Napaść na policjanta

IP: *.dsl.renocs.nvbell.net 12.01.06, 21:16
na policjanta sie rzucil to ladne lanie dostanie na komendzie.
w swietnej formie fizycznej musial byc ten policjant jak zwichnal noge w
poscigu. dostal po ryju i zamiast od razu sprawe zalatwic to sie z nimi
ganial. dobrze ze gonil meneli, bo jakby gonil jakis sprawnych to by obie
kostki skrecil i jeszcze w plecach by mu cos strzyklo.
policjanci, strazacy i inni sluzbisci musza dbac o swoje przygotowanie
fizyczne. taka praca zamiast pieciu godzin przed tv po sluzbie trzeba ruszyc
na silke.
pozdrawiam.
    • Gość: maryan Re: Napaść na policjanta IP: 217.97.239.* 12.01.06, 21:48
      Niska szkodliwosc czynu???

      Mam nadzieje ze te menele beda schodzic po schodach na komendzie z kajadankami
      na rekach i nogach...pewnie sie potknie :D

      Pozdrawiam
    • Gość: jacol Re: Napaść na policjanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 22:39
      Gość portalu: jinx napisał(a):
      > na policjanta sie rzucil to ladne lanie dostanie ....

      Nie te czasy kolego ! Teraz z zatrzymanym sprawcą pobicia policjanta trzeba
      obchodzić się jak z jajkiem a on jak wyjdzie znowu wpier... komuś.
      Obserwujmy lepiej jak się zachowa prokuratura i sąd !!!
      A może zainteresuje się też minister Ziobro jak to na straży sprawiedliwości
      stoją jego podwładni.
    • Gość: chudy Re: Napaść na policjanta IP: *.mm.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 12:01
      Powiedzenie : " Głupich nie sieją, sami się rodzą " dzięki Twojejemu
      komentarzowi napewno nie odejdzie w niepamięć. Nick również wybrałeś sobie
      odpowiedni i dlatego można Ci wybaczyć Twój daleko postępujący debilizm. Jesteś
      jednym z wielu pyskaczy, którzy siedzą bezpiecznie przed monitorem i piszą to
      co z NIESAMOWITYM wysiłkiem nakreśli im zalążek tego co się powinno nazywać
      mózgiem. Napisz drobny cwaniaczku ile razy zwróciłeś uwagę osobom, które wg.
      ogólnie przyjętych norm zachowywały się w miejscu publicznym agresywnie lub
      wulgarnie. Chyba, że jesteś jednym z tych elementów ( czyt. bandziorów ),
      których normalne społeczeństwo nie akceptuje. Skracając to do jednego zdania
      można Ciebie określić w ten sposób : GÓWNO WIESZ, W NOGACH ŚPISZ I PO GŁOWIE
      CIĘ KOPIĄ. Taki potem jest efekt. Tylko wsółczuć bliskim.
      • Gość: jinx Re: Napaść na policjanta IP: *.dsl.renocs.nvbell.net 13.01.06, 17:28
        ladne napisales madrosci, chyba az usiade i sie zastanowie.
        ...
        fajny z ciebie moralizator. teraz to juz wiem kto to byl ten biegajacy facet w
        centrum przywolujacy rozbrykane bandy do porzadku. to pan chudy byl. no i widac
        ze w dobrej formie fizycznej. znaczy chodzi cwiczyc ten pan chudy. nie tylko
        sprawny w nogach, ale i w umysle co widac przy zalaczonym tekscie.
        ...
        smiej sie chudy, bo jak wszystko tak bedziesz lykal na powaznie to sie
        wykonczysz.
    • Gość: jerzy Re: Napaść na policjanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 18:42
      Nie wiem dlaczego, ale wypowiedzi takie jak Twoje ogromnie mnie wkurzaja! To
      jest przyklad zenujacego, ignoranckiego podejscia do rzeczywistosci.

      1. Postaw sie w roli dzielnicowego, ktory sam musi chodzic po melinach i
      jeszcze w dodatku ma budzic zaufanie i jednoczesnie respekt.
      2. Funkcjonariusz byl w swietnej formie, skoro zatrzymal dwoje sprawcow. Nie
      wiem, czy masz pojecie jak wyglada ta praca. Zwichniecie moze sie zdarzyc
      kazdemu. Chcialbym zobaczyc, jak Ty samotnie gonisz trojke agresywnych ludzi na
      takim lodzie.
      3. Jesli uwazasz, ze najwazniejszy trening dla policjanta to silownia, to sie
      troche mylisz. Ta praca to nie sa zawody w rwaniu ciezarow, ona wymaga sily,
      wytrzymalosci, refleksu, stosowania chwytow obezwladniajacych, stabilnosci
      psychicznej, odwagi i jeszcze jednej rzeczy, ktorej nie bylo w Twojej
      wypowiedzi... rozumu.
      • Gość: jinx Re: Napaść na policjanta IP: *.dsl.renocs.nvbell.net 13.01.06, 19:56
        ach panie Jerzy co sie pan tak obruszyl.
        ...
        niech pan Jerzy lepiej spyta tego policjanta jakie chwyty obezwladniajace
        zastosowal w trakcie zatrzymania i jaki byl pewny siebie i jak mocny
        psychicznie. no i oczywiscie w jaki sposob nad tym wszystkim pracowal. na pewno
        nie z psychologiem i trenerem przygotowania fizycznego oraz na treinngach sztuk
        walki. poniewaz cos takiego w lodzkiej policji nie ma miejsca i nad tym mozna
        niestety tylko zaplakac. jakby byl rzeczywiscie taki rewelacyjny to by nigdy po
        ryju nie dostal. tylko obezwladnil tych meneli w 10 sekund. nie odbieram mu
        jednak chwaly za to ze pogonil za menelami i ich aresztowal. to i tak plus na
        konto policji. wczesniej zaczeliby od wzywania posilkow.
        ...
        silownia nie jest miejscem gdzie sie tylko puchnie i gdzie kark znika. na
        silowni mozna cwiczyc wszystkie wymienione przez ciebie rzeczy. a z czasem gdy
        czlowiek sprawniejszy to i lepiej wyglada i nabiera pewnoscie siebie. wiec nie
        gadaj tutaj ze silownia to nie jest dobre miejsce, bo sam w silowni pan Jerzy
        pewnie byles raz, ale jak zobaczyles sztange to pomyslales dlaczego kij do
        miotly taki ciezki.
        ...
        i na koniec nie cisnieniuj sie tak pan Jerzy, no bo po co?
        • Gość: jerzy Re: Napaść na policjanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 20:11
          Panie Jinx, piszesz Pan:

          > to by nigdy po
          ryju nie dostal. tylko obezwladnil tych meneli w 10 sekund.

          Tak, jeden facet obezwladnia dwoch meneli i jedna menelke w 10 sekund. Panie
          Jinx, o czym Pan mowisz? Pan myslisz, ze to byl Terminator 2! To jest wlasnie
          oderwanie od rzeczywistosci, o ktorym pisze i ktore mnie tak oburza.

          Reszty Panskiego posta nie ma co nawet komentowac - za niski poziom.
          • Gość: jinx Re: Napaść na policjanta IP: *.dsl.renocs.nvbell.net 13.01.06, 21:42
            nie za niski poziom tylko argumentow brak panie Jerzy. ot tak pomyslalem ze
            wtrace.
            ...
            pozdrawiam i wiecej slonca w panskim zyciu
            • Gość: jerzy Re: Napaść na policjanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 22:48
              No wie Pan, jesli Pana argumentem jest to, ze ja raz bylem na silowni i
              przestraszylem sie kija, to o jakiej dyskusji my tu mowimy?

              Dziekuje, w Panskim tez wiecej slonca.
              • Gość: jinx Re: Napaść na policjanta IP: *.dsl.renocs.nvbell.net 13.01.06, 23:01
                to ile razy byl pan na silowni z czystej ciekawosci zapytam? i jak pan Jerzy
                odpowie to zobaczymy zy ta docinka byla az tak nie na miejscu
                ...
                a co z reszta dyskusji?
                • Gość: jerzy Re: Napaść na policjanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 01:09
                  No widzi Pan, caly problem z Panem jest taki, ze Pan chce o mojej silowni, a ja
                  o policjantach. Ma Pan cos wspolnego z polityka? (tu zartuje, prosze sie nie
                  gniewac). :-)

                  Co do reszty dyskusji:

                  > niech pan Jerzy lepiej spyta tego policjanta jakie chwyty obezwladniajace
                  zastosowal w trakcie zatrzymania i jaki byl pewny siebie i jak mocny
                  psychicznie.

                  O co sie Pan czepiasz? Policjant to nie Robocop ani android Data. I Pan na ten
                  argument w zaden sposob nie odpowiedziales. Nie mam zamiaru go pytac, bo spisal
                  sie doskonale.

                  > no i oczywiscie w jaki sposob nad tym wszystkim pracowal. na pewno
                  nie z psychologiem i trenerem przygotowania fizycznego oraz na treinngach sztuk
                  walki. poniewaz cos takiego w lodzkiej policji nie ma miejsca i nad tym mozna
                  niestety tylko zaplakac.

                  I mimo, ze tego (jak Pan pisze) nie ma, to swietnie sobie poradzil. A plakac
                  mozna, tu sie akurat zgadzamy. Sygnaly o kiepskiej kondycji polskich
                  policjantow sa zapewne prawdziwe. Cale szczescie, ze ten akurat dzielnicowy
                  wykazal sie sprawnoscia na przekor tym niepokojacym doniesieniom. A Pan kpisz
                  sobie z jego osoby!

                  > jakby byl rzeczywiscie taki rewelacyjny to by nigdy po
                  ryju nie dostal. tylko obezwladnil tych meneli w 10 sekund.

                  To juz poruszalem i wyzej i wczesniej. Pan sie nie odniosl do mojego argumentu
                  w zaden sposob. Wysmiewa Pan, ze "dostal po ryju" mimo, ze zupelnie (tylko
                  przypuszczam, ale moge sie oczywiscie mylic) nie ma pojecia jak wygladala
                  naprawde cala sytuacja.

                  > nie odbieram mu
                  jednak chwaly za to ze pogonil za menelami i ich aresztowal.

                  Pan Mu nie odbiera, a ja wlasnie mu chwale przyznaje!

                  > to i tak plus na
                  konto policji. wczesniej zaczeliby od wzywania posilkow.

                  Ano plus, bo policja musi byc konsekwentna i nieustepliwa. I z tego przekazu
                  wynika, ze taka sie okazala.

                  > silownia nie jest miejscem gdzie sie tylko puchnie i gdzie kark znika. na
                  silowni mozna cwiczyc wszystkie wymienione przez ciebie rzeczy.

                  Ja sie czepiam, ze Pan zarzucil temu akurat funkcjonariuszowi (tak wynika z
                  kontekstu, jesli nie - prosze sprostowac), ze wcina chipsy przed telewizorem,
                  zamiast wyciskac. Z jakiej racji?

                  > a z czasem gdy
                  czlowiek sprawniejszy to i lepiej wyglada i nabiera pewnoscie siebie.

                  Skad Pan wie, ze ten byl niesprawny!? Kontuzje zdarzaja sie u najsprawniejszych
                  sportowcow! A tutaj mamy do czynienia z kryzysowa dla policjanta sytuacja. Pan
                  tego nie zauwaza i postawe dzielnicowego deprecjonuje. To mi wlasnie w Pana
                  pogladach przeszkadza i z tym sie nie zgadzam.

                  > wiec nie
                  gadaj tutaj ze silownia to nie jest dobre miejsce

                  Nie tylko silownia. W przypadku pogoni za przestepca liczy sie szybkosc,
                  wytrzymalosc i zwinnosc. To lepiej trenowac na porzadnej biezni lub w terenie
                  niz w silowni. Chyba, ze sprint Pan trenuje w silowni? No to wygodne, bo pogoda
                  wewnatrz lepsza, a i na lodzie sie Pan nie poslizgniesz.

                  > bo sam w silowni pan Jerzy
                  pewnie byles raz, ale jak zobaczyles sztange to pomyslales dlaczego kij do
                  miotly taki ciezki.

                  I tu wlasnie jest problem z Pana poziomem dyskusji.

                  Teraz Pan, bardzo prosze, zapraszam do konstruktywnej dyskusji.
                  • Gość: jinx Re: Napaść na policjanta IP: *.dsl.renocs.nvbell.net 14.01.06, 02:26
                    widzi pan Jerzy, my sie nie zgadzamy, ale blizej nam jest do zgdoy niz nam sie
                    obu wydaje. pan patrzy na sytuacje taka jaka ona zaistniala- jeden policjant +
                    trzech meneli = zawierucha z happy end'em. ja na ta sytuacje patrze szerzej i
                    obrazuje mi ona stan policji, ktory po calym zdarzeniu jest zenujacy, ale to
                    zadna nowosc.
                    ...
                    otoz dlaczego wydaje mi sie ze sytuacja powinna wygladac inaczej.
                    interweniujacy policjant musi byc przygotowany do interwencji w wielu wymiarach
                    (fizycznym, psychicznym, lingwistycznym...). co to dla mnie oznacza i to jest
                    miejsce gdzie policjant, a raczej szkolenie nie przygotowuje dostatecznie.
                    jezeli dzielnicowy widzi awanturujacych sie trzech meneli to powinien zalozyc,
                    ze ich zamiary nie sa przyjazne, gdyby byly to najprawdopodobniej inaczej
                    zalatwialiby swoja sprawe. wskazowka pierwsza osobnik agresywny. po tym sygnale
                    nalezy pomyslec jak zainterweniowac. wskazowka druga jezeli osobnik jest
                    agresywny to moze uzyc sily wzgledem innej osoby. wskazowka trzecia jezeli
                    takowy chcialby uzyc sily w kogo bedzie ona wymierzona a) w uczestnika awantury-
                    innego menela b) w osobe ingerujaca w konflikt (moze nawet dojsc do
                    zjednoczenia meneli w tym celu). takze w przeciagu pieciu sekund mamy szkic jak
                    sytuacja moze sie rozwinac. wiedzac jak moze ona sie rozwinac nalezy podjac
                    odpowiednie kroki zeby pokierowac sytuacja w pozadanym dla siebie kierunku.
                    najwyrazniej policjant nie zrobil tego i efekt byl jaki byl. mogl interweniowac
                    tak zeby w ten swoj ryj nie dostac. jezeli juz menel zdecydowal sie uderzyc
                    policjanta to ten nie powinien byc tym zaskoczony. u nas policji sie nie
                    szanuje, wiec nie powinnien byc zaskoczony, ze degenerat probuje go atakowac.
                    uwazam ze menelostwo bylo dosc nikczemnego stanu fizycznego, poniewaz malo
                    normalnych osob awanturuje sie w centrum miasta. takze nie dosc ze dostal w
                    pale, bo zle interweniowal to jeszcze dostal od jakiegos pijaczyny.
                    gdyby nasi policjanci byli odpowiednio szkoleni na wielu plaszczyznach to zaden
                    terminator nie musialby im pomagac w powalaniu ludzi. pan widzi ta interwencje
                    od momentu zadania ciosu przez menela, a ja widze te interwencje od momentu
                    przyjecia tego pana do policji i tu sie rozni nasz punkt widzenia. swoj brak
                    przygotowania ten jeden policjant nadrobil ambicja i bardzo dobrze. no ale
                    wedlug mnie do takiej sytuacji nigdy nie powinno dojsc.
                    ...
                    odnosnie stanu fizycznego policjanta czy ogolnie ludzi to nasi krajanie to jest
                    obraz nedzy i rozpaczy. napisal pan ze nawet najsprawniejsi doznaja kontuzji.
                    no i oczywscie doznaja, ale ci niesprawni jak sie porwia na cos co wykracza
                    poza ich mozliwosci to sie uszkodza wielokrotnie czesciej. do silowni nie ma co
                    wracac, bo pan mnie nie przekona i ja pana nie przekonam. uwazam ze minimalne
                    przygotowanie fizyczne (ktore i tak postawiloby go w pierwszym szeregu wsrod
                    kolegow) jakie nasz bohater potrzebuje moglby wykonac z jedna para ciezarkow i
                    skakanka. nie trzeba chodzic na "dobra" bieznie zeby cwiczy motoryke.
                    z reszta co tu duzo pisac. z pana pisania wnioskuje ze ze sportem pan nie mial
                    zadnej stycznosci oprocz lekcji WF'u i siatkowki plazowej w czasie urlopu.
                    niech pan nie odbiera tego jako atak, ale jestem tego niemalze pewien. niczyja
                    w tym wina taki mamy styl w kraju, ze jezeli ktos jest sprawny fizyznie to jest
                    odbierany jako polmozg i odwrotnie wiekszosc osob sie dziwi jak okularnik
                    potrafi wrzucic pilke do kosza.
                    ...
                    odnosnie mojego jezyka czy poziomu dyskusji to nie trzeba uzywac polszczyzny
                    literackiej zeby byc wiarygodnym w dyskusji. osoba ktora bierze udzial w
                    wymianie patrzy na argumenty przede wszystkim.
                    ...
                    ot i tyle. ladnie sie rozchulalem. pozdrawiam i zycze panu znakomitego
                    dzielnicowego. sobie z reszta tez tego zycze.
                    • Gość: jerzy Re: Napaść na policjanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 03:50

                      Panie Jinx! Dobrze, ze w pewnych kwestiach sie zgadzamy. Co do teorii
                      wyszkolenia policji i selekcji kandydatow mamy pewnie podobne poglady. O tym,
                      ze policjant winien byc jak najlepiej gotowy do sluzby (fizycznie, psychicznie
                      i taktycznie) i stale powinien swoje umiejetnosci szlifowac tez jestem
                      przekonany.

                      Ale Pan widze nie rozumie, o co my toczymy ten spor. Otoz spor toczymy o to, ze
                      Pan z pozycji czytelnika gazety, stara sie pod pojedyncza sytuacje (zna Pan ja
                      z przekazu gazetowego) podporzadkowac pewien poglad. Twierdzi Pan, ze stan
                      umiejetnosci polskiej policji jest kiepski. Moze Pan i sobie tak uwazac, ale ja
                      nie moge sie zgodzic na to, zeby Pan zle pisal o konkretnym funkcjonariuszu,
                      ktory w konkretnej sprawie zachowal sie wlasciwie.

                      Pan pisze, ze widzi sytuacje od samego poczatku. Ale Pan nie ma o niej bladego
                      pojecia, bo Go tam nie bylo! Prosze mnie oswiecic: byl Pan naocznym swiadkiem,
                      albo chociaz jest policjantem ze Srodmiescia, ktory zna szczegoly? Bo jesli
                      tak, to jest Pan ekspertem i oddaje Panu honor.

                      Ale zalozmy na razie, ze nie wie Pan, co to byli za ludzie. Menel w charakterze
                      zdegenerowanego alkoholika czy np. mlody i sprawny czlowiek (ktory czesto bywa
                      na silowni)? To raz. A dwa: nie widzial Pan zdarzenia. Jakim prawem Pan w takim
                      razie wypowiada sie w sprawie tej sytuacji i tego policjanta tak negatywnie?

                      Ja tez nie mam prawa snuc przypuszczen. Nie bylo mnie tam. Przypuszczam, ze
                      dzielnicowy mial pewne doswiadczenie w takich sytuacjach. Byc moze
                      przypuszczal, ze gdy zwykle legitymuje meneli, to nie rzucaja sie na niego. Z
                      szacunkiem dla policji jest roznie, ale miedzy jej brakiem, a napascia na
                      funkcjonariusza jest dosc szeroka granica.

                      Jest Pan sam na trzy osoby, ale musi Pan reagowac. Oni nie rabowali banku, nie
                      demolowalli kijem baseballowym samochodow. Ot, zwykli menele sie awanturuja.
                      Musi Pan brac pod uwage ludzki element pracy policjanta. Nie do kazdego
                      legitymowanego podchodzi Pan od razu z pala! Nie do kazdego mierzy Pan z broni!
                      To mogloby tylko wzbudzic agresje, a tej sytuacji (wobec przewagi liczebnej
                      meneli) chce Pan uniknac. Inaczej Pan dziala w Bagdadzie, inaczej w Lodzi.
                      Jasne, ze powinien zakladac, ze moga sie na niego rzucic. Kazdy sie moze rzucic
                      na gliniarza - chora psychicznie babcia z nozem tez. Takie jest ryzyko tej
                      pracy. Totez musi zachowac czujnosc. Ale nawet najlepiej wyszkolonego
                      policjanta mozna zaatakowac.

                      Pan pisze (jezykiem bynajmniej nieliterackim), ze "dostal w pale". Skad Pan
                      wie, czy byl to cios Tysona, czy zamachniecie menela? Skad Pan wie, czy menel
                      sie tylko nedznie pacnal go lapa, czy tez dzielnicowego prawie znokautowal?
                      Znowu: brak informacji, a opinie Pan wydaje (i to surowa).

                      To tez sa przypuszczenia, ale ja chce jedynie sklonic Pana do miarkowania
                      pogladow wobec braku wiedzy na temat zdarzenia. To jest czeste na roznych
                      forach, ale bardzo zle. Prosze sie postawic w roli policjanta. Zaproponowac
                      konkretnie, co Pan by zrobil na jego miejscu. Analizuje Pan w poprzednim poscie
                      szczegolowo uklad sil i sytuacje: kolej teraz na wskazanie "podjecia
                      odpowiednich krokow". Pobawmy sie w minisymulacje. Pan jest teraz tym
                      dzielnicowym. Bardzo prosze!

                      Ciesze sie, ze przekonalem Pana, ze juz po zadaniu ciosu policjant zachowal sie
                      poprawnie. Pan pisze, ze to nadrabianie ambicja. Ja twierdze, ze musial po
                      prostu tak postapic. O jego ambicji nic Pan nie wie. Moze byc czlowiekiem
                      totalnie nieambitnym i tchorzliwym, ale bal sie np. reakcji przelozonego - chce
                      uswiadomic Panu, jak daleko Pan spekuluje.

                      No Pan znowu na temat tego mojego WF-u. Nie rozumie Pan, o co mi chodzi?
                      Przekonuje mnie Pan do silowni, a krzywdzacy poglad, ze dzielnicowy jada
                      namietnie chipsy przy Polsacie Pan podtrzymuje. Tu nie chodzi o wage ciezarkow!
                      Tu chodzi o konkretnego czlowieka. A moze on codziennie wyciska - skad Pan to
                      moze wiedziec? Ze go menel (lub i nie) zaatakowal, to ma od razu znaczyc, ze
                      zaniedbuje cwiczenia? Juz tak humorystycznie: ogladal Pan za pewne filmy z J.-
                      C. Van Damme - czy on nigdy nie "dostal w pale" :-)

                      Wie Pan, zgadzam sie, nie trzeba literackiego jezyka do owocnej dyskusji. Mnie
                      tez chodzi o argumenty. Idac tym tokiem myslenia uwazam, ze Pana argumenty ad
                      personam nic nie wnosza do naszego sporu. A robi sie tylko mniej przyjemnie.
                      Prosze pomyslec, z kim by sie Panu lepiej dyskutowalo: z kims kto toczy spor,
                      ale Pana szanuje i stara sie zrozumiec (i jednoczesnie przekonywac - na tym
                      polega dyskusja), czy z kims kto pisze Panu, zeby sie Pan nie "cisnieniowal", a
                      w dodatku przestraszyl sie kija, a ostatnia aktywnosc fizyczna odbyl na plazy w
                      Juracie. I, a niech tam, i tu moge sie zgodzic: teoretycznie grubosc karku, czy
                      okularowych szkiel nie ma tu nic do rzeczy. Wiec prosze mnie przekonac, ze
                      warto z Panem dyskutowac na poziomie.

                      Dziekuje za wytrwalosc w czytaniu (mam nadzieje) i pozdrawiam Pana!
    • Gość: K Re: Napaść na policjanta IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.01.06, 22:14
      przydałaby się przykładna i odstraszająca kara dla napastników...
      • Gość: ZDEGUSTOWANY Re: Napaść na policjanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 09:31
        Piep...cie !
        A te łobuzy nawet aresztu nie dostały tylko dozory !
        Ja tak każdy będdzie mógł zlać policjanta to nie na emerytury będą odchodzić a
        na renty inwalidzkie. Kto Was wtedy będzie bronił ? Może osiłki z siłowni !
    • Gość: biglag Re: Napaść na policjanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 10:06
      wierze, ze sad nie daruje im tego. potrzebujemy takich policjantow, ktorzy
      reaguja na wszelkie przejawy lamania norm spolecznych i skutecznej dla nich
      ochrony, chociazby poprzez surowe wyroki. Dzisiaj aplauz dla policjanta, ktory
      zrobil co do niego nalezalo, jutro to powinna byc norma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja