zakaz palenia w pracy ???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 12:03
dziś rano szef oznajmil mi ze od dnia 1 marca kazda osoba przylapana na
paleniu papierosa w czasie pracy zostanie ukarana kara finansowa wysokosci 50
pln. W firmie wiekszosc osob pali, lacznie z w/w szefem (ktory raczej "popala"
co oznacza mniej wiecej tyle ze nie kupuje tylko mowi "daj no papierosa").Do
dzis nie bylo problemu, kazdy mogl skorzystac sobie co jakis czas z "5 minut
na dymka"..nie mowie ze cztery razy na godzine..w moim wypadku wychodze na
papierosa co dwie godzinki zeby dac odpoczac oczom...(siedze przy komputerze).
I tu moje pytanie, czy takie ograniczanie swobody jest zgodne z prawem??
Zaznacze ze nie ma tu zagrozenia pozarowego, to nie tartak ani fabryka
chemikaliow, na papierosa wychodzi sie na powietrze...czy takie rygory mozna
wprowadzac z dnia na dzien bez konsultacji z pracownikiem ???
A jeśli za tydzien pod presja kary finansowej kaze przychodzic do pracy w
stroju Batmana ??
    • brite Re: zakaz palenia w pracy ??? 28.02.06, 12:23
      Zapytaj szefa, czy jak wyjdziesz co jakiś czas na moment na dwór podłubać sobie
      w nosie, to czy też mu to będzie przeszkadzało.
    • agunia_29 Re: zakaz palenia w pracy ??? 28.02.06, 15:52
      A ja myślę, że chodzi o to, że każde wyjście na papierosa co dwie godziny
      skraca godziny pracy. Wyjdź tak co jakiś czas w ciągu 8 godzin nawet na 10
      minut to się robi 40 minut. Odpocząć można ale przysługuje ci góra 20, 30 minut
      w ciągu dnia czyli lepiej dwa razy zrobić przerwę i czasem na chwile odejść od
      komputera jak bolą oczy pod pretekstem pogrzebania w papierach, znalezienia
      dokumentów bądź rozmowy służbowej telefonicznej. A co do rygoru to zależy od
      firmy i szefa. To, że szef pali czy popala to nie twoja sprawa - jest szefem.
      Co prawda na logike szef powinien być autorytetem i jak już wprowadza zakaz to
      też nie powinien tego robić. Jednak nasz kraj i niektórzy ludzie do tego nie
      dojrzeli. Nadal uważa się, że "co wolno Wojewodzie, to nie Tobie smrodzie".
      Większość społeczeństwa (a nie mniejszość chociaż jest moda na niepalenie) pali
      dość sporo ze względu na ogólny stres, który przynosi życie codzienne
      w Naszej "Kochanej" Polsce. Jednakże uważam, że w ciągu tych 8 godzin jeszcze
      jak jest sporo pracy można się powstrzymać i nie ograniczać się do myślenia
      kategoriami "fajka, fajka. jak tylko stąd wyjde to zaraz byle zapalić" tylko
      skupić się na pracy. Wiem, że to ciężko bo też popalam ale naprawde jak się
      chce to WSZYSTKO MOŻNA. :-) Pozdrawiam Wszystkich.
      • gray Re: zakaz palenia w pracy ??? 28.02.06, 16:51

        poczytaj sobie przepisy BHP dotyczące pracy przy komputerze a dowiesz się co ile
        należy robić przerwę i jak długo powinna ona trwać.
        • artnow Re: zakaz palenia w pracy ??? 03.03.06, 10:48
          Z tym też jest kruczek. Nie jest napisane, że co godzine należy Ci się przerwa w pracy, tylko należy Ci się przerwa w pracy przy komputerze. Więc zlecenie np porządkowania archiwum tez jest przerwą od pracy przy komputerze.
    • greg-61 Re: zakaz palenia w pracy ??? 28.02.06, 22:51
      Z paleniem w pracy to jest problem:
      Może na początek odnośnie przerw w pracy. W pracy przysługuje Ci przerwa jeżeli
      praca trwa ponad 4 godziny to min. 15 minut. Jeżeli pracujesz przy komputerze
      to po kazdej godzinie musisz zrobić sobie 5 min. przerwy.
      Jeżeli warunki higieniczno-sanitarne lub bezpieczeństwa nie mają w pływu na
      produkcję to szef/dyrektor słowem pracodawca nie może sobie ot tak zabronić
      palenia.
      Z polskiego na nasze: jeżeli jest to produkcja żywności, farmakologi lub
      względy niebezpieczeństwa stosowanych materiałów (palności, wybuchowości itp.)
      mają wpływ na produkt lub prekursory finalne to pracodawca może w regulaminie
      zakładowym dokonać zapisu o zakazie całkowitym bądź częściowym palenia tytoniu.
      W innym przypadku każdy pracodawca do konća bodajże 2002 r miał obowiązek
      wyznaczyć miejsca do palenia tytoniu. Od bodajże 1 stycznia 2003 r. pracodawca
      te miejsca miał odpowiednio dostosować. z tego co pamiętam to takie miejsce
      musi mieć co najjmniej 0,8 metra kw. na każdego członka załogi najliczniejszej
      zmiany. Odległość od palarni nie dalsza niż ... tak jak do punktu sanitarnego
      tj. chyba 75 metrów. Wentylacja min. 10 krotna (w ciągu godziny). Temperatura i
      wysokość pom. czy opróżnianie popielniczek to tylko drobnostki!
      Jednym słowem bez klimatyzatora warunki nie sa do spełnienia, a powierzchnia
      istotnie duża.
      Sam będąc pracodawcą szukałbym w celu ograniczenia kosztów wszelkich mozliwych
      sposobów aby wprowadzić zakaz palenia na terenie zakładu. PIP nakazałby wtedy
      wydzielenie takich pomieszczeń i tak kółko zamknięte. Spokój mają Zakłady
      Opieki Zdrowotne gdzie jest zakaz palenia tytoniu wydany przez Ministra
      zdrowia. Z ciekawostek to przy produkcji firan też pracodawca wprowadził taki
      zakaz i po wielu sprawach w końcu uzyskał zgodę PIP, że może nie być palarni ;
      A tak swoją stroną - jak to jaest mały pracodawca i nie ma obowiązku
      posiadania regulaminu pracy to możesz sobie dać spokój w walce z nim. Walka z
      wiatrakami. Mimo, że on nie ma racji to i tak postawi na swoim - zapłaci kilka
      mandatów itp. ale pozbędzie się najbardziej zacietrzewionych pracowników - z
      powodów innych niż tytoń ;)
      • greg-61 Nie 0,8 a 0,1 m kw. 01.03.06, 08:09
        Z uwagi, iz wkradł się błąd [ale nie jak wielbłąd ;-) ]podam ciut materiałów
        źródłowych:
        Dz.U.nr 169, poz. 1650 z 2003 r. - Palarnie [w załączniku Rozdział 7 od art.
        40],
        Dz,U.nr 148, poz. 973 z 1998 r. - Komputery - a konkretnie 5 min przerwy w art.
        7 pkt.2,- plus cały załącznik z dokładnymi parametrami stanowiska,
        Dz.U. nr 21, poz. 94 z 1998 r - Kodeks pracy --> przerwa 15 min. art. 134.
        Milej lektury ;-)

      • Gość: Michał M. Re: zakaz palenia w pracy ??? IP: *.tvsat364.lodz.pl 01.03.06, 08:39
        greg-61 napisał:

        > Jeżeli warunki higieniczno-sanitarne lub bezpieczeństwa nie mają w pływu na
        > produkcję to szef/dyrektor słowem pracodawca nie może sobie ot tak zabronić
        > palenia.

        Jeśli to jest JEGO firma, to chyba może. Tak samo jak Ty możesz zakazać palenia
        w swoim mieszkaniu i tego zakazu musi przestrzegać każdy gość, choćby
        odwiedzili Cię Papież i Prezydent :)

        W praktyce uważam, że palenie wewnątrz pomieszczeń, w których przebywają inni
        ludzie powinno być zakazane. Gdybym jednak miał firmę, to pewnie nie miałbym
        nic przeciwko temu, żeby pracownicy czasem zapalili po wyjściu na chwilę z
        budynku.
        • gray Re: zakaz palenia w pracy ??? 01.03.06, 08:55

          a może nakazać żebyś w miejscu pracy z gołą dupą na rękach chodził? nie może?
          przecież to JEGO firma i może ustalać zasady jakie mu się podoba!

          zastanów się zanim coś napiszesz.
          • Gość: aleksander Re: zakaz palenia w pracy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 09:17
            dzięki z wszystkim za reakcję.. >> gray - właśnie o to mi chodzi, że może dojść
            do niebezpiecznej paranoi. Moja firma i wprowadzam sobie zarządzenia jakie mi si
            podoba a do tego kary finansowe...Myślałem wczoraj dużo o tej sytuacji. Palę ale
            papierosów nie lubię..śmierdzą, źle się po nich czuję i jeszcze do tego żółkną
            firanki :)) ale....to czy palę czy rzucę może być tylko i wyłącznie moję decyzją
            a jeśli ktoś próbuje wymusić to na mnie represyjnie to automatycznie włącza mi
            się zupełnie odwrotna reakcja...
            Poradziłem sobie. Moja wolność, wolność wyboru to bardzo ważna dla mnie rzecz.
            Przyszedłem do pracy, położyłem 50 zł po czym wyszedłem na papierosa.
            Pozdrawiam wszystkich !!
            • brite LOL 01.03.06, 10:17
              > Palę ale papierosów nie lubię..śmierdzą, źle się po nich czuję

              To jakaś nowa forma zamartwiania? Zamiast biczowania?
              • gray Re: LOL 01.03.06, 10:30

                pie jesu domine, dona eis requiem... JEB! :D
            • w.o.d.z.i.r.e.j A może by tak??? 01.03.06, 14:11
              Gość portalu: aleksander napisał(a):
              > Palę ale papierosów nie lubię..śmierdzą, źle się po nich czuję
              > i jeszcze do tego żółkną
              > firanki :))

              To po co palisz? Ja paliłem 9 lat i też śmierdziało mi wszystko.
              Żółte paluchy, wyziew z buzi, ciuchy śmierdzące i zadyszka jak do tramwaju
              biegłem... Powiedziałem sobie: Po co Ci to stary? I mówiąc kolokwialnie:
              Powiedziałem sobie "walę to, nie palę".
              I powiem ci że jest teraz super.
              Mam głębszy oddech, zawsze dogonię tramwaj na Łagiewnickiej, ciuchy mi nie
              śmierdzą i paluchy nie są już takie żółte.
              A paliłem w ostatnim czasie paczkę dziennie.
              5.85 zł * 7 = 40.95 zł * 4 = 163.80 zł miesięcznie!!
              Za taką kasę mam zatankowane autko do pełna benzyną Verva98 :-)
              Pozdrawiam.

              PS. Nie użyłem żadnych wspomagaczy farmakologicznych, żadnych dziwnych ziół itp.
              Po prostu powiedziałem sobie, że nie palę i... nie palę.
              Moi kumple palą, łażę z nimi na piwo i już mnie nie ciągnie...
              ale....to czy palę czy rzucę może być tylko
              • w.o.d.z.i.r.e.j Sprostowanie 01.03.06, 14:15
                W poprzednim poście poniższy wiersz:
                "ale....to czy palę czy rzucę może być tylko"
                znajdujący się na jego końcu zakradł się tam przypadkiem.
                To część obciętej wypowiedzi aleksandra :-)
              • Gość: aleksander Masz absolutnie rację - dzięki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 08:31
                oczywiście masz rację. dziś już nie kupiłem papierosów...ba! nie kupiłem
                wczoraj, miże skończyły mi się po południu (normalnie wieczorkiem już bym
                biegł)...też to sobie przeliczałem jakiś czas temu i nawet wziąszy pod uwagę że
                fajki trochę staniały i kosztują do 5 zł to tak czy inaczej jest to dziura w
                budżecie rzędu 150 - 200 zł miesięcznie...\
                czas powrócić do życia zdrowego, pachnącego świeżym powietrzem, do medytacji, ...

                Mój Boże jak to forum pozytywnie wpływa na ludzi .... :)))

                dzięx !!!
                • w.o.d.z.i.r.e.j Cała przyjemność po mojej stronie... 03.03.06, 08:57
                  Cała przyjemność po mojej stronie :-)
                  Trzymam kciuki!
                  Najgorsze są pierwsze dwa - trzy tygodnie od odstawienia fajek.
                  Potem już coraz lepiej...
                  Możliwe też, że trochę przytyjesz po rzuceniu tego zgubnego nałogu,
                  ale w końcu ta cena jest o wiele niższa od zniszczonych płuc, wysuszonej twarzy,
                  braku gotówki i śmierdzących ciuchów :-)

                  Pozdrawiam i powodzenia!
          • Gość: Michał M. Re: zakaz palenia w pracy ??? IP: *.u.lodz.pl 01.03.06, 13:40
            Sorry, wystąpię jako właściciel firmy (którym nie jestem:)

            Nie mam ochoty na wąchanie w mojej firmie smrodu palonego tytoniu. Więc albo
            wychodzisz na dwór palić, albo rozwiążę z Tobą umowę. Wybieraj. A w następnym
            ogłoszeniu w "Gazecie" napiszę, że zatrudnię niepalącego pracownika.

            Gdybym kazał chodzić Ci z gołą dupą, byłoby to naruszenie norm obyczajowych
            (skodyfikowanych). Zakazując palenia na własnym terenie nie robię tego.
            • gray Re: zakaz palenia w pracy ??? 02.03.06, 08:36

              ale tylko udajesz debila czy nim jesteś?

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=37623714&a=37675693
        • Gość: greg-61 Samowola -zakaz palenia bez podstaw! IP: *.umed.lodz.pl 01.03.06, 09:34
          nie mam czasu się logować ale zbulwersowała mnie Twoja wypowiedź MichaleM.
          Masz takie inicjały jak mój syn i tylko dlatego Cię oszczędzę!
          Otóż wyjaśniam po raz wtóry, że pracodawca, powtarzam pracodawca to właściciel
          prywatnej firmy także pracodawca!!!
          W pracy nie ma dowolności - są przepisy i to często rygorystyczne.
          W domu można zakazać palenia, a w pracy albo wyzanczyć miejsca dopalenia i je
          dostosować albo znaleźć sposób aby wprowadzić ogólny zakaz palenia na terenie
          administracyjnym zakładu.
          Miłego dnia
          • Gość: Michał M. Re: Samowola -zakaz palenia bez podstaw! IP: *.u.lodz.pl 01.03.06, 13:43
            Nie musisz mnie oszczędzać:) Papierosy śmierdzą, palacze są obrzydliwi.
            Oczekuję od moich (wirtualnych) pracowników, żeby się myli i nie śmierdzieli.
            Tak samo oczekuję że w tym samym celu nie będą palić.

            Oczywiście jeśli prawo pracownicze stawia sobie za cel ochronę prawa do
            palenia, to ja z przepisami dalej dyskutować nie będę.

            Ale... Jeśli pracodawca godziwie Ci płaci, opłaca składkę, zapewnia dobre
            warunki pracy... to chyba nie będziesz go lekceważyć zasnuwając pokój
            niebieskim dymkiem.
            • greg-61 Re: Samowola -zakaz palenia bez podstaw! 01.03.06, 21:45
              Zaczynają mmnie nużyć już takie wywody, a podpaliłem sie na samym początku jak
              młodzian ;)
              Jeszcze raz odpowiem:
              Ale... Jeśli pracodawca godziwie Ci płaci, opłaca składkę, zapewnia dobre
              > warunki pracy... to chyba nie będziesz go lekceważyć zasnuwając pokój
              > niebieskim dymkiem"
              Otóż aby właściwie były zapewnione warunki pracy i ktoś nie snuł dymka w
              pokoju, korytarzu , wc itp. powinna być palarnia.
              Sam nie pochwalam tego rozwiązania bo to kosztowne i zauważcie, iż nie ma
              palarni nawet w PIP w Łodzi mimo, że duża część tamtejszych inspektorów pali i
              to pali na korytarzach, hollach czyli tam gdzie poruszają się inni, a wśród
              nich i niepalący. Znaczy tacy, którzy nie lubią lub wręcz nie cierpią smrodu
              dymka.
              • Gość: Michał M. Re: Samowola -zakaz palenia bez podstaw! IP: *.tvsat364.lodz.pl 01.03.06, 22:59
                Nie dojdziemy do porozumienia, proponuję zmienić temat:)

                Pozdrawiam i kończę wątek ze swojej strony.

                pozdrawiam
                • greg-61 Re: Samowola -zakaz palenia bez podstaw! 01.03.06, 23:49
                  Ależ drogi Michale M.
                  Właśńie doszliśmy do porozumienia: mamy podobne zdanie na powyższy temat.
                  Przepisy powinny iść razem z dobrym wychowaniem czy kulturą.
                  Z poważaniem: Grzeszek
        • Gość: aleksander Michale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 10:23
          ja też jestem przeciwny paleniu w pomieszczeniach zamkniętych, zwłaszcza jeśli
          dzieli się je z innymi osobami palącymi czy też nie. to takie samo ograniczanie
          wolności jak wprowadzanie zakazu palenia (nawet jeśli pali się na zewnątrz i
          nikomu to nie przeszkadza). Nie wsiadam w pociągu do przedziałów dla palących
          pomimo że palę i pomimo że w przedziałach dla palących i tak zazwyczaj nikt nie
          pali. Denerwują mnie osoby palące na przystankach pod wiatami, ja chcąc zapalić
          na przystanku odchodzę kilka kroków aby nikomu nie przeszkadzał dym zwłaszcza
          gdy są tam dzieci, osoby starsze. Chodzi o co innego...wszyscy palący dotąd w
          firmie wychodzili na zewnątrz, dym nikomu nie zawadza, wykonuję pracę pod presją
          czasu często terminy są na przedwczoraj, ślęczę przy kompie 8 - 10 godzin
          dziennie w zamkniętym pomieszczeniu. Potrzebuję od czasu do czasu łyku świeżego
          powietrza, nawet zmieszanego z dymem tytoniowym, i te kilka minut na coraz
          częściej wychodzącym słońcu pozwala mi się zrelaksować , pomyśleć o czym innym,
          odprężyć...
          Piszesz "jego firma" no tak, tylko w związku z tym może wymyślić najbardziej
          absurdalne zakazy i nakazy ?? żaden akt prawny tego nie reguluje ?? no sorry....
          • greg-61 Re: Michale... 01.03.06, 13:42
            Źle zrozumiał Ty aluzja!
            > Piszesz "jego firma" no tak, tylko w związku z tym może wymyślić najbardziej
            > absurdalne zakazy i nakazy ?? żaden akt prawny tego nie reguluje ?? no
            sorry...
            Właśnie chodzi o to, że nieistotne czyja firma (dotyczy to wszystkich na
            terytoriumm Polski --> WSZYSTKICH znaczy, hmm... wszystkich )a akty prawne
            regulują wszystko. To czego nie regulują można ująć w wewnętrznym regulaminie
            lub jeżeli istnieje nakaz takowego posiadania to wręcz trzeba. Jednakże to co
            zostanie ujęte musi być w zgodzie z prawem i innymi "aktami".
            Jednym słowem nie można sobie zakazać palenia ot tak sobie i stosować ot tak
            sobie kar, bo na ten temat traktuje kodeks pracy paragraf m.in. 108.
            Odnośnie wychodzenia na powietrze to i tak to nie jest spełnieniem wcześniej
            wymienionych zapisów, ponieważ mają być wyznaczone miejsca i dostosowane, a coś
            mi się wydaje, z ena powietrzu nie każdemu będzie odpowiadało silne operujące
            słońce czy temperatura ;). Pracodawca ma obowiązek dostosować te miejsca - po
            prostu mniej zapłacić pracownikiem, a kosztem tego wystawić prawidłową
            palarnię: paląc nawet tego nie wiemy, ze to jest takie drogie w spełnieniu
            przepisów. Koszt ponoszą wszyscy pracownicy/pracodawca. Gdyby nie to może by
            mieli większe pęsje. Rozwiązań wiele a pupa zawsze z tyłu ;) hhiihi
            • Gość: xxx Re: Michale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 09:03
              Ja jestem za!! Albo palę albo efektywnie pracuję. Myślę, że czas napalić się w
              domu a w pracy uczciwie pracować!
    • cassani no wiesz 03.03.06, 12:38
      właściciela firma - więc jego zabawki - jego zasady.
      akurat skoro większość ludzi pali u Was w firmie, to nie dziwię się że chce
      tego zakazać, bo 10-15% czasu dziennie poswięconych na papieroska, nikt mu nie
      refunduje.
      Jak by u nas większość paliła, zrobiłbym dokładnie to samo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja