Dodaj do ulubionych

Budżet Miasta Łodzi pod znakiem zapytania?

12.01.06, 22:38
Rada Miejska w Łodzi jednogłośnie przyjęła budżet na rok 2006. Do tych
wszystkich zachwytów i ukontentowania należy dodać wątek sceptyczny, czy aby
na pewno jest to budżet doskonały? Czy w chwili jego tworzenia i uchwalania
wzięto pod uwagę ustawę uchwaloną przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z 30
czerwca 2005 r. o finansach publicznych? Czy uwzględniono zapis szczególny art
24 ust. 2 i 3 ustawy mówiący o tym, że dochody z najmu i dzierżawy składników
mienia komunalnego stanowią przychód gminy? Jeśli nie, to budżet gminy Łódź
jest do generalnej poprawki, a zakłady budżetowe: Administracje
Nieruchomościami i Zakłady Gospodarki Mieszkaniowej zostaną przeznaczone do
likwidacji.
Stracono kolejne trzy lata na uporządkowanie tego gomułkowksiego reliktu
przeszłości, jakim są zakłady budżetowe. Nie stworzono podstaw do utworzenia
normalnie funkcjonującego rynku nieruchomości z wielością podmiotów
konkurujących z sobą i tworzących przyjazny klimat przedsiębiorczości.
Prezydent Miasta, obchodzący 5 lipca 2005 r. 60 - te urodziny oddał na kilka
kluczowych miesięcy inicjatywę w ręce ludzi, którzy nie podołali i zawiedli
oddając się dywagacjom, który z nich zostanie wojewódą łodzkim. Nowa
rzeczywistość ich przerosła i wystawiła bolesny rachunek.
Obserwuj wątek
    • majkowa Re: Budżet Miasta Łodzi pod znakiem zapytania? 13.01.06, 00:08
      Nie jestem złośliwa, ale w gminie Lipiany już w roku 2003 sekretarz gminny
      wiedział, że zakłady budżetowe nie mogą zarządzać wspólnotami.
      W Łodzi wiceprezydent, p. Tomaszewski udaje, że nie wie o tym do dzisiaj.


      Biuletyn Informacji Publicznej
      Protokół Nr VII/2003
      z VII sesji Rady Miejskiej w Lipianach
      odbytej w dniu 10 września 2003r.
      w Miejsko - Gminnym Ośrodku Kultury w Lipianach

      "Sekretarz Gminy poinformowała, że Zakład nie może prowadzić wspólnot, a więc
      należy je rozliczyć zgodnie z przepisami, a w między czasie wypowiedzieć
      wspólnotom , ażeby mogły w tym czasie znaleźć nowego zarządcę. Nadmieniła, że od
      2004r. zakład administrować będzie tylko substancję komunalną."

      www.bip.lipiany.pl/index.php?id_artykulu=279
        • kondominium Re: Budżet Miasta Łodzi pod znakiem zapytania? 13.01.06, 00:59
          Dodam tylko, że Rada Miejska ani myśli o restrukturyzacji i wolnym rynku
          wspólnot mieszkaniowych.
          Ba, dopiero szykuje się do do rozwinięcia skrzydeł.
          Zakłady budżetowe dopiero szukają pracowników.

          Oto cytat ze strony UMŁ:

          Administracja Nieruchomościami Łódź-Bałuty „Doły”
          OGŁASZA NABÓR NA WOLNE STANOWISKO PRACY

          Główny Specjalista ds. Wspólnot Mieszkaniowych i Kontroli Wewnętrznej

          Wymiar etatu: 1
          Miejsce wykonywania pracy: Łódź
          Rodzaj umowy: umowa o pracę (zgodnie z art. 25 KP)
          Wykształcenie: wyższe (preferowany kierunek – ekonomia)
          Do głównych zadań osoby zatrudnionej na tym stanowisku będzie należało:
          * współudział w obsłudze zebrań Wspólnot Mieszkaniowych,
          * przygotowanie planu remontów na zebrania Wspólnot Mieszkaniowych,
          * przygotowanie materiałów i dokumentów niezbędnych do przekazania Wspólnoty
          Mieszkaniowej w obcy zarząd,
          * realizacja i ocena postanowień uchwał i wniosków z zebrań Wspólnot
          Mieszkaniowych,
          * współpraca z innymi podmiotami, sprawdzanie legalności, prawidłowości i
          rzetelności wszystkich operacji gospodarczych AN-u wynikających z jego
          działalności.

          Co ciekawe - licencja zarządcy nieruchomościami na tym stanowisku nie jest wymagana.

          Zaiste dziwne to i ciekawe.
          Kto w taki sposób rządzi naszym miastem? Kto pisał tę ofertę?
          Na stanowisku nakierowanym wyłącznie na wspólnoty mieszkaniowe(notabene jest to
          działalność dla zakładów budżetowych nielegalna), ma pracować ekonomista bez
          licencji.

          To już teraz przestaję się dziwić, że tak niski jest poziom profesjonalizmu
          łódzkich urzędników.

          Dodam tylko, że mając licencję nie zatrudniłbym się na tym stanowisku, ponieważ
          wiedziałbym, że łamię prawo.
    • citoyen Re: Budżet Miasta do poprawki 25.01.06, 13:37
      Art. 5 ustawy o.finansach publicznych wyraźnie mówi o dochodach publicznych
      jednostek samorządu terytorialnego, którymi są m.i. dochody z mienia czyli
      wpływy z najmu, dzierżawy i innych o podobnych charakterze.
      Próżno szukać w treści uchwały Nr LX/1141/05 rady Miejskiej w Łodzi z 28 grudnia
      2005 r. wpływów z najmu lokali komunalnych. Brak jest także wydatków z tytułu
      utrzymania zasobu.
      Jest tylko załącznik Nr 21 okreslający plan przychodów (387 254 206 zł) i
      wydatków zakładów budżetowych i dochodów własnych jednostek budżetowych w 2006
      r. (385 766 788 zł)
      Kwoty powyższe powinny zostać zaksięgowane po stronie dochodów i wydatków Miasta
      Łódź.
      Pozdr.
        • citoyen Re: Budżet Miasta do poprawki!!! 09.02.06, 07:20
          "Rzeczpospolita" 9 lutego 2006 r.

          NIERUCHOMOŚCI Samorządy chcą szybkiej zmiany ustawy o finansach publicznych
          Zarządy budynków komunalnych bez dochodu

          Jeżeli zakłady budżetowe przekształcą się w spółkę, to czynsze za lokale
          komunalne pójdą w górę

          Od początku roku większość miast i gmin w Polsce ma problemy z zarządzaniem
          swoimi lokalami. Powodem jest niefortunny przepis w ustawie o finansach publicznych.

          Większość zakładów budżetowych zarządzających nieruchomościami komunalnymi żyje
          z dochodów z najmu i dzierżawy. Pod koniec roku parlament uchwalił przepis,
          który ich tego pozbawił.

          Konkretnie chodzi o art. 24 ust. 2 ustawy o finansach publicznych. W pierwszym
          swoim ustępie mówi, że zakłady budżetowe pokrywają koszty działalności z
          własnych przychodów (wyjątkiem są dotacje). Z drugiego ustępu wynika natomiast,
          że do przychodów własnych zakład nie zalicza dochodów z najmu i dzierżawy
          majątku będącego własnością skarbu państwa lub jednostek samorządu
          terytorialnego. Przepis obowiązuje od 1 stycznia 2006 r. Teraz więc pieniądze z
          najmu lub dzierżawy nie powinny trafiać do kasy zakładów, ale gminy. - Przecież
          utrzymanie budynków kosztuje, i z czegoś musimy pokrywać rachunki - mówi dyr.
          Waldemar Flugel, dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych w Poznaniu.

          Miasta różnie radzą sobie z tym problemem. Mysłowice podjęły uchwałę, że dochód
          z najmu zasila kasę miasta, a potem w formie dotacji wraca do zakładu
          budżetowego zarządzającego nieruchomościami. W wielu jednak miastach jest ciągle
          po staremu.

          Ich władze bardzo długo się łudziły, że przepis nie wejdzie w życie. I miały powody.

          - Resort finansów obiecał Komisji Wspólnej Samorządu i Rządu jego nowelizację -
          wyjaśnił Andrzej Porawski, sekretarz tej komisji. Miały go zmienić ustawy
          okołobudżetowe. Okazało się, że to czcze obietnice.

          W Katowicach, a także w Poznaniu i w Łodzi dochody z najmu i dzierżawy nie
          zostały uwzględnione w budżecie miasta. Zakwalifikowano je jako przychód własny
          zakładów budżetowych.

          - Pieniądze wpływają starym torem, ponieważ jesteśmy w okresie przejściowym -
          powiedział Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi. - Ustawa ma zostać
          znowelizowana, więc nie będziemy teraz niczego zmieniać - tłumaczy Tomaszewski.

          W łódzkim magistracie nikt nie kwestionuje legalności uchwały budżetowej. Nikt
          też nie zareagował na pismo wysłane na początku stycznia przez minister finansów
          Zytę Gilowską. Przypomina w nim o najważniejszych zmianach w systemie finansów
          samorządu.

          Wiceprezydent Tomaszewski krótko ocenia kontrowersyjny zapis.

          - To zapis przypadkowy. Miał uniemożliwić dysponowanie majątkiem gminy zakładom,
          które nie są do tego przeznaczone - uważa. - W rzeczywistości tworzy sztuczne
          przeszkody jednostkom do dysponowania powołanym.

          - Zakłady budżetowe mogą się wprawdzie przekształcić w spółki komunalne, ale nie
          w ciągu kilku dni. Ustawa zaś nie zawiera żadnych przepisów przejściowych, które
          dawałyby na to czas - mówi Aleksandra Kurzyk, prezes Ogólnopolskiej Izby
          Gospodarki Nieruchomościami.

          Izba, której szefuje, zrzesza 250 zakładów budżetowych administrujących
          nieruchomościami (m.in. z Gdańska i Katowic). Największe gospodarują nawet 50
          tysiącami lokali. - Zakłady budżetowe - dodaje Aleksandra Kurzyk - nie prowadzą
          działalności nastawionej na zysk, a spółki muszą się nim wykazać. To oznacza, że
          jeżeli zakłady przekształcą się w spółkę, czynsze za lokale komunalne pójdą w górę.

          Resort finansów zapewnia, że zmieni przepis. Zdaniem prof. Elżbiety Chojny-Duch
          są jednak niewielkie szanse, by dla jednego przepisu parlament zmienił ustawę.
          Poza tym resort finansów zapowiada rozpoczęcie prac nad dużą nowelizacją, będzie
          wtedy okazja na wprowadzenie i tej zmiany.

          - Gminy - dodaje prof. Chojna-Duch - powinny uchwalać budżet na podstawie nowej
          ustawy, ponieważ ewentualna nowelizacja będzie chyba dotyczyć dopiero 2007 r.
          Zakłady, które nie radzą sobie - uważa - powinny zostać przekształcone nie tyle
          w spółki, ile w jednostki budżetowe.
          Renata Krupa-Dąbrowska, Maciej Stańczyk
      • citoyen Re: Temat powraca 27.02.06, 07:52
        Ministerstwo Finansów RP zapowiada kompleksową przebudowę filozofii zarządzania
        finansami publicznymi już w marcu 2006 r.
        Jej celem jest lepsze zarządzanie oraz sprawniejsze i nowocześniejsze
        kontrolowanie przepływów finansowych, a także uczynienie finansów publicznych
        przejrzystymi przez ich skonsolidowanie i przywrócenie kontroli nad nimi.
        Praktycznie jak dotąd znacząca ich część pozostaje poza kontrolą m.in. rad gmin.
        To oznacza, wbrew woli naszych włodarzy Łodzi, jeszcze wiekszą dyscyplinę
        budżetową i wyciąganie konsekwencji wobec winnych radosnej twórczości prawnej,
        skutkującej znaczymi uszczupleniami finansowymi.
        Prezydent po powrocie z zagranicznych wojaży może zdecydować się na rozpędzenie
        niemal całego swojego otoczenia i postępować wreszcie tak jak rasowy ekonomista
        i dobry menager.
              • citoyen Re: Czas na RIO 09.03.06, 14:03
                Nie zamiera. Wywołałem ten wątek z kilku przyczyn.

                Po pierwsze, zadłużenie budżetu państwa wyniosło na koniec 1998 r. 237,4 mld
                zł, co w relacji do PKB stanowi ok. 43,1 proc., w tym:zadłużenie krajowe - 121,2
                mld zł (22,0 proc. PKB),zadłużenie zagraniczne - 116,2 mld zł (21,1 proc. PKB).
                Zadłużenie Polski na koniec sierpnia 2005 r. wynosiło 444 258,3 mln zł. (109 mld
                euro). W odniesieniu do czerwca 2005 r. odnotowano wzrost zadłużenia o 6 759 mln
                zł. Wartość kredytów zagranicznych – 45 795 mln zł, a SPW 82 799 mln zł.
                Zadłużenie krajowe wyniosło 315 663 mln zł. W sektorze finansów publicznych dług
                wynosi 449 694,4 mln zł, z czego 431 817,9 mln zł to zobowiązania rządowe,
                natomiast 17 876,5 mln zł to długi samorządów.
                Proszę zauważyć w jakim tempie narasta zadłużenie Polski i jakie implikacje
                płyną z tego faktu dla naszej przyszłości. Od kilku dni słyszymy co na ten temat
                mówi wicepremier Zyta Gilowska i w ślad za nią premier Kazimierz Marcinkiewicz.
                Znacząca cześć środków publicznych znika w "czarnej dziurze", przechodzi poza
                kontrolą społeczną, ich wydawanie nie przekłada się na efekty ekonomiczne.

                Łódź w 2005 r. zaplanowała wydatku budżetu w wysokości 1 995 460 293 zł. W
                bieżącym 2006 r. 2.180.739.381 zł. Deficyt budżetowy wynosi 98.951.573 zł.
                Dla porównania budżety innych miast wynoszą: Wrocław 1 980 845 226 zł, Poznań 1
                789 228 535 zł) Gdańsk 1 294 927 742 zł Szczecin 1 013 242 780 zł, Katowice 1
                109 835 589 zł, Lublin 792 853 163 zł, Bydgoszcz 839 667 746 zł (dane na 2005 r.
                Znaczna część wydatków budżetowych zawiera środki strukturalne z UE mające
                być użyte do przedsięwzięć inwestycyjnych, głównie w drogownictwo. Rodzą się
                pytania, w jaki sposób nakłady i dotacje będą przysparzać nowe dochody
                przyszłych okresów i jaki impuls inwestycyjny przyniesie czysty remont
                nawierzchni Alei Włókniarzy. Tak apropos, dlaczego przełożony jest przetarg na
                wyłonienie generalnego wykonawcy zadania? Czyżby jakieś problemy techniczne?
                Pominięcie studzienek burzowych?
                Dlaczego RIO, pomimo wyraźnie sformułowanego pisma Ministerstwa Finansów z 9
                stycznia 2006 r. w zakresie stosowania przepisów ustawy o finansach publicznych
                dopiero teraz przystępuje do kontroli finansów gminy, gdy ponad 2 miesiące
                dochodzi do rażącego naruszenia dyscypliny finansów publicznych w podległych
                miastu zakładach budżetowych. Dlaczego RIO nie reagowało dotąd na znikanie w
                "czarnej dziurze" kilkuset milionów zł rocznie zadawalając się siłą medialną
                wielkich liczb pokazujących przychody i wydatki budżetu? Magia liczb, czy
                analiza Altmana?
                Z zainteresowaniem przyjdzie nam poczekać na wyniki kontroli RIO, a czas
                mieubłaganie ucieka, czas reform, nowych wyzwań i nowych pomysłów na Łódź.
                Przecież wszyscy zapadliśmy na schorzenie zwane Łodzią, troskę o jej miejsce,
                jej tożsamość i przyszłe szanse rozwojowe w globalnej gospodarce i narastającej
                rywalizacji samorządów o inwestorów, o pozyskiwanie dla miasta ludzi
                dynamicznych, chorych także na Łódź.
      • citoyen Re: Budżet Miasta Łodzi 11.03.06, 08:46
        Nie ma jej w sieci.
        Ale, ustawa o dostępie do informacji publicznej gwarantuje każdemu obywatelowi
        uzyskiwanie niezbędnej wiedzy, informacji na każdy temat. Proponuję wizytę w
        Biurze Rady Miejskiej w Łodzi, parter.
        Pozdrawiam serdecznie
          • citoyen Re: A jednak miałem rację 16.03.06, 09:45
            Oto pismo, które spowodowało zamieszanie i poczucie pewności, że sytuacja
            powtórzy się tak, jak było to 23 maja 1999 r.

            MINISTER FINANSÓW
            ST1-4800-5/05/996
            Warszawa, 2006-01-04

            Pan
            Piotr Uszok
            Prezes Zarządu Unii Metropolii Polskich
            ul. Młyńska 4
            40-098 Katowice

            W nawiązaniu do pisma z dnia 12 grudnia 2005 r. nr ST1-4800-1137/05/996
            odnoszącego się do propozycji nowelizacji ustawy o finansach publicznych z dnia
            30 czerwca 2005 r. (Dz.U. Nr 249, poz. 2104) w zakresie dotyczącym przychodów
            własnych zakładów budżetowych - uprzejmie informuję:
            Skierowany w dniu 29 lipca 2003 r. do Sejmu RP, rządowy projekt ustawy o
            finansach publicznych (druk sejmowy nr 1844 oraz 1444-A, 1444-B) nie zawierał
            zapisu, zgodnie z którym do przychodów własnych zakładu budżetowego nie zalicza
            się dochodów z najmu i dzierżawy oraz innych umów o podobnym charakterze
            dotyczących składników majątkowych jednostki samorządu terytorialnego.
            Zmiana w projektowanej ustawie, wprowadzająca powyższą regulację, została
            dokonana w trakcie prac legislacyjnych w Sejmie RP.
            Przedstawiając powyższe, informuję jednocześnie, iż Minister Finansów
            podejmie działania zmierzające do zmiany obowiązującego przepisu art. 24 ustawy
            o finansach publicznych w zakresie dotyczącym przychodów własnych samorządowych
            zakładów budżetowych.

            SEKRETARZ STANU
            Elżbieta Suchocka-Roguska
            Do wiadomości:
            Regionalne Izby Obrachunkowe

            W trzy dni po objęciu urzędu wicepremiara i ministra finansów, Prof. Zyta
            Gilowska w piśmie skierowanym do wszystkich jst i rio, potwierdziła bezwględną
            wazność obowiązującej ustawy o finansach publicznych
            2006.01.09
            Istotne zmiany w przepisach ustawy o finansach publicznych
            W dniu 9 stycznia 2006 Minister Finansów przesłał do jednostek samorządu
            terytorialnego informację o istotniejszych zmianach w przepisach ustawy o
            finansach publicznych: Przypomnienie o nowej ustawie o finansach publicznych

            Regionalna Izba Obrachunkowa w Łodzi jednoznacznie zajęła stanowisko w sprawie,

            Szanowni Państwo,

            W związku z wejściem w życie, od 1 stycznia 2006r. nowej ustawy z dnia 30
            czerwca 2005r o finansach publicznych (Dz.U.Nr 249, poz. 2104), Regionalna Izba
            Obrachunkowa w Łodzi przypomina:

            Budżety, które zostały uchwalone w roku poprzednim, przy pierwszej zmianie muszą
            być dostosowane do wymogów nowej ustawy.

              • citoyen Re: Wieści z Lublina 16.03.06, 14:03
                Regionalna Izba Obrachunkowa w Lublinie zalecała w grudniu 2005 r.:

                Informujemy, że w Dzienniku Ustaw Nr 249, pod poz. 2104 opublikowana została
                ustawa z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych. Ustawa wejdzie w życie
                z dniem 1 stycznia 2006 r. i zastąpi obecnie obowiązującą ustawę z dnia 26
                listopada 1998 r. o finansach publicznych. RIO zwraca uwagę, że przy
                podejmowaniu uchwał budżetowych na 2006 r. należy uwzględnić postanowienia
                nowej ustawy o finansach publicznych, a uchwały budżetowe na 2006 r. podjęte
                według aktualnie obowiązującego stanu prawnego powinny być odpowiednio skorygowane.
                W podstawie prawnej uchwały budżetowej wskazać należy art. 182 ustawy z dnia
                30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych i ewentualnie inne przepisy tej
                ustawy, o ile organ stanowiący skorzysta z zawartych w nich upoważnień.
                Szczególną uwagę prosimy zwrócić na postanowienia art. 184 tej ustawy,
                określające obligatoryjną treść uchwały budżetowej, który wprowadza częściowo
                odmienne (nowe lub szersze) uregulowania, w stosunku do art. 124 ustawy z dnia
                26 listopada 1998 r. o finansach publicznych; dotyczy to następujących kwestii,
                które należy ująć w uchwale budżetowej:

                1) wszystkich prognozowanych dochodów (poprzednio „według ważniejszych źródeł”)
                - art.184 ust. 1 pkt 1 ustawy,

                2) wydatków z tytułu poręczeń i gwarancji - tylko w części przypadającej do
                spłaty w danym roku budżetowym, zgodnie z zawartą umową - art. 184 ust. 1 pkt 2
                tiret czwarte,

                3) przychodów i rozchodów budżetu jednostki samorządu terytorialnego - art. 184
                ust. 1 pkt 4,

                4) wydatków na programy i projekty realizowane ze środków pochodzących z budżetu
                Unii Europejskiej przeznaczonych na realizację programów przedakcesyjnych,
                pochodzących z funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności oraz innych środków,
                w części związanej z realizacją zadań jednostki samorządu terytorialnego - art.
                184 ust. 1 pkt 6,

                5) limitów zobowiązań z tytułu zaciąganych kredytów i pożyczek oraz emitowanych
                papierów wartościowych (krótko- i długoterminowych) – art. 184 ust. 1 pkt 9,

                6) upoważnienia dla organu wykonawczego do zaciągania zobowiązań na finansowanie
                wydatków, o których mowa w art. 166 ust. 1 tej ustawy oraz do zaciągania
                zobowiązań z tytułu umów, których realizacja w roku następnym jest niezbędna dla
                zapewnienia ciągłości działania jednostki i termin zapłaty upływa w roku
                następnym (zrezygnowano z „upoważnienia do zaciągania długu oraz do spłat
                zobowiązań jednostki samorządu terytorialnego”) – art. 184 ust. 1 pkt 10,

                7) zakresu i kwot dotacji celowych na finansowanie kosztów realizacji inwestycji
                dla zakładów budżetowych – art. 184 ust. 1 pkt 12,

                8) innych dotacji przekazywanych na podstawie odrębnych przepisów, związanych z
                realizacją zadań jednostek samorządu terytorialnego – art. 184 ust. 1 pkt 14.

                Przy uchwalaniu budżetu uwzględnić należy - wynikający z postanowień art. 24
                ust. 2 i art. 26 ust. 2 ustawy - zakaz zaliczania do przychodów własnych
                zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych jednostek budżetowych dochodów z
                najmu i dzierżawy oraz innych umów o podobnym charakterze, dotyczących
                składników majątkowych jednostek samorządu terytorialnego.
            • citoyen Re: RIO pisze na Berdyczów 22.03.06, 14:48
              a prezydent wie swoje.
              Na dzisiejszym posiedzeniu Rady Miejskiej w Łodzi omawiana była zmiana uchwały
              budżetowej w pozycji dochodów własnych. O dostosowaniu uchwały do ustawy o
              finansach publicznych zabrakło woli, pomysłów i postawy propaństwowej,
              prosamorządowej, głównie szacunku dla prawa stanowionego w Rzeczyposlitej Polskiej.
              Nic, tylko pogratulować dobrego samopoczucia władzy samorządowej!
                • citoyen Re: RIO pisze na Berdyczów 22.03.06, 17:50
                  Po Twoim wpisie jestem pewien, że się mylisz.
                  A tak, na marginesie, nie zauważasz jawnej kpiny z państwa prawa? Mijają już
                  trzy miesiące,a Łódź zarządzana jest nieprofesjonalnie, niezgodnie z prawem
                  tworząc przez to nowe obszary konfliktów, niejasności i pogarszając wizerunek
                  miasta w oczach opinii publicznej i poważnych audytorów zewnętrznych.
                  • lodzermensch Re: RIO pisze na Berdyczów 22.03.06, 19:25
                    To jestes ktoryms z radnych. Czy normalnego czlowieka interesowalaby sprawa
                    zmian w budzecie miasta, ktora byla dzisiaj glosowna na sesji? Zazwyczaj przy
                    punkcie dotyczacym zmian w budzecie miasta wiekszosc radnych spi i glosuje w
                    ciemno "za". Chyba ze akurat sa jakies kontrowersyjne przesuniecie miedzy
                    dzialami (i wczesniej wzbudzilo to zainteresowanie radnych na komisji finansow).
                        • citoyen Re: RIO pisze na Berdyczów 23.03.06, 08:02
                          Wiedziałem.

                          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060323/ekonomia/ekonomia_a_4.html
                          Zapowiadana nowa ustawa o finansach publicznych idzie znacznie dalej i poza
                          zakładami budżetowymi przewiduje również likwidację gospodarstw pomocniczych.
                            • citoyen Re: Koniec złudzeń! 23.03.06, 21:20
                              Warszawa, 2006-03-14
                              MINISTERSTWO FINANSÓW
                              Departament Finansów
                              Samorządu Terytorialnego
                              ST1-4800-203/06/149

                              Pan
                              Tadeusz Krakowski
                              Prezydent Miasta Legnicy
                              Pl. Słowiański 8
                              59-220 Legnica

                              W związku z pismem nr FN.0717/5/06 dotyczącym interpretacji przepisu art. 24
                              ustawy o finansach publicznych z dnia 30 czerwca 2005 r. (Dz.U. Nr 249, poz.
                              2104 i Nr 169, poz. 1420) w zakresie dotyczącym przychodów własnych
                              samorządowych zakładów budżetowych - Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje:
                              Stosownie do art. 24 ust. 2 ustawy o finansach publicznych z dnia 30 czerwca
                              2005 r. do przychodów własnych zakładu budżetowego nie zalicza się dochodów z
                              najmu i dzierżawy oraz innych umów o podobnym charakterze dotyczących składników
                              majątkowych odpowiednio Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego.
                              Należy podkreślić, iż skierowany w dniu 29 lipca 2003 r. do Sejmu RP, rządowy
                              projekt ustawy o finansach publicznych (druk sejmowy nr 1844 oraz 1444-A,
                              1444-B) nie zawierał zapisu, w świetle którego do przychodów własnych zakładu
                              budżetowego nie zalicza się dochodów z najmu i dzierżawy oraz innych umów o
                              podobnym charakterze dotyczących składników majątkowych jednostki samorządu
                              terytorialnego.
                              Zmiana w projektowanej ustawie, wprowadzająca powyższą regulację, została
                              dokonana w trakcie prac legislacyjnych w Sejmie RP,
                              Nowa ustawa, o finansach publicznych została uchwalona przez Sejm RP już w
                              dniu 30 czerwca 2005 r. Prezydent RP skorzystał z przysługujących mu uprawnień i
                              skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z
                              Konstytucją RP niektórych zapisów ustawy. W wyroku Trybunału Konstytucyjnego z
                              dnia 9 listopada 2005 r. Sygn. akt Kp 2/05 orzeczono m.in., iż art. 65 ust. 1,
                              art. 66 i art. 67 ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych, w
                              zakresie dotyczącym Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów
                              administracyjnych i Trybunału Konstytucyjnego, są niezgodne z art. 10 ust. 1 i
                              art. 173 Konstytucji. W związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, tekst
                              ustawy został, po podpisaniu przez Prezydenta RP, ogłoszony w Dzienniku Ustaw z
                              dnia 20 grudnia 2005 r. Nr 249, poz. 2104.
                              Ponadto Ministerstwo Finansów informuje, iż, niezależnie od przewidywanych
                              zmian w ustawie o finansach publicznych, w przepisach wykonawczych do tej ustawy
                              uregulowane zostaną szczegółowe zasady gospodarki finansowej zakładów
                              budżetowych - biorąc pod uwagę postulaty jednostek samorządu terytorialnego w
                              tym zakresie.
                              Zgodnie z art. 241 obowiązującej ustawy o finansach publicznych, przepisy
                              wykonawcze wydane na podstawie ustawy o finansach publicznych z dnia 26
                              listopada 1998 r., zachowują moc do czasu wejścia w życie przepisów wykonawczych
                              wydanych na podstawie obowiązującej ustawy w zakresie, w jakim nie pozostają w
                              sprzeczności z przepisami tej ustawy, nie dłużej jednak niż do dnia 30 czerwca
                              2006 r.
                              Mając jednakże na względzie ważną rolę, jaką zakłady budżetowe pełnią w
                              gospodarce finansowej jednostek samorządu terytorialnego, nowe przepisy
                              wykonawcze do ustawy o finansach publicznych zostaną opracowane w możliwie
                              najkrótszym terminie. Niezwłocznie po zakończeniu uzgodnień międzyresortowych i
                              zaopiniowaniu przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego projekt
                              rozporządzenia zostanie podpisany przez Ministra Finansów. Termin wejścia w
                              życie przedmiotowego rozporządzenia zostanie określony zgodnie z przepisami
                              ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych
                              innych aktów prawnych (Dz.U. z 2005 r., Nr 190, poz. 1606 i Nr 267, poz. 2253).
                              Przedstawiając powyższe, Ministerstwo Finansów informuje jednocześnie, iż nie
                              posiada ustawowych kompetencji do dokonywania obowiązującej wykładni przepisów
                              prawa.
                              Wyjątek stanowią interpretacje co do zakresu i sposobu zastosowania prawa
                              podatkowego w indywidualnych sprawach, w których nie toczy się postępowanie
                              podatkowe lub kontrola podatkowa albo postępowanie przed sądem administracyjnym,
                              które są wiążące dla organów podatkowych i organów kontroli skarbowej.
                              W związku z powyższym, stanowisko Ministerstwa Finansów dotyczące zakresu
                              stosowania art. 24 ustawy o finansach publicznych nie miałoby charakteru wiążącego.

                              Z poważaniem
                              DYREKTOR DEPARTAMENTU
                              Finansów Samorządu Terytorialnego
                              /-/
                              Zdzisława Wasążnik
      • majkowa Re: Czynsz dla p. Porter ! 24.03.06, 22:37
        Po co miał przewidywać?
        Po prostu nie będzie płacił.

        Łamanie prawa dla p. Kropiwnickiego i p.Tomaszewskiego, to nie pierwszyzna,
        jedno więcej, jedno mniej, co to za różnica.

        W Łodzi i tak panuje "Dziki Zachód". Prawo ustanawia silniejszy.

        Dla kogoś kto łamie ustawy, nie wykonanie wyroku sądu to pestka.
        • citoyen Re: Z rozbawieniem przyglądam się harcom 25.03.06, 21:03
          politycznym nielegalnych lokatorów dawnego pałacu Heinzla.
          Po cichu liczą na przyśpieszone wybory do parlamentu i na grzechów odpuszczenie
          ze strony Pana Jarosława Kaczyńskiego. Polityczna stabilizacja odmierza czas
          klęski i czas rozliczeń.
          Odwlekanie decyzji w kwestii dostosowania się do obowiązującego prawa
          przypomina igranie z ogniem, zaprószę czy nie? A chodzi tu o rzeczy ważne,
          fundamentalne dla przyszłości państwa i samorządu.
          Bez konsolidacji finansów publicznych nie poradzimy sobie w dziele naprawy
          Rzeczypospolitej, naprawy Łodzi i naszego bytu. Musimy zdecydować się na
          likwidację wszystkich instytucji pozabudżetowych, a ich zadania realizowałyby
          organy samorządu, których dochody byłyby ujęte w budżecie pozostające pod
          kotrolą wykorzystania środków publicznych. Pozytywne zmiany w finansach
          publicznych gminy mogą zajść, gdy będziemy mieli silny parlament i silny rząd, a
          konsolidacja finansów polegająca na racjonalizacji wydatków mogłaby przynieść
          znaczące oszczędności. Główną korzyścią byłaby zmiana organizacji i zasad
          funkcjonowania sektora finansów publicznych, objęcie wydatków publicznych
          ostrzejszymi rygorami kontrolnymii rozszerzenie i ujednolicenie obowiązków
          sprawozdawczych, nakładanych na dysponentów publicznych środków finansowych.
          Pozostawianie tych problemów w rękach amatorów, proszę o wybaczenie, sprawia, że
          sprawy miasta idą w złym kierunku, a jego zarządcy popadli w chocholi taniec.
          • Gość: Łodziankin Re: Z rozbawieniem przyglądam się harcom IP: *.konstantynow.sdi.tpnet.pl 26.03.06, 20:41
            Zastanowaim sie skąd tyle niechęci (nienawiści?)
            Citoyen'a do Kropiwnickeigo i Tomaszewskiego. Oczywiście: wiele spraw zostało
            po prostu zawalonych, np. zapowiadana przez szefa ChRS reorganizacji
            (prywatyzacja) AN-ów. Tylko czy to wina
            Kropiwnickiego i Tomaszewkiego, czy np. Kusia, który celowo blokował
            wszystkie zmiany.Ale w końcu trzeba patrzeć obiektywnie. Chyba widać gołym
            okiem, że miasto wygląda inaczej niż za rządów Pana Czekalskiego czy
            tez kolejnych prezydentów z SLD. Czy jest normalnie? Pewnie nie! W Urzędzie
            Miasta funkcjonuje nowe wydanie dworu, są lepsi i gorsi, ale.... mimo wszystko
            normalnieje. Oczywiście - łatwo wszystko krytykować. I w tym Citoyen celuje.
            wszystko co nie funkcjonuje tak jak on sobie wyobraża jest złe, wraże,
            skorumpowane itd.itp. Tyle, ze od teorii krytykowania,do realnych działań jest
            olbrzymia przepaść. krytykowanie nawet Lepperowi łatwo przychodzi. No więc moze
            i on byłby świetnym prezydentem, premierem. Nikt nie ma monopolu na słusznośc,
            prawdę. Nawet cudotwórca Citoyen. A rozliczne krytyki wszystkiego i wszystkich
            szybko rozpoadłyby się w proch w konfrontacji w życiem codziennym. I aby
            wyprzedzić wszelkie dywagacje na temat moich własnych poglądów - przyznaję - że
            w sprawach będących "hobby" Citoyen'a: budżed i Administracje Nieruchomościami,
            mam takie samo zdanie jak on. Tyle, że nie wszyscy dyrektorzy AN-ow to
            hochsztaplerzy i złodzieje, nie wszyscy myślą tylko o swoich pozycjach, za to
            wielu stara się odpowiedzialnie funkcjonować w takich warunkach, jakie
            stworzyli im Radni Rady Miejskiej (głównie z SLD). W końcu oni we wrześniu
            zablokowali wstepna (i niewystarczającą) reorganicacją AN-ów. A dziś łamanie
            ustawy o finansach publicznych, to nie wina dyrkeotrów AN-ów, tylko Urzędu
            Miasta, który nie wie co zrobić z obecnej sytuacji (Ustawa o fiansach
            publicznych najparwdopodobniej nie będzie zmieniona!). Za to Kuś i Podwysocka
            szykują się do "odlotu" na inne stanowiska (w końcu wybory za kilka miesięcy i
            po co ryzykować, lepiej wyleciec na kilka lat na inne stanowisko oferowane
            przez PiS czy kogoś tam innego).
            W kazdym razie: krytykowanie ma o tyle znaczenie, o ile ma doprowadzić do
            rozwiązania tego co jest złe. Krytykowanie totalne, tylko dlatego że
            Kropiwnickie jest "BE" we wszystkim jest bezsensowne, a dodatkowo tylko
            prowokuje do krytykowania następnych prezydentów zanim cokolwiek dobrego (czy
            złego) zrobili dla miasta.
            I swoją drogą umiejętnośc obrzydzania wszystkiego tego z czego powinnismy być
            dumni ( Wałęsa, Solidarność, odzyskanie Niepodległości) jest naszą obrzydliwą
            cechą narodową - tak było w II RP, jest w III RP, i patrząc na to co robią
            Kaczyńscy będzie cechą IV RP.
            • citoyen Re: Z rozbawieniem przyglądam się harcom 26.03.06, 21:45
              Szanowny Łodziankinie,
              Dziękuję za obszerną i pełną zaangażowania wypowiedź. Nic dodać, nic ująć.
              Wszystko, co napisałeś jest prawdziwe i porażające. Aby ułatwić Ci zadanie,
              powiem, że owa niechęć (nienawiść pozostawiam adwersarzom) płynie stąd, że z
              trudem przychodzi mi akceptować dzieło tworzenia czynione przez ludzi mojej
              formacji ideowej, ludzi, z którymi przez lata pracowałem i utożsamiałem się
              duchowo. Jestem dumny z tego, że w swoich wyborach sprzed lat pozostałem wierny,
              a za udział w wyborach 1989 r. dostałem podziękowanie Lecha Wałęsy. I nie
              obrzydzam trwałych elementów naszej tradycji i historii, staram się jedynie
              zachowywać rozsądek, umiar i krytyczny osąd zdarzeń. Nigdy dotąd nie bałem się
              iść pod prąd, wbrew zadekretowanej woli rządzących.
              Do Jerzego Kropiwniego żywię szacunek, zresztą wzajemny. Jest on ikoną
              przełomu duchowego. Opuścił ZNP, współtworzył NSZZ "S", odsiadywał wyrok za
              wolnośc słowa i sumienia w Barczewie. Przeciwstawił się Wałęsie, zanegował plan
              Belerowicza i kontestował jako prezes RCSS politykę gospodarczą i wybór nowego
              prezesa NBP. Był i jest uparty, z własnym zdaniem, które zawsze potrafi obronić.
              Skoro życie ukształtowało go w taki właśnie sposób, to dlaczego ja nie mam prawa
              postępować podobnie? Co z tego, że mam mu za złe, że kroczy drogą usłaną
              emocjami, niezrealizowanymi ambitnymi planami i to, że otoczył się dworem o
              marnej kondycji intelektualnej. Pierwszy zastępca, miast zajmować się strategią
              i rozwojem, przekszałcił swój zagracony gabinet w samorządowy urząd pracy.
              W prezentowane przez Ciebie, Łodziankinie, dobre samopoczucie popadać nie
              warto. Obszary nowych konfliktów społecznych w mieście powiększają się, miasto
              opuszczają kolejne rzesze młodych ludzi. Brak jest dowodów dobrego odbioru usług
              oferowanych przez samorząd. To tylko sprzyja spekulacjom i tworzy zły klimat
              współpracy.
              Jestem w tej komfortowej sytuacji, że nie pozostaję na pozycjach jałowej
              kontestacji. Jestem także praktykiem odrzucającym parametry politycznej
              przynależności w realizowaniu zadań mających istotne znaczenie dla rozwoju
              społeczności lokalnej. Nie znoszę wykonywania obowiązków na kolanach, w
              serwilistycznej hierarchii struktur, pracy ludzi o złamanych charakterach. Czyż
              nie warto być przyzwoitym? Z 1000 postaw do wyboru, ta własnie jest
              najwłaściwsza i tę wybieram.
              W wypowiedziach nie zdarzyło mi się atakować dyrektorów AN z powodu łamania
              dyscypliny finansów publicznych. Ja ich tylko przestrzegam przed skutkami
              naruszania art.5 i art. 24.2. Można było inaczej postąpić już dawno; Nie dowiem
              się, dlaczego ktoś popełnił typowy grzech zaniechania?
              Na marginesie mojego hobby, mam ich wiele, bardzo wiele.
              Raz jeszcze dziękuję Ci za rzeczowy ton. I proszę o wybaczenie jeśli może
              gdzieś w przeszłości, gdzieś na forum, zawędrowałem hen, zbyt daleko, zbyt
              dosadnie, zbyt hałaśliwie. Jestem zwolennikiem nie tyle destrukcji ile
              deintegracji pozytywnej mającej na celu uporządkowanie relacji samorządowych
              według zasad i wartości, które w sposób całkiej świadomy wyznajemy.
              Pozdrawiam
            • Gość: jhfrfrs Re: Z rozbawieniem przyglądam się harcom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 08:33
              Podwładni Kuś i Nadwysocka poprzez zaniechanie, blokowanie reformy postawili
              swojego szefa w niewygodnej sytuacji.
              A Kropiwnicki tak często przecież podkreślał swoje stanowisko wygłoszone na
              Konferencji RZECZPOSPOLITA SAMORZĄDNA 2003:
              " Gminy (jednostki komunalne) nie powinny bezpośrednio zarządzać zasobami
              mieszkaniowymi, gdyż nie obejmuje tego definicja użyteczności publicznej
              (eliminuje to konkurencję, nie wymusza racjonalności itp.).
              ˇ Występuje sprzeczność interesów gminy z interesem jednostki gminnej, która we
              wspólnotach mieszkaniowych najczęściej nie wykonuje funkcji właścicielskiej w
              imieniu gminy.
              ˇ Obowiązujące przepisy ustawowe są dostosowane do sytuacji normalnej, to
              znaczy do zarządzania zasobami mieszkaniowymi na zasadach rynkowych.
              ˇ Nowelizacji wymaga art. 20 ustawy o własności lokali.
              ˇ Występuje nieuzasadnione zróżnicowanie prawne zasobów mieszkaniowych różnych
              rodzajów.
              Kierunki działań:
              ˇ Niezbędne jest prawidłowe określenie i wykonywanie funkcji właścicielskich
              gminy w stosunku do jej zasobów mieszkaniowych.
              ˇ Konieczne jest doprowadzenie do urynkowienia zarządzania zasobami
              mieszkaniowymi.
              ˇ Niezbędne są zmiany prawne we wskazanym zakresie."
              • citoyen Re: A jednak żal mi Jerzego Kropiwnickiego 01.04.06, 22:43
                Doznał wielu dowodów nielojalności współpracowników.
                Nie powinien obecnie, prezydent, wielki zwolennik praworządności i legalista
                firmuje lekceważenie polecenia organu konstytucyjnego, jakim jest RIO.
                Regionalna Izba Obrachunkowa w Łodzi przypomina, że budżety, które zostały
                uchwalone w roku poprzednim, przy pierwszej zmianie muszą być dostosowane do
                wymogów nowej ustawy.

                Słowo: "muszą" brzmi nader przekonywująco!
                  • gosiakz Re: PAP.Wtorek 7 kwietnia 2006 r. 07.04.06, 18:15
                    Gilowska za większą kontrolą finansów państwa
                    (PAP, pb/07.04.2006, godz. 17:01)

                    Włączenie do budżetu państwowych funduszy celowych, likwidacja zakładów
                    budżetowych i gospodarstw pomocniczych oraz uznanie środków UE za dochody
                    budżetu państwa - to główne założenia projektu ustawy o finansach publicznych.
                    "Celem ustawy jest większa jawność i przejrzystość finansów publicznych" -
                    powiedziała wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska, która przedstawiła
                    na piątkowej konferencji prasowej założenia projektu ustawy.
                    "Konsekwencją cywilizowania finansów publicznych będzie ujawniane oszczędności,
                    a te skierowane będą na obniżenie deficytu sektora finansów publicznych" -
                    dodała.

                    "Liczę, że w ciągu dwóch lat uda się zidentyfikować rezerwy w wysokości 0,8-1
                    proc. PKB (ok. 8-9 mld zł - PAP), a zgodnie z programem konwergencji musimy w
                    ciągu dwóch lat zaoszczędzić 12 mld zł" - powiedziała.

                    Według obecnego na konferencji premiera Kazimierza Marcinkiewicza, jest to
                    druga z trzech ustaw, konstytuujących wzrost gospodarczy w naszym kraju.
                    Zostały już przedstawione zmiany podatkowe, a projekt ustawy o swobodzie
                    działalności gospodarczej będzie zaprezentowany w przyszłym miesiącu.

                    Projekt ustawy o finansach publicznych zaostrza procedury kontrolne.
                    Obowiązkowy będzie audyt wykonania budżetu - państwo byłoby sprawdzane przez
                    Najwyższą Izbę Kontroli, jednostki samorządu terytorialnego - przez biegłych
                    rewidentów. Zwiększy się też zakres informacji o finansach publicznych.

                    Zgodnie z projektem, 26 państwowych funduszy celowych, jak Fundusz Ubezpieczeń
                    Społecznych (FUS), Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS), Fundusz
                    Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pomocniczych i Państwowy Fundusz
                    Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON), zostaną włączone do budżetu.
                    Obecnie fundusze celowe stanowią jedynie załączniki do ustawy budżetowej, nie
                    ma ich planów finansowych.

                    Zostaną natomiast zlikwidowane samorządowe fundusze celowe - gminne i
                    wojewódzkie. Ich dochody zostaną włączone do budżetów samorządów. Np. dochody
                    wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej będą
                    koncentrowane w budżecie województwa.

                    MF planuje też likwidację zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych.
                    Gospodarstwa pomocnicze to komercyjne instytucje wewnątrz jednostek
                    budżetowych, np. w Kancelarii Premiera. MF chce też zakazu gromadzenia na
                    rachunkach dochodów własnych jednostek budżetowych jakichkolwiek dochodów
                    publiczno-prawnych.

                    "Mamy obecnie bardzo rozwiniętą gospodarkę pozabudżetową. Zakłady budżetowe -
                    państwowe i samorządowe - koncentrują środki ok. 9 mld zł, zaś gospodarstwa
                    pomocnicze koncentrują ok. 2 mld zł" - uzasadniała wicepremier.

                    Zgodnie z projektem, w ustawie budżetowej będą też zamieszczane plany finansowe
                    kilkudziesięciu państwowych osób prawnych. Dotyczy to np. agencji rządowych i
                    Urzędu Dozoru Technicznego. Wyjątkiem będą instytucje kultury, publiczne szkoły
                    wyższe i Samodzielne Zakłady Opieki Zdrowotnej.

                    Również środki pozyskiwane z budżetu UE będą umieszczane w ustawie budżetowej
                    jako dochody budżetu państwa. Wydatkami budżetu będą wydatki na programy
                    finansowane z udziałem środków UE. "Państwo będzie miało pełną kontrolę nad
                    środkami finansowymi ze źródeł UE, które nie podlegają zwrotowi" - powiedziała
                    Gilowska.

                    Zgodnie z projektem, także programy wieloletnie będą uchwalane jedynie w
                    ustawie lub uchwale budżetowej.

                    Jak przypomniała Gilowska, pierwszą wersję projektu przygotowała już w 1997 r.
                    wraz z Wojciechem Misiągiem i Andrzejem Mierzwą. Obecny projekt, uaktualniony
                    przez zespół ekspertów MF, to już czwarta próba wprowadzenia zmiany w finansach
                    publicznych, a "więcej prób nie będzie" - powiedziała wicepremier.

                    • citoyen Re: Kolego, 10.04.06, 23:02
                      To tylko jedna z hipotez. A na dodatek z takim dopiskiem, "towarzysz".
                      Kolego, napisz do mnie, umów się na kawę, a zobaczysz, kim jestem.
                      Pozdrawiam
                      • citoyen Re: Związek Miast Polskich 11.04.06, 08:53
                        11 kwietnia 2006 r.

                        Tylko nie jednostki budżetowe!

                        Andrzej Porawski, dyrekto biura ZMP mówi między innymi:
                        Ministerstwo Finansów planuje też likwidację zakładów budżetowych. Według
                        Porawskiego, problem polega na tym, że zakładów budżetowych nie da się łatwo
                        zlikwidować. „Nie jestem przeciwny temu pomysłowi, ponieważ zakład budżetowy nie
                        jest najlepszą strukturą do zarządzania majątkiem lokalnym, jest jednostką
                        nieefektywną, są tam problemy z rozliczaniem kosztów” – powiedział. Zakład
                        budżetowy, jak sama nazwa wskazuje, nie jest poza budżetem i to, co on wypracuje
                        i tak staje się dochodem budżetu, a nie samego zakładu. „Trzeba zwrócić uwagę na
                        fakt, że w Polsce proces przekształceń własnościowych w gospodarce komunalnej
                        trwa od początku i tylko raz w połowie lat 90-tych wprowadził odgórne
                        przekształcenie” – podkreślił Andrzej Porawski. Na realizację przekształceń dano
                        samorządom kilka lat. Wprowadzono wtedy obowiązkowe przekształcenie
                        przedsiębiorstwa państwowego w spółkę komunalną i, zdaniem dyrektora biura ZMP,
                        było to działanie słuszne.
                        Gdyby teraz chcieć wprowadzić przekształcenie zakładów w inną formę
                        organizacyjno-prawną, należałoby również dać samorządom wystarczająco dużo
                        czasu. Według Porawskiego należy umożliwić radzie gminy dokonanie samodzielnego
                        przekształcenia w każdą z możliwych form organizacyjno-prawnych, a dopiero w
                        sytuacji, gdy rada gminy nie dokona w wyznaczonym czasie przekształcenia, zakład
                        powinien z mocy prawa przekształcić się np. w spółkę komunalną, samodzielną
                        osobę prawną.
                        Jeżeli z definicji zakład będzie przekształcany w jednostkę budżetową, to będzie
                        złe rozwiązanie” – dodał Porawski. Jego zdaniem radni, którzy przejęliby wtedy
                        kontrolę nad zakładami, często zachowują się w sposób populistyczny i nie chcą
                        dokonywać pożytecznych przekształceń np. w spółki komunalne. „Taka spółka
                        wychodzi spod ich kontroli, a radni chcą decydować w swej zbiorowej mądrości o
                        losie takich podmiotów”. Zakłady budżetowe (często tzw. przedsiębiorstwa
                        wielobranżowe zajmujące się równocześnie np. wodociągami, komunikacją miejską)
                        istnieją w wielu mniejszych gminach. „Istnieją tam, ponieważ w tych miejscach
                        nie było potencjału kadrowego, kapitałowego, umożliwiającego dalej idące
                        przekształcenia. Do takich zakładów zawsze gmina musiała dopłacać, ponieważ był
                        deficyt. Dotowanie zakładów jest proste, gdyż są one w budżecie, natomiast
                        dotowanie spółek to już pomoc publiczna i trzeba się temu dokładnie przyglądać”.
                        Jeżeli zakłady będą likwidowane w cywilizowany sposób, nie uważam tego za złe
                        rozwiązanie” – podsumował Porawski. Na przekształcenia potrzeba jednak czasu.
                        „W przypadku gmin, zakłady budżetowe często służą do samodzielnego zarabiania
                        przez jednostki, dla których jest to działalność dodatkowa. To są jednostki,
                        które funkcjonują głównie dzięki dotacjom”.

                        Pozdrawiam
                        • citoyen Re: Pierwszy krok w dobrym kierunku! 19.04.06, 09:38
                          19 kwietnia 2006 roku Rada Miejska w Łodzi powinna podjąć uchwałę zmieniającą
                          uchwałę w sprawie uchwalenia budżetu miasta Łodzi na 2006 rok. Samorząd zauważył
                          istnienie ustawy z 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych (Dz.U. z 2005 r.
                          Nr 249, poz. 2104). Interesujący jest proponowany zapis §30 projektu uchwały, w
                          którym dokonuje się zmiany w planach przychodów i wydatków zakładów budżetowych
                          w 2006 roku, gdzie w części dotychczasowego załącznika Nr 21, plan przychodów i
                          wydatków zakładów budżetowych, gospodarstw pomocniczych, jednostek budżetowych i
                          dochodów własnych jednostek budżetowych w 2006 roku: zakłady budżetowe 395 817
                          313 zł, pojawia się załącznik nr 7, Rozdział 70001 Zakłady gospodarki
                          mieszkaniowej 17 000 zł.Koszty i inne obciążenia 17 000 zł.

                          Zdziwienie budzić może brak zapisu o zwiększeniu przychodów budżetu o wpływy z
                          mienia komunalnego z tytułu czynszów najmu, dzierżaw i innych umów o podobnych
                          charakterze, zgodnie z treścią art. 5 ustawy o.f.p. Problemem jest także
                          określenie sposobu i trybu zmian w strukturze zarządzania mieniem komunalnym.
                          Pozostaje także problem rozchodowania wpływów z mienia za minione blisko 4
                          miesiące 2006 r. Ale pozostawiam to zmartwienie do uznania RIO.

      • Gość: abyaby Re: Budżet Miasta Łodzi pod znakiem zapytania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 22:38
        Zapanowała cisza, bo kontrolują.
        " RIO podejmie kompleksową kontrolę gospodarki finansowej w pierwszym półroczu
        2006r."
        Może to cisza przed burzą !? Bardzo jest interesujące w jaki sposób zakłady
        budżetowe księgują dochody z najmu, dzierżawy i odpłatnych umów z
        administrowania nieruchomościami wspólnot mieszkaniowych w czasie obowiązywania
        od 1 stycznia br. nowej ustawy o finansach publicznych.
        A co oficjalnie wykaże kontrola RIO !?
        • citoyen Re: Budżet Miasta Łodzi pod znakiem zapytania? 09.05.06, 23:12
          Dla ciekawości, budżet Miasta Krakowa z 21 grudnia 2005 r. przyjęty został
          wzorowo. W pozycji dochodu budżetu zostały uwzględnione dochody z mienia
          komunalnego, w tym czynsze, dzierżawy i inne.
          W Krakowie fantastycznie działa Regionalna Izba Obrachunkowa, zwłąszcza w
          dziedzinie opiniowania, szkoleń i kontroli.
          Pozdrawiam
    • gosiakz Mysłowice zgodne z prawem 14.05.06, 08:51
      Mysłowice 10 stycznia 2006r. dokonały zmiany w planie dochodów i wydatków w
      budżecie na 2006r uwzględniając dochody z najmu i dzierżawy składników
      majątkowych Skarbu Państwa, j.s.t.lub in.