Gość: Mirek
IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl
07.11.02, 22:39
Chyba nikt nie lubi. A wczoraj tysiące ludzi jadąc późnym popołudniem
zatłoczoną ul.Zachodnią w stronę centrum spędziło dodatkowe 10 minut w
podróży, zamiast na czymś pożyteczniejszym lub przyjemniejszym. Bo za
Ogrodową dostawcze auto Castoramy zablokowało jeden pas. Przed Próchnika z
dostawczaka blokującego pas (i to tuż przed skrzyżowaniem!) spokojnie
rozładowywano towar i wymieniano się papierami. A przed pocztą za
Zieloną "złotówa" zamiast na parkingu stał na jezdni czekając na pasażera,
albo może na wezwanie z centrali radio-taxi. Dalej nie wiem bo skręciłem w
Wólczańską.
Nie odzywałbym się, gdyby podobne sytuacje były rzadkością. Ale są coraz
bardziej pleniącą się, chamską plagą. Nie odzywałbym się też, gdyby było to
tępione przez Straż Miejską i policję. Ale nie jest, bo mundurowi wolą inne
zajęcia nie rozumiejąc, że być może to ich żony wskutek tego będą te 10 minut
krócej bawić się z dziećmi.
Nie wiem jak temu zaradzić. Najprościej byłoby zainteresować Sz.Redakcję,
której w sporej pewnie części ta plaga też dotyczy. Może są inne pomysły? A
może jest dobrze tak jak jest?
pzdr