Dodaj do ulubionych

Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak biletu

IP: *.toya.net.pl 24.01.06, 18:50
Witam!

Może ktoś znalazł się w takiej sytuacji i nie zapłacił kary (a w
zasadzie: "opłaty dodatkowej") za przejazd komunikacją miejską bez ważnego
biletu. Chodzi mi nie tylko o niezapłacenie na miejscu czy w ciągu 7 dni, ale
w ogóle. Czy istnieje taka możliwość, że sprawa będzie rozpatrywana przez sąd?

Ja niestety zostałam spisana, ale nie mam zamiaru płacić, ponieważ od 6 lat
co miesiąc kupuję migawki, a w czasie gdy jej nie mam (np. wakacje) kupuję
bilety. Niestety dziś nie miałam ważnego biletu, wiem że powinnam zapłacić,
ale MPK też często nie wywiązuje się ze swoich obowiązków;)

Z góry dziękujęza odpowiedzi:)
Obserwuj wątek
        • zamek Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b 24.01.06, 20:27
          brite napisał:

          > > Cóż, oczekiwać listu z firmy windykacyjnej, jak sądzę...
          > ...która opiera swoją działalność głównie na straszeniu i groźnych sloganach
          na > kopertach.
          ...z wyjątkiem tych znanych mi przypadków, kiedy to jednak wkraczała na konto
          dłużnika.
          --
          Schloß
              • marekwojciechowski Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b 24.01.06, 20:37
                Generalnie, pismami firm windykacyjnych / bez względu na ich groźna tresc i
                czerwone ACHTUNG :) / bym się nie przejmował. Zasada jest jedna, jeśli już
                chcesz "grać" to nie reaguj w żaden sposób na te pisma. Nie odpisuj, nie
                tłumacz. Jakakolwiek Twoja odpowiedź zostanie przez ich prawników potraktowana
                jako przyznanie sięm do długu / to trochę tak, jak z księgowym potwierdzeniem
                salda /. Dopóki nie ma "potwierdzenia salda" sprawa nie jest tak oczywista.
                --
                __Małgośka__
                Mój blog! - Twój blog?
                  • Gość: pechowiec Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b IP: *.toya.net.pl 25.01.06, 09:23
                    No właśnie wczoraj straciłam trochę czasu, ale dowiedziałam się, że <<"Mandat"
                    wystawiony przez przwoźnika albo osobę przez niego upoważnioną do kontroli
                    biletów pasażerów nie jest mandatem w rozumieniu prawa wykroczeń. Jest
                    to "opłata dodatkowa" wynikająca z prawa przewozowego. Wykroczeniem jest czyn z
                    art. 121§ 1 kw polegający na wyłudzeniu przejazdu po raz trzeci w ciągu roku,
                    pomimo dwukrotnego nałożenia kary pieniężnej wynikającej z taryfy przewoźnika.
                    Wykroczenie to zagrożone jest karą aresztu, ograniczenia wolności albo
                    grzywny.>>
                    Mam więc nadzieję, że ten jeden jedyny raz jakoś mi ujdzie na sucho;)
                    • zusmann NIC nie grozi 25.01.06, 19:02
                      "Wykroczeniem jest czyn z art. 121§ 1 kw polegający na wyłudzeniu przejazdu po
                      raz trzeci w ciągu roku"

                      Masz rację. Po pierwszych dwóch razach nic Ci nie grozi bo:

                      a. niska szkodliwość czynu (poniżej 250 PLN)
                      b. sąd się tym nie zajmie póki nie ma 3-krotnego zlamania umowy przewozowej
                      c. komornik się tym nie zajmie bo nie zajmie się tym sąd ;-)
                      d. firma windykacyjna nie ma prawa Ci nic zająć tylko straszyć może albo do
                      komornika odeslać (patrz c.)
                      e. urząd skarbowy nie wystawi tytulu wykonawczego bo MPK nie jest wierzycielem
                      upoważnionym do skladania wniosku o wszczecie egzekucji przez US. Musialoby byc
                      organem egzekucyjnym i nie moc sciagnac samo (a nie jest bo jest tylko kilka
                      instytucji w Polsce - UM, Dyrektor ZUS, Naczelnik US, Izba Celna itp.)

                      Naleznosc jest dlugiem w stosunku do MPK czyli zwyklej spolki a nie np. miasta.
                      Nie wiem nawet czy nie w stosunku do firmy kontrolujacej ale raczej nie.



                      --
                      Wanna czy brodzik?
                      I wanna Brodzik.
                      Joanna Brodzik.
            • marekwojciechowski Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b 24.01.06, 20:34
              Małgośka! To bardzo odwazna teza :)
              Owszem, w jednostkowej sytuacji można zaryzykowac. Generalnie, w przypadku do
              250 zł można "grać" na znikomą społeczną szkodliwość czynu. Odwoływac się od
              wyroków, itd.itp. Notoryczna jazda bez biletu to już "recydywa", świadome i
              realizowane ciągle działanie na szkodę, w tym przypadku np. MPK. Tutaj nie
              wywiniesz się tak łatwo.

              --
              __Małgośka__
              Mój blog! - Twój blog?
            • dziad_borowy Nie jest to prawdą niestety 25.01.06, 10:15
              Sciaganie przez komornika grozi zawsze, niezaleznie od kwoty. Koszty komornicze
              sa okreslone prawem i minimalne wynosza ok. 200 zl, chyba ze komornik uzna, ze
              poniosl koszty mniejsze. I tym sposobem oplacilem niedawno mandat 120 zl i
              koszty komornicze ok. 180 zl. No coz...zycie:-)
              Dzierżżż!!!
              • marekwojciechowski Re: Nie jest to prawdą niestety 25.01.06, 10:19
                dziad_borowy napisał:
                > Sciaganie przez komornika grozi zawsze, niezaleznie od kwoty.
                Absolutna prawda. Więc liczenie na to, ze komornik nie bedzie ściągał, bo "mała
                kwota" jest dosyć naiwne.

                Inną sprawą jest natomiast to, że aby Komornik przystąpił do egzekucji musi być
                w sprawie wydany uprawomocniony wyrok. I tutaj jest "klucz" do ew. "gry" :) Bez
                wyroku żaden komornik niczego nie ruszy, jest, działając w granicach prawa
                bezsilny.



                --
                __Małgośka__
                Mój blog! - Twój blog?
                • marekwojciechowski Re: Nie jest to prawdą niestety 25.01.06, 10:27
                  Jesli MPK / jakakolwiek inna firma / chce skutecznie dochodzić kwoty za
                  jazdę "na gapę" musi złożyć pozew Sądowy. Prawdopodobnie, ze względu na
                  niewielką kwotę oraz posiadaną z kontroli biletu dokumentację zrobi to w trybie
                  nakazowym / uproszczona procedura /. Wówczas Sąd wyśle do Ciebie złożony pozew
                  z prośbą o postawienie przez Ciebie tzw. zarzutów do pozwu. Możesz w nich
                  przedstawić swój punkt wiedzenia, swoją odpowiedź na wnioskowane roszczenie.
                  Jęsli zrobisz to w wiarygodny, logiczny, mądry sposób, wówczas Sąd odstąpi o
                  trybu nakazowego i przekaże sprawę do rozpatrzenia w trybie normalnym,
                  proceduralnym. Bedziesz wówczas uczestniczył / bądż nie :) w rozprawie, mogąc
                  dowodzić tego, ze jestes niewinny, broniąc się, tłumacząc i argumentując.Sąd na
                  koniec wyda wyrok, od którego gdyby był dla Ciebie niekorzystny, możesz się
                  odwołać. Taką "grę" można w zasadzie prowadzić w nieskończoność o ile, rzecz
                  jasna na swoją obronę masz jakieś konkretne argumenty, wiarygodne dowody,
                  przesłanki, itp. Po 2 latach takiej "gry" sprawa się przedawni.

                  Można także "grać" na dobrowolne poddanie się karze. Ale to już inna
                  sprawa,inny sposób - choć chyba najskuteczniejszy. Jeśli jestes zainteresowany
                  służę "instrukcją" :)
                  --
                  __Małgośka__
                  Mój blog! - Twój blog?
                    • marekwojciechowski Re: Nie jest to prawdą niestety vol. II 25.01.06, 10:49
                      Tak, masz rację.
                      Najogólniej rzecz ujmując "bieg przedawnienia" przerywa każda czynność
                      procesowa w sprawie.
                      Tym nie mniej, pisząc "gra" miałem na myśli takie działanie, które spowoduje,
                      ze w sprawie z przyczyn formalnych, zgodnych z prawem, żadna czynność procesowa
                      nie będzie mogła zostać podjęta. Jeśli więc nie zostanie podjęta, wówczas po
                      bodaj 2 latach / do sprawdzenia / sprawa zostanie przedawniona. I, co ważne,
                      jeśli przedawnia się roszczenie glówne, przedawniają się także odsetki.

                      --
                      __Małgośka__
                      Mój blog! - Twój blog?
                      • dziad_borowy Re: Nie jest to prawdą niestety vol. II 25.01.06, 10:57
                        Jedyna mozliwoscia, jaka tu widze jest nieodbieranie _zadnego_ listu poleconego
                        i niezamieszkiwanie pod znanym sadowi adresem. A to raczej ciezkie zakladajac,
                        ze chce sie normalnie zyc i ze kwota z mandatu nie jest kwota, za ktora zyciowe
                        zmainy by sie oplacily.
                        Wystarczy, ze odbierze sie pierwsza korespondencje w sprawie, odbior nastepnych
                        nie jest konieczny, tylko troche wydluzy to termin uprawomocnienia.
                        Dzierżżż!!!
                        • marekwojciechowski Re: Nie jest to prawdą niestety vol. II 25.01.06, 11:11
                          Jest jeszcze kilka innych, jak sądze, skutecznych rozwiązań tej sprawy.
                          Jednak, masz rację, pytanie czy kwota zobowiązania jest na tyle duża aby takie
                          działania podejmowac. Realizacja takich "działań" tez będzie przecież
                          kosztować. Czy więc skórka warta jest wyprawki.
                          Czy nie prościej, taniej jest jednak zapłacić mandat a na przyszłośc po prostu
                          uważać.
                          Gdyby ten przykład potraktować jako "case study" można jednak znależć
                          rozwiązania, które uniemożliwią skuteczne dochodzenie roszczenia, uchronią
                          kolegę od konieczności zapłaty mandatu.
                          --
                          __Małgośka__
                          Mój blog! - Twój blog?
                        • zusmann Re: Nie jest to prawdą niestety vol. II 25.01.06, 19:09
                          Jedyna mozliwoscia, jaka tu widze jest nieodbieranie _zadnego_ listu poleconego
                          i niezamieszkiwanie pod znanym sadowi adresem. A to raczej ciezkie zakladajac,
                          ze chce sie normalnie zyc i ze kwota z mandatu nie jest kwota, za ktora zyciowe
                          zmainy by sie oplacily.
                          Wystarczy, ze odbierze sie pierwsza korespondencje w sprawie, odbior nastepnych
                          nie jest konieczny, tylko troche wydluzy to termin uprawomocnienia.



                          Nie ma znaczenia czy odbierzesz czy nie. Po 14 dniach na poczcie list uznaje sie
                          za doreczony jesli nie poinformowalas o zmianie adresu. W postepowaniu
                          administracyjnym dopuszcza sie wysylanie listow... zwyklych(!) wiec nawet nie
                          musi to byc polecony awizowany. Mysle ze w sadowym podobnie. NA PEWNO na
                          podstawie nieodebranej przez 14 dni zwrotki przeslanej do Sadu z poczty lub
                          Urzedu Gminy doreczzenie jest WAŻNE.
                          --
                          Wanna czy brodzik?
                          I wanna Brodzik.
                          Joanna Brodzik.
                          • dziad_borowy Zgadza się 25.01.06, 23:04
                            Chodzilo mi o "znikniecie" czlowieka. Wyrok na nim bedzie siedzial ale nie
                            bedzie od kogo go wyegzekwowac. Komornik wystapi do wierzyciela o ustalenie
                            adresu, a gdy to sie nie uda umorzy egzekucje.
                            Dzierżżż!!!
      • Gość: Majka Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b IP: *.toya.net.pl 24.01.06, 23:13
        Też nie jestem recydywistką , niestety ostatnio zrobili się chyba mniej
        tolerancyjni ,napisałam odwołanie , ponieważ miałam bilet , który sie
        przeterminował dwie minuty , nie żartuję , mało tego - miałam też migawkę ,
        kupioną tego samego dnia - godzinę później, ksero obu 9migawki i biletu )
        dołączyłam do odwołania ...dowiedziałam się jednak ,że w chwili kontroli NIE
        MIAŁAM WAŻNEGO BILETU i to jest jedyny argument.Także nie zamierzam zapłacić ,
        bo po pierwsze dlaczego bilet , któremu brakuje minuta czy dwie jest traktowany
        na równi z brakiem jakiegokolwiek biletu , po drugie odkąd migawka nie obejmuje
        całego dnia , tylko jego część ?Przecież kupując ją zapłaciłam za cały dzień ,
        a nie za jego kawałek ?Majka
          • uerbe Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b 25.01.06, 21:01
            Gość portalu: amrita napisał(a):

            > a nie mozesz sie odwoływać o to ze z powodu np pogody (czyli przyczyny
            > nizaleznej od Ciebier) tramwaj jechał dłuzej i nie miałaś szansy dokasowania
            > biletu? Przeciez jesli na przystanku jest napisane ze jedzie 29 minut to nie
            > mjaą prawa Cie spisac!!

            Właściwie nie może, bo mpk ma w regulaminie klauzulę o tym, że nie ponosi odpowiedzialności za nietrzymanie się rozkładów z przyczyn od siebie niezależnych (wypadki, pogoda, klęski zywiołowe). Kupując i kasując bilet podróżny akceptuje ten regulamin.
            --
            kot is made with 100% cotton or cotton/poly blends and are completely machine washable and dryable
            (by googlism)
            • Gość: amrita Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b IP: 195.69.80.* 28.01.06, 10:51
              uerbe napisał:

              > Gość portalu: amrita napisał(a):
              >
              > > a nie mozesz sie odwoływać o to ze z powodu np pogody (czyli przyczyny
              > > nizaleznej od Ciebier) tramwaj jechał dłuzej i nie miałaś szansy dokasowa
              > nia
              > > biletu? Przeciez jesli na przystanku jest napisane ze jedzie 29 minut to
              > nie
              > > mjaą prawa Cie spisac!!
              >
              > Właściwie nie może, bo mpk ma w regulaminie klauzulę o tym, że nie ponosi
              odpow
              > iedzialności za nietrzymanie się rozkładów z przyczyn od siebie niezależnych


              a to siurpryza
            • Gość: Ja Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.01.06, 11:39
              > Właściwie nie może, bo mpk ma w regulaminie klauzulę o tym, że nie ponosi
              odpow
              > iedzialności za nietrzymanie się rozkładów z przyczyn od siebie niezależnych
              (w
              > ypadki, pogoda, klęski zywiołowe). Kupując i kasując bilet podróżny akceptuje
              t
              > en regulamin.

              Nie. Jest wyraźny zapis, ze czas ważności biletu wydłuża się o spóźnienie
              względem rozkładu jazdy. Zapis ten nie jest niczym ograniczony.

              Pargraf 2 pkt. 6 przepisów taryfowych:

              6. Wniesiona opłata uprawnia do przesiadania się do dowolnie wybranego przez
              pasażera pojazdu komunikacji miejskiej, w ramach opłaconego przedziału
              czasowego. Czas przeznaczony na przesiadanie wlicza się do czasu podróży. Okres
              ważności biletu przedłuża się odpowiednio, o stwierdzony podczas kontroli
              wydłużony czas podróży, spowodowany opóźnieniem się pojazdu, w stosunku do
              obowiązującego rozkładu jazdy. Do kontroli należy zachować wszystkie bilety od
              czasu rozpoczęcia podróży.
    • p_lar Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b 24.01.06, 23:27
      Może jak masz te stare migawki to idź do nich i coś wypłacz. Że pierwszy raz
      itd. itp. Kiedyś było łatwiej to przeczekać. Teraz mają umowy z kilkoma firmami
      kontrolerskimi i windykacyjnymi więc mogą być upierdliwi. Mnie "dupneli" z 6
      lat temu i poprostu ignorowałem korespondencję. Rozeszło się po kościach,
      zresztą pół roku później wyjechałem na dłuzszy czas za granicę. Natomiast mam
      kumpla, który po wielokrotych podwyżkach cen, od kilku lat jeździ na gapę.
      Łapią go b.rzadko i zwykle nie płaci, szuja jedna :) I chyba lepiej na tym
      wychodzi niż ja - buląc regularnie za miesięczny.
    • bubot Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b 25.01.06, 15:26
      w sumie jazda bez biletu to zwyczajna kradzież. dziwi mnie aż, że wszyscy
      wymyslają mase sposobów na obejście tego.
      jakby ludzie nie jeździli na gapę (nie mówie to u tobie, tylko o tych
      regularnych) to by było mniej podwyżek cen biletów pewnie i dzis bysmy nie
      rzygali tyle kasy na mpk.
      mnie spisano ze dwa lata temu w ferie zimowe, bo zapomniałem najzwyczajniej, ze
      mi się miesięczny skończył. i choć miałem kilkanaście migawek z poprzednich
      miesięcy, to pan kanar sie nie dał przekonać. ale wina była moja, więc
      zapłaciłem karę.
      po 2-3 miesiącach przyszło wezwanie że mam zapłacić 70 zł plus koszta spraw
      blablabla i sie zrobiło 150 zł. więc zapłaciłem, żeby nie płacić jeszcze więcej.
      ale jesli chcecie obchodzić prawo, to podpwiem, ze zwykle kanar (z tego co
      wiem) od jednego wypisanego mandatu ma z jakieś 5 zł. więc jeśli dacie mu 10-20
      zł to powinien być szczesliwy.
      • Gość: Majka Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b IP: *.toya.net.pl 25.01.06, 16:42
        Nie chodzi o to , by prawo działało wstecz: co z tego ,że na migawce jest
        wydrukowana data i godzina sprzedaży ?Napisano też ,że jest to bilet 30-
        dniowy ,no to albo jest 30-dniowy czyli od 0.00 28/ 29.12
        do 0.00 27 .01/28.01 albo ja nie rozumiem tego pojęcia .Poza tym jakby
        kontroler dostawał 5 zet , nie szarpałby nikogo , nie blokował drzwi , ani nie
        uciekał z dokumentami na drugi koniec tramwaju ...
        Zapytałam dzisiaj w jakich sytuacjach można liczyć na pozytywne rozpatrzenie
        odwołania w takiej sytuacji(nie dokasowanie biletu ) jak moja i dowiedziałam
        się,że w zasadzie jedna :"śmierć pasażera podczas jazdy lub utrata
        przytomności ,ale takiego pasażera też motorniczy powinien USUNĄĆ Z POJAZDU"
        (cytuję )żadne wcześniejsze migawki , żadna niekaralność w postaci tego typu
        wykroczeń wcześniej,żadne opóźnienie na trasie przejazdu no tylko to
        jedno...Ciekawe, nie? Majka
        • bubot Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b 25.01.06, 18:11
          wlaśnie dlatego, że kanar ma 5 zł z mandatu, to się szarpie w każdym, kto chce
          uciec, żeby mu tego 5 zł nie zabrano. myslisz, że jakby miał 100 zł od mandatu,
          to by się nie szarpał? myślę, że za każdym razem się szarpie, bo to jego kasa.
          i Twoja też.
          jak kupisz migawkę przed dniem, od ktorej ma obowiązywac, to Ci działa od 0;00
          ale jak Ci ma działać tego dnia PRZED jej zakupem? godzina jest po to, żebys
          nie mogła ich oszukać idąc do nich i mówiąc, że przecież tego dnia miałas
          migawkę!
          jak zapomnisz migawki z domu i Cię w tym czasie spiszą, to masz potwierdzenie,
          ze faktycznie miałaś tego dnia migawkę, tylko nie przy sobie. I ci kare anulują.
          widzę, że z myśleniem masz nie po drodze, ale może Ci to naświetli sprawę.
          • Gość: Majka Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b IP: *.toya.net.pl 25.01.06, 18:38
            Nie tyle ja mam nie po drodze z myśleniem , co ty z czytaniem .Migawkę kupiłam
            29.12 o 14 , jechałam też 29.12 przed 14 i albo ona jest ważna cały dzień 29 -
            jeden z trzydziestu albo kawałek (tylko ten po 14) i wtedy to nie jest 30 dni .
            Szarpanie kogoś bo mi zapłacą 5 zł wymaga szczególnych predyspozycji
            psychicznych .Jakby mi zapłacili 50 czy jak napisałeś 100 też nie wiem czy bym
            go szarpała raczej zadała sobie pytanie czy mam rację szarpiąc , albo w czym mi
            to pomoże jak będę szarpała ?Zadaniem tych osób jest kontrola a ta jak wiemy
            różni się znacznie od czynności policyjnych , tym ,że NIE MOŻE NARUSZAĆ
            nietykalności osoby.I to nie zależy od kwoty jaką można na tym zarobić . M
            • bubot Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b 25.01.06, 20:02
              dobra ale jak ktos mu chamsko zwieje, albo sie chamsko do kanara zwraca, to
              jest git?
              poza tym powiedz to dresom na ulicy jak Cie zaczepią - wykaża zrozumienie i
              uznanie dla Twej rozległej wiedzy. i nie uspraiwedliwiam przemocy, tylko
              argumentuję, że rozumiem, jak się gośc szarpie z kims, kto nie ma biletu i jest
              agresywny.
              jakby kieszonkowiec babci wyjmowal portfel z torebki, to byś się cieszyla, że
              ktos mu dał w czapkę nie? a jak on kradnie kase mpk a w efekcie nas wszystkich
              (pasażerow mpk) bo my płacimy za uzytkowanie, a on nie.

              dziewczyno JAK MIAŁAŚ MIEĆ WAŻNĄ MIGAWKĘ, SKORO JEJ NIE MIAŁAS JESZCZE?
              AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA ludzie ku.. ratujcie bo nie wytrzymam.
              • Gość: hehehe Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b IP: *.toya.net.pl 25.01.06, 20:53
                Polecam dobry i wypróbowany sposób:
                Piszesz SKARGE na kontrolerów, którzy wypisali Ci mandat w krórej to skardze
                opisujesz jak to Cie belczelnie i chamsko potraktowali, nie dali skasowac
                biletu, mimo, ze próbowałaś go skasowac zaraz po wejsciu do tramwaju itp.
                Wymyslisz troche tym podobnych (w tym m.in. to, ze sugerowali szybką płatnosc
                "na miejscu" w wysokosci 20zl) i rzadasz przeprosin i natychmiastowego umorzenia
                mandatu. Oczywiscie piszesz, ze w razie nie podjecia zadnych akcji przekazujesz
                sprawe MPK i ew. wyżej...
                Z doświadczenia wiem, że działa w 100%. Polecam. Pozdrawiam.
                • uerbe Re: ... 25.01.06, 21:05
                  Gość portalu: hehehe napisał(a):

                  > Z doświadczenia wiem, że działa w 100%. Polecam. Pozdrawiam.

                  Życzę Ci z całego serca, aby Twoje doswiadczenie nie wzbogaciło się nigdy o pracę kontrolera biletów.
                  --
                  kot is made with 100% cotton or cotton/poly blends and are completely machine washable and dryable (by googlism)
                  • Gość: hehehe Re: ... IP: *.toya.net.pl 25.01.06, 22:52
                    uerbe napisał:

                    > Gość portalu: hehehe napisał(a):
                    >
                    > > Z doświadczenia wiem, że działa w 100%. Polecam. Pozdrawiam.
                    >
                    > Życzę Ci z całego serca, aby Twoje doswiadczenie nie wzbogaciło się nigdy o pra
                    > cę kontrolera biletów.

                    Po to sie ucze, zebym nie musiał kanarzyc.
              • Gość: Majka Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b IP: *.toya.net.pl 25.01.06, 21:58
                No też bym nie wytrzymała jakbym nie umiała czytać ...Mało tego widziałabym w
                tekście rzeczy , których nie napisano , mianowicie ,że w opisanej sytuacji
                pasażer był agresywny czy też "chamsko się zwracał do kanara "i dziwił się że
                go szarpią ...no i co najgorsze nadal uważam ,że migawka jest biletem
                dziennym , a nie czasowym.Analogicznie skoro obowiązuje w dniu zakupu od
                godziny 14 to dnia kiedy jej ważność upływa też powinno się wypisać mandat po
                godzinie jej wystawienia (po 14 ) , tak ?A może jednak wolno jeździć do
                wieczora , albo nie daj Boże do północy ?M
                • Gość: bubot Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b IP: *.mnc.pl 25.01.06, 22:06
                  to, że kupiłąs bilet o 14 tego dnia, to tylko Twoja strata, straciłas 14 godzin
                  z tego dnia, bo nie kupiłas wczesniej. moglas kupic w okresie 30 dni wczesniej
                  migawke na ten wlasie dzien i obowiązywalaby od polnocy do polnocy 30 dni
                  później. wiec można jeździć do północy w dniu, w którym obowiązuje (wg mnie).
                  temat z agresywnym pasazerem to był przykład.
                  Ty nie umiesz czytac i nie będe Ci tego więcej tłumaczyl, bo po raz kolejny
                  odpowiadam na Twoje durne pytanie.
                  • Gość: Majka Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b IP: *.toya.net.pl 25.01.06, 22:15
                    Szanowny Bubocie, przykład podałeś nie mający się w żaden sposób do opisanej
                    sytuacji ...i wcale nie życzę sobie zebyś mi odpowiadał na pytania jakiekolwiek
                    ze szczególnym uwzględnieniem durnych .Chciałam wskazać na brak konsekwencji -
                    migawka jednego dnia ważna od chwili zakupu ,ostatniego do północy jak są tacy
                    dokładni ciekawe czemu ? Poprostu to nie jest pełne 30 dni , a konkretnie dób i
                    naprawdę nic mi więcej nie wyjaśniaj , tak się namęczyłeś :a to pytania durne ,
                    a to nie myślę , a to moja rozległa wiedza ci nie odpowiada ...a ja dalej
                    swoje .M
                    • uerbe Bubot ma rację 25.01.06, 23:09
                      Jak napisał, zawierając z mpk umowę o określonej (udokumentowanej na bilecie okresowym) godzinie tracisz z doby tyle i tyle godzin - Twój problem. Nie ma prawa obowiązującego wstecz.

                      --
                      kot is made with 100% cotton or cotton/poly blends and are completely machine washable and dryable
                      (by googlism)
                  • Gość: Majka Re: Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak b IP: *.toya.net.pl 25.01.06, 23:23
                    Jak jesteś taka pewna i szybka w podsumowaniach innych :"jazda bez ważnego
                    biletu skutkuje zapłaceniem kary - w przypadku <przyłapania> .Tyle." polecam
                    refleksję (jeśli w ogóle czytałaś wątek i wiesz o co chodzi, w co wątpię bo
                    głównym celem twojego postu była reklama forum o origami - tak na marginesie
                    zastanów się czy czasem czegoś nie sublimujesz przez te wycinanki ?) nad
                    następujacą sprawą -wyobraż sobie ,że kodeks karny przewiduje obcięcie rąk za
                    kradzież :
                    1.ukradł pierścionek , bo mu się podobał , taki ładny ,błyszczący był ...
                    2.ukradł pół bochenka chleba , bo był strasznie głodny ,a nie miał za co kupić
                    Obciąć ręce obu złodziejom ?Pewna jesteś ?Wlepić mandat komuś kto zawsze kupuje
                    bilety miesięczne i nie dokasował biletu i takiemu co zawsze jeździ" na
                    gapę " , ucieka przed konduktorem i gotów oknem wyskoczyć z tramwaju na jego
                    widok ?Tacy sami są ?Taką samą odpowiedzialność powinni ponieść ? M
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka