Pani prof. T. Dębowska-Romanowska

IP: 85.89.161.* 23.02.06, 22:09
:-) Chciałem tylko w publiczny sposób okazać, jak bardzo cenię Panią
profesor. W 4 oczy chyba nie odważyłbym się tego powiedzieć, bo wtedy
nosiłoby to znamiona 'podlizywania się'. Tu jednak jestem anonimowy i mogę
powiedzięc co myślę. :-)
Z wielkim zaciekawieniem chodze na wykłady Pani profesor i przyznam ze od
początku moich studiów nie spotkałem równie zaangażowanego nauczyciela
akademickiego.
To miłe wiedzieć, że osoba która poświeca mi czas, robi to z pasją, bo takie
mam wrażenie po każdym wykładzie.
Owszem wykład nie jest latwy, ale warto spędzić każdą minutę na nim żeby móc
choc przez chwilę obcować z takim umyslem.
Do napisania tego krótkiego tekstu popchnał mnie dzisiejszy wykład, a
dokładniej jego początek o pryncypiach w naszym zawodzie.
Jestem wdzieczny za ten i inne wykłady. Jestem wdzieczny za mozliwosc
uczestniczenia w nich. Dziękuję.
    • Gość: Były już student Re: Pani prof. T. Dębowska-Romanowska IP: *.lze.lodz.pl 24.02.06, 09:16
      Poczekaj lepiej gościu do egzaminu:)
      • gray Re: Pani prof. T. Dębowska-Romanowska 24.02.06, 10:11

        ale wiesz - on pisze, że chodzi na te wykłady.
        • lew_konia Łubu-dubu, łubu-dubu niech nam żyje.... 24.02.06, 12:51
          ...prezes naszego klubu...to mówiłem ja - Jarząbek trener III klasy :DD
    • Gość: cedryczek O przepraszam ! IP: 85.89.161.* 24.02.06, 17:12
      o przepraszam. ja tam byłem u pani profesor na egzaminie i mam dobre
      wspomnienia. Owszem trzeba się nauczyć jasne ze to wszystko wcale takie proste
      nie jest ale to nobilitacja zdać u takiego autorytetu... nawet jezeli wymaga to
      niezlego przygotowania !
      • Gość: Wieczny Student Re: O przepraszam ! IP: *.UNI-MUENSTER.DE 24.02.06, 17:36
        Ja od siebie dodam tylko że nie ma sensu malować pani profesor w zlych barwach.
        Fakt material na egzamin trudny , pani prof. jako autorytet faktycznie
        oniesmiela - zwlaszcza kiedy podchodzimy do egzaminu ktorys raz z rzedu :) ale
        koniec koncow jest osoba przyjazną , anielskiej cierpliwosci i naprawde o
        wielkim sercu.

        Zaznacze tutaj ze z moich ust rzadko padaja tak mocne slowa pochwaly i podziwu
        pod adresem osob zwiazanych z Łódzkim WPiA , natomiast pani prof. byla osoba
        ktora pomogla mi uwierzyc w siebie wtedy kiedy tego naprawde potrzebowalem.

    • heh-ble Gadajcie co chcecie, ale ja... 24.02.06, 17:52
      wiem swoje. Pani profesor jest na prawdę w porzadku. Stara się jak może, nie
      tylko przekazać swoją ogromną wiedzę, ale też nas nieco wychować, choć stare z
      nas już konie. :-) Ja również bylem ostatnio na wykładzie o ktorym 'anonim'
      pisze i faktycznie gdy słuchaliśmy refleksji o zawodach prawniczych, na sali
      panowała niesamowita cisza. Widać było, że wiekszość chłonęła jak gąpka słowa
      pani profesor i trudno mówić tu o sztuczności zachowania studentów. Pani
      profesor przekazuje studentom nie tylko wiedzę ale i mądrości życiowe. Wszystko
      to wynika z długoletniego doświadczenia w zawodzie sędziego ale i naukowca. Żal
      uronić choć słowo z tego co się słyszy bo tak jak ktoś tu napisał autorytet to
      jest jednak niekwestionowany...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja