Dodaj do ulubionych

Udowadnianie polskosci (sic!).......

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 10:49
Okazuje sie ze musze "udowadniac" swa polskosc!!! Ze wzgledu na polskie
pokrecone prawodawstwo, opieszalosc i glupote urzednikow, oraz brak
zainteresowania rzadu RP swoimi obywatelami. Noz sie w kieszeni otwiera.
Musze zbierac jakies dokumenty, pisac zycorys (!) i zanosic wszystko w zebach
do odpowiednich urzedow. Oczywiscie trwalo by to wieki bez nieodlacznych,
polskich "znajomosci", ktore to skroca procedury. To hanba dla Polski i
Polakow, ktorzy w wiekszosci nie wyjechali kiedys z kraju "z braku lepszego
pomyslu na zycie". Wspolczuje tylko tym, ktorzy zyja w Polsce "na biezaco" i
musza sie z takimi glupotami zmagac na co dzien i bez "znajomosci". Co za
bagno! A np. takie dzieci urodzone za granica z polskich rodzicow, sa
uwazane "automatycznie" za Polakow, tak mowi prawo. Ale prawo mowi to co
wygodne prawu. Chodzi o wyciaganie od polonii pieniedzy, nie tylko z reszta
od polonii, od Polakow w kraju tez - patrz abstrakcyjno-paradoksalny wymysl
pod tytulem "winety". Placimy za cos co nam sie konstytucyjnie nalezy, albo
za to czego nie ma. I do tego te wszendobylskie "znajomosci" i lapownictwo,
ochyda. Uszanowanie,
Paul
Obserwuj wątek
      • Gość: Paul Re: Masz (prawie) rację IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 12:06
        aard napisał:

        > Ohyda.
        > aA
        > Rd
        >
        > PS. Dawno Cię nie było. Co słychać i kiedy nas w Łodzi odwiedzisz?
        Oczywiscie ze prawie, bo dopiero w "to" (chyba wiesz jak chce to nazwac)
        wchodze. Jestem w Lodzi (Polsce od 3 miesiecy), jak na razie
        jestem "obcokrajowcem" )@%$#@!*^!!!!! Jest to dla mnie uwlaczajace, po
        wszystkich latach "tam", kiedy zawsze staralem sie podkreslac swa polskosc i
        jak to sie ladnie mowi "dawac dobry obraz", "swiadectwo", etc. Mam nawet taki
        stary paszport z wrona, zdjeciami na pineskach i napisami w cyrylicy,
        oczywiscie nie wazny. Specjanie jechalem do Lublina po certyfikat urodzenia,
        myslac ze to wystarczy i g.... prawda. Rodzice i znajomi uprzedzali mnie przed
        wyjazdem "w co sie pakuje", no i sie sprawdza;-(. Ech, szkoda
        gadac.......uszanowanie,
        Paul
      • Gość: Paul Re: Udowadnianie polskosci (sic!)....... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 13:38
        yaa napisał:

        > Nie dziwie Ci się, że się denerwujesz. Załatwianie czegokolwiek w urzedach
        może
        >
        > doprowadzić do szału. Współczuję.
        > Pozdrawiam
        > Yaa
        Wiesz, ale dla mnie i chyba wiekrzosci Polakow "na bylym uchodzctwie"
        (wyjechalem majac 13 lat) owa "polskosc", ktora czesto frustruje, czasem boli,
        trzyma w rozterkach jest bardzo wazna, staje sie czescia codziennosci, mimo
        innego obywatelstwa, "poukladowanego zycia", cieplej posadki, nowych przyjacol
        i znajomych, etc. I teraz takie "klocki". Czujesz sie jak by sie ktos na
        ciebie wypial, czy "pokazal palec". Po tym jak musiales wyjechac, gdzies sie
        przystosowywac, ukladac sobie na nowo zycie...... Dawno sie tak nie wk....,
        tak na serio, nie "wirtualnie". Ale troche sie wygadalem i troche mi lepiej;-}.
        Pozdrawiam, uszanowanie,
        Paul

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka