Matko Boska, jak ja się boję:-(((

IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 11.11.02, 21:51
Jestem kompletny wypłoch i aż wstyd mi się przyznać. Ponad miesiąc temu
miałam w pracy drobny wypadek, który zakończył się zakażeniem i wizytą
lekarza. Niestety, los się na mnie uwziął, rana nie chce się zagoić i pomimo
korzystania z wielu rad przemiłych znajomych, cioć, babć, mam- paprze się do
tej pory i jest coraz gorzej. Kiedy mój paluszek obejrzała ciocia-
pielęgniarka- od razu kazała mi iść do chirurga- na usunięcie paznokcia,
oczyszczenie rany itp. Mam się tam wybrać jutro.
Więc (jako paskudny tchórz i co tylko chcecie) jesteście moją ostatnią deską
ratunku- może jest jakiś rewelacyjny środek, który mi pomoże?????????
Proszę się nie dziwić. Kiedy idę do dentysty (nawet z malutkim ubytkiem) od
razu proszę o zastrzyk, a przedtem o psiknięcie tym środkiem zamrażającym,
aby za bardzo nie bolało:))))

pzdr
Zdesperowana_micin:((((((((((((
    • hubar Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 11.11.02, 21:56
      TAK znam! Walnij kielona i idź do chirurga! Lepiej teraz niż później przy
      amputacji twu twu!
    • Gość: abc Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.02, 21:56
      Drogi micinie w najgorszym wypadku utną Ci rękę:)))
      a tak na poważnie to odwagi, na takie rzeczy trzeba bardzo uważać
      • Gość: micin Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 11.11.02, 22:01
        Spodziewałam się raczej reakcji typu: weź taki a taki środek; zażyj takie
        lekarstwo- od razu Ci przejdzie:))))))))
        HuBar, naprawdę kielicha? boję się jeszcze bardziej:(((
        Widzę, że znasz to z autopsjii, powiedz- bardzo boli?

        pzdr
        m
    • do~ Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 11.11.02, 21:58
      Neospazminka, przetrzec srodkiem odkazajacym a raniutko biegiem do chirurga. I
      niech Ci zrobi zastrzyk znieczulajacy i zamrozi, zebys nic nie czula :-)))
      Trzymam kciuki.
      POzdr.
    • adamco Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 11.11.02, 22:01
      Obawiam sie ze skoro to juz tak zle wyglada to jedyne
      lekarstwo to by byla silna masc z antybiotykami - ale
      taka jest tylko na recepte wiec wizyty u lekarza nie
      unikniesz.
      Odwagi !!! :-)
    • saperka Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 11.11.02, 22:34
      Micin, nic się nie bój. Poproś tylko o znieczulenie i powiedz lekarzowi, że sie boisz. Jeśli będzie to dobry lekarz, to psychicznie pomoże. Będzie dobrze. Zobaczysz. Może obejdzie się bez "cięcia"?

      Trzymam kciuki. Odezwij się jak poszło.
      @@
      • Gość: micin Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 11.11.02, 22:42
        A ja chciałam usłyszeć słowa: weź taką tabletkę, ewentualnie posmaruj taką
        maścią:))))))) I nie będziesz musiała iść do lekarza...
        Ale dziękuję Wam wszystkim ślicznie- mam nadzieję, że nie będzie bolało (bo
        tego nie zniesę- jak to się mówi w naszym żargonie:)

        pzdr
        m
    • med_max Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 11.11.02, 22:37
      Kiedys chirurdzy zalecali moczenie w szarym! mydle
      A potem neomycyna w aerozolu.
      Pozdrawiam
      • Gość: micin Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 11.11.02, 22:45
        Nie wiem co na to chirurdzy, ale ja już słyszałam, że dobre jest .....
        osikanie.... rany. Tego niestety nie odważyłam się wypróbować. A może szkoda...

        pzdr
        m
        • do~ Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 11.11.02, 22:47
          Ja tez slyszalam o tej metodzie. Sprobuj, co Ci zalezy!!!
          A swoja droga jesli sie paprze to znaczy, ze sa tam bakterie, a jesli sa tam
          bakterie to bez antybiotyku sie nie obejdzie i rzeczywiscie lepiej pojsc do
          lekarza, zeby przepisal co trzeba. Nie boj sie micin, bedzie ok. Napisz jak
          postepuje leczenie.
          Pozdr.
      • saperka Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 11.11.02, 22:48
        Med_max: kiedyś nie takie rzeczy robiono. Ale na szczęście medycyna idzie z postępem...:) <ciekawe tylko czemu mnie brzuch nie przestaje boleć hihihi, mimo tego całego rozwoju>

        Micin: nie panikuj, znieczulenie w razie czego zadziała, nie będzie bolało. Będzie dobrze. A lekarza odwiedzić trzeba. Choćby dla świętego spokoju i upewnienia się, że bedzie dobrze... :)
        • do~ Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 11.11.02, 22:51
          Czemu saperko Cie boli? Stres czy cos innego? A wszystkie cudowne leki
          reklamowane tak pieknie ostatnio nie pomagaja?
          Pozdr.
          • saperka Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 11.11.02, 22:54
            cosik innego;/ i myśle, że z powodu trwania leczenia (kuracja w trakcie, hehe...)

            ps. może zajrzycie na czat?
      • hubar Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 11.11.02, 23:24
        Kiedyś rany się przypalało i posypywało popiołem... kiedyś!

        Teraz trzeba iść do chirurga.
    • zamek Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 11.11.02, 23:24
      Micin droga,
      na pewno jutro wszystko będzie dobrze. Jeżeli poprosisz o
      miejscowe znieczulenie, to będzie Cię boleć tylko
      zastrzyk. Pewnie póżniej będzie konieczna maść
      antybiotykowa. Kiedyś na bardzo silne otarcia stóp brałem
      maść z gentamycyną. Pierwszy kontakt skóry z maścią był
      jak wejście wahadłowcem na orbitę, ale faktem jest, że
      goiło się jak na psie. Nie ma wyjścia - będziesz musiała
      trochę odcierpieć, ale przyjaciele z Forum będą mocno
      trzymać kciuki za Twoje zdrowie :)
      Nie obawiaj się - wszystko się uda :)
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :))
      • Gość: micin Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 00:03
        Dziękuję Wam ślicznie za wsparcie, bardzo wiele to dla mnie znaczy.
        A propos, skusiłam się dzisiaj na chat i zostałam namówiona przez saperkę i
        szprotę na Wasze spotkanie w kawiarence internetowej. Ja z miłą chęcią
        pojawiłabym się na nim, jednak w tym czasie mam zjazd i mogłabym być dość
        późno, ok. 21-22 wieczorem... Jednak, czy fakt, że nie jestem jeszcze nigdzie
        zarejestrowana i nie składałam się na nic- nie jest przeszkodą???

        pzdr
        m
        • zamek Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 12.11.02, 00:10
          Gość portalu: micin napisał(a):

          > Jednak, czy fakt, że nie jestem jeszcze nigdzie
          > zarejestrowana i nie składałam się na nic- nie jest
          przeszkodą???
          Myślę, że absolutnie nie jest. Składamy się chyba na
          miejscu, a w razie czego pewnie będzie gdzie się dosiąść.
          A jeszcze dla uspokojenia Ci dodam, że nie tylko Ty się
          spóźnisz ;)
          Pozdrawiam :)
          • Gość: micin Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 00:18
            Cieszę się, z tym, że ja się spóźnię dość znacznie- moje zajęcia kończą się
            gdzieś koło 20 (w Częstochowie), więc przy szczerych chęciach (moich i mojego
            autka) będę po 22.00 (albo Szprotka, albo aard po mnie wyjdą :-)
            I na nieszczęście muszę rano(w sobotę) wcześnie wstać...
            Ale już się napaliłam na spotkanie z Wani, mam nadzieję, że znajdzie się ktoś,
            do kogo będę mogła się przysiąść:)

            pzdr_serd_coraz_mniej_wystr_micin
            • do~ Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( 12.11.02, 00:21
              Micin, ale Ty wiesz, ze spotkanie jest w czwartek? To sie zdazysz do soboty
              rano wyspac!!!!!
              Pozdr.
              • Gość: micin Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 00:24
                Do:) ja byłam święcie przekonana, że w piątek...
                Ale to w sumie dla mnie lepiej:)
                Do zobaczenia.
                Sorki za moją pomyłkę:)
                pzdr
                m
                • Gość: szprota_wywalona Re: Matko Boska, jak ja się boję:-((( IP: *.w-s.pl 12.11.02, 00:29
                  Micin, zmykaj spać, bo będziesz niewyspana u lekarza:)
                  Do czwartku!
                  ---
                  LiveLong&Prosper
    • Gość: micin Relacja:) IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 13:59
      Zgodnie z obietnicą zdaję relację z wizyty u lekarza.
      Nie było tak źle... ponieważ... nie było chirurga:)))))
      Bedzie dopiero w czwartek. Narazie założono mi opatrunek, zostałam porządnie
      ochrzaniona, że tak długo zwlekałam, przepisano mi (tak jak Zamek mówił) maść
      antybiotykową i teraz czekam co będzie dalej. Może do czwartku będzie lepiej,
      chociaż nie liczyłabym na to, znając mojego pecha.

      pzdr
      m
      • philip_marlowe Relacja:( 12.11.02, 14:04
        A ja liczyłem, że jednak coś sie zdarzy, jakieś bardziej inwazyjne leczenie.:)
        A tu ooo. Opatrunek i proszę czekać. Ale w czwartek napiszesz co i jak?
        • Gość: micin Re: Relacja:( IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 14:22
          philip_marlowe napisał:

          > A ja liczyłem, że jednak coś sie zdarzy, jakieś bardziej inwazyjne
          leczenie.:)
          > A tu ooo. Opatrunek i proszę czekać.

          No ładnie. A ja tu umieram ze strachu. Tak naprawdę to chciałabym mieć to już
          za sobą.

          Ale w czwartek napiszesz co i jak?
          >
          W czwartek może nie tylko napiszę, ale powiem osobiście:) Chyba, że będzie tak
          bolało, że nie będę mogła prowadzić- to prawa ręka.
          Ale za to bez problemu mnie rozpoznacie- zabandażowany palec, plaster na
          brodzie (tak jak mówiłam, jestem dość pechowa).

          pzdr
          m_pokancerowana
          • philip_marlowe Relacja:) 12.11.02, 14:31
            To ja mam propozycje, nie idź do chirurga w czwartek, przyjdź prosto na
            spotkanie, tam cię zoperujemy. Nie bedzie boleć.:)

            A tak na poważnie to ja też nie lubie łapiduchów, czasem musiałem korzystać z
            ich usług, gdy mnie do kupy składali, ale jak najdalej od białych kitli.
      • do~ Re: Relacja:) 12.11.02, 14:43
        No, super micin, widzisz jakie strach ma wielkie oczy?
        Ciekawe czy Ci ta masc pomoze.
        Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja