę w miasta

28.10.02, 16:31
To staje się nudne i żałosne.
    • grover Re: Darujcie sobie zabawę w miasta 28.10.02, 16:32
      saper_ napisał:

      > To staje się nudne i żałosne.

      Podpisuję się pod tym obiema ręcyma :)
      • yavorius DO GROVERA 02.11.02, 17:48
        grover napisał:

        > Podpisuję się pod tym obiema ręcyma :)

        NIE SĄDZISZ, ŻE TO CO NAPISAŁEŚ TROSZKĘ GRYZIE SIĘ Z TWOJĄ SYGNATURĄ?
    • aric Re: Darujcie sobie zabawę w miasta 28.10.02, 16:33
      Dobra, ciebie posłucham.:) Ale czy mogę ostatni raz, proszę.:)
      Nie, żartuję, czas rzeczywiście z tym skończyć, co za dużo to nie zdrowo.:)
      • hubar Re: Darujcie sobie zabawę w miasta 28.10.02, 17:06
        aric napisał:

        > Dobra, ciebie posłucham.:) Ale czy mogę ostatni raz, proszę.:)
        --Czyli gdyby ktoś inny napisał że to co robią surrealiści od jakiegoś czasu
        jest żałosne to byś nie posłuchał?
    • zamek Re: Darujcie sobie zabawę w miasta 28.10.02, 16:35
      Ja już skończyłem. Była faza - nie ma fazy. Dziękuję,
      przepraszam, więcej nie będzie :)
      Pozdrawiam :)
      • aric I jeszcze coś 28.10.02, 16:37
        Ja bym jeszcze poprosił, aby dano sobie spokój z wyborami bo to staje się także
        nudne i żałosne.:) Jest jak jest zaakceptować i koniec, przecinek.:))))
        • saper_ Re: I jeszcze coś 28.10.02, 16:56
          Mnie się taki pomysł podoba ;)
        • hubar Re: I jeszcze coś 28.10.02, 18:00
          No pewnie, najłatwiej jest wyśmiewać wszystko, potem mówić że Łódź jest takim
          miastem i tak rządzonym że nie braknie do wyśmiewania... a jak przychodzi pora
          na wybory, na możliwość głosowania- dania swego głosu poparcia, to się milknie.

          Chcecie się bawić ok, nie chcecie podForum gdzie będziecie mogli bawić się w
          państwa miasta ok, ale czemu uszczęsliwiacie resztę Forumowiczów na siłę? Część
          Wam powie (jak niżej) że się nie podoba, reszta już tu więcej nie zajzy... o to
          Wam chodzi? aby się kisić we własnym surrealistycznym sosie?
          • geograf Re: I jeszcze coś 28.10.02, 18:04
            kurde....zgadzam się z HuBarem w kwestii wyborów...
            jak i kwestii "ukoloryzowania" Forum miastami...

            troszeczkę przegięliście...

            pozdrawiam obie strony.
            • saper_ Re: I jeszcze coś 28.10.02, 18:50
              Chłopaki, wrzućcie na luz. Wypowiedź Arica na temat wyborów potraktowałem jako
              żart rozładowujący napięcie - i w tej tonacji odpowiedziałem. Jak widzę, nie
              wszyscy mają poczucie humoru.
              • zamek Re: I jeszcze coś 28.10.02, 19:26
                Saperku, dziękuję. Nie ma to jak spec od rozminowywania :)
                Pozdrowionka serdeczne :)
                • hanya Re: I jeszcze coś 28.10.02, 19:37
                  ale z kabelkami saper sie pomylił ;-)
                  pozdrawiam, hanya
          • zamek Re: I jeszcze coś 28.10.02, 18:14
            Do cholery:
            po pierwsze, to wszyscy już skończyli się zabawiać, więc
            sprawa jest już bezprzedmiotowa;
            po drugie, to się HuBarze pieklisz o raptem godzinę
            zdrowej absurdalnej zabawy - Ty to rozpamiętujesz już od
            godzin dwóch;
            po trzecie nikt się tu nie naśmiewał z Łodzi, tylko
            wszyscy z wątku podbijaka;
            po czwarte, to się lekko rządzisz i rozstawiasz innych
            forumowiczów po kątach, a tu raczej nikt do tego
            uprawnień nie posiadł;
            po piąte nie mam pojęcia, co wspólnego ma wątek "New York
            Miastem Zielonych" z powodowaniem tego, że ktoś na forum
            Łódź więcej nie zajrzy;
            po szóste, jak powstawały w podobnej częstotliwości wątki
            o Andżeli Blond tudzież pokrewne towarzyskie, to nikt się
            podforum nie domagał;
            po siódme, to odetchnij, siądź wygodnie, uśmiechnij się i
            mądrym prezesowaniem sprawiaj, aby nikomu ze starych
            forumowiczów nie zaświtała myśl o tym, że czuje się tu
            jak w za ciasnej koszuli.
            Pozdrawiam :)
            • Gość: Mlody Re: I jeszcze coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.02, 18:19
              Zgadzam sie z Zamkiem.
              pozdr. Mlody
              • aard Re: I jeszcze coś 29.10.02, 11:02
                Gość portalu: Mlody napisał(a):

                > Zgadzam sie z Zamkiem.
                > pozdr. Mlody

                I ja. W całej rozciągłości.
            • hanya Re: I jeszcze coś 28.10.02, 18:27
              zamek napisał do HuBara (m.in.):

              > po siódme, to odetchnij, siądź wygodnie, uśmiechnij się i
              > mądrym prezesowaniem sprawiaj, aby nikomu ze starych
              > forumowiczów nie zaświtała myśl o tym, że czuje się tu
              > jak w za ciasnej koszuli.
              > Pozdrawiam :)

              a tym bardziej, by młodym forumowiczkom nie zaświtała myśl, że czują się jak w
              za ciasnej sukience ;-)
              pozdrawiam również, hanya
            • hubar Re: I jeszcze coś 28.10.02, 18:32
              zamek napisał:
              > Do cholery:
              > po pierwsze, to wszyscy już skończyli się zabawiać, więc
              > sprawa jest już bezprzedmiotowa;
              --Ale Forum wygląda tak, a nie inaczej.

              > po drugie, to się HuBarze pieklisz o raptem godzinę
              > zdrowej absurdalnej zabawy - Ty to rozpamiętujesz już od
              > godzin dwóch;
              --Ale robię to "do cholery" na jednym wątku.

              > po trzecie nikt się tu nie naśmiewał z Łodzi, tylko
              > wszyscy z wątku podbijaka;
              --bosze, czy aż tak płytko zrozumiałes to co napisałem, już zapomniałeś
              poprzednie rozmowy dotyczace surrealizmy, a właściwie jego nadmiaru na Forum?

              > po czwarte, to się lekko rządzisz i rozstawiasz innych
              > forumowiczów po kątach, a tu raczej nikt do tego
              > uprawnień nie posiadł;
              --Mam tego dość!!!!!!! Już nie mam prawa wyrazić sewj opini?????? Zamek teraz
              to mnie wq...

              > po piąte nie mam pojęcia, co wspólnego ma wątek "New York
              > Miastem Zielonych" z powodowaniem tego, że ktoś na forum
              > Łódź więcej nie zajrzy;
              --Coś wogule nie masz pojęcia... zobacz na Forum jak na całość, a nie na
              wybrany wątek. Jak to było?? "Uderz w stół..."

              > po szóste, jak powstawały w podobnej częstotliwości wątki
              > o Andżeli Blond tudzież pokrewne towarzyskie, to nikt się
              > podforum nie domagał;
              --No bo może jednak nie przeszkadzało, a jak jest odzew na te miasta to może...
              a może to ja się mylę. Tamte wątki nie pojawiały się tak często, a poza tym czy
              większoćś z nich było po jeden, dwa posty?

              > po siódme, to odetchnij, siądź wygodnie, uśmiechnij się i
              > mądrym prezesowaniem sprawiaj, aby nikomu ze starych
              > forumowiczów nie zaświtała myśl o tym, że czuje się tu
              > jak w za ciasnej koszuli.
              --I tu jest problem. Zobacz co napisałeś tu, a co w "po czwarte". Zdecyduj
              się "do cholery".
              • hanya Re: I jeszcze coś 28.10.02, 18:42
                hubar napisał:

                > --No bo może jednak nie przeszkadzało, a jak jest odzew na te miasta to
                może...
                > a może to ja się mylę. Tamte wątki nie pojawiały się tak często, a poza tym
                czy większoćś z nich było po jeden, dwa posty?

                hanya pisze: mój wątek ma obecnie 10 postów, wypraszam sobie uogólnianie ;-)
                pozdrawiam, hanya








              • do~ Re: I jeszcze coś 28.10.02, 18:43
                HuBar napisal:

                "Każdy mówi czasem głupstwa.
                Nieznośne są tylko głupstwa wygłaszane uroczyście".

                Piekna sygnaturka.
                Pozdr.
                Do.
              • zamek Re: I jeszcze coś, najzupełniej nieuroczyście 28.10.02, 19:06
                Jakbym nie miał ciekawszych zajęć, no ale cóż:
                hubar napisał:

                > --Ale Forum wygląda tak, a nie inaczej.
                Dobra, dobra. Wszyscy dookoła są już tak obruszeni na te
                wątki, że nikt ich nie będzie podbijał. Do rana same
                zlecą na dół i estetyzm Forum zostanie ocalony.

                > --Ale robię to "do cholery" na jednym wątku.
                Tu nie chodzi o to, na ilu wątkach, tylko jak bardzo sie
                przejąłeś.

                > --bosze, czy aż tak płytko zrozumiałes to co napisałem,
                Zaangażowałem w to całą moją inteligencję.
                > już zapomniałeś poprzednie rozmowy dotyczace
                surrealizmy, a właściwie jego nadmiaru na Forum?
                Niestety, pamiętam je bardzo dobrze i przypominam sobie,
                że sprowadzały się tylko do jednego - było Ci go za dużo.
                A może tak czasem troszeczkę dystansu do samego siebie?

                > --Mam tego dość!!!!!!! Już nie mam prawa wyrazić sewj
                opini?????? Zamek teraz to mnie wq...
                Zważ różnicę między wyrażaniem opinii a warczeniem. I
                zmień ton.

                > --Coś wogule nie masz pojęcia... zobacz na Forum jak na
                całość, a nie na wybrany wątek. Jak to było?? "Uderz w
                stół..."
                Patrz opis do punktu pierwszego. Poza tym doprawdy nie
                pojąłem kontekstu.

                > --No bo może jednak nie przeszkadzało, a jak jest odzew
                na te miasta to może...
                Sam widzisz, że odzewu nie ma - może to trochę tzw.
                trącające jajeczko, którego już nikt nie waży się ruszać.
                > a może to ja się mylę. Tamte wątki nie pojawiały się
                tak często, a poza tym czy większoćś z nich było po
                jeden, dwa posty?
                Też nie chodzi o ilość postów, tylko fakt obecności
                podobnych wagą (albo jej brakiem) wątków.

                > --I tu jest problem. Zobacz co napisałeś tu, a co w "po
                czwarte". Zdecyduj się "do cholery".
                Jedno drugiemu absolutnie nie przeczy. Mądre prezesowanie
                jest rządzeniem, a nie rządzeniem się i jestem pewny, że
                potrafisz to rozróżnić.
                Do cholery :) Pozdrawiam :)
                • hubar Re: I jeszcze coś, najzupełniej nieuroczyście 29.10.02, 13:58
                  > Jakbym nie miał ciekawszych zajęć, no ale cóż:
                  --Dzięki za wyróżnienie.

                  > Tu nie chodzi o to, na ilu wątkach, tylko jak bardzo sie przejąłeś.
                  • philip_marlowe To mnie zastanowiło... 29.10.02, 15:40
                    hubar napisał:


                    > --Umiem rozróżnić, tylko mam wrazenie że nie każdy potrafi. Tylko co
                    rozumiesz
                    > przez rządzenie prezesa? Ja nic, bo nie mam zamiaru sprawować jakichś rządów,
                    > tym bardziej że ta funkcja jest czysto wirtualna, ale jak widzę nie wszyscy o
                    > tym pamiętają i imputują mi różne rzeczy.

                    Mała rada. Ale tylko mała. Nie czepiaj się tylko pisz co chcesz. A nikt ci nic
                    nie będzie imputował, nawet kończyn.:)
                    • hubar Re: To mnie zastanowiło... 29.10.02, 19:33
                      philip_marlowe napisał:

                      > Mała rada. Ale tylko mała. Nie czepiaj się tylko pisz co chcesz. A nikt ci
                      nic nie będzie imputował, nawet kończyn.:)
                      --Problem w tym, że jak ja mówię to się czepiam, jak inni robią to samo to już
                      wyrazają swoją opinię...
            • ixtlilto Re: I jeszcze coś 28.10.02, 18:57
              zamek napisał:

              > po pierwsze, to wszyscy już skończyli się zabawiać, więc
              > sprawa jest już bezprzedmiotowa;
              Zabawa się skończyłą, ale te wątki nadal są na forum.

              > po trzecie nikt się tu nie naśmiewał z Łodzi, tylko
              > wszyscy z wątku podbijaka;
              Naśmiewając się z podbijaka zrobiliście to co on/ ona robi zawsze: bajzel!

              > po piąte nie mam pojęcia, co wspólnego ma wątek "New York
              > Miastem Zielonych" z powodowaniem tego, że ktoś na forum
              > Łódź więcej nie zajrzy;
              Bo jak ktoś trafi tu pierwszy raz i zobaczy takie wątki to uciekeknie! Wiem co
              mówię bo namawiałam koleżankę, zeby tu piała... niestety zajrzała na forum w
              czasie gdy zostało ono panowane przez surrealizm. Długo jej tłumaczyłam, że nie
              zawsze forum tak wygląda.

              > po szóste, jak powstawały w podobnej częstotliwości wątki
              > o Andżeli Blond tudzież pokrewne towarzyskie, to nikt się
              > podforum nie domagał;
              Nie? Podforum może nie: ale zaprzestania powstawania tylu wątków TAK!


              Ixtlilto
              • Gość: Do. Re: I jeszcze coś IP: *.199.186.195.dial.bluewin.ch 28.10.02, 23:25
                Ej, lixiku, nie przesadzaj. Jak ktos nie chce pisac to sobie zawsze znajdzie
                powod. Ja zaczelam pisac jak panoszyl sie homik i inne tego
                typu "paskudztwa" :-))))a z przyjemnoscia sie dolaczylam, bo wlasnie tego
                szukalam: dobrej zabawy i fajnego towarzystwa. I znalazlam.
                Nie przeszkadzaja mi w zadnym wypadku watki surrealistyczne czy "miastowe".
                Wyczuwam w nich prowokacje i bardzo dobrze, bo przynajmniej troche odczulaja.
                Nie mozna tak powaznie brac wszystkiego.
                A i jeszcze jedno: trzeba patrzec na rzeczy jakie sa, a nie jakie chcialoby
                sie, zeby byly.
                Ale to juz nie tylko do Ciebie lixiku, tylko do wszystkich.
                Caluski.
                Do.
    • geograf POPIERAM!!!!!!!!! (no txt) 28.10.02, 17:02

      • kropka. Re:BARDZO BARDZO POPIERAM!!!!!!!!! (no txt) 28.10.02, 17:45
      • hanya Re: POPIERAM!!!!!!!!! (no txt) 28.10.02, 17:52
        Ja również popieram, co nie zmienia faktu, że zabawa była fajna, ale na chwilę.
        No i moje miasto zebrało całkiem pokażną liczbę zainteresowanych, co podsyca
        niewątpliwie mój lokalny patriotyzm :-)
        pozdrawiam, hanya
    • ixtlilto Re: Darujcie sobie zabawę w miasta 28.10.02, 18:12
      Powiem jedno: u mnie forum jest w tej chwili granatowo SZARE!
      Powiedziałabym też że jest mi sprzykro z tego powodu... ale bym skłamała!

      Ixtlilto
      • zamek Re: Darujcie sobie zabawę w miasta 28.10.02, 18:18
        Cóż, jak mawiają Rosjanie, aluzju poniał, aczkolwiek są
        osoby, których nigdy nie przepiszę z zielonego w szare, a
        nawet czarne, choćby nie wiem co narobiły na Forum.
        Smutno mi. :(
        Pozdrawiam Cię, Pani Asystent :)
      • aard Re: Darujcie sobie zabawę w miasta 29.10.02, 11:15
        ixtlilto napisała:

        > Powiem jedno: u mnie forum jest w tej chwili granatowo SZARE!
        > Powiedziałabym też że jest mi sprzykro z tego powodu... ale bym skłamała!

        A ja powiem, że dotychczas jeszcze nikt się u mnie na tyle nie zasłyżył, by go
        na szaro zrobić, ale to może się niedługo zmienić...
    • aric I znów to samo 29.10.02, 08:52
      I znów piekna dyskusja o surrealiźmie i porządku. Nie rozumiem co do wątków o
      miastach ma surrealizm, Zamek i Młodsy zostaliscie zaszufladkowani. Ja z Aardem
      już dawno tacy jesteśmy i nie pomaga, że piszemy normalne posty. Cóż, nie ma co
      dyskutować. Znikam stąd bo władza zwierzchnia to coś co napawa mnie wstrętem.
      Do widzenia państwu i miłego forum uporzadkowanego.
      PS
      Znaleźć bedzie mnie można na bardziej przyjaznych mi forach.
      • ixtlilto Re: I znów to samo 29.10.02, 09:00
        aric napisał:

        > Zamek i Młodsy zostaliscie zaszufladkowani.
        No jasne, i to już daaaaaaawno! Obaj są wspaniałymi ludźmi, którzy pisują na
        forum za co jestem im wdzieczna! Specjalne pozdroofka dla Nauczyciela i
        Mlodego :)

        > Znikam stąd bo władza zwierzchnia to coś co napawa mnie wstrętem.
        Twój wybór.

        > Znaleźć bedzie mnie można na bardziej przyjaznych mi forach.
        "Spojrzenie w nicosć"? :>

        Ixtlilto
        • zamek Re: I znów to samo 29.10.02, 18:46
          Cmokasy dla Pani Asystent baardzo duże! Ona też jest
          wspaniałym człowiekiem :)))
          I pozdrowienia dla wszystkich zamięszanych :)
      • hm` Re: I znów to samo 29.10.02, 09:02
        No coz skoro taki ponoc szary jestem i to nawet dobrze, to moja aktywnosc na
        tym forum spadnie niemalze do zera.... Spotkac mnie mozna jak do tej pory na
        forum ciut nizej czyli...
        pozdr. hm`
        • hanya Wezmę swoje zabawki i pójdę do innej piaskownicy.. 29.10.02, 09:08
          Panowie, tacy duzi chłopcy, a tak łatwo się poddają, nie wierzę ;-)
          życie nie jest czarno-białe, jest właśnie szare i w tym jego urok
          pozdrawiam, hanya
          • aard A ja tam w dupie mam! 29.10.02, 11:25
            Wszystkich próbujących mnie ustawiać - Forum jest dlatego Forum, że służy do
            wolnych wypowiedzi i ja się będę wypowiadał kiedy będę chciał i na wybranych
            przez SIEBIE wątkach - w tym przeze mnie założonych.
            Nikt mnie nie będzie ustawiał i mówił, który wątek jest gorszy czy szarszy (!).
            A jak się komu nie podoba, to niech nie czyta - ja też właściwie nie zaglądam
            na wątki założone przez pewne (nudne z założenia) osoby. Różnica polega na tym,
            że ja nie robię piekła o to, że te wątki są.

            Pozdrawiam wszystkich rozsądnie myślących (mniej więcej 2/3 wypowiadających się
            na tym wątku i wszystkich się niewypowiadających)
            • philip_marlowe A ja tam w dupie mam! To chyba ja też. 29.10.02, 11:34
              Właśnie, w tym coś jest. Nie zamierzam nikomu ubliżać, bo fajna z was banda
              ludzi róznych. Ale też bedę pisać to co mi sie chce.
            • szprota1 A ja pod płetewką ogonową:) 29.10.02, 12:10
              Najwyraźniej istnieją ludzie, którym twórczy ferment przeszkadza, bo odczuwają
              go jako zagrożenie swojej pozycji. Dla mnie przesadne przywiązanie do porządku
              jest oznaką braku wyobraźni (szkoda, że nie ma na to grupy inwalidzkiej).
              • hubar Re: A ja pod płetewką ogonową:) 29.10.02, 21:50
                szprota1 napisała:

                > Najwyraźniej istnieją ludzie, którym twórczy ferment przeszkadza, bo
                odczuwają go jako zagrożenie swojej pozycji.
                --Jeśli to jest do mnie to uświadom sobie że się bardzooo myslisz.

                > Dla mnie przesadne przywiązanie do porządku jest oznaką braku wyobraźni
                (szkoda, że nie ma na to grupy inwalidzkiej).
                --Zgadza się, przesadne... ale ta zasada obowiązuje w obie strony. Ale chwila,
                czy zasady też są oznaką braku wyobraźni?
                Poza tym to co napisane jest w nawiasie kogoś obraza, zastanów się czy tylko
                jedną osobę. :-(
                • hollygodtrousers Re: A ja pod płetewką ogonową:) 29.10.02, 23:10
                  Aby pisać surrealnie trzeba stosować dyscypinę wewnętrzną, bez tego nie ma
                  możliwości, żeby ktokolwiek to zrozumiał. Nie zdzierżę tego, jeśli ktoś zarzuca
                  surrealistom brak tejże. Precz z Torqemadyzmem, surrealiści! łączcie się!!!
      • philip_marlowe Spokojnie stary 29.10.02, 11:24
        Wiem, że jesteś twardy goś, ale twoja wola. Ja cię zastapię godnie na łódzkim.
        Spotkamy się w Dziupli albo w moim biurze.:) Do miłego, mam tylko nadzieję, że
        kiedyś wrócisz.
    • dziad_borowy Re: Darujcie sobie zabawę w miasta 29.10.02, 09:42
      Uroczyscie chcialbym zatem przeprosic wszystkich za podbicie swojego okropnego
      watku. Oswiadczam, ze powodem byla tylko i wylacznie chec odpowiedzi na
      nurtujace co niektorych pytanie. Obiecuje juz nigdy tego nie robic, a podobne
      zachowania tepic. Obiecuje juz zawsze trzymac sie scisle ustalonego kursu i nie
      wychylac sie, a w momencie gdy forum bedzie ponownie wygladalo tak a nie
      inaczej i mierzilo swym wygladem obiecuje wylaczyc wszystkie okna i spogladac
      tylko na tapete "wyjatkowo sliczne forum.bmp", ktora uprzednio sporzadzilem.
      z dziadoborowymi pozdrowieniami
      dziad borowy

      trwa ladowanie sygnaturki
      postep.....75%
      • eyemakk krzyczeć na Was? a po co? lepiej posadzić kwiatka! 29.10.02, 20:52
        u ptaków.. tak, u ptaków... jest takie zjawisko, że jak ptak jest kolorowy, to
        szare ptaki zaczynają go dziobać i dziobią go niemiłosiernie, czasem na śmierć.
        Niestety, tak samo jest wśród ludzi. Czasem jakiś prymityw postanawia, że
        będzie inny niż inni i zostanie punkiem. I zostaje takim samym śmieciem jak
        inne śmiecie, tak samo myślącym i ubierającym się (jak słuszni zauazyl Liroy w
        jednym z ostatnich wywiadów dla MTV). Jednak są ludzie, którym bycie śmieciem
        nie wystarcza. Ludzie, ktorzy chcą byc inni i nieprzewidywalni, nieobliczlni i
        wyjątkowi.

        tak. to my. papugi kolorowe wśród ludzi...

        Co z tego że wszyscy jesteśmy surrealistami. Wszyscy jesteśmy inni, mamy
        zupełnie inne poglądy na wiele spraw. Ja lubie techno a aric lubi rock i soul
        (a moze i inne gatunki muzyczne). Ja sie ubieram tak, a Szprotka zapewne
        inaczej. Wszyscy jestesmy inni, bo wszyscy jestesmy niepowtarzalni. Jestesmy
        SOBĄ. Przeciw nam mamy hubara, łaknącego porządku, oraz jego klony. Klony,
        które sam stworzył, swoją rozpolitykowaną, uporządkowaną, zchierarchizowaną i
        karierowiczowską polityką. Potrafiłem stanąć w jego obronie, gdy jakiś zygfryd_
        wyzywał go od alfonsów. Ale tylko tyle...

        Bo Zygfryd_ jest anarchistą a my anarchii nie lubimy. I mylilby sie kto, że
        surreal to anarchia. Anarchia to bezwład. A bezwład to zepsucie. Jednak my nie
        jestesmy zepsutymi zegarami, my jestesmy zegarami tylko troszke
        znieksztalconymi. Zegarami w krzywym zwierciadle. Prześmiewcami szarości.
        Owszem, wiekszosc z nas nie lubi polityki traktując ją jako narzędzie
        konformistów i pole do popisu nudziarzy i garniturowców. Ale to nie jest
        regułą.

        Regułą jest jeno to, by nie poddawać się w schematy i nie dostrzegać tylko
        teraźniejszości. By mieć zarówno na uwadze natchnioną przeszlość jak i potężną
        przyszłość. By mieć na sobie zarówno zbroję rycerską z żelaza jak i zbroję
        kosmicznego komandosa z duralloya czy innego neutronium.

        Nie poddawać się schematom i myśleć w oderwaniu od tego, co nauczyli nas w
        procesie socjalizacji. Wiem, że to banał. ale to skutkuje!
        Zrozumcie wreszcie, że czasy jednakich mas kończą się bezpowrotnie! Ludzkość,
        by przetrwać, musi odejść od ery standaryzacji do ery powszechnej
        indywidualizacji. Każdy, kto tego nie zrozumie, zginie...
        • szprota1 Eyemakku, dłoń ściskam. 29.10.02, 21:25
          Właściwie twój post powinien być ostatni na tym wątku, bo podsumowałeś dyskusję
          i niewiele mam do dodania.
          Może jedynie to, że nie chcę budować konfliktu między surrealistami a resztą
          forum (choć wczorajsza zabawa spodobała mi się i nie przyłączyłam się do niej
          tylko dlatego, że z braku czasu weszłam na forum gdy już było po ptakach,
          malowanych oczywiście). Piszę nie tylko na surrealu i znalazłam wielu
          wspaniałych rozmówców spoza naszego wątku, dlatego wolałabym uniknąć postawy
          surreal contra reszta świata. Ale wypowiedzi Prezesa tego nie ułatwiają.
          Dobrze, że nie zdążyłam zapisać się do KFL, bo teraz na pewno tego nie zrobię,
          właśnie ze względu na jego zachowanie. Wierzę, że płakać za mną nie będzie.
          • hubar Re: Eyemakku, dłoń ściskam. 29.10.02, 21:45
            szprota1 napisała:

            > Piszę nie tylko na surrealu i znalazłam wielu
            > wspaniałych rozmówców spoza naszego wątku, dlatego wolałabym uniknąć postawy
            > surreal contra reszta świata.
            --Uwierz, że ja tez bym tak wolał.

            > Ale wypowiedzi Prezesa tego nie ułatwiają. Dobrze, że nie zdążyłam zapisać
            się do KFL, bo teraz na pewno tego nie zrobię, właśnie ze względu na jego
            zachowanie. Wierzę, że płakać za mną nie będzie.
            --Płakać nie, ale jest mi przykro. Bardzo żałuje że tak wielu odbiera mi prawo
            wyrażania własnych opinii, a KFŁ utorzsamia z moją osobą. Ja nie jestem KFŁ a
            całe KFŁ nie jest mną. To zbiór wspaniałych ludzi o tak różnorodnych pomysłach
            i światopoglądach że jestem w stanie wszystkiego opisać. Piszesz że chciałabyś
            uniknąć surreal kontra świata, ale to nie ja zarzekam się że do KFŁ nie zapiszę
            się. Kto występuje z KFŁ? Jest jeszcze kilka spraw, ale nie wiem czy chcesz
            mnie słuchać :-(
            • szprota1 Hubarze 29.10.02, 22:56
              Oczywiście że zechce, jesli wypowiesz się rozsądnie, a właśnie zaczynasz. Tak,
              wiem, że KFL to nie tylko ty i nie zamierzam przenosić opinii o Tobie na innych
              KFLków, wśród których, doskonale wiem, ze są świetni ludzie. Ale chciałabym
              zauważyć, że jako Prezes jesteś najbardziej reprezentatywną osobą w tym klubie
              i niejako swiadczysz o nim. To jest jakaś odpowiedzialność, prawda? Wyrażanie,
              mam nadzieję, że po prostu nieprzemyślanych opinii, świadczy zarówno o tobie
              zatem, jak i o klubie, który prezentujesz.
              • hubar Re: Hubarze 29.10.02, 23:11
                Ale nie sądzisz że jako Prezes to ja się wypowiadam tylko na podForum KFŁ?
                Poza nim jestem człowiekiem o nicku HuBar, ale większość o tym zapomina,
                niestety :-(
                • szprota1 W takim razie HuBarze 30.10.02, 00:02
                  (ja tam się nie obrażam, jak ktoś w moim nicku jedynkę pominie)- uważam, że
                  jesteś prezesem KFL niezależnie od tego, czy wypowiadasz się na forum ogólnym,
                  czy na podforum. O to mi chodziło. No, przecież to chyba rozumiesz:)
                  • hubar Re: W takim razie HuBarze 30.10.02, 00:28
                    No to nie wiem. Dla mnie jest różnica.
                    Dlatego powiedziałem o tym że wypowiadam się jako Prezes na podForum, bo uważam
                    że tam są na takie teksty miejsce. KFŁ to organizacja zrzeszająca Forumowiczów
                    z łódzkiego Forum. Chcemy się bawić, coś pokazać i zdziałać także poza Forum. W
                    takich sytuacjach jestem Prezesem, który coś a'la oficjalnie zatwierdza, daje
                    pomysły... Poza podForum jestem tylko człowiekiem o nicku HuBar, ale niektórzy
                    zapominają o tym i traktują mnie jakbym nim(człowiekiem) nie był. Mam prawo do
                    prywatności i do indywidualnych poglądów i myśli, nikt nie ma prawa mi tego
                    zabierać. Jak się nie podobają moje poglady, jeśli to że jestem Prezesm KFŁ
                    komuś nie odpowiada są metody aby to zmienić, ja nie jestem (jak niektórzy
                    sadzą) karierowiczem, bardziej jestem z przyzwyczajenia Prezesem niż z chęci
                    posiadania wirtualnej władzy.
            • aard Ja chętnie posłucham... 30.10.02, 09:15
              jako Wolny (od KFŁ) Strzelec.
          • yavorius Mądre to Eyemaczysko 02.11.02, 04:04
            Z tego też powodu wypisałem się z KFŁ. Miałem dość bycia opieprzanym za to co
            piszę na forum. I dobrze. I nawet tutaj pojawiam się bardzo rzadko, to jest
            chyba mój pierwszy post od miesiąca na ogólnym.

            Rozumiem decyzję Arica i szanuję.
            • hubar Do Yavoriusa 02.11.02, 14:04
              Skoro nadal nie wiesz o co chodziło, skoro nadal uwazasz że
              zostałeś "opieprzany", skoro tylko z tego powodu odszedłeś...
              To ja róniesz się cieszę że odszedłeś. Pomimo wcześnieszych pozorów, różnicie
              się z Eyemakkiem.
            • hubar Do Yavoriusa 02.11.02, 14:05
              Skoro nadal nie wiesz o co chodziło, skoro nadal uwazasz że
              zostałeś "opieprzany", skoro tylko z tego powodu odszedłeś...
              To ja róniesz się cieszę że odszedłeś. Pomimo wcześnieszych pozorów, różnicie
              się z Eyemakkiem.
            • hubar Do Yavoriusa 02.11.02, 14:06
              Skoro nadal nie wiesz o co chodziło, skoro nadal uwazasz że
              zostałeś "opieprzany", skoro tylko z tego powodu odszedłeś...
              To ja róniesz się cieszę że odszedłeś. Pomimo wcześnieszych pozorów, różnicie
              się z Eyemakkiem.
            • hubar Do Yavoriusa 02.11.02, 14:06
              Skoro nadal nie wiesz o co chodziło, skoro nadal uwazasz że
              zostałeś "opieprzany", skoro tylko z tego powodu odszedłeś...
              To ja róniesz się cieszę że odszedłeś. Pomimo wcześnieszych pozorów, różnicie
              się z Eyemakkiem.
            • hubar Do Yavoriusa 02.11.02, 14:10
              Skoro nadal nie wiesz o co chodziło, skoro nadal uwazasz że
              zostałeś "opieprzany", skoro tylko z tego powodu odszedłeś...
              To ja róniesz się cieszę że odszedłeś. Pomimo wcześnieszych pozorów, różnicie
              się z Eyemakkiem.
            • hubar Do Yavoriusa 02.11.02, 14:13
              Skoro nadal nie wiesz o co chodziło, skoro nadal uwazasz że
              zostałeś "opieprzany", skoro tylko z tego powodu odszedłeś...
              To ja róniesz się cieszę że odszedłeś. Pomimo wcześnieszych pozorów, różnicie
              się z Eyemakkiem.
            • hubar Do Yavoriusa 02.11.02, 14:13
              Skoro nadal nie wiesz o co chodziło, skoro nadal uwazasz że
              zostałeś "opieprzany", skoro tylko z tego powodu odszedłeś...
              To ja róniesz się cieszę że odszedłeś. Pomimo wcześnieszych pozorów, różnicie
              się z Eyemakkiem.
            • hubar Do Yavoriusa 02.11.02, 14:15
              Skoro nadal nie wiesz o co chodziło, skoro nadal uwazasz że
              zostałeś "opieprzany", skoro tylko z tego powodu odszedłeś...
              To ja róniesz się cieszę że odszedłeś. Pomimo wcześnieszych pozorów, różnicie
              się z Eyemakkiem.
            • hubar Do Yavoriusa 02.11.02, 14:16
              Skoro nadal nie wiesz o co chodziło, skoro nadal uwazasz że
              zostałeś "opieprzany", skoro tylko z tego powodu odszedłeś...
              To ja róniesz się cieszę że odszedłeś. Pomimo wcześnieszych pozorów, różnicie
              się z Eyemakkiem.
            • hubar Do Yavoriusa 02.11.02, 14:29
              Skoro nadal nie wiesz o co chodziło, skoro nadal uwazasz że
              zostałeś "opieprzany", skoro tylko z tego powodu odszedłeś...
              To ja róniesz się cieszę że odszedłeś. Pomimo wcześnieszych pozorów, różnicie
              się z Eyemakkiem.
              • yavorius DO Hubara 02.11.02, 17:32
                Nie tylko dlatego.
              • aard HuBarze (abstrahując od Twego prezesostwa) 07.11.02, 09:14
                cóż Cię tak ubodło, że musiałeś ten post zamieścić (sklonować) aż dziesięć razy?
                Czyż nie siedem jest liczbą największą?
                • hubar Re: HuBarze (abstrahując od Twego prezesostwa) 07.11.02, 10:54
                  Szkoda, że podbiłes ten wątek :-(

                  Ale skoro już pytasz odpowiem. Tego dnia, kiedy napisało się tyle wątków, były
                  problemy na Forum, niestety nie było to moim zamiarem dać tyle aż postów.
        • hubar Re: krzyczeć na Was? a po co? lepiej posadzić kwi 29.10.02, 23:03
          eyemakk napisał:

          > u ptaków.. tak, u ptaków... jest takie zjawisko, że jak ptak jest kolorowy,
          to szare ptaki zaczynają go dziobać i dziobią go niemiłosiernie, czasem na
          śmierć.Niestety, tak samo jest wśród ludzi.
          --Mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę że można to różnie rozumieć?

          > tak. to my. papugi kolorowe wśród ludzi...
          >
          > Co z tego że wszyscy jesteśmy surrealistami. Wszyscy jesteśmy inni, mamy
          > zupełnie inne poglądy na wiele spraw. Ja lubie techno a aric lubi rock i soul
          > (a moze i inne gatunki muzyczne). Ja sie ubieram tak, a Szprotka zapewne
          > inaczej. Wszyscy jestesmy inni, bo wszyscy jestesmy niepowtarzalni. Jestesmy
          > SOBĄ.
          --Grunt to skromność. Co innego być oryginalny, a co innego być dziwakiem.
          Granice się przekracza gdy jest czegoś nadmiar.

          > Przeciw nam mamy hubara, łaknącego porządku, oraz jego klony. Klony,
          > które sam stworzył, swoją rozpolitykowaną, uporządkowaną, zchierarchizowaną i
          > karierowiczowską polityką. Potrafiłem stanąć w jego obronie, gdy jakiś
          > zygfryd_ wyzywał go od alfonsów. Ale tylko tyle...
          --No dzięki. Właśnie między innymi po to aby się bronić przed "Podbijakami"
          jest KFŁ. Nie wiem skąd Ci się wzięło (nie tylko Tobie) przekonanie o jakiś
          politycznych zakusach. Nie wiem skąd wzięla się też Twoja niechęć do mnie i do
          tych ktorzy mnie szanują. Nie wiem w końcu czemu wszyscy imputują mi jakieś
          zakusy do władania.

          > Bo Zygfryd_ jest anarchistą a my anarchii nie lubimy. I mylilby sie kto, że
          > surreal to anarchia. Anarchia to bezwład. A bezwład to zepsucie. Jednak my
          nie
          > jestesmy zepsutymi zegarami, my jestesmy zegarami tylko troszke
          > znieksztalconymi. Zegarami w krzywym zwierciadle. Prześmiewcami szarości.
          > Owszem, wiekszosc z nas nie lubi polityki traktując ją jako narzędzie
          > konformistów i pole do popisu nudziarzy i garniturowców. Ale to nie jest
          > regułą.
          --Niestety jest regułą, że mnie traktujecie jak jakiegoś politikiera. Że mnie
          traktujecie jak KFŁ i KFŁ jak mnie. Że wszystko co napiszę jest traktowane
          jak "prezes znów coś powiedział". Nie musicie mieć szacunku do polityków, ale
          na boga miejcie do ludzi.

          > Regułą jest jeno to, by nie poddawać się w schematy i nie dostrzegać tylko
          > teraźniejszości. By mieć zarówno na uwadze natchnioną przeszlość jak i
          potężną
          > przyszłość. By mieć na sobie zarówno zbroję rycerską z żelaza jak i zbroję
          > kosmicznego komandosa z duralloya czy innego neutronium.
          --Więc czy dobre zachowanie też uwazasz a schematyczne? Czy wyczucie i takt
          jest złe? Czy to że obrażasz człowieka i go ranisz możesz usprawiedliwić tylko
          tym że nie zgadzasz się z tym co on myśli?
          • eyemakk ehhh 30.10.02, 15:43

            > --No dzięki. Właśnie między innymi po to aby się bronić przed "Podbijakami"
            > jest KFŁ. Nie wiem skąd Ci się wzięło (nie tylko Tobie) przekonanie o jakiś
            > politycznych zakusach. Nie wiem skąd wzięla się też Twoja niechęć do mnie i
            do
            > tych ktorzy mnie szanują. Nie wiem w końcu czemu wszyscy imputują mi jakieś
            > zakusy do władania.

            widzisz.. cos w tym musi być. ale nie przesadzaj znowu z tą niechęcią/ nie
            czuje niecheci wobec nikogo kto tak naprawde nie zrobil mi nic zlego. nie
            odebrales mi dziewczyny, nie pobiles brachola, nie naraziles na finansowe czy
            jakiekolwiek inne straty. to fakt, masz inne niz ja poczucie humoru, inne
            zasady i zainteresowania... ale dobrze, ze W OGÓle masz jakies zasady, bo wielu
            ludzi ich nie posiada. na swoj sposob Cie szanuje, choc moze trudno to dostrzec.


            > --Niestety jest regułą, że mnie traktujecie jak jakiegoś politikiera. Że mnie
            > traktujecie jak KFŁ i KFŁ jak mnie. Że wszystko co napiszę jest traktowane
            > jak "prezes znów coś powiedział". Nie musicie mieć szacunku do polityków, ale
            > na boga miejcie do ludzi.

            Bo faktem jest ze jestes rozpolitykowany, czasem mam Cie przed oczami jako
            takiego kolesia w gajerku i z teczuszką. Jestes prezesem i czasem za bardzo
            wczuwasz sie w role prezesa. przyznaj sam, ze pociaga Cie wladza, przyznaj,
            jesli nie przed nami, to przed samym sobą. moze ja nie jestem skromny, ale nie
            tylko ja. kazdy z nas ma w sobie cos z egoisty, kazdy chce byc lepszy od
            innych. jednym zalezy na sukcesie, karierze innym na wladzy (czsem ku temu
            jedna droga) na szczesciu, uznaniu, panienkach (lub facetach), kasie (albo
            Kasi :P), dobrym zdrowiu i mnostwie innych rzeczy - celów. czy cos w tym
            dziwnego? NIEEEE


            > --Więc czy dobre zachowanie też uwazasz za schematyczne? Czy wyczucie i takt
            > jest złe?

            Dobre zachowanie. "Czlowiek dobrze wychowany". nawet w swoim felietoniku
            powolalem sie na mistrza Znanieckiego i zrobie to po razz kolejny. są ludzie,
            dla ktorych najwazniejsze jest, by inni widzieli go w dobrym swietle. ogolnie
            przyjete zasady i normy uznaje on, lecz nie dla siebie, tylko dla poklasku
            innych. to sa wlasnie ludzie pokroju tych, ktorzy żenią sie i mają dzieci by
            sie spodobac zwierzchnikom, ktorzy chodzą do kosciola mimo ze są niewierzący by
            sie przypodobac wyborcom itp. ludzie obludni.
            dobre zachowanie nie jest schematyczne. o ile zachowujesz sie tak dla siebie, a
            nie dla innych.


            > Czy to że obrażasz człowieka i go ranisz możesz usprawiedliwić tylko
            > tym że nie zgadzasz się z tym co on myśli?

            Wyjasnij, czym Cie zranilem. a moze mowisz ogolnie? Ja mam prostą zasadę:
            mozesz miec inne poglądy niz ja poki nikogo nimi nie niszczysz, i poki nie
            cierpie z ich powodu (przyklad: niech geje sobie zyja i niech sie rozmnażają,
            byle trzymali sie ode mnie z daleka).

            a polityki nei lubie, bo politycy dzielą sie na egoistów i tych co chcą Polskę
            zniszczyc (LPR na przyklad)
        • homo.sapiens Re: krzyczeć na Was? a po co? lepiej posadzić kwi 29.10.02, 23:13
          Tak sobie czytam i:
          Po pierwsze - nie sądzę, żeby ktoś, kto uważa siebie za np. surrealistę, był
          kolorowy, a ten, kogo surrealista uważa za niesurrealistę - szary. Równie
          dobrze może być odwrotnie. Uważanie siebie za surrealistę nie jest żadnym
          argumentem, surrealista nie jest z definicji lepszy od niesurrealisty.
          po drugie - to słowo chyba tu nie padło, ale wyraźnie je czuć: nietolerancja.
          Surrealiści zarzucają przeciwnikom, że ci chcą ich ująć w ramy, w które
          surrealiści ująć się nie dadzą, no bo przecież są surrealistami (ujęcia w ramy
          surrealizmu oczywiście nie biorą pod uwagę). Żądają wolności słowa. No to skoro
          pragniecie panowie i panie uchodzić za wzór tolerancji - dajcie takie samo
          prawo do wolności słowa tym, którzy was krytykują. Z poziomu superobiektywizmu
          nie ma żadnej różnicy wartości między głosami: "ja chcę pisać, co chce" a "ja
          nie chcę, żebyś pisał, co chcesz". Każdy ma prawo pisać, co mu się podoba.
          • hubar Re: krzyczeć na Was? a po co? lepiej posadzić kwi 30.10.02, 00:39
            Na prawdę podoba mi się co napisałeś, serio :-)
            • aard Mi też się podoba. 30.10.02, 09:25
              Brawo Homo sapiens! Jedna tylko uwaga: superobiektywizm nie
              istnieje, "nadobiektywizm" nie może być (z definicji obiektywizmu) niczym
              więcej niż obiektywizmem. To w kwestii formalnej. W treściowej natomiast -
              bomba.
    • pijaw Re: Darujcie sobie zabawę w miasta 29.10.02, 23:14
      O! gdy przyszedłem, to troche wszyscy ochłoneliscie :)
      To świetnie.
      Chciałem tylko powiedzieć, ze to właśnie dzięki surrealnym zajawkom na waszym
      forum spodobało mi sie tutaj. I zachecam znajomych do odwiedzin, mimo, ze na
      razie nie piszą, ale przyglądają się by wyczuś sytuację. :)
      gdyby było osobne podforum, tobym pewnie go niezauwałył :(
      jeśli jakiś wątek cieszy sie popularnoscią, tzn. że wart jest jego zachowania w
      głownym nurcie. Nawet, jeśli przyciąga głownie kilka stałych bywalców - to
      przeciez oni tworzą klimat forum, a nie ci, którzy wpadną na dzień czy dwa
      wrzucą pare bluzg i znikaja. To nie knajpa, która ma za zadanie przyciągnąć jak
      najwiecej klientów i dlatego starsze i bardziej narowiste dziewczynki zamyka na
      zapleczu.
      A apropos miast - moim zdaniem i zdaniem wielu moich znajomych, których
      bardziej interesowało właśnie to, co działo sie na waszym forum niż wybory,
      była to bardzo szlachetna i udana próba odpolitycznienia forum i usuniecia z
      pola widzenia co bardziej nachalnych wpisów. Jeśli ktoś chce pogadać o
      polityce, to takich forów jest multum.
      wasz jest wyjątkowy właśnie dlatego, ze ludzie tak "zdrowo" reagują. Uważam, że
      była to postawa w obronie forum.

      To moje zdanie. Każdy może mieć własne. Nie będę z nikim dyskutował, bo można
      takie dyskusje ciągnąć b. długo.
      Ale bez względu na przekonania bardzo Was wszystkich lubię. jest tu najwięcej
      ciekawych i niebanalnych wątków ze wszystkich publicznych (tj. o szerokiej
      tematyce) forów.

      Tylko proszę, to ze mam inne zdanie niż ktos inny niech nie bedzie podstawą do
      wydzielenia podforum pijawa. Jak ktoś nie chce mnie czytać, niech nie czyta.
      nie ma obowiązku otwierania każdego wątku. a poza tym można segregować wątki i
      kazdy moze znaleźć taki sposób by pijawa akurat nie czytać.

      Pozdrawiam serdecznie, pijaw_tym_problemem_małym_strasznie_zasmucony :(
      • aard Pijaw posdsumował - ja popieram 30.10.02, 09:32
        powiem jednak, że absolutnie nie odpowiada mi to, że po małej burzy przyszła
        teraz mała stabilizacja i znów będziemy dla sibie mili aż do... następnego
        razu. To właśnie mnie wkurza najbardziej, że ta pożądana przez wszytkich
        tolerancja nigdy nie zapanuje, ponieważ kłóci się z poglądami tego lub owego
        forumoicza, nawet jeśli on (ja) nigdy się do tego nie przyzna...

        Cóż, widocznie tak musi być. Ja będę robił swoje, to mogę Wam obiecać.
        • kropka. Re: Przepraszam, ale mam pytanie 30.10.02, 14:57
          tradycyjne zresztą:
          Ludzieeeeeeeee! O co właściwie chodzi?
          Ostatnio mało bywam na forum, ale jak weszłam i zobaczyłam niemal całą stronę
          zawaloną miastami w róznych kolorach, to bez otwierania wątków - wyszłam.
          Odebrałam to jako spam. I nadal mnie to nie zachwyca. Mam do tego konstytucyjne
          prawo. Nie zachwyca mnie też część postów surrealistycznych, bo są "na siłę" i
          maja tyle współnego z surrealizmem, co ja z lotami na księżyc. I tez mam
          konstytucyjne prawo do napisania swojej opinii.
          Do diabła! przestańcie wszyscy zachowywać się jak Krzaklewski! Nie wszystko ma
          podłoże polityczne!!!
          • philip_marlowe A ja sobie podyskutuję 30.10.02, 15:18
            Ogólnie chodzi o ciekawą dyskusję na nieciekawe tematy wolności słowa wyznania
            i takich tam pierdół, czyli jak zwykle, ale skoro dyskutujemy to trzeba chyba
            coą napisać. Ogólnie rzcz ujmując też mnie odrzuciło od forum jak zobaczyłem
            ten miastowy słupek. Ale było mineło i już słupka nie ma, i trwało to niespełna
            godzine. Jednak sprawa polega na tym, że skoro niektórzy niekturych nie darzą
            sympatią to nic nikomu do tego i należy siedzieć cich, a gdy ktoś ma ochote na
            skrytykowanie kogoś to z umiarem. To był rzeczywiscie czysty spam, ale na swój
            sposób smieszny. Mnie na poczatku rozsmieszył, ale później wproeadził w
            zakłopotanie. Jedynym pożytkiem było zniknięcie spamu wyborczego. Natomiast
            teraz mamy spam 100 tyś postów, i też nikomu to nie przeszkadza. A co do
            surrealistów, to tylko Aric się podpisał z nich pod tym, ale Arica już nie ma i
            nie bedzie. A to jest smutne bo lubiłem go czytać.
            • kropka. Re: A ja sobie podyskutuję 30.10.02, 15:57
              No i własnie o to mi chodzi. "Ktoś krytykuje, to znaczy, że mnie nie lubi. No
              to ja tez go nie lubię i nie będę się z nim bawił. Biorę swoją łopatkę i
              wiaderko i idę do innej piaskownicy". Dziecinada.
              Gdybym miała się obrażać na każdą krytyczną wypowiedź, to drzwi forumowe
              wypadłyby z zawiasów już dawno.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja