.:: list polecony, Poczta Polska ::.

25.01.06, 09:04
Mieszkam na Widzewie. Pare dni temu zawitał do moich drzwi listonosz. Wręczył
mi paczkę. Po kilku godzinach zszedłem na dół do skrzynki. W niej znajdowały
się dwa kwitki na list polecony. Cóż... Nie mógł mi widocznie tego też
wnieść. Jeden z nich był dla mnie drugi dla ojca. Poszedłem na pocztę.
Podałem kwitki. Dziewczyna, niejaka Dominika (nazwiska nie pamiętam ),
zapytała się dla kogo są to przesyłki. Wyjaśniłem. Oznajmiła, że mi mój list
wyda, ojciec musi przyjść osobiście.

Co w tej całej sytuacji zdziwiło mnie najbardziej?? To, że list polecony dla
mnie wydała... bez sprawdzenia czy jest on napewno dla mnie. Nie poprosiła
mnie ani o dowód ani o żaden inny dokument. Jaki jest więc sens wysyłania
czegoś listem poleconym?? Żaden... Poczta Polska weźmie więcej kasy, a paczka
i tak zginie, bo ktoś się włamie do mojej skrzynki, pójdzie na pocztę i
odbierze sobie moją przesyłkę... W ubiegłym roku zginęły mi 3 listy polecone,
wysłane przez kogoś do mnie... teraz już wiem dlaczego...
Nie dostałem listu dla ojca a dostałem list dla kogoś... Śmieszne.

Ów niefortunna poczta mieści się przy ul. Zakładowej na Olechowie a kasjerką
była Pani Dominika jakaśtam...

I teraz rozumiem dlaczego rzeczy, zamawiane przez internet lepiej dostać za
pośrednictwem firmy kurierskiej a nie złodzieja, jakim jest Poczta Polska...
    • yavorius heh 25.01.06, 09:05
      Z mojego punktu widzenia (raczej mojej skrzynki pocztowej) wygląda to tak, że
      inny listonosz nosi paczki, a inny polecone.
      • al_ Re: heh 25.01.06, 10:42
        Ale tamta pierwsza paczka też była paczką poleconą... Identycznie jak ta po
        którą musiałem iść... I nie wkurza mnie to, że musiałem po nią iść tylko to, że
        Pani Dominika nie sprawdziła czy ja to osobą do której jest zaadresowany
        list :))))).
        • amaster Ja tez, ja tez... 26.01.06, 11:19
          Ostatnio 3 razy dostawalem polecone i za kazdym razem jak bylem po odbior na
          poczcie, mimo ze podawalem dowod, pani nawet nie raczyla na niego spojrzec.
          Ostatnio Pan Listonosz przyniosl paczke, wniosl na pietro, a gdy zszedlem do
          skrzynki okazalo sie ze w skrzynce jest drugie awizo, tez do mnie i z tej samej
          poczty...
    • cassani Poczta Polska cd. 25.01.06, 09:19
      poczta byłaby w stanie znacznie ograniczyć koszty bez uszczerbku na jakości
      usług:
      fakty: kilka razy w tygodniu otrzymuję Pocztex, codziennie pocztę.
      działania: pocztę codziennie przynosi listonosz (zresztą bardzo miły gość), po
      czym zazwyczaj w ciągu pół godziny przed nim/po nim przyjeżdża samochód poczty
      z Pocztexem, a w nim 2 osoby - jeden kierowca który nie wysiada i Pani która
      wnosi paczkę.
      wnioski: kilka listów/paczek w ciągu pół godziny dostarczają 3 osoby, wszystkie
      na pensji.

      PS. mój brat pracuje na poczcie, historie które opowiada należą do
      niesamowitych. Opowieści z Narmii to pestka przy nich:)
      • yavorius tyle tylko 25.01.06, 09:21
        że pan z listem, pan z paczką i Pocztex, to trzy różne >>podfirmy<<... Pocztex
        jest stricte kurierski, pan z listem bierze te listy rano z urzędu pocztowego,
        a pan z paczką - z rodzielni paczek:)
        • cassani ja wiem 25.01.06, 09:27
          o tym. Tylko że zarząd Poczty jest jeden. Mój znajomy robił MBA i pisali pracę
          końcową o poczcie. Wyszło im że bez ponoszenia ŻADNYCH kosztów, poczta przy
          swojej infrastrukturze mogłaby zakasować konkurencję i zaoferować standardowo ,
          bez podnoszenia ceny dostarczanie Pocztexu i paczek do 9 rano.
          Ale tam jest bezwład, mój brat od listopada ma budować coś w rodzaju "błekitnej
          linii" dla poczty, dostał już nawet z tego powodu podwyżke i awans, wynajęli
          lokal, podpisali jakąś umowę z TP i z jednym z producentów hardweru
          elektronicznego i czekają 3-ci miesiąc. Niestety w międzyczasie PiS się zabrał
          za Pocztę, wywalił dyrektora generalnego i teraz każdy sie boi głośniej
          pierdnąć.Zero decyzyjności. To jest tylko jeden z przykładów.
          • bubot Re: ja wiem 25.01.06, 15:08
            tylko co ma zarząd do dostarczania poleconych? nie wydaje mi sie, żeby dwóch
            innych listonoszy nosiło i listy i paczki, czesto listonoszom sie nie chce
            włazic na góre i bez dzwonienia awizo zostawiają, z lenistwa. teraz może
            wsadził dwa awiza a potem sie ocknał, że trzeba paczke zanieść i polazł z
            ciezkim sercem... rózne moga byc przyczyny. w tej sprawie gadaj z pania
            dominika, od nich chyba listonosze listy biorą.
            a ze pani nie sprawdziła... tez o tym z nia pogadaj
            • Gość: beholder Re: ja wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:24
              A tak jest. Inny nosi listy, inny paczki - przetestowalem to handlujac na
              allegro. Poza tym na poczcie zawsze sprawdzaja moj dowod, a przesylke dla
              rodziny moge odebrac majac ten sam adres zamieszkania. Denerwuje mnie tylko to,
              ze za zastrzezenie przesylki (zastrzezenie na poczcie ze odbierac mozna tylko
              samemu) trzeba zaplacic i to niemalo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja