mdaro1
02.03.06, 21:33
byłem dzisiaj na Sienkiewicza 9 (koło budynku telewizji). Na tyłach
delegatury urzędu miasta jest parking po którym bezkarnie biegają żule do
spółki z zakapturzonymi dresiarzami zbierający haracze od kierowców
zostawiających tam auta. Widziałem jak "negocjował" z żulem kierowca auta na
poznańskich numerach pod krawatem (moze przyjechał do jednej z okolicznych
firm a może do telewizji...) po czym wyciągnął portfel i dał żulowi
pieniążek. Centrum Łodzi!!! Jaką opinie o Łodzi ten czlowiek zawiezie do
siebie??? Dlaczego URZĘDNICY MIEJSCY pod których oknami się to dzieję nie
potrafią współpracować ze SWOIMI służbami (Straż Miejska) i zrobić z tym
porządku? Tak samo jest przecież po Urzędem Komunikacji na Zachodniej! Może
mają z żulami jakiś układ ;-)? Czy to może jakaś ogólnołódzko-urzędnicza
niemoc? Tyle czasu się pisze o tym problemie i nikt w tym mieście nie potrafi
zrobić porządku. Może czas wyciągnąć konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych
Panie Prezydencie K.?