odśnieżone miejsce parkngowe...

IP: *.28.rev.vline.pl 04.01.06, 21:56
W sobotę przez godzinę odkopywałam samochód przed blokiem. Zresztą większość
sąsiadów tak robiła. Oczywiście miejsca nie są wydzielone, ale..na sezon
zimowy panuje między większością sąsiadów niepisana umowa, że każdy staje tam
gdzie odśnieżył. I co zrobić z sąsiadem który na chama zajął moje miejsce?
    • Gość: zyczliwy Re: odśnieżone miejsce parkngowe... IP: *.toya.net.pl 04.01.06, 22:35
      ten snieg ktory odrzucialas po cichutku w nocy spowrotem podrzucic, niech sie
      pomeczy to moze zmadrzeje ;)
    • Gość: full Re: odśnieżone miejsce parkngowe... IP: *.toya.net.pl 04.01.06, 22:59
      Nic nie mozesz zrobic!!! Czy jestes włascicielem tego miejsca??? Niepisane umowy
      to sobie mozesz z sasiadami postwaic na półce w piwnicy. Wykup grunt, oznacz go
      wtedy miej pretensje.
    • anpio Re: odśnieżone miejsce parkngowe... 04.01.06, 23:07
      Jeśli widziałaś w jego zachowaniu, że robi to perfidnie i na chama (swoją drogą
      jak to poznać?) to może z nim porozmawiaj. Ja wyznaję zasadę, że raz ja odkopę
      raz ktoś inny. Więc gdy się wykopałem to nie miałem pretensji, że ktoś zajął to
      miejce. Sam stanąłem gdzie indziej, a obecnie parkuje w ogóle na dalszym
      parkingu bo miejsce przeze mnie odkopane jak i wszystkie inne w pobliżu są
      akurat zajęte. A jeśli to miejsce jest dla Ciebie bardzo ważne, bo jesteś np.
      samotną matką z osobą niepełnosprawnym, to może poproś spółdzielnię lub
      właściciela parkingu o wydzielenie Ci miejsca.
      • Gość: bubot Re: odśnieżone miejsce parkngowe... IP: *.bremultibank.com.pl 05.01.06, 09:36
        "Ja wyznaję zasadę, że raz ja odkopę
        > raz ktoś inny. "
        no pewnie gośc, który zajał kobiecie miejsce wyznaje ta sama zasadę.
        nie wiem, czemu miałbym oddawac miejsce, które sam własnorecznie odkopałem
        komus tam, kto przyjedzie i sobie wjedzie. zwłaszcza będąc kobietą
    • Gość: bubot Re: odśnieżone miejsce parkngowe... IP: *.bremultibank.com.pl 05.01.06, 08:27
      zawsze mogło być gorzej. jak się dowiedziałem znajomi mojego kolegi w noc
      sylwestrową wrócili rano zdaje się, kobieta poszła do domu, a męzczyzna
      odśniezył sobie miejsce i poszedł po auto, w tym czasie sasiad z góry cyk
      wjechał sobie i poszedł do domu. gdy męzczyzna poszedł prosić, żeby
      przestawiono auto, zszedł sasiad z dwoma synami, przekopali meżczyznę, kobietę,
      która zeszła uderzono bodajże i wgnieciono w snieg. tak wyglądała sasiedzka
      umowa.
      Lutomierska w okolicach posterunku policji
    • Gość: leslaw_m Re: odśnieżone miejsce parkngowe... IP: *.lodz.msk.pl 05.01.06, 09:22
      w sylwestra również dwa razy wykopywałem sobie miejsce.
      i za każdym razem oczywiscie któś pózniej na nie wjeżdzał,natomiast problemu w
      tym nie widzę.
      miałem chęc/potrzebę jezdzić autem w taka pogodę,to sobie pokopałem:)
      identycznie zresztą było jeszcze w poniedziałek,sam nawet wskazałem miejsce
      nadjezdzającemu autu,kiedy sam juz odjezdzałem.
      parking pod blokiem nie jest przecież moją własnoscią,
      mieszkam ,gdzie mieszkam od około dwóch lat,miejsc parkingowych jest mniej niz
      chętnych i nikt nigdy nie robił nikomu problemów z tego powodu,ze to miejsce
      jest moje,a to kogo innego,
      czego wszystkim zyczę:)
    • Gość: lokator Re: odśnieżone miejsce parkngowe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 10:07
      Brak miejsc do parkowania pod blokami to normalka...
      Normalne jest również to ze istnieje kilka "typowych" zjawisk:
      - Osoby uzurpujace sobie "prawo" do jakiegoś miejsca zazwyczaj taksówkarze,
      mohery i inne kapelutki oraz panienki majace prawo jazdy nie dluzej niz 2-3
      lata i jeszcze nie znajace zycia
      - osoby ktore z dzika satysfakcja i dla samej przyjemnosci dokuczenia beda
      stawały wlaśnie na tych "prywatnych" miejscach.

      Jesli nie nalezysz do zadnej z tych grup parkuj tam gdzie jest miejsce albo
      jedz na parking płatny - tam nie bedziesz miec klopotów z miejscem i zawsze
      bedzie ono na Ciebie czekało

      z drugiej zas strony uswiadon sobie ze nie masz zadnych podstaw do roszczenia
      sobie prawa do jakiegos miejsca....
    • lew_konia "swoje" miejsce masz wtedy, gdy je wykupisz... 05.01.06, 10:22
      niestety. Jeśli pod twoim blokiem jest za mało miejsc parkingowych - poproś
      administrację o wyznaczenie nowych. W nowowybudowanych blokach płaci się za
      miejsce parkingowe i wtedy jest ono odpowiednio oznaczone.
    • Gość: uszczelka Re: odśnieżone miejsce parkngowe... IP: *.toya.net.pl 05.01.06, 10:27
      Idziesz do sklepu, kupujesz piankę do uszczelniania i uszczelniasz mu końcowy
      tłumik. Jak zrobisz to sprytnie (czysto) to gość rozbierze silnik zanim się
      zorientuje.
      • Gość: bubot Re: odśnieżone miejsce parkngowe... IP: *.bremultibank.com.pl 05.01.06, 10:28
        ... no przeciez no comments
    • cassani no, a co dopiero 05.01.06, 11:54
      mają powiedzieć żołnierze jak kopią okopy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja