Dodaj do ulubionych

Wybaczcie, WSHE - łódzka sprawa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 11:53
Jak w Lublinie można zdobyć dyplom łódzkiej szkoły?

Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna z Łodzi prowadzi w Lublinie "punkt
rekrutacyjno-informacyjny". Sposób, w jaki są w nim edukowani studenci,
ministerstwo edukacji nazywa obchodzeniem prawa. Punkt przeszkadzał
prorektorowi UMCS, ale kiedy został rektorem szkoły łódzkiej, zmienił zdanie


Punkt "rekrutacyjno-informacyjny" łódzkiej szkoły działa w Lublinie od
października 2002 r. Od jesieni ubiegłego roku mieści się przy ul.
Sulisławickiej. Można się tam zapisać na dwuletnie uzupełniające studia
magisterskie z pedagogiki. Jednak na zajęcia nie trzeba jeździć do Łodzi. -
Wszystkie odbywają się przy ul. Sulisławickiej, w weekendy - usłyszeliśmy w
punkcie.

Łódzka szkoła nie ma prawa kształcić studentów w Lublinie, ponieważ nie ma
zgody resortu edukacji na prowadzenie tu wydziału zamiejscowego. Jednak
znalazła na to sprytny sposób. Słuchacze zapisują się na studia
eksternistyczne. Zamiast na zajęcia chodzą na "kursy ułatwiające zdawanie
egzaminów przez studentów studiów eksternistycznych". Jak usłyszeliśmy przy
ul. Sulisławickiej, prowadzą je nauczyciele akademiccy z Lublina i Łodzi, a
formalnie Instytut Postępowania Twórczego - łódzka instytucja szkoleniowo-
doradcza z Łodzi powiązana z WSHE (jeszcze w 2004 r. właścicielem instytutu
był Makary Stasiak, jednocześnie kanclerz szkoły).

Łódzką uczelnię w prowadzeniu zajęć wyręcza firma "zewnętrzna", czyli
teoretycznie wszystko jest w porządku. Kiedy jednak przed dwoma laty
opisaliśmy działalność "punktu rekrutacyjno-informacyjnego", który wówczas
mieścił się przy ul. Wojciechowskiej, Renata Olbrysz, naczelnik Wydziału
Uczelni Niepaństwowych ministerstwa edukacji, nazwała to wprost "obejściem
prawa". - Nasze stanowisko w tej sprawie nie zmieniło się - podkreśla
Mieczysław Grabianowski, rzecznik resortu edukacji.

Punkty WSHE działają w kilku miastach Polski. Mimo to urzędnicy ministerialni
są bezradni. Rzecznik Grabianowski zapowiada, że ministerstwo w tym tygodniu
po raz kolejny zapyta WSHE o punkty: - Chcemy się na przykład dowiedzieć,
jakie są związki IPT ze szkołą w Łodzi.

Od końca września ubiegłego roku rektorem WSHE jest prof. Jan Pomorski, do
niedawna prorektor UMCS. Kiedy współkierował lubelskim uniwersytetem, nie
szczędził łódzkiej szkole słów krytyki: - "Punkty informacyjno-rekrutacyjne",
pod płaszczykiem których prowadzi się edukację studentów, urągają kulturze
akademickiej - mówił. W piątek chcieliśmy go zapytać, co dziś o tym sądzi. -
Proszę zwrócić się do rzecznika prasowego WSHE - odpowiedział. Prof. Anna
Pajdzińska prorektor ds. kształcenia UMCS podkreśla, że działalność łódzkiej
uczelni w Lublinie to nieuczciwa konkurencja. - Dziwię się tylko, że prof.
Pomorski tak szybko zmienił zdanie na ten temat - dodaje.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=34651086
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka