Co makijaż robi kobietom????

IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 16:01
Chialam dla wlasnej ciekawosci dowiedziec sie ,co sadzicie o makijazu??O nim
samym i jego wplywie na samopoczucie???O tym jak kobiety wygladaja i przed i
po?? :) Pytam ,bo jestem wizazystka i na autoreklame moich umiejetnosci
umieszczona w sieci na forum odpowowiedzialo dwoch panow..:)jeden byl ,ze tak
powiem niegrzecznie i generalnie przeciw, natomiat drugi byl za..ciekawi mnie
co mysla o temacie same kobiety i inni panowie..:)
    • aric Re: Co makijaż robi kobietom???? 26.11.02, 16:21
      Ogólnie ten drugi pan naoglądał sie wiele makijarzy swojej zony.:)
      Od procesy przemywania twarzy początkowego, to ostatniego zużytego wacika,
      podczas zmywania makijarzu. Przeszedłem przez makijarze wizarzystek, moja
      siostra poteafi też nieźle malować innych. Tak więc jako obserwator mam pewne
      doświadczeni.:) I swoją wyrobioną opinię.
      Nie uważam, żeby malowanie bylo konieczne, ale to są sprawy kobiet,(oraz
      niektórych mężczyzn) że chcą się podobać innym i sobie. Ale skoro już się
      malują to zdecydowanie delikatny, markowymi kosmetykami i lekko rozjaśniający
      twarz. Wydaje się wtedy weselsza. Zdecydowanie zależnie od ubrania, zależnie od
      pory dnia i od pogody i od uroczystości. Cholera, dużo tych okoliczności, ale
      ogólnie mówiąc jestem za, ale gustownie, a teraz czego nie cierpię. Blondynek
      tlenionych, ze szpachlówką na twarzy, niebieskimi cieniami, i bordową,
      wpadającą e brąz pomadką, obrysowaną konturówką. Blee, sorry, jeżeli kogoś
      uraziłem, ale to wyglada paskudnie. Poleca w tej kwesti wizażystki.:))
    • Gość: Do. Re: Co makijaż robi kobietom???? IP: proxy / 129.194.53.* 26.11.02, 16:27
      Ja lubie sie malowac, robie to codziennie i tak naprawde robie to z wielka
      przyjemnoscia. Nigdy prawie sie przy tym nie spiesze i traktuje to jak moje 10-
      15 minut dla siebie. Nie widze powodu, zeby teraz tlumaczyc czy moj makijaz
      jest mocny czy delikatny, bo, jak to aric powiedzial, wszystko zalezy od
      okolicznosci, a ja robie taki makijaz jak lubie :-)
      Zapisze sobie Twoje dane i moze sie umowimy przed spotkaniem kafelkow, moze
      mnie nie poznaja??? :-))))
      Pozdr.
      Do.
      • Gość: ANIK Odp dla DO..:) IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 20:16
        Zawsze do usług...:)))
      • Gość: ANIK Re: Co makijaż robi kobietom???? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 20:18
        Jesli bedziesz chciała sie skontaktować to słuze adresem aniros@poczta.fm albo
        telefonem 0-609-833-613..;))
    • szprota1 Re: Co makijaż robi kobietom???? 26.11.02, 16:34
      Lubię się malowac, eksperymentowac na twarzy kolorki, komsetyki...ale nie jest to conditio sine qua non mojego dobrego samopoczucia. A u wizażystki już byłam - jestem zimą - może coś doradzisz?;-)
      Ale mocnego makijażu nie lubię, fakt.
      • kropka. Re: Co makijaż robi kobietom???? 26.11.02, 17:17
        Baaaardzo dużo dobrego robi kobiecie. Nie wiem, czy ma wpływ na poprawę
        wyglądu, ale na samopoczucie - ZAWSZE :-)
      • Gość: ANIK Odp do szproty 1 ..:) IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 20:14
        Chętnie coś doradze,ale nie potrafie tego zrobić nie widząc twarzy..:) i to z
        dosc bliska..najlepiej jakoś wychodzą umówione spotkania, na których można
        wypróbować rożne typy makijażu..:) jeśli chcesz jednak to jesli przeslesz mi
        swoje zdjęcie, na którym widać z bliska twarz chetnie coś "na sucho" poradzę,
        jeśli ci się spodoba bedziemy mogły umówic się na ewentualne wypróbowanie w
        praktyce..albo i nie..:)) Napisz na aniros@poczta.fm, jesli sie zdecydujesz..:)
    • hanya Re: Co makijaż robi kobietom???? 26.11.02, 17:56
      Makijaż sam nic nie robi, to kobieta robi go ;-)

      A moje zdanie. Cóż, sama zaczęłam "malowanie siebie" chyba późno w porównaniu z
      dziewczynkami, które teraz obserwuję. Zresztą do tej pory nie robię tego
      codziennie a jeśli juz to super delikatnie.
      Ale jakąś małą chwilę (zwłaszcza przed wyjściem, ale też gdy siedzę w domu)
      poświęcam na poprawienie swojego nastroju- a niewątpliwie kosmetyki pomagają w
      tym. Nie mam zwykle czasu, gdy szykuję się do pracy - ale maskarę (czy też jak
      mawiali moi życzliwi koledzy -masakrę :-) mam zwykle pod ręką i osobiście
      uważam ją za najfajniejszy kosmetyk. Poza tym lekki krem, coś jeszcze dla
      ochrony i ładnego kolorytu cery, ochronna (bo jakoś w kolorowych nie gustuję)
      szminka i szczery błysk w spojrzeniu- oto mój makijaż.
      Wyjątkowo skromny, ale wzbogaca mnie wewnętrznie :-)
      pozdrawiam, hanya
    • bartuch Re: Co makijaż robi kobietom???? 26.11.02, 17:59
      Wpadnijm na spotkanie, ANIK. Pogadamy o makijazu:-)))
      • Gość: ANIK Re: Co makijaż robi kobietom???? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 20:20
        Jakie to spotkanie?? :)
        • aard spotkanie 27.11.02, 13:17
          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=3763738
    • Gość: b Re: Co makijaż robi kobietom???? IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 20:53
      czasem kiedy budze sie rano i patrze w lustro, tak jest powieszone że nie da
      sie nie spojrzec, to az sie plakac chce, makijaz sprawia ze czuje sie jakos
      tak lepiej.
      maluje sie roznie, staram sie aby wygladalo to najbardziej nautalnie alr zeby
      podkreslalo to co trzeba:).
      Niestety nie zawsze sie to udaje;)

      pozdrówki

      ps. w wakacje na wyjezdzie unikam makijazu, no z wyjatkiem rzes bo jak nie sa
      pomalowane to jak jakby ich w ogole nie bylo;)
    • ixtlilto Re: Co makijaż robi kobietom???? 26.11.02, 22:22
      maluję sie tylko dla siebie. Poprawia mi to samopoczucie. Staram się podkreślać
      to co jest warte wyeksponowania. W zależności od pory dnia, miejsca, ludzi make-
      up jest mocniejszy lub subtelniejszy. Maksymalnie unikam ciemnych pomadek.
      Malować się zaczęłam chyba wcześnie, ale to głównie ze względu na występy. A
      wiadomo makijaz sceniczny ma to do siebie, że musi byc mocny i wyrazisty. Na
      codzień podkreślam tylko lekko oczy i z szufladkiwyciągam radosny uśmiech. Oto
      mój cały makijaż.
    • med_max Re: Co makijaż robi kobietom???? 26.11.02, 22:26
      Prawdziwie piękna kobieta budzi się z pięknem na twarzy. Dziewczyny, nie
      ulegajcie terrorowi piekności. Jesteście piękne swoim wnętrzem.
      Bajki pokazują, że piękna osoba posiada niewiarygodną władzę, ponieważ ona ma
      to, czego inni nie mają. Ma władzę, która pozwala jej wybierać. Ale na jak
      długo ta władza jej wystarczy? Co z tymi, którzy nie zostali wybrani? Czy to
      jest dar, który już do końca życia będzie uznawany? Może jest on cenny tylko
      dopóty, dopóki nie da się go posiąść?

      • Gość: ANIK Re: Co makijaż robi kobietom???? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 22:53
        Calkowicie sie zgadzam ,ze piekna kobieta budzi sie piekna, ale co z tymi
        srednimi???i brzydkimi??? Jasne ,ze punkt widzenia zawsze zalezy od tego ,kto
        patrzy i jesli mezczyzna patrzy rano na kobiete i widzi w niej pieknosc ,to to
        jest cudowne...ale jak kobieta potem spojrzy w lustro i nie zawsze zobaczy tam
        to co widziw oczach swojego mezczyzny, to makijaz czasmi potafi sprawic ,ze
        poczuje sie lepiej po jego zrobiebniu.Zamaluje male niedoskonalosci , ktore
        nikomu oprocz niej nie przeszkadzaja, podkresli usta, ktore dzieki temu stana
        sie bardziej wyraziste..i od poczuje ,ze obraz ,ktory widziala w oczach swojego
        mezczyzny moze takze zobaczyc w lustrze. Bronie samej czynnosci malowania sie,
        dla mnie ona jest zwiazana nierozerwalnie z kobiecoscia. Nizaleznie od tego na
        ile kto umie sie ladnie umalowac,moze sobie zafundowac chiwile relaksu ,
        takiego dzialania na psychike, ktore sprawi ,ze choc zmiany w wygladzie
        zewnetrznym czasmi beda bardzo niewielkie samopoczucie moze sie znacznie
        poprawic. A kobieta ,ktora czuje ,ze jest piekna i zadbana osiagajac to poprzez
        makijaz to kobieta troche bardziej szczesliwa..:)
        • med_max Re: Co makijaż robi kobietom???? 26.11.02, 23:01
          "Kobieta siada przed lustrem.Ta urocza asymetria linii brwi, czy cokolwiek
          innego, staje się nie do zniesienia, drażni, wyprowadza z równowagi, wydobywa
          nienawiść. Jeśli uda się nałożyć gruby makijaż, na warstwę pogardy dla własnej
          buzi narzucisz warstwę wiary.
          Za pomocą ołówka, pędzelka, szminki nadajesz chaosowi ciała formę twarzy,
          wyciskamy na niej piętno, które staje się przepustką do świata ludzi.
          Oczywiście męska twarz nie wymaga podobnych zabiegów. Męskiemu ciału chaos nie
          grozi.
          To, co nakładasz na powierzchnię, powinno być wiarygodne. Albowiem żadna
          kobieta nie zgodzi się na piękno sztuczne. Piękno to coś, z czym należy się
          identyfikować.
          Zbliża się godzina rozpoczęcia balu.Kopciuszek siedzi przed lustrem i czeka, aż
          Dobra Wróżka ześle mu natchnienie. Jeszcze nie. Odchodzi zrobić sobie herbatę,
          zebrać pędzelki, przygotować się do rytuału przemiany. Wraca i czeka, czeka,
          gapi się, myśli i czeka. Wreszcie czuje zbliżające się natchnienie. Z zapałem
          zabiera się do pracy. Maluje. Maluje, maluje, maluje... Skończył! Teraz zaś
          jedyne co mu pozostało, to ponieść cenne dzieło między ludzi, nim wybije
          dwunasta. Nim kareta okaże się wulgarną dynią. Bo makijaż Kopciuszka się
          zużywa, szczególnie w tańcu, przy jedzeniu, piciu, ocieraniu twarzy z potu,
          zużywa się też od spojrzeń.
          Kiedy tak biegnie na bal, musi się spieszyć, czasem niesie urodę jak wodę w
          łyżce i czuje na karku dyszący oddech.Czy zdąży? Na balu jest wiele obcych
          luster, a uroda Kopciuszka jest niepewna, nietrwała, ulotna. Stworzona w
          domowym lustrze, może w innych stać się karykaturą, może zniknąć. Czasem z
          Kopciuszka zmienia się w Świteziankę. Im bardziej Książę pokocha go przed
          dwunastą, tym bardziej go znienawidzi. Zdradzi go z fantazmatyczną nocną
          boginką, z nią samą, i Kopciuszek będzie musiał w tej zdradzie uczestniczyć..."
          • Gość: blenda Re: Co makijaż robi kobietom???? IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 23:41
            Ale czasem może byc odwrotnie. ksiaze moze zakochac sie w kopciuszku, a potem
            dopiero poznac księzniczke, jaka bedzie wtady jego reakcja? śadze że nie bedzie
            mial nic przeciwko...

            Mezczyźni czestoo mowia nie musisz sie malowac i tak jestes ladna, ale nigdy
            nie widzieli jej bez makijazu... nie wiedz co mowia....
      • Gość: cumella Re: Co makijaż robi kobietom???? IP: *.uni.lodz.pl 27.11.02, 09:26
        med_max napisał:

        > Prawdziwie piękna kobieta budzi się z pięknem na twarzy. Dziewczyny, nie
        > ulegajcie terrorowi piekności. Jesteście piękne swoim wnętrzem.

        A jużci! Piękno nie jest obiektywne i jakoś nie za bardzo wierzę, że tak od
        początku do końca możźna zakochać się w czyjejś duszy...Oczywiście dusza -
        wnętrze jest bardzo ważne i z pewnością uatrakcyjnia zewnętzne człowieka.
        Niestety nie każdy ma odwagę się przyznać do tego, bo przecież kochanie
        człowieka za cechy jego charakteru jest oznaką (nazwijmy to) dojrzałości.

        Wiesz był taki dowcip, o facecie który przychodzi do psychiatry i mówi o tym
        jaką ma brzydką żone, która ma piękne wnętrze.
        - To niech pan ją wynicuje na zewnątrz.


        A jeśli chodzi o mój makijaż: mam wrażenie, że zaczęłam się malować już w
        kołysce. Uwielbiam się malować, a bez makijażu czuję się tak jakbym nie umyła
        zębów. Makijaż to taki ostateczny szlif - sparkle... coś co pozwala mi utrzymać
        sprżystość umysłu przez cały dzień...

        Pozdrawiam,
        cumella
        >
    • aard W makijażu kobiety wyglądają brzydko. 27.11.02, 13:08
      I to mam przeciw. Po pierwsze. Dlaczego? Bo są dwie możliwości: albo kobieta
      jest naturalnie ładna i wtedy nie potrzeba jej żadnego makijażu, albo jest
      naturalnie brzydka i wtedy żaden makijaż jej nie pomoże. Niestety.
      A po drugie makijaż jest OBRZYDLIWY w dotyku. Pogładzisz taką kobietę po
      policzku i czujesz tłuszcz.
      Po trzecie to rozmazywanie - w deszczu nie pospaceruję, bo się rozmażę; coś się
      stało? płakałam? no cóż, zasuwam do lustra usuwać ślady.
      Wreszcie po czwarte, makijaż jest nienaturalny (to najsłabszy argument, więc
      nie podkreślam jego wagi).

      Co do mojej niegrzeczności Aniku, wybacz, że Cię uraziłem. Komercyjne
      ogłoszenia na Forum są niezgodne z regulaminem. Podtrzymuję zatem opinię, że
      spamujesz (choć tym razem w zawoalowanej formie - brawo!). Jeśli natomiast
      niegrzeczne było moje "bleeh", to nic na to nie poradzę - makijaż naprawdę jest
      obrzydliwy, a w najlepszym przypadku - niepotrzebny.
      • Gość: ANIK Re: W makijażu kobiety wyglądają brzydko. IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 01:14
        Hmmm meski punkt widzenia jest ineresujacy..:) prawde mowiac nigdy nie
        probowlam glaskac po twarzy kobiety ,ktora ma na sobie mocny makijaz..:) ten
        twoj argument mnie przekonuje najbardziej..co do tego ,ze nie moze z brzydkiej
        dziewczyny zrobic ladniejszej to sie nie zgadzam, nie przekonuje mnie tez
        to ,ze jest nienaturalny...Co do sprawy moich urazonych uczuc..:)) byly moze
        troszke, ale to chyba dlatego,ze nie wiedzialam co to jest spamowanie,a jak to
        mi zarzuciles poczulam ,ze zarzucasz mi zrobienie czegos niemilego do czego sie
        nie poczuwalam,regulaminu przed wejsciem na forum nie czytalam...Od razu
        wiedzialm ,ze proba umieszczenia takiej reklamy na forum jest raczej
        beznadziejna..:)),i nie bede probowala tego robic wiecej..:))( to chyba
        obietnica poprawy).Co do makijazu zdania nie zmienie, tak samo nie chce do tego
        namawiac Ciebie,ale uwazam ,ze jesli nawet nie mowic juz o efektach dla urody
        to makijaz moze zrobic dla samopoczucia kobiety znacznie wiecej ,niz najlepsza
        kapiel z pianka w znacznie krotszym czasie..:)
        • aard Mkijaż a samopoczucie 28.11.02, 09:39
          No coż, zawsze mnie to zastanawiało. Mnie nastrój poprawiają dobre surrealne
          posty na Forum, perspektywa ciekawego wydarzenia (imprezki, wyjazdu), dobre
          jedzonko, a przede wszystkim... kobiety. Szczególnie jedna. Czy skuteczniejszym
          i obopulnie przyjemniejszym a przy tym tańszym "poprawiaczem nastroju" dla
          kobiety nie mógłby być odpowiedni mężczyzna? Tak mi się wydaje...
          Ale pewnie nigdy tego nie zrozumiem. Cóż, nie ja pierwszy i nie ja ostatni,
          poza tym już w wieku 17 lat pogodziłem się z myślą, że psychika i motywacje
          kobiet są dla mnie nierozszyfrowalne.

          aard_z_czystą_twarzą
        • aard Jeszcze coś 28.11.02, 09:49
          Fajnie (choć niejako przy okazji) moje poglądy na temat makijażu spuentował
          William Tenn w opowiadaniu "Winthrop był uparty" ze zbiorku (w wydaniu Ambera)
          bodajże "Bernie Faust" (choć możliwe też, że chodzi o zbiorek "Przed czasem").
          Bardzo lakonicznne, ale celne oddanie moich opinii. Natomiast nie ogłaszam się
          bynajmniej zwolennikiem innych przedstawionych tam wizji. Choć, z drugiej
          strony, Boisko Paniki, czy Stadion Krzyku, hm... mógłbym spróbować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja