Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej

IP: *.uni.lodz.pl 19.02.06, 11:09
Co Wy na to?

Najaktywniejsi forumowicze wspólnie kandydują do RM.
Zostając wybrani maja wiekszy wpływ na wprowadzanie swoich "forumowych"
pomysłow w życie. Lub chociaż uzyskują większą mozliwość prezentowania ich
w kręgach decydenckich. Kontrolują poczynania zarządu miasta.

Jestem realistą i wiem że nie zdominujecie Rady ale wprowadzenie tam swojego
reprezentanta lub dwóch na początek było by ciekawe.

Działają już stowarzyszenia "Lotnisko dla Łodzi", "Łódź na fali",
komunikacyjne, dbające o zabytki,itp., itd.
W tym momencie robią już dużo rozpowrzechniając wiedzę o Łodzi i wpływają na
decyzję władz.

W Radzie Miejskiej mogą jeszce dodatkowo coś zrobić.

Do jesień zostało jeszcze trochę czsu warto się zastanowić na
kandydaturą "Forum Łodzkiego". :)
    • yarro Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 19.02.06, 11:16
      No jasne. Ciekawe kto na nich zagłosuje.
      • marekwojciechowski Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 19.02.06, 11:23
        Jarku, na mój głos możesz liczyć :)
        • Gość: Karol Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej IP: *.uni.lodz.pl 19.02.06, 15:03
          Na mój też! Już masz dwa ;)

          A na poważnie to gdyby były konkretne nazwiska, program i byłyby przedstawione
          dotychczasowe dokonania to byłaby to alternatywa dla ludzi, którzy mają już
          dośc tzw. starych.

          Nie oszukujmy się zmiana pokoleniowa jest potrzebna aby zmienić mentalność.
          Na kogo mam głosować jak nie na ludzi, którzy robia dużo pożytecznego! I ja to
          widzę!
          A nie widzę działań rajców miejskich...
          • rybak76 Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 19.02.06, 16:06
            A jakie są zasady zgłaszania kandydata.
            Musi być jakies ugrupowanie, czy też iles podpisów ?
            • Gość: Karol Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej IP: *.uni.lodz.pl 19.02.06, 21:14
              Wystarczy 20 podpisów aby zgłosic kandydata w Łodzi przez komitet wyborców.
              Źródło : www.pkw.gov.pl/katalog/artykul/17982.html
              Artykuł 64f
              • rybak76 Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 19.02.06, 22:34
                Czyli chyba nalezy mieć przynajmniej kilku kandydatów w conajmniej 50% okręgów.
                Pozwala to zebrać limit głosów, rozszerza zbieranie kasy i propagowanie
                komitetu. A i udział w mediach może być większy.
                Ale i tak nalezy wystawic lidera, na którego "pracują" pozostali.
          • Gość: Hihi Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.02.06, 21:12
            To jest myśl. Jarośław do rady miejskiej. Najlepiej na skarbnika!
            • yarro Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 20.02.06, 17:19
              Nie wiem któż to, ale doskonale rozumiem aluzję.
              • Gość: hohoho Re: Forumowicze kandyduja do Rady Miejskiej IP: *.pl 23.02.06, 23:32
                serio? stawialem, ze nie zrozumiesz!
        • yarro Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 20.02.06, 17:13
          Dzięki :)

          Ja chętnie, tylko kto mnie wystawi i nie wystawi :)
          • Gość: m macie moje poparcie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 22:39
            Czy to byłby yarro, czy ktoś inny ze znanych, udzielających sie 'nicków', to na
            starcie miałby u mnie większe poparcie niż dwudziestu partyjnych kandydatów
            razem wziętych:)
            nie widać mnie tu, ale jestem z Wami:) a i mój podpis macie, pozdr.
      • rybak76 Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 21.02.06, 00:25
        Z forum zbierze się 50-100 głosów
        mizerota
        Więc to nie tędy droga - kandydaci muszą miec znaną łodzianom działalnośc,
        którą poprą mieszkańcy. Muszą mieć potencjalnych swoich wyborców.
        Samo forumowanie - nic nie daje.
        • marekwojciechowski Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 22.02.06, 02:47
          Rzecz nie w tym aby opierać swoją ew. kandydaturę na głosach z Forum.
          Faktycznie, wówczas można liczyć na kilkanaście, kilkadziesiąt - tyle osób
          stale tutaj funckcjonuje.
          Forum może stanowić "szyld" rodzaj bazy wyborczej, sztab.
          Poza tym to doskonała promocja dla poszczególnych kandydatów i Komitetu
          Wyborczego.
          • Gość: Karol Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej IP: *.uni.lodz.pl 22.02.06, 08:10
            Powiem pół żartem, pół serio.
            Uczmy sie od najlepszych: słuchaczek i słuchaczy ojca Dyrektora.

            Mamy media gdzie ogłaszany jest osiągnięcia, program i ludzi. A później te
            kilkadziesiąt osób z forum musi przekonac innych: rodzinę , znajomych. Nie
            mówię o tym aby chodzic po domach i prawić kazania. Ale jeżeli każdy przekonał
            min. 10 - 15 osób to szansa wprowadzenia kadydata/kandydatów do Rady jest
            możliwa. Biorąc pod uwagę ogólną frekwencję, jeżeli uda się zmoblizować
            elektorat to dlaczego nie!
    • Gość: Lidka Innego wyjscia nie Macie ! IP: *.cybernet.ch 20.02.06, 15:31
      Innego wyjscia nie Macie !

      Albo Wy - albo spadochroniarze !

      Na Waszym forum sa swietni ludzie,
      ktorzy rzeczywiscie "czuja" miasto.

      P. S.
      Dyskusje na forum to bardzo doskonala szkola Samorzadnosci !
    • michael00 Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 20.02.06, 17:23
      No dobra, a jak taki forumowicz aktywny naj oraz czujący miasto wystartuje do
      Rady, to czy go poprzesz? Czy tylko wtedy jeżeli powstanie lista "forumowa"?
      • Gość: Lidka Zrobcie spotkanie forumowiczow ! IP: *.cybernet.ch 20.02.06, 17:36
        Zrobcie spotkanie forumowiczow i
        wybierzcie kandydata w tajnym glosowaniu.

        Na Waszym forum sa swietni ludzie:
        nie jestem z Lodzi i nie wypada mi "rzucac" nickami.

        Chcecie, zeby Samorzad Miasta was reprezentowal, czy nie ?!

        Dyskusja w Radzie Miasta niewiele sie rozni od dyskusji na Forum.

        To mozna swietnie polaczyc !
        • Gość: Karol Re: Zrobcie spotkanie forumowiczow ! IP: *.uni.lodz.pl 20.02.06, 18:54
          Ja jestem w podobnej sytuacji jak Lidka. Nie znam osobiście nikogo
          w związku z tym nie mogę nikogo bepośrednio wskazać. Nie wypada mi.

          Ale forum doskonale pokazuje kto mógłby to być. Dyskusje prowadzone przez
          niektórych forumowiczów daleko przekraczją możliwości obecnych rajców.
          Nie mówić o zapale i zaangażowaniu pasjonatów.

          Wiem że wiele osób chce skupic się na swojej działalności niż bawić się w
          politykierstwo w Radzie Miejskiej. Ale jezeli mamy budować społeczeństwo
          obywatelskie, o którym na tym forum dużo się mówi to nie widze powodu aby
          liderzy naszej forumowej społeczności obawiali się pracy w Radzie.
          Po co prosić się o wysłuchanie, łaskawą pomoc Rady skoro można tam być!!!

          A liderzy są ,tak naprawdę, nam znani. Tylko czy bedą chcieli.
          Ja mam nadzieję że będą chcieli.




          • krzykowal Re: Zrobcie spotkanie forumowiczow ! 20.02.06, 19:03
            > A liderzy są ,tak naprawdę, nam znani. Tylko czy bedą chcieli.
            > Ja mam nadzieję że będą chcieli.

            Problem w tym, że duża część z tych, którzy mogliby coś wnieść, mają głowę, mają
            dystans i byliby odporni na pokusy (bo to jest podstawowy problem unas) po
            prostu może nie mieć na to czasu :/
            Normalni, zdrowi ludzie sukcesu (jak piszę - to tylko część z dobrych
            kandydatów) często nie mają czasu na to (no bo jaki pracodawca będzie łaskawym
            okiem patrzył na "urywanie" się na posiedzenia rady). Często też czują takie
            obrzydzenie do tego towarzystwa, że wolą w to nie wchodzić.
            Reasumując - czym osoba by się bardziej nadawała, tym na ogół (nie zawsze)
            trudniej będzie ją do tego skłonić. Tak to już jest.
            • Gość: Lidka Wystarczy w zasadzie robic to samo co na Forum IP: *.cybernet.ch 20.02.06, 19:22
              Wystarczy w zasadzie robic to samo w Radzie Miasta - co na Forum.

              Samorzad ma rozwiazywac, czy poszukiwac optymalnego rozwiazania aktualnych
              problemow miasta !

              Z pomoca i aktywnym udzialem mieszkancow (forumowiczow).

              Idealny Samorzad to mieszkancy - a nie marsjanie w m-beretach na oczach.

              P. S.
              Gdyby Rada Miasta miala 10 procent zaangazowania, ktore jest na Forum -
              to juz bylby sukces !

              Tu az kipi od dobrych pomyslow i inspiracji !

              Lodz bylaby pierwszym miastem w Polsce, ktore mialoby Forum w Radzie Miasta.
              • marekwojciechowski Re: Wystarczy w zasadzie robic to samo co na Foru 20.02.06, 21:59
                Gość portalu: Lidka napisał(a):
                Lodz bylaby pierwszym miastem w Polsce, ktore mialoby Forum w Radzie Miasta.

                To wbrew pozorom nie jest takia głupia i pozbawiona realnych szans na
                spełnienie myśl.
            • marekwojciechowski Re: Zrobcie spotkanie forumowiczow ! 20.02.06, 22:01
              Krzysiek :) - nie asekuruj mnie się tu :)
    • aga.p.p Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 20.02.06, 19:14
      No chyba już najwyższa pora przewietrzyć RM:)) Z tego co widzę to "Lotnisko dla Łodzi" już sporo osiągneło, drugie stowarzyszenie też się rozkręca. Jakby się znaleźli tacy, co by chcieli i mogli popracować dla miasta w oficjalnej władzy, byłoby super.

      pzdr,
      Aga
    • pawel-strzalka Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 20.02.06, 22:09
      A ja mam wrażenie, że na forum jest dużo krzykaczy którzy mają milion pomysłów i
      chętnie je wypisują, ale jakby przyszło do konkretów to potknęliby się na
      pierwszej przeszkodzie. Jak ktoś chce stworzyć Komitet Wyborczy "Forum Łódź" to
      proszę bardzo, ale ja nie gwarantuję, że poprę go tylko dlatego, że to "Forum
      Łódź" albo, że ktoś fajnie pisze. Wolę poczekać na konkrety :>
      • marekwojciechowski Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 20.02.06, 22:13
        pawel-strzalka napisał:
        Wolę poczekać na konkrety :>

        I słusznie.
        Samo bazowanie na plakietce, szyldzie "Forum" to zbyt mało aby powaznie
        rozpatrywać taki pomysł. Powinien pojawić się w miarę sensowny program
        działania, cele, idea, owe - wspomniene przez Ciebie - konkrety.
        Gdyby jednak tak się stało, fakt medialności formuły Forum zdecydowanie
        pomógłby w zbieraniu głosów, nie zaszkodziłby.
        • Gość: Karol Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej IP: *.uni.lodz.pl 20.02.06, 22:32
          Ja bynajmniej nie miałem na mysli krzykaczy. Przecież każdy z nas wie jacy
          ludzie jakie głosza poglądy. Na forum każdy moze ocenić kto mówi mądrze a kto
          nie.

          Co do konkretów. Ich list jest tu zawarta - wymaga to tylko przetworzenia,
          wypunktowania i przedyskutowania i program gotowy.

          Co do ludzi to zgadzam się że może im juz brakować czasu dlatego nie będzie
          łatwo znaleźć odpowiednich chętnych. A juz najciężej będzie z tymi których
          nazwiska nam się nasuwają ;) Po prostu w tym momencie dużo pracuja na rzecz
          Łodzi. Ale może będąc w Radzie mieli by trochę łatwiej np. zgłaszać swoje
          uchwały. Rada nawet średnia da się przekonać jak wystapi jeden mądry mówca
          tylko trzeba by go tam wprowadzić. Co z tego że w komisjach mogą uczestniczyć
          obserwtorzy skoro i tak radni głosują. A dlaczego samemu nie głosować i nie byc
          zdanym na łaskę czy partyjne interesy.
      • yarro Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 20.02.06, 22:38
        Odezwał się konkretny :P
        • Gość: Karol Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej IP: *.uni.lodz.pl 22.02.06, 08:16
          Widze, że patrzysz na ten pomysł bardzo sceptycznie.
          Nie wiem dokładnie dlaczego ale podejrzewam, że nie wierzysz w to aby ktoś
          zgodził sie podjąć się roli kandydowania.
          Mam nadzieję, że się mylę ;)
          I wierzę że jak tak będziemy pisać to ktoś się przełamie! A dalej to juz
          pójdzie. Przeciez juz dużo pozytywnych inicjatyw na forum się narodziło i
          niektóre obecnie poważnie funkcjonują.
          • marekwojciechowski Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 22.02.06, 09:13
            Jeśli już tak zaawansowanie teoretyzujemy :) mała uwaga.
            Kandydować winni nie Ci forumowicze, którzy chcą ale Ci, którzy mają coś do
            zaproponowania, którzy potrafią, mają pomysł i możliwości, zarówno na
            poprowadzenie skutecznej kampanii jak i działanie w RM.
            • yarro Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 22.02.06, 12:08
              Słuszna uwaga, tylko że ci o krotych piszesz nie zawsze mają czas i chęc
              rezygnowania ze swoich obecnych zajęć i źrodeł dochodów. A ci co chcą,
              najczęściej wlasnie chcą i nic więcej. Oczywiście nie mówię o WSZYSTKICH bo
              zapewne jest wiele wyjątków.
          • yarro Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 22.02.06, 12:06
            Patrzę sceptycznie, bo zetknąłem się z pracami rady miejskiej i poznalem paru
            radnych.

            Osobiście chętnie bym kandydował, ale nie czuję się dostatecznie merytorycznie
            przygotowany. CHoć może wlasnie dopiero bedac radnym bym się tego nauczył.

            Pozdrawiam.
            • Gość: Karol Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej IP: *.uni.lodz.pl 22.02.06, 14:51
              Świetnie że zgłosiłeś swoją chęć. Ja już pisałem że zagłosuję :)

              Uspokoiłeś mnie tym postem. Już myślałem że nie wierzysz w sens tego wątku.

              Myślę że nie ma co oglądać się na innych. Znajac Twoje cięte kometarze na forum
              raczej nie dałbyś sobie "w kasze dmuchać". Poza tym Lidka pisała że RM trzeba
              trochę przewietrzyć a zrobić to można raz na 4 lata.Teraz jest szansa.

              Co do przygotowania to kwestia opanowania parunastu procedur. Oczywiście
              doświadczenie nabyłbyś w trakcie prac.Pare miesięcy.

              Czy jesteś w stanie zaproponować, porozmawiać z innymi osobami, które w oczach
              forumowiczów są osobami wiarygodnymi, z osiągnięciami, którzy gwarantują (jeśli
              się zgodzą i zostaną wybrani) pracę zgodnie z naszymi, powiedzmy ideałami ? :)



              • yarro Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 22.02.06, 21:16
                Miło mi. :)

                Jednak to, że powstanie grupa forumowiczów to nie znaczy, że bedziemy mieli
                szanse. Trzeba przygotować kampanię, dotrzeć do mieszkańców.

                Poza tym, trzeba miec LUDZI.

                W Łodzi mamy 8 okręgów, z których wybiera się po 5 lub 6 radnych z każdego z
                nich. Powinniśmy zatem zarejestrować w każdym okręgu przynajmniej po 5 lub 6
                kandydatów. Jest trochę czasu, jednak obawiam się, żę to za mało. Z drugiej
                strony, nie chcemy sie upolityczniać, choć w tan sposób byłoby znacznie łatwiej
                kandydować. Hm. Sam już nie wiem.

                Myslałem, że cos się zacznie tworzyć wokół Janiaka, ale widzę, że narazie nie
                bardzo.

                Ktoś reflektuje jeszcze? Jak będą już dwie osoby to zawsze łatwiej :P

                Pozdrawiam.
        • pawel-strzalka Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 22.02.06, 14:38
          nie twierdzę, że jestem konkretny więc i kandydować nie zamierzam :> niektórzy
          też powinni się dwa razy zastanowić bo pewnie obecni radni też lubili dużo mówić
          zanim zostali wybrani

          a poza tym, moi drodzy, nie liczcie na darmową kampanię na forum, albo na
          możliwość użycia w nazwie FŁ, bo na to GW zapewne się nie zgodzi :>
          • Gość: Karol Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej IP: *.uni.lodz.pl 22.02.06, 14:57
            Kwestia do dyskusji.
            Nie wiem czy nazwa Forum Łódzkie jest zastrzeżona. Napewno jest zbliżona ale
            nie zastrzeżona.

            Co do kampanii. W ostatnich wyborach kilku kandydatów prowadziło dyskusje z
            wyborcami na łamach forum.

            P.S. J atez nie twierdze że jestem konkretny :) I tez nie zamierzam kandydować
            ale są tacy co pewnie by chcieli ale, faktycznie stawiają na szali swój czas,
            pracę, rodzinę a po drugiej stronie to samo plus zobowiązania w Radzie. Czy to
            jest ponad ich siły czy nie?
            • Gość: Lidka Przyklad z Zurychu: IP: *.cybernet.ch 22.02.06, 16:24
              Przyklad z Zurychu

              Po latach zabiegow i staran udalo sie w Zurychu wprowadzic
              rzeczywistych mieszkancow do Rady Miasta !

              Udalo sie wprowadzic ludzi, ktorzy po prostu "czuja" miasto.

              Do poczatku lat 90-tych byla masa "spadochroniarzy" i innych farbowanych lisow
              w Radzie Miasta.

              Powstala Lista Alternatywna, ktora bardzo szybko zdobyla popularnosc.

              Jezeli ktos wychowal sie na zurychskim industrialu i na robotniczym podworku to
              jest "nasz" czlowiek !!!

              Otoczenie fabryczne i jego podworko z dziecinstwa - to jest jego zycie !

              A wyborcy "swojego" czlowieka wyczuja ! Nie ma obawy.

              I nie musi to byc koniecznie zaden "pan magister" z pretensjami.

              Lista Alternatywna - to co prawda inteligencja miejska, ale sa tam tez
              tramwajarze, czy nawet koles, ktory prowadzi warsztat naprawy rowerow !
              Swoj czlowiek.

              Kandytat z tak zwanego "burzuazyjnego" Zlotego Wybrzeza willi i rezydencji nad
              jeziorem Zurychskim tych klimatow nigdy nie wyczuje.
              Chocby sie dwoil i troil !!!

              Tym spadochroniarzom Zurych powiedzial i w tym roku jasno: NIE !
              • yarro Re: Przyklad z Zurychu: 22.02.06, 21:03
                Hm, może w Łodzi warto stworzyć taką Listę Alternatywną, niech się nawet nazywa
                Pozytywna Alternatywa albo Pozytywna Lista. Tylko skąd wziąć ludzi do większości
                okręgów? Tu nas będzie raptem chętnych kilka osób :(
                • Gość: Lidka Re: Przyklad z Zurychu: IP: *.cybernet.ch 22.02.06, 22:39
                  Alternatywna Lista w Zurychu nie ma oczywiscie wiekszosci w Radzie Miasta.

                  Aby nie bylo nieporozumien:
                  naturalnie to nie tylko Alternatywna Lista "przeglosowala" spadochroniarzy.

                  To byla wazna dodatkowa pomoc.

                  Na AL glosowali ludzie, ktorzy szukali alternatywy dla tzw. list
                  "politycznych".

                  W Zurychu jest 11 okregow wyborczych. AL wystawila ludzi w 6 okregach.

                  To mala partia,ale ma znaczacy glos.

                  Rola jezyczka u wagi ?!
                  • yarro Re: Przyklad z Zurychu: 22.02.06, 23:04
                    Dzięki za informacje z Zurychu. Mam wrażenie, że jednak tam społeczeństwo jest
                    bardziej obywatelsko świadome. W Łodzi niestety mamy nisko poziom tej świadomości.
                    • marekwojciechowski Re: Przyklad z Zurychu: 22.02.06, 23:35
                      Jarku, to, że o tym rozmawiamy, piszemy swiadczy chyba :) jednak o tym, że z
                      tym poziomem świadomości obywatelskiej jest u nas coraz lepiej.

                      Co do pomysłu "wyborczego". Jeśli to ma być coś więcej niż teoretyzowanie warto
                      byłoby się spotkac realnie, poznać, porozmawiać, dać sobie materiał do
                      przemyslenia, podyskutować, realnie ocenić szansę, zagrożenia i ew. podjąć
                      decyzję co dalej.


                      • yarro Re: Przyklad z Zurychu: 22.02.06, 23:52
                        Co więcej, myślę, ża na forum jest kilka osób, ktore by to pociągnęły.

                        Mam na mysli konkretne nicki. Ale o tym nie tutaj.
                        • marekwojciechowski Re: Przyklad z Zurychu: 23.02.06, 00:10
                          Zatem spotkanie, burza mózgów, realna "nasiadówa" ?
                          • yarro Re: Przyklad z Zurychu: 23.02.06, 00:14
                            Zobaczmy jaki będzie odzew.

                            Czekam na glos Jasama, Citoyen'a, Krzykowala, Alberta etc.
                            • marekwojciechowski Re: Przyklad z Zurychu: 23.02.06, 00:19
                              Jest kilka wartościowych, powaznych, rozsądnych osób spoza tego Forum, które od
                              pewnego czasu coś w tej materii już tworzą.
                              Jak sądzę dołączyłyby do takiego spotkania.
                              Mamy umówione spotkanie na przyszły tydzień, w innej co prawda sprawie ale to
                              nie jest jak sądze problem. Miejsce jest, pytanie czy będą zainteresowani?
                              • yarro Re: Przyklad z Zurychu: 23.02.06, 00:22
                                Ja chętnie.
                                • marekwojciechowski Re: Przyklad z Zurychu: 23.02.06, 00:26
                                  Poszedł mail. Przeczytaj.
                                  Nie chcę tego ogłaszać publicznie aby "ocalić" :) temat.
                                  Roześlij proszę do tych osób, które wskazałeś.
                                  Zastanówmy się ew. nad kolejnymi uczestnikami spotkania.
                                  Zainteresowani niech odezwą się mailem.
                                  • yarro Re: Przyklad z Zurychu: 23.02.06, 00:28
                                    Dzięki. Poinformuję te osoby.

                                    Pozdrawiam.
                                    • marekwojciechowski Re: Przyklad z Zurychu: 23.02.06, 00:31
                                      Zmailujmy się w poniedziałek aby ustalić kto będzie, co i jak. OK?
                                      Pozdrawiam i dobrej nocy.
                                      • yarro Re: Przyklad z Zurychu: 23.02.06, 00:49
                                        Oko.

                                        Dobrej nocy.
                              • krzykowal Re: Przyklad z Zurychu: 23.02.06, 11:46
                                > Jest kilka wartościowych, powaznych, rozsądnych osób spoza tego Forum, które od
                                >
                                > pewnego czasu coś w tej materii już tworzą.

                                Skoro zostałem wywołany do tablicy to się odezwę ;) Pożyjemy, zobaczymy.
                                Zastanawiałem się nad tym nie raz. Z drugiej strony sam musiałbym być
                                przekonany, że po pierwsze jestem to w stanie pogodzić z innymi sprawami, a po
                                drugie rzeczywiście mam jakieś poparcie wśród ludzi z forum.

                                Moja natura społecznika każe mi uważać na odpowiedni dobór ludzi - takich,
                                którzy mają autentyczne poparcie. Dlatego - póki co - z ostrożnością podchodzę
                                do idei różnych rozsądnych ludzi spoza forum, który mieliby być popierani przez
                                forum. Kandydatury muszę być autentyczne, żywe i znane własnie tutaj jeśli maja
                                być reprezentatami tego miejsca :)
                                • marekwojciechowski Re: Przyklad z Zurychu: 23.02.06, 12:21
                                  Tym razem ja czuję się wywołany do tablicy.
                                  W mojej ocenie to, że owi rozsądni ludzie nie są tutaj, na Forum znani w niczym
                                  nie zmienia postaci rzeczy, ze mogą wspólnie z osobami znanymi na Forum działać
                                  zarówno w samej kampanii samorządowej jak i ew. już w Radzie.
                                  Jak sądze na Forum znajdzie się 5-10 osób, które byłyby zainteresowane taką
                                  formułą działania, mają ku temu predyspozycje, możliwości i - szczerze to ujmę -
                                  nadawałyby się. To trochę za mało. A gdzie przełożenia na inne środowiska, na
                                  tzw. elektorat. Gdzie potencjał Komitetu Wyborczego / także logistyczno-
                                  finansowy?/ Dobre chęci, słuszny program to trochę za mało. Potrzeba osób,
                                  pomysłu ale i środków na promocję, kampanię. To wszystko trzeba skutecznie,
                                  rozsądnie, mądrze spiąć. W dużym uproszczeniu, przy założeniu 60% frekwencji
                                  wyborczej w Łodzi do urn pójdzie ok.200 000 wyborców. Aby realnie liczyć na
                                  sukces wyborzcy potrzeba ok. 10-15 000 głosów. Zatem każdy kandydat winien
                                  zebrac minimum 500-1000 głosów. A to wymaga juz czegoś więcej niż radosnej
                                  zabawy. Jeśli realnie myśli się o rzeczywistym wpływie na miasto, a taki wpływ
                                  zapewnia kilku radnych w RM to trzeba ew. działania wyborcze potraktować
                                  poważnie, marketingowo, planowo i masowo.
                                  Do tego namawiam i zachęcam - jeśli rzecz jasna nasze teoretyzowanie
                                  kiedykolwiek ma opuścić wirtualną przestrzeń i stać się realnym działaniem.
                                  • marekwojciechowski Re: Przyklad z Zurychu: 23.02.06, 12:30
                                    oczywiście 40% frekwencja.
                                    Przy 60% do urn stawiłoby się ok. 400 000 osób.
                                    • Gość: Karol Re: Przyklad z Zurychu: IP: *.uni.lodz.pl 23.02.06, 15:02
                                      Proponuję przeanalizować dane z poprzednich wyborów
                                      wybory2002.pkw.gov.pl/grada/dk1/w10/m1061/index.html
                                      Jest 8 okręgów wyborczych więc teoretycznie mozna wystawić 8 kandydatów.
                                      Każdego do jednego z okręgów. Patrząc realnie nie ma na chwilę obecną
                                      możliwości aby z jednego okręgu wprowadzić więcej niż jednego radnego.

                                      Wyliczenia Marka Wojciechowskiego sa jak najbardziej prawidłowe ale przy
                                      założeniu frekwencji 40 % .Co myślę jest sensowną miarą ale...
                                      w poprzednich wyborach była ona na poziomie 26%. Więc wystarczyło ok.8 tys.
                                      głosów aby wprowadzić tylko jednego radnego. Żeby wprowadzić 8 trzeba mieć ok.
                                      20 - 25 tys. głosów. Tak było w 2002. Oczywiście przy zmianie frekwencji te
                                      parametry się zmienią.

                                      W pięciu okręgach wybiera się 5 radnych a w trzech wybiera się 6. Aby być
                                      branym w ogóle pod uwage trzeba w całym mieście uzbierać choć 5% głosów. Ale
                                      aby wyjść z okręgu tomoże byc za mało bo w nim wygrywa ten kto mam najwięcej
                                      głosów.
                                      I teraz pytanie : posiadając 8 najbardziej konkretnych i zaufanych osób
                                      rozstawić je w każdym z okręgów, aby zbierały głosy na całą listę w Łodzi? Czy
                                      też zrezygnować z niektórych okręgów aby np. w jednym wystawić dwóch
                                      kandydatów, którzy lepiej znają swoje osiedlowe środowisko i sa w stanie
                                      dotrzeć do większej ilości osób, które napewno na nich zagłosują?I zgromadzą
                                      tyle głosów aby wprowadzić 2 radnych?W okręgu to tego może byc potrzebne ok.4-6
                                      tys. osób. Oczywiście to wszystko zależy od innych jak będą głosować. I tu choć
                                      trochę są istotne sondaże (aby sprawdzić jak się rozkładają głosy i na co można
                                      liczyć- czy na rozwarstwienie głosów czy na konsolidację) i maksymalne
                                      zmobilizowanie swojego elektoratu.Ludzi, którzy zostaną przekonani osobiscie i
                                      uwierzą w swoją misję ;)
                                      Kampania jest istotna ale najbardziej istotne jest prawdziwe namówienie
                                      elektora. Po kampani ludzie się wahają na kogo zagłosować i niestety zawsze
                                      głosują na znane twarze. Dlatego tak istotne jest aby pozostali forumowicze,
                                      którzy nie głosują wykonali we własnym zakresie pozytywną kampanię kandydata.
                                      Mówię o tym poniewaz jak sobie dobrze zdajemy sprawę kampania jest droga (
                                      patrz: zeznania w sprawie kampanii prezydenta). Nas na to nie stać ale mamy
                                      zastęp ludzi , którzy moga trafić bezpośrednio do wyborcy, porozmawiać,
                                      przedstawić program i dotychczasowe osiągnięcia. Ale oczywiście trochę
                                      medialnego szumu też jest potrzebne. To się poprostu podoba.

                                      • Gość: Karol Re: Przyklad z Zurychu: IP: *.uni.lodz.pl 23.02.06, 15:06
                                        Chciałem napisać : Forumowicze, którzy nie kandudują, a nie ci którzy nie
                                        głosują. Bo głosują to wszyscy :)
                            • Gość: Karol Re: Przyklad z Zurychu: IP: *.uni.lodz.pl 23.02.06, 09:25
                              Rewelacja!!!

                              Fajnie że zgadzamy się co do pozostałych osób! Chyba wszyscy, a przynajmniej
                              większość o nich myslała.
                              Ale tez każdy wie że kazdy z nich ma dużo obowiązków. Ale powiem przewrotnie (
                              moze to będzie dla nich argument), ze działalnosc w Radzie może oszczędzić im
                              sporo czasu. Nie będą go tracić aby się do niej dostać aby przestawiać swoje
                              stanowisko.

                              Liczę na Was.!!! A właściwie wszyscy liczymy. Że niektórzy juz obecni w tym
                              wątku podejmą się wyzwania i do tego dołączą m.in. wymienieni w tym poście.

                              Musi powstać alternatywa!!!
                              Jak patrzę na poniektóre nazwiska i twarze ( www.uml.lodz.pl/index.php?
                              menu2=1&zapytanie=1,02,16 )w obecnej RM to jestem o tym absolutnie przekonany!

                              Zróbcie to dla Łodzi!!!

                              Szkoda czasu na bezowocne, niemrawe działanie Rady w składzie, który jest
                              obecnie a bez alternatywy będzie on po wyborach podobny - mentalnie.

                              P.S. Ja ze swojej strony zobowiązuję się do, ewentualnego zbierania podpisów i
                              prezentowania kandydatów. Liczę w tym też na metodę "poczty pantoflowej" oby
                              nie na "głuchy telefon" ;)
                              Kilka faktów : 1. Potrzeba minimum 5 osób.
                              2. Cała lista musi zdobyć 150 głosów, aby mogła być zaakceptowana
                              3. Lista musi uzyskać minimum 5% głosów aby była brana pod uwagę
                              przy rozdziale mandatów.
                              4. Kandydat może kandydować tylko w jednym okręgu wyborczym.
                              5. Na 30 dni przed wyborami trzeba podac listę kandydatów.
                              6. Na 50 dni przed wyborami należy zgłosić komitet wyborczy.
    • zmudziaczek Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 22.02.06, 19:45
      No dobra.. To kim są owi "ewentualni kandydaci"?
    • Gość: Bart Fajnie, ale IP: *.mnc.pl 22.02.06, 22:51
      myślę, że tylko jak ten pomysł pojawi sie na forum Łódź, utonie w "dowcipach".
    • Gość: mjp Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 23:02
      Wszystkich Forumowiczow, ktorzy chcieliby kandydowac do Rady Miasta i zrobic cos dla naszego
      miasta, prosze o kontakt: mjp1021@gazeta.pl
      Dodam, ze organizacja, ktora repezentuje jest apolityczna, ma poparcie pewnej (licznej) grupy
      spolecznej.
      Uwazamy, ze rozwój naszego miasta wynika z dazen zwyklych ludzi, którzy realizuja swoje plany i
      ambicje z pozytkiem dla nas wszystkich.
      • citoyen Re: mjp1021 23.02.06, 23:19
        A powiesz coś więcej o swojej inicjatywie?

        Pozdrawiam serdecznie
        • marekwojciechowski Re: mjp1021 23.02.06, 23:49
          Tutaj masz przykłady inicjatyw forumowicza "mjp"
          ================================================
          Jestem kibicem Widzewa, ale takiego cymbala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Przeczytaj komentowany artykuł »
          Gość: mjp 30.09.05, 21:55 + odpowiedz

          chetnie bym zlal po mordzie. Ktos sie powinien za takich zabrac, ale niby kto
          ma to zrobic? Chyba nie nasz prezydent bo on ma wazniejsze sprawy na glowie, np
          wreczanie odznaczen parom malozenskim na zlote gody. To, ze miasto jest
          pomazane, Piotrkowska brudna i smierdzaca szczynami jest malo istotne...
          ==========================================
          Przewodnik w trambusie IP: *.lodz.mm.pl

          Przeczytaj komentowany artykuł »
          Gość: mjp 06.09.05, 20:26 + odpowiedz
          Mam dosc tego syfu na Piotrkowskiej. Jestem fotografem, skonczylem szkole
          filmowa.
          Zamiast przygotowywac wystawe czy zarabiac kase na zdjeciach, zajme sie
          teraz czyms innym - walka z syfem na Piotrkowskiej.
          Mysle, ze sie uda. Jesli nasze wladze nie potrafia zalatwic tej sprawy, to
          je zmusimy do tego.
          Szukam tylko ludzi do pomocy. Plan jest taki: od dzis zaczynam fotografowac
          caly ten syf na
          Pietrynie: smieci na ulicy, brudna kostke, facetow szczajacych w bramie,
          napisy zydzew, lks jude,
          obskornych rykszarzy. Wlasciwie zalatwi sie to szybko, wystarczy przejsc sie
          kawalek.
          Potem zrobi sie z tego duze powiekszenia dopisze jakies ladne haslo w stylu:
          Piotrkowska - najpiekniejsza ulica w Polsce. Zapraszamy.
          Jak juz wszystko bedzie gotowe, zrobi sie z tego wystawe, taka jak ta
          antyaborcyjna.
          Slyszalem, ze koszt takiej wystawy to ok 700 zl, plus koszt druku. Mysle, ze
          mozna sie zmiescic w 1000 zl.
          Moze byc tak, ze wladze nie pozwala na pokazanie tych zdjec (wiadomo, ze
          wystawa antyaborcyjna byla im na reke, a ta raczej nie bedzie). W takim
          wypaku trzeba by pokazac to na bilbordach - co moze sie okazac jeszcze
          lepszym pomyslem. W takim wypadku potrzebna bylaby osoba, ktora
          takowe posiada.
          Reasumujac: szukam chetnych do pomocy oraz sponsorow druku, ewentualnie z
          miejscem na bilbordach.
          Podaje namiary: mjp1021@gazeta.pl.

          ============================================

          Nie chcę się czepiać ale jak na absolwenta filmówki masz podstawowe braki w
          wysławianiu się, konstruowaniu logicznych zdań. Wiem, wiem, ze wpis na Forum to
          nie klasówka z polskiego ale mimo wszystko to jak piszesz, jak wyrażasz swoje
          myśli, propozycje, jak posługujesz się słowem jest Twoją wizytówka. W Twoim
          przypadku niestety niezbyt dobrą. To raczej nie wróży dobrze Twojej przyszłej
          karierze lokalnego polityka.

          A Twoja inicjatywa, do której zapraszasz - to Klub kibica Widzewa ?
          Tak wnioskuje po pierwszym Twoim wpisie / spośród dwóch, które na łódzkim Forum
          funkcjonują /

          Pozdrawiam i politycznego powodzenia.



          --
          • Gość: Karol Re: mjp1021 IP: *.uni.lodz.pl 24.02.06, 00:32
            hehe

            No to ja myślałem o czymś innym. Ja w to nie wchodzę :D
          • mjp1021 Re: mjp1021 24.02.06, 00:57
            Tak .Szukam chetnych na ustawke:)
            • marekwojciechowski Re: mjp1021 24.02.06, 01:10
              Na taką Ustawkę ?
              USTAWA
              • Gość: mjp Re: mjp1021 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 08:39
                Tak. Dla Ciebie:)
                • yarro Re: mjp1021 24.02.06, 08:49
                  Panowie. Proszę :)

                  Nie wycinajmy się sami na wejściu ;)
                  • citoyen Re: mjp1021 24.02.06, 09:03
                    Popieram!
                    Nie kłoćmy się. Tracimy w ten sposób czas.

                    Pozdrawiam serdecznie
                    • karol.lodz Re: mjp1021 24.02.06, 09:40
                      W ten sposób widzimy kto jest potecjalnym krzykaczem.
                      No chyba że szukamy tzw. bulteliera ;P


                      Ale do rzeczy. Czy są juz jakieś stanowiska,przemyślenia? Czy każdy daje sobie
                      na to weekend?
                  • marekwojciechowski Re: mjp1021 24.02.06, 13:20
                    To nie jest wycinanie.
                    Wybory samorządowe to zbyt powazna sprawa dlatego zwracam uwagę na to aby nasze
                    ew. działanie, współdziałanie już na starcie było czymś więcej niż radosną
                    twórczością.
          • Gość: Iga Re: mjp1021 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 11:17
            Do markawojciechowskiego
            Masz cos do kibicow ? Powiedz no madralo. Co Ty zrobiles dla Lodzi? Dla
            spoleczenstwa?, oprocz tego , ze sie tu udzielasz. Ja sie na sporcie nie znam,
            ale wiem, ze w tamtym roku kibice Widzewa organizowali wigilie dla bezdomnych.
            Slyszlam o tym w radio. To byla spora akcja dla 150 osob. Szacunek
            • Gość: magda do Igi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 13:00
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=36010451
            • Gość: magda do Igi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 13:02
              W odpowiedzi na pytanie czym sie zajmuje Marek.
            • marekwojciechowski Re: mjp1021 24.02.06, 13:18
              Widzisz Ty słyszałas o tym w radio, a ja tą Wigilię współfinansowałem. Taka
              jest pomiędzy nami różnica.
              Pozdrawiam
              • yarro Re: mjp1021 24.02.06, 13:19
                :)
              • Gość: Iga klamca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 16:48
                Zaden z organizatorow nie zna Marka Wojciechowskiego!!!!!!!
                • marekwojciechowski Re: klamca? 24.02.06, 17:01
                  A to dziwne :)
                  Tak sie składa, ze Marek Wojciechowski obsługuje firmy trzech głównych
                  sponsorów i donatorów Widzewa i chociażby to powoduje, ze jest znany.
                  To po pierwsze.
                  Po drugie to Marek Wojciechowski brał aktywny udział w pracach grupy zajmującej
                  się restrukturyzacją długów Widzewa, co nie trudno ustalić przy odorinbie
                  wiedzy i dobrej woli.
                  Po trzecie wreszcie w odróżnieniu od Ciebie występuje tutaj pod imieniem i
                  nazwiskiem a wiec biorę pełną odpowiedzialność za to co piszę. Ty występujesz
                  anonimowo, co chwilę zmieniając nicki. Na koniec uwaga - zastanów się czasami
                  nad tym co piszesz i jak piszesz. Zanim zarzucisz komus kłamstwo pomysl czy sie
                  tym nie osmieszasz.I zdobądź trochę wiedzy oraz wiarygodnych informacji. Póki
                  co to co piszesz przypomina bazgrania w kiblu haseł typu - "gupi Jóżek" (sic)
                  Pozdrawia
                  • Gość: Lidka To w gruncie rzeczy dla Ciebie komplement. IP: *.cybernet.ch 24.02.06, 18:04
                    To w gruncie rzeczy dla Ciebie komplement.

                    Osoby, ktora nie ma znaczenia sie nie atakuje !

                    Te wcinki na forum oznaczaja, ze ludzie wasze forum czytaja !

                    To super feet-back.

                    Insynuacje i podpuchy - to rowniez dobry znak.

                    Znaczy to, ze Wasze Forum sie rzeczwiscie liczy ?!

                    Zawsze znajda sie tacy, ktorzy beda wam zyczyc sukcesow
                    i zawsze znajda sie tacy, ktorzy wam beda zyczyc "pojscia w cholere" ?!

                    P. S.
                    Forum to rowniez dobra lekcja asertywnosci.

                    Twoja odpowiedz na zarzut jest rzeczywiscie profesjonalna.

                    Jasna, zwiezla i czytelna.

                    Brawo !!!
    • Gość: Iga Dyplom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 14:59
      Tak Marku? Dotarlam do jednego z organizatorow tej akcji. Powiedzial mi, ze
      wszyscy sponsorzy dostali dyplomy uznania. Mozesz taki pokazac?
      • marekwojciechowski Re: Dyplom 24.02.06, 17:03
        Pokażę Ci ten dyplom, kiedy Ty pokazesz swój, ukończenia szkoły filmowej, o
        czym tak dumnie, choć niezgodnie z prawda donosiłeś w jednym ze swoich wpisów -
        drogi, zmieniający nicki "mjp".
        • citoyen Re: Dyplom 24.02.06, 17:31
          :-)
        • Gość: mjp Re: Dyplom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 18:33
          To o Tobie Bucu?
          "...pan marekwojciechowski znany jest przecież z logowania sie pod roznymi nickami i
          dowolnego traktowania ludzi...
          osobiscie jestem szczerze "ubawiony" czyli zniesmaczony poziomem odpowiedzi tego
          pana w tym watku..."
          Ja podpisuje sie jednym nikiem. To po pierwsze.
          Po drugie: widze byki w Twoim wpisie:)
          Po trzecie: "Po drugie to Marek Wojciechowski brał aktywny udział w pracach grupy zajmującej
          się restrukturyzacją długów Widzewa, co nie trudno ustalić przy odorinbie
          wiedzy i dobrej woli."
          Co to ma wspolnego z wigilia dla bezdomnych? Klub Widzew jej nie organizowal, tymbardziej zaden
          restrukturyzator.
          Po czwarte: chetnie Ci pokaze swoj dyplom, Ty tez wez swoj za wigilie, choc jestem pewien, ze go nie
          masz - kiedy chcesz sie spotkac?
          • Gość: Karol Re: Dyplom IP: 82.160.245.* 24.02.06, 18:42
            Panowie sie chyba nie lubią ;)

            A to Polska właśnie. Mielismy zastanowić się, tak naprawdę czy kandydując
            możemy rozwijać postawy OBYWATELSKIE, PROŁÓDZKIE . Ale mamy typową sejmową
            pyskówkę. Mam chociaż nadzieje że toczy się obecnie merytoryczna dyskusja poza
            tym forum.
            • citoyen Re: Ocknijmy się 24.02.06, 20:39
              Przecież nie musimy się lubić. Ale współdziałać musimy dla dobra miasta. Proszę,
              nie psujmy tego co ważne, co wyrasta ponad nas, nasze namiętności, emocje, to
              nas boli i co wbudza naszą satysfakcję. Bądźmy Łodzianami, lokalnymi patriotami,
              to przecież nasz rodzinny krąg wspólnych marzeń.
              Obudźmy w sobie zmysł nacjonalizmu regionalnego.
              • Gość: mjp Re: Ocknijmy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 21:14
                Przede wszystkim badzmy uczciwi wobec siebie - ja na wigilii dla bezdomnych sam tym ludziom
                nosilem zupe do stolu, a o panu Marku Wojciechowskim nikt tam nie slyszal - czekam, az pokaze mi
                dyplom, ktory sam zaprojektowalem z moja dziewczyna:)
              • karol.lodz Czyżby chwyciło? 24.02.06, 21:23
                Mam nadzieję, że tak. Ale jak widzę nie wszystkim się to podoba. Nie musi.
                Proponuję adwersarzom zaproponować coś innego. Każdy ma jakąś grupę odbiorców.
                Forumowicz o nicku mjp (?) rozpoczął wątek swój. Narazie nie ma powodzenia.
                Najwyraźniej na tym forum wiekszość ( nie wszyscy,żeby było jasne) są
                odbiorcami tego wątku.
                Kampania trwa. Ale czy musi być ona na poziomie miłościwie nam panujących braci
                i jego przybocznego bulteriera.
                Po co? Pytam: po co?
                Żeby komuś wytknąć że jest z takiej opcji albo z takiej.Że zrobił to albo nie
                zrobił tamtego.Że zrobił za dużo albo za mało. Dla tych proponuję piosenkę
                Katarzyny Nosowskiej ze słowami " Za bardzo szczecińska dla warszawskich, za
                warszawska dla szczecińskich. Zgadnij gdzie to mam , no gdzie...?"

                Nigdy nie byłem fanem rządów lewicy i kiedy kolega powiedział, że zatęsknię za
                rządem Marka Belki to go wyśmiałem. Jak się pewnie domyślacie po kilku
                tygodniach musiałem go przeprosić. Ot taka mała przewrotność losu.

                Dla mnie jako wyborcy ważne są osiągnięcia. Oczywiście na miarę mozliwości. A
                do tego w jaki sposób ktoś się wypowiada i co ma do powiedzenia.

                Ludzie do rzeczy!!!
                Historia, niektórych nie uczy niczego. Przypomnę, bo to juz dawno było : sprawa
                lotniska! Niektórzy musieli przyjąć na siebie wiadro pomyji za to co dla niego
                robią, a jaki jest tego finał każdy wie. Więc zanim ktoś ma zamiar wpisywać
                krytykę to niech to robi z głową.

                P.S. Są jeszcze "chorzy" ale na nich nie ma wpływu.
              • jasam Re: Ocknijmy się 25.02.06, 09:14
                citoyen napisał:

                > Przecież nie musimy się lubić. Ale współdziałać musimy dla dobra miasta

                Jak widać, wiele zachowań jest takich samych jak tych "paskudnych" z partii.
                Wymyśliłem sobie własny wzorzec kandydata (na wzór i podobieństwo, a
                przynajmniej zgodnie z moim mysleniem) i innych nie moge strawić, traktując że
                to opozycja.
                Idea - społeczeństwo tego miasta. Chcę czy nie ???
                Jeśli nie porzucimy myśli, że działanie dla tego społeczeństwa jest to
                mechanizm zaspokojenia swojego "ja" - to tylko tworzymy parawan dla własnej
                drogi kariery. Ale wcześniej czy później zostanie to obnażone.
                pozdr.
                • karol.lodz Mechanizm zaspokojenia swojego "ja" 25.02.06, 11:09
                  Ta myśl ma też drugą stronę.
                  zaspokajając swoje "ja" zaspokajam potrzebymieszkańców. Moje "ja" jest zbieżne
                  z potrzbami mnieszkańców . Moje "ja" chce inwestycji infrasturkturalnych, chce
                  miejsc pracy, chce bezpieczeństwa, chce porządku.
                  Ale najważniejsze że moje "ja" chce porozumienia w imię słusznej sprawy.
    • krzykowal Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 24.02.06, 21:11
      Jak mawia JKM "Świenie się zmieniają. Trzeba zlikwidować koryto."
      Ktoś jeszcze powiedział "Każda władza deprawuje".

      Obserwując życie polityczne mam swoje przemyślenia i wnioski. KAŻDY kandydat
      przed wyborami deklaruje swoje całkowite oddanie sprawie, że on jest ten jeden
      wyjątkowy i że w ogóle on to będzie zupełnie inny :) Zanim popadniemy w euforię
      chciałbym się dowiedzieć CO konkretnie może zrobić taki radny (poza ogólnikami,
      że będzie działał dla dobra Łodzi) i CO konkretnie osoby, które by chciały
      startować zamierzają robić. Jakich narzędzi używać, jakie decyzje podejmować itp
      itd.
      • citoyen Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej 24.02.06, 21:12
        To był lord Acton
    • Gość: gosc Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.02.06, 12:06
      nie uczestniczę w dyskusji ale jedno mnie "ruszyło" w momencie kiedy dojść
      miało do konfrontacji prawdziwości słów - chyba bardzo wymierna wartość na
      kandydata - to zmieniacie poziom i kierunek wymiany pogladów.
      A wiec pytanie czym rożnić się będziecie od obecnych radnych ? skoro już dziś
      tak to wygląda?

      Panie kibicu widzewa i markuwojciechowski może zaprezentujecie swe dokonania ?
      • histeryx tak - pora na bilans, stop słowotokom... 25.02.06, 12:41
        >Panie kibicu widzewa i markuwojciechowski może zaprezentujecie swe dokonania ?
      • Gość: mjp Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 16:11
        Ja bardzo chetnie, ale nie na forum. Podaje maila: mjp1021@gazeta.pl
    • Gość: Sławek Re: Wnioski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 14:56
      Czy możecie napisać, jakie wnioski płyną z tej dyskusji. Przyznam bowiem, że
      chętnie bym się zaangażował w ten pomysł, jednak nie wiem w którym kierunku to
      wszystko zmierza.
    • Gość: vg Re: Forumowicze kandydują do Rady Miejskiej IP: *.toya.net.pl 26.02.06, 18:37
      niestey nie ma czegos takiego jak apolityczność. Kazdy jest na sympatie
      polityczne! Nawet jesli ktoś ma zbierzne poglądy na rozwój Łodzi jak ja a
      sympatyzuje z PiSem, LPRem, SLD, czy Samoobroną, to nie zagłososwałbym na niego.
      nie ma mowy.
    • Gość: Lidka Rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac - to moze cos z... IP: *.cybernet.ch 01.03.06, 21:40
      Rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac - to moze cos z tego bedzie.

      Wykorzystujmy "boski dar" refleksji.

      P. S.
      Zwlaszcza, ze miasto ma samorzad jak z przedszkola.
      • avatary Lidka wracaj no z tej Szawajcaryji 01.03.06, 22:13
        tu cię nam potrzeba do działania...
        a tak na marginesie co Ty tam robisz, a i czemu tak czesto nas tu na forum
        odwiedzasz ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja