Zalane recepty w pabianickiej aptece

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 09:54
zastanawiam sie czy dziennikarz w celu zadośćuczynienia rzetelności
dziennikarskiej nie powinienin skontaktować sie nie tylko z właścicielem
apteki ale również z pracownikami i kierowniczką?
    • Gość: AAA Re: Zalane recepty w pabianickiej aptece IP: *.toya.net.pl 10.02.06, 10:27
      To nie właściciel odpowiada za sprawy recept w aptece a kierownik apteki, który
      musi być aptekarzem. Właścicielem może być za prrzeproszeniem: śmieciarz,
      grabarz albo hydraulik - jak ma "kasę". Ciekawe jakie sankcje w stosunku do
      nieuczciwych kierowników aptek (aptekarzy) wyciąga Izba Aptekarska i nadzór
      farmaceutyczny - a może trzeba pozbawiać prawa wykonywamnia zawodu?
      A może NFZ powinien w takiej sytuacji cofnąć całą refundację za nieczytelne
      recepty?
      Ludzie! Cały system refundacji leków to jedena wielka możliwośc nadużyć ,
      wyłudzeń i oszustw.
      I kto ma (miał) "kasę" zakładał aptekę, żzeby "czesać" NFZ na refundacji!
      Właściciel apteki, który chciałby w tym bagnie postępować uczciwie bankrutuje!
      Skąd się biorą leki za 1 grosz lub sytuacje, w których apteka dopłaca
      pacjentowi za realizację recepty? Czy to altruizm???
      • Gość: Gatita A co robia OIA na rzecz aptekarzy?? IP: *.dc.dc.cox.net 10.02.06, 16:29
        Moze najpierw jednak Okregowe Izby Aptekarskie zajelyby sie rzeczywista obrona
        praw aptekarzy tam zrzeszonych, a czesto wykorzystywanych przez roznych burakow
        z kasa, o innym fachu lub bez, otwierajacych coraz czesciej apteki. Ale
        najlatwiej to tylko wyciagac kase na skladki....Ale masz racje - w aptece
        odpowiada kierownik - tylko czesto prze wlascicielu, ktory nie jest farmaceuta,
        nie ma nic do powiedzenia...
        • Gość: AAA Re: A co robia OIA na rzecz aptekarzy?? IP: *.toya.net.pl 10.02.06, 19:21
          Zgadzam się ponieważ ten kierownik aptek - aptekarz jest jedynie pracownikiem
          najemny u "buraka".
          Był projekt ustawy, który zezwalał na prowadzenie aptek tylko aptekarzom - co z
          tego zrobili Towarzysze z SLD, którzy doskonale wiedzeli jaka "kasa" jest do
          wyciagnięcia z aptek.
          Po raz kolejny polecam przyjrzenie się gdzie ( w jakiej aptece ) ma Pułkownik
          PANAS ? Czy jest aptekarzem czy politykiem ( geszewciarzem)?
    • Gość: X Re: Zalane recepty w pabianickiej aptece IP: *.lodz.mm.pl 10.02.06, 20:50
      Mnie zastanawia rzetelność a właściwie jej brak autora artykułu. Mam
      wrażenie ,że gdyby dokładnie przygotował się do tematu ,który poruszył w
      omawianym artykule to by zdał sobie sprawę ,iż problem potencjalnego
      użytkowania klimatyzacji w polskim społeczeństwie i to zimą ( przy minusowych
      temperaturach )- często przez nieświadomych zagrożenia i konsekwencji
      użytkowników kończy się nieprzyjemną powodzią z tegoż urządzenia. Fakt
      niewspomnienia przez autora przyczyn technicznych , które prawdopodobnie mogły
      być przyczyną całego zdażenia wskazuje niestety na aferotwórczy charakter
      dziennikarstwa XXI wieku. Mnie laika w sferze techniki spotkał podobny problem
      z klimatyzatorem zimą - dlatego dziwię się , że tak lekko ktoś przedstawia
      fakty ( domniemywam niesprawdzone )- w świetle być może przypadkowych
      okoliczności . Czy każdy czytelnik zda sobie sprawę z tego ? Jeżeli nie
      doświadczył tego co ja z nieświadomym użyciem klimatyzatora - to chyba nie zda
      sobie sprawy ,że niestety fakty ulegaja manipulacji .Czy ktoś pomyśli o
      firmie , która być może stała się ofiarnym kozłem żądnego sukcesu
      dziennikarza?
    • Gość: ? Re: Zalane recepty w pabianickiej aptece IP: *.lodz.mm.pl 10.02.06, 22:28
      CZEMU PRASA ATAKUJE APTEKI SCHODZĄCE ZE SWEJ MARŻY , UMOŻLIWIAJĄCE W TEN SPOSÓB
      NIEJEDNEMU EMERYTOWI WOGÓLE REALIZACJĘ LEKÓW .
      MOI RODZICE ZAOPATRUJĄ SIĘ W OPISYWANEJ APTECE. CIESZĘ SIĘ ,ŻE ISTNIEJĄ TACY
      APTEKARZE DECYDUJĄCY SIE ZEJŚĆ ZE SWOJEJ MARŻY ,KTÓRA IM UMOŻLIWIA ZAPEWNE
      UTRZYMANIE SIĘ NA RYNKU A PACJENTOM DAJE MOŻLIWOŚĆ OSZCZĘDNOŚCI LUB NAWET
      DECYDUJE O TYM CZY WOGÓLE MOŻE NABYĆ LEKI.
      NATURALNĄ KONSEKWENCJĄ RYNKU JEST SYTUACJA ,GDZIE WIĘCEJ REFUNDACJI JEST
      WŁAŚNIE Z APTEK, DO KTÓRYCH DOCIERA WIĘCEJ PACJENTÓW.JEŻELI APTEKA STOSUJE
      MNIEJSZE MARŻE TO PACJENT PACJENTOWI SAM REKOMENDUJE WSKAZANĄ APTEKĘ JAKO GODNĄ
      ODWIEDZENIA ( CZY TO ROZMAWIAJĄC W POCZEKALNI DO LEKARZA , CZY NA RYNKU , CZY
      TEŻ EMERYTOWANY SĄSIAD -SĄSAIADCE RENCISTCE ). A PRASA ROBIĄC Z IGŁY WIDŁY SAMA
      PRZYCZYNIA SIĘ NAGŁAŚNIAJĄC INF. KTÓRA APTEKA JEST NAJTAŃSZA W MIEŚCIE DO
      REKLAMY TAKIEJ APTEKI WŚRÓD CZYTELNIKÓW. NIE ZDZIWIŁOBY MNIE JEŚLI OKAZAŁOBY
      SIĘ ,ŻE PO TAKICH ARTYKUŁACH REFUNDACJE WZROSNĄ DLA DANEJ APTEKI - BO ILOŚĆ
      PACJENTÓW DOCIERAJĄCYCH TAM WZROŚNIE. A PAN SZANOWNY AUTORZE WSTYDZIŁBY SIĘ -
      SZKALUJĄC APTEKĘ ,KTÓRA WYCHODZI KU PACJENTOWI, A JAK MI SIĘ WYDAJE RESPEKTUJE
      PRZEPISY CO DO REALIZACJI RECEPT.SAMA KIEDYŚ WYKUPUJĄC LEKI DLA RODZICÓW ,W TEJ
      WŁAŚNIE APTECE SPOTKAŁAM SIĘ Z ODMOWĄ ZREALIZOWANIA JEDNEJ Z RECEPT , NA KTÓREJ
      LEKARZ WYPISUJĄCY POPEŁNIŁ BŁĘDY .PERSONEL ODSYŁAŁ MNIE DO LEKARZA CELEM
      KOREKTY ZGODNIE Z ZASADAMI JAK SIĘ DOMYŚLAM NFZ POWOŁUJĄC SIĘ NA OBOWIĄZUJĄCE
      PRZEPISY .WTEDY BYŁAM ZŁA - BO MI SIĘ POPROSTU SPIESZYŁO A WIEDZIAŁAM ,ŻE MAMA
      BĘDZIE NIEZADOWOLONA ,ŻE PRZEPŁACIŁAM TE 5 ZŁ GDZIE INDZIEJ KUPUJĄC DROŻEJ . NO
      I POSZŁAM DO INNEJ APTEKI , GDZIE BEZ PROBLEMU I BEZ ŻADNEGO KOMENTARZA
      ZREALIZOWANO MI RECEPTĘ DEFACTO BŁEDNIE WYPISANĄ PRZEZ LEKARZA. POMIJAM
      FAKT ,ŻE ZAPŁACIŁAM DROŻEJ .
      JAK TO MOZLIWE? ŁATWO SIE DOMYSLEĆ . NFZ NAJCZĘŚCIEJ LUB CZĘŚCIEJ KONTROLUJE
      APTEKI , KTÓRE MAJĄ DUŻO PACJENTÓW=WYSOKIE REFUNDACJE. TE APTEKI ZDAJĄ SOBIE
      SPRAWĘ ,ŻE TO DO NICH BĘDZIE SIĘ CZEPIAŁ I ZAGLĄDAŁ CZĘŚCIEJ NFZ. A CO Z
      APTEKAMI , KTÓRE PRZYJMUJĄ BŁĘDNE-ZŁE RECEPTY?-A NA DODATEK STOSUJĄ MAXYMALNE
      MARŻE? DO NICH NIKT NIE ZAGLĄDA -ANI NFZ (DLATEGO PRZYJMUJĄ TE RECEPTY NA
      KTÓRYCH PRZYJĘCIE NIE POZWOLIŁABY SOBIE TANIA APTEKA) , -ANI PACJENT ZRAŻONY
      CENAMI.
      CZY TO NIE CHORE ? MAŁO TEGO ABSURDALNE .
      CZEMU NIKT NIE NAPISZE ARTYKUŁU NA TEMAT APTEK,KTÓRE ZDZIERAJĄ MAX.CENY Z
      BIEDNYCH PACJENTÓW I DO TEGO ŁAMIĄ PRZEPISY REALIZUJĄC RECEPTY KWESTIONOWANE W
      INNEJ APTECE, KTÓRE ZAPEWNE RÓWNIEŻ ZAKWESTIONOWAŁBY NFZ.
      ŚLEDZĘ TEMAT APTEK JUŻ OD JAKIEGOŚ CZASU I ZADAM TYLKO PYTANIE DO OSOBY ,KTÓRA
      WYSKROBAŁA TEN ARTYKUŁ: CZY NIE CHOROWAŁEŚ CZŁOWIEKU NIGDY ? WYNIKA ,ŻE CHYBA
      NIE .BO TEMAT APTEK JEST PANU ZUPEŁNIE NIEZNANY. A MOŻE WARTO BY BYŁO SPOJRZEĆ
      NA TEMAT ZE STRONY PACJENTA ALBO NAWET SAMYCH APTEK.
      ........A ZDECYCOWAŁAM SIE NAPISAĆ PO PRZECZYTANIU KOMANTARZA ''X'': DOT.
      KWESTII KLIMATYZATORÓW .DZIĘKUJĘ ZA KOMENTARZ ,KTÓRY POZWOLIŁ MI SPOJRZEĆ NA
      PROBLEM OMAWIANEGO ZALANIA Z INNEJ STRONY -TJ.JEJ PRZYCZYNY.FAKTYCZNIE MÓJ MĄŻ
      MIAŁ W PRACY PODOBNY PRZYPADEK ZALANIA MEBLA STOJĄCEGO POD KLIMATYZATOREM.JAKIŚ
      KOLEGA WŁĄCZYŁ MIMO ZAKAZU UŻYWANIA ZIMĄ- JAKO NAWIEW DLA POPRAWIENIA SUCHEGO
      POWIETRZA W POMIESZCZENIU BIUROWYM . PODOBNY EFEKT: ZALANY MEBEL(DOSZCZĘTNIE).
      WSPÓŁCZUJĘ APTEKARZOWI ,KTÓRY JEST WŁAŚCICIELEM OPISYWANEJ APTEKI-JEST OFIARĄ
      ŻADNEGO CHYBA SENSACJI AUTORA.
      NA MARGINESIE : JAK WIDAĆ Z KAŻDEJ HISTORII CZY FAKTÓW , MOŻNA ZROBIC AFERĘ.
      A CO Z CZYTELNIKAMI -KTÓRZY LUBIĄ AFERY I NIE WNIKAJA TAK JAK JA W SZCZEGÓŁY?
      MOZNA IM WCISNĄĆ WSZYSTKO-PRZERAŻAJĄCA WIZJA CZYTELNIKA ZDANEGO NA WSPÓŁCZESNE
      DZIENNIKARSTWO , PRZDSTAWIAJĄCE TYLKO TE FAKTY ,KTÓRE UKAZUJĄ TEMAT W ŚWIETLE
      AFERY , SENSACJI. NO TAK -ALE JUŻ JAKO DZIECKO SŁYSZAŁAM,ŻE DZIENNIKARZE NIE
      MAJĄ SUMIENIA. NIE LICZA SIĘ Z TYMI ,O KTÓRYCH PISZĄ A TAKŻE Z KONSEKWENCJĄ
      SŁÓW PISANYCH POD CZYIMŚ ADRESEM , KIEROWANYCH DO OGÓŁU.A PRZECIEŻ TO WIELKA
      ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
      • Gość: nn Re: Zalane recepty w pabianickiej aptece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 21:46
        dziekuje ze stanelas w obronie apteki
    • kuubaa Ktoś tu ma we łbie porąbane. 10.02.06, 23:22
      Jak podatnikowi zaleje dokumenty to jego problem. Kontrola skarbowa nic mu na
      wiarę nie przyjmie a jeszcze odsetki i karę dowali, bo nie ma udokumentowanych
      kosztów. Chyba oczywiste, że w przypadku pieniędzy z tych podatków, które
      państwo szczodrą ręką na refundacje szasta powinno być tak samo. Aptekarz nie
      ma pokrycia w receptach (albo są fałszywe) - zwraca refundację z odsetkami plus
      kara. Tłumaczenie z klimatyzatorem (chłodził w czasie styczniowych mrozów :-)
      jest tak naiwne, że koleś powinien się cofnąć do przedszkola. Chyba że wie, iż
      krańcowa bezczelność jest bezkarna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja