Gość: Halina ze Zgierza
IP: 62.244.134.*
29.11.02, 22:05
Jestem matką 17 letniego obecnie syna. Ale moje dziecko też w 5-
ej dobie życia zachorowało na zapalenie płuc pneumonie. Nikt
nic nie wiedział przez 5 dni że jest chory, karmiłam go przez
ten czas, kiedy przyszedł 5/ty dzień jego życia okazało się że
jego stan jest ciężki. Wierzę w to, że nastąpiła zwykła
niedbałość, brak troski i absolutny brak poczucia
odpowiedzialności, zwykłej ludzkiej mądrości lekarzy i
pielęgniarek. Wg usg mój syn mia; urodzić się bardzo wątły,
mizerny, a urodził się o długości ciała 59 cm i wadze 4 kg 100
gram. Przeżyłam bardzo ciężki poród. Miało być łatwo, bo wg usg
i badań pana ordynatora ze szpitala wojewódzkiego w Zgierzu
szystko na bezkolizyjny poród wskazywało. Dziecko miało
wiotkość krtani, tzw. wodniaki jądra, które w końc okazały się
przepukliną mosznową, syn przeszedł dwie operacje, jedną w
wieku 2 lat, a drugą w wieku 4 lat. Obecnie ma powikłania z
mutacją głosu, przedłuża się jej okres. Nieznajomość tematu,
brak zdrowego rozsądku i głupota są podstawową przyczyną
wszystkich przypadków czy pecha niepotrzebnych przecież zejść
malenstw niczemu niewinnych a także rozpaczy rodziców, którzy
czekali 9 miesięcy na przyjście dziecka na całe ich życie, a
stąło się inaczej. To jest ohydne i naganne co stało się w
Madurowiczu, tam właśnie miałam robioone usg 17 lat temu. Tego
urządzenia nikt w Zgierzu chyba jeszcze nie miał. Miało być
dużo wody i maleńkie liche dziecko, a było odwrotnie. Przesyłam
wyrazy swojej solidarności dla rodziców trójki maleństw i moc
siły. Kiedyś odbierały porod tzw. babki, nie było usg, był
większy przyrost naturalny, a teraz co ? Moc wszystkiego, niż
demograficzny, wiadomości teoretyczne zapewne i serce z rozumem
w dupie / za przeproszeniem /.