jedynka z zachowania?

15.02.06, 12:22
MEN wprowadza zasade iż ocena naganna/jedynka z zachowania będzie prowadziła
do powtórzenia klasy.
O ile w wypadku przedmiotów do nauki, jedynka oznacza iz pozostawiony do
repety uczeń musi jeszcze raz przerobić dany materiał żeby pośiąść dana
wiedze, która będzie mu niezbędna w następnych latach, to w przypadku
zachowania jest to co najmniej kuriozalne? Czyli niby uczeń ma repetować
klasę żeby się lepiej zachowywać? Szczególnie jak oceniać młodego człowieka,
który własnie zaczyna dojrzewać, że wszystkimi tego konsekwencjami,
szczególnie dla otaczających go dorosłych.
Juz widze ile będzie pał z zachowania dla "niesfornych" uczniów, sam miałem
kolege, bardzo inteligentnego, troche zamkniętego w sobie, z perspektywy
oceniam z leciutkim autyzmem, przenosili go z klasy do klasy bo pyskował
nauczycielom, na każde zdanie nauczyciela - miał jakąś odpowiedź. udało mu
sie skończyć podstawóskę i potem liceum z problemami, studia elektroniczne
juz mu poszły łatwo. w tej chwili pracuje na bardzo wysokim stanowisku
technicznym w Ericssonie. Przy dzisiejszych przepisach jestem pewien, że
dostałby pałe ze sprawowania i by nie skończył nawet ogólniaka. A on po
prostu najprawdopodobniej w wieku lat 14-15 był bardziej inteligentny od
większości uczących go nauczycieli. O ile pałę z przedmiotu łatwo
zweryfikować, sprawdzianami itp, to z zachowania będzie samowola - kompletnie
nieobiektywna ocena, podlegająca wyłącznie subiektywnej ocenie ciała
pedagogicznego.
Ten przepis to jedynka dla MENu, który na fali kilku medialnych zajśc w
szkołach gasi pożar benzyną. A ilu niedokształconych pedagogów złamie młodych
ludzi - ciężkie będzie do ocenienia.
Więcej złego niż dobrego - a biorąc pod uwagę iz miałem kilka miesięcy temu
przyjemność porozmawiac z naszym obecnym Ministrem Edukacji - martwię się - z
całym szacunkiem do jego poziomu jako człowieka ale przy poglądach prof.
Seweryńskiego będzie to raczej łamanie kołem niz wychowywanie.
Nie zazdroszczę
    • bubot Re: jedynka z zachowania? 15.02.06, 12:26
      to jedna strona medalu, a co z bandami dzieciaków, które terroryzuja
      nauczycieli i innych uczniów? fakt, że teraz będzie mozna ładnie usadzić ucznia
      wg uznania wychowawcy, bo coś tam. skrzywdzi to pewnie wielu, a byłaby to
      szansa na pewnien zamordyzm, który by może uspokoił szkoły?
      czytałem to już gdzies i tez sie nad tym zastanawiałem.
      • cassani Re: jedynka z zachowania? 15.02.06, 12:35
        podana przez ciebie strona medalu to przykład porażki przyjętego w Polsce
        systemu edukacyjnego, w którym lekcja wychowawcza jest jakims tam dodatkiem do
        programu.
        Wyciąganie konsekwencji od uczniów jest najprostszym i najgłupszym
        rozwiązaniem. Tak się składa że ja i kilku moich kolegów nie bylismy
        najgrzeczniejsi w klasie i wg dzisiejszych standardów moge sobie wyobrazić
        kilku konkretnych nauczycieli którzy by mnie chcieli "uspokoić". A tak się
        składa że wszyscy wyrośli na cąłkiem porząqdnych ludzi, Najgorsza rzeczą jest
        oceniać 13-14 latka i swoją subiektywna ocena wpływac na całe jego zycie.
        Terroryzowanie nauczycieli przez uczniów jest dowodem na to ze zterroryzowani
        nauczyciele kompletnie się nie nadają na pedagogów. nie wyobrażam sobie zajęć z
        gościem, który się mnie boi.
        • tome.k Re: jedynka z zachowania? 15.02.06, 13:44

          Wiem, że wyrastają.
          A ilu nie wyrasta?
    • tome.k Re: jedynka z zachowania? 15.02.06, 13:43
      Z tym, że:
      - nie pyskować nauczycielowi można
      - na lekcje można się nie spóźniać
      - papierosów w szkole można nie palić
      - alkoholu w szkole można nie pić
      - na wagary można nie chodzić
      -.....
      -.....
      -.....
      -.....
      -.....
      -.....
      -.....
      -.....
      -.....
      -i w ogóle można zachowywać się jak należy.

      A jak ktoś "chodzi bo musi", i jego KODEKS UCZNIA nie dotyczy, to niech
      powtarza klasę. Zachowywać się na poziomie i uczciwie (nie pisać sobie
      zwolnień) naprawdę moim zdaniem można.
      Ja z tym nigdy nie miałem problemów. I nie wiem jak mozna.
      Bardzo dobra decyzja MEN-u
      • cassani tak, tak 15.02.06, 13:46
        wszyscy uczniowie sie spóźniają nalekcje, bo wracają pijani z wagarów przez co
        pyskują...
        Do tego chodzą bo muszą, no chyba że sobie napiszą zwolnienie.

        zastanów się co napisałeś...
        • tome.k Re: tak, tak 15.02.06, 13:55

          Nie łącz wszystkiego w całość. Jeden pyskuje, a inny notorycznie się spóźnia.
          W jednej szkole w pewnej klasie będzie to 50% uczniów (tak tak), a w innej
          szkole będzie to jeden przypadek na 4 klasy.

          Ja żeby mieć czerwony pasek na świadectwie musiałem mieć wzorowy z zachowania.
          To czemu taki bałwan skończony nie musi się chociaż trochę wysilić, żeby mieć
          bodajże nieodpowiedni (czyli 2), by uzyskac promocję?
          Wiesz co? Może w ogóle najlepiej byłoby znieść coś takiego jak ocenę ze
          sprawowania? Bo w tej chwili sensu jej istnienia serio nie rozumiem.
          • cassani Re: tak, tak 15.02.06, 14:01
            to Ty wszystko połaczyłes w całość. Przede wszystkim przeczytaj jeszcze raz o
            czym pisze w moim wątku - a pisze nie o bałwanach, tylko o tym ze częstokroc
            będzie ona traktowana jako straszak na uczniów, często niesfornych - ale na
            pewno nie na bałwanów, a nie będzie miała nic wspólnego z wychowaniem. Nawet
            jak zdyscyplinuje jednego czy drugiego bałwana w szkole - to i tak nic nie
            zmieni, bo jak wyjdzie poza szkołę to pierwsze co zrobi to wybije szybe na
            przystanku. a będzie służyc jako straszak dla wszystkich - a przedwe wszystkim
            pokazuje niemoc środowiska pedagogów, którzy dostają następne narzędzie, choc
            nawet w 10% nie wykorzystali tych którymi do tej pory dysponuja - chocby takimi
            jak godzina wychowawcza, która często jest traktowana "zlewczo".
          • rokko Re: tak, tak 15.02.06, 14:03
            Ja prawde mowiac tez nie rozumiem. Jest regulamin i konkretne (a przynajmniej
            powinny byc konkretne) konsekwencje za jego lamanie. A jakies subiektywne oceny
            zachowania uczniow nikogo raczej nie zdyscyplinuja.
            • cassani Re: tak, tak 15.02.06, 14:08
              oceny zachowania mają sens - ale sa jak wspomniałes subiektywne, więc nie
              powinny miec wpływu na promocję, bo sa de fecto nie do sprawdzenia np. przez
              kuratorium.
    • zamek Re: jedynka z zachowania? 15.02.06, 14:05
      Przepis jest kuriozalny i w żadnym stopniu nie rozwiązuje problemu. Ci, którzy
      terroryzują nauczycieli, będą to robić nadal także i w razie niepromowania. To
      do niczego nie prowadzi, a funkcja wychowawcza takiego przepisu jest żadna.
      Przychodzi mi na myśl inny sposób zastosowania ocen z zachowania. Załóżmy, że
      jeżeli gimnazjalista co najmniej raz uzyska ocenę nieodpowiednią lub naganną -
      nie ma możliwości zdawania do określonych typów szkół. Jednocześnie tak
      kształćmy kadrę pedagogiczną, aby nauczycieli uodparniać na pewne sytuacje.
      Uczniowie są w stanie wymyślić bardzo wiele, ale belfer powinien być zawsze krok
      przed nimi.
      • Gość: leslaw_m segregacja? IP: *.lodz.msk.pl 15.02.06, 17:10
        > jeżeli gimnazjalista co najmniej raz uzyska ocenę nieodpowiednią lub naganną -
        > nie ma możliwości zdawania do określonych typów szkół.
        wyobraż sobie te szkoły do których mogliby zdawać ci z nieodpowiednią,czy
        naganną?
        jeszcze 20 lat temu niejeden belfer mógł dać linijką przez rękę,dzis nawet jego
        ocena ze sprawowania nic nie znaczy.
        jesli nie ma żadnych srodków wychowawczych,w jaki sposób ma wyegzekwować dobre
        zachowanie.
        ocena ze sprawowania musi sie liczyć,natomiast do dyskusji są kryteria
        wystawiania ocen,a w szczególnosci nagannej,my tych kryterii nie znamy,więc
        cała dyskusja jest nieco jałowa,
        ale z tego co mi wiadomo,to nawet dzis gdy ocena z zachowania nie ma
        znaczenia,ocenę wystawia nie sam wychowawca,a również poszczególni
        nauczyciele,a zatwierdza każdą negatywną tzw.rada pedagogiczna i są dosc wąskie
        kryteria wyjątkowej upierdliwosci i braku chocby chęci poprawy delikwenta aby
        wystawić taką.

        jeszcze odpowiem cassaniemu:
        miałem byc moze kolegę geniusza,któremu słon na ucho nadepnął i niemal z muzyki
        nie zdał:)
        czy w związku z tym powinno się wyłączyć również muzykę z przedmiotów które
        wpływają na promocję do następnej klasy?
        a jak ktos z ZPT jest cienki bo ma dwie lewe ręce,a w dodatku są to nogi?

        • zamek Możesz to tak nazwać. 15.02.06, 17:28
          Wyobrażam sobie takie szkoły. Niewątpliwie, byłby to szkoły trudne, ale i
          nauczyciele wiedzieliby, z kim mają do czynienia i jak mają z tego rodzaju
          młodzieżą postępować (ponownie warunek - brak "przypadkowych" osób w zawodzie).
          Szkoły te mogłyby realizować program pogimnazjalny ogólny bądź rozszerzony, ale
          kategorycznie bez możliwości zdania matury. Możnaby rozważyć sposoby
          późniejszego zdania matury przez takiego delikwenta, ale np. dopiero po odbyciu
          służby wojskowej czy też osiągnięciu odpowiedniego wieku.
          Oczywiście warunki przyznania takiej czy innej oceny z zachowania powinny zostać
          ściśle określone, a przynajmniej Ustawa o systemie oświaty powinna w sposób
          ramowy określać te kryteria i egzekwować od szkół wpisanie systemu oceniania
          zachowania w statuty.
          Należy przywrócić sytuację, w której delikwent będzie się wstydził swojego
          postępowania, poniesie jego konsekwencje i zostanie zmuszony do jego poprawy.
          Zróżnicowanie możliwości startu życiowego wydaje mi się dostatecznie dotkliwą
          szykaną.
          Pozdrowienia :)
          • Gość: leslaw_m Re: Możesz to tak nazwać. IP: *.lodz.msk.pl 15.02.06, 17:46
            rozumiem intencję.
            tylko czy aby "skazanie" na szkołę "dla tych z nagannym" nie byłoby karą zbyt
            dotkliwą,własciwie nie dającą szans na przyszłosc?
            (o ile się nie mylę w niektórych krajach takie szkoły istniały,bądz istnieją i
            raczej się nie sprawdziły-z reguły konczy się to wylęgarnią przestępców,gdzie
            co ambitniejsze jednostki mające nieszczęscie tam trafić są bez szans)

            może jednak zwykły brak promocji w porównaniu do Twojego pomysłu segregacji
            jest duzo mniej dotkliwym srodkiem wychowawczym,pozwalającym utrzymać szkołę w
            jakichś ryzach,a jednoczesnie nie skreslającym ucznia na zawsze?
          • rokko Re: Możesz to tak nazwać. 16.02.06, 15:26
            To, ze szkoly pozbawione takich "nagannych" uczniow pozwalalyby pozostalym
            uczniom na lepszy rozwoj dzieki zapewnieniu spokoju, to mnie przekonuje. Ale w
            to, ze trzecio-, czy czwartoklasiste zmotywuje do lepszego zachowania
            perspektywa, ze za kilka lat nie bedzie mogl sie dostac do dobrej szkoly, to
            juz mi trudniej uwierzyc. Mysle, ze ci, na ktorych taki straszak moglby
            ewentualnie zadzialac i tak sie zachowuja nienajgorzej...
        • cassani to ja odpowiem lesławowi :) 16.02.06, 10:30
          wiesz, jesli chodzi o muzyke, czy ZPT, sa to przedmioty z których nie ma
          masowych repet - gdyż każdy przeciętnie inteligentny pedagog zdaje sobie sprawę
          iz w gre wchodza tu rzeczy bardziej związane ze zdolnościami czy talentem niz z
          nauką. Nawet sam pamiętam, jak przechodząc mutacje musieliśmy śpiewać - szumnie
          powiedziane spiewac - raczej mruczeć:)
          Twierdzisz że ocena ze sprawowania musi sie liczyć - i oczywiście LICZY SIEĘ -
          każde liceum patrzy na nia przy przyjmowaniu - mi nie chodzi o jej likwidacje
          tylko o to żeby na podstawie kompletnie niesprwdzalnych kryteriów subiektywnych
          nauczyciele nie mogli zostawiać do powtórzenia klasy knąbrnych uczniów.
          MEN tym zapisem pokazuje swoja bezsilność - a najgorsze, że orbi to pod
          wrażeniem kilku medialnych wiadomości ubiegłego roku.
          Szkoły sa do uczenia i wychowywania a nie do karania.
          • Gość: cassani jeszcze słowo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.06, 10:39
            tak mi jeszcze przyszło - a co z dziećmi z rodzin patologicznych? Wszyscy
            wiedzą iz są one zazwyczaj bardziej obciążone skłonnością do agresji czy innych
            nieakceptowanych zachowań. Czy zamiast przykładac jak najwięcej wysiłku
            wychowawczego, by w miarę możliwości wyłuskiwać z nich pozytywy - obarczyc je
            dodatkowa "premią" za pochodzenie - czyli jesteś niegrzeczny - nie zdajesz? Juz
            widze że taki będzie efekt, nie chce oskarżać wszystkich nauczycieli - ale na
            pewno znajda się i tacy którzy będa woleli sie pozbyć "złego ładunku" z klasy.
            A takie dzieci nie tylko potrzebują szkoły ale do tego 2 razy więcej pracy,
            żeby nadrobic to co zawaliła rodzina. Szkoła nie zastapi rodziny, ale przykład
            dzieci z rodzin patologicznych może uzmysłowić potencjalne zagrożenie płynące z
            przepisu.
            tu nie chodzi o likwidacje zachowania - bo ma ono b. duże znaczenie - ale musi
            mieć wpływ dodatni na ucznia a nie represyjny na ciężka młodzież. Zresztą kto z
            Was nie był ciężki czasami w wieku 14-15 lat? ja byłem i to bardzo!
            • Gość: leslaw_m Re: jeszcze słowo IP: *.lodz.msk.pl 16.02.06, 12:03
              akurat nauczyciel zwykle woli dać promocję do następnej klasy niz "męczyć" się
              z delikwentem o rok dłuzej.
              powtarzam.nie wiemy jakie miały by być kryteria i kto miałby decydować o
              nagannej ocenie,jesli jednoosobowo wychowawca,to oczywiscie również byłbym
              przeciwny takiemu rozwiązaniu.
              natomiast wydaje mi się,ze kryteria byłyby na tyle ostre do wystawienia takiej
              oceny,ze na całą szkołę rada pedagogiczna zostawiała by na repetę jednego
              ucznia na dwa lata,co byłoby wystarczającym straszakiem dla innych.

              wracając do zpt ,czy muzyki to własnie ta sytuacja jest podwójnie zła,bo z
              jednej strony przecież zaden nauczyciel przy zdrowych zmysłach nie postawi
              uczniowi jedynki z tego przedmiotu,a z drugiej strony nie ma jak wyegzekwować
              od uczniów spokoju na lekcji.
              w moich czasach z nagannym się nie zdawało,a i tak nie znałem nikogo kto nie
              zdałby z tego powodu.
              • cassani no tak 17.02.06, 08:40
                tylko jak nauczyciele pozwalają uczniom na lekcjach wychowawczych odrabiać
                lekcje, a ocena z wychowania jest wystawiana na 2 tygodnie przed rada
                kwalifikacyjna, a wczesniej nie ma żadnych ocen ze prawowania - to chyba nie
                jest za dobre jak po 10 miesiącach uczniowi pozostawi się 2 tygodnie na poprawę?
                Z innych przedmiotów ocena wystawiana jest na podstawie cząstkowych ocen - a z
                wychowania nie i do tego w ostatniej chwili nie pozsostawiajac uczniowi czasu
                na reakcję.
    • tome.k Re: jedynka z zachowania? 15.02.06, 15:20
      W sumie to macie rację.
      Pomyliłem się.
      Sorry.
      • cassani Re: jedynka z zachowania? 15.02.06, 16:00
        nie no - nie gniewamy się, tylko dyskutujemy :)
        • camelot Re: jedynka z zachowania? 16.02.06, 17:49
          Panowie ZPT nie ma już od wielu lat, jest TECHNIKA. W jakich czasach żyjecie? A
          co meritum sprawy to rozwiazanie bradzo słuszne z tymi ocenami z zachowania i
          promocjami. Ale takie rozwiazanie juz kiedyś było i sprawdzało się bardzo
          dobrze. Po co więc ta dyskusja. Napewno podziała to na 8 z 10 uczniów, ale tym
          samym jest już sukces i 8 razy mniej problemów.
          • cassani 8 na 10 słusznie? 17.02.06, 08:17
            czyli 20% wykopujemy? rozumiem że wklasie 30 odobowej to 6 osób rocznie, czyli
            po 3 latach 18 osób. No - idea słuszna - a straty jakies muszą byc :)
    • Gość: mapi7 Re: jedynka z zachowania? IP: *.toya.net.pl 16.02.06, 20:57
      Wszystkim miłym dyskutantom polecam dowcip rysunkowy na ostatniej stronie
      "Angory" z 19 lutego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja