Gość: Zahi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.03.06, 16:04
Za każdym razem, gdy płacę za postój samochodu przy ulicach Łodzi, parkingowy
zadaje mi pytanie czy życzę sobie wypisania biletu parkingowego. Podejrzewam,
że w sytuacji, kiedy o taki bilet nie poproszę, pieniądze, które płacę nie idą
do kasy Zarządu Dróg i Transportu, lecz do kieszeni parkingowego. Pieniądze te
stają się więc dodatkowym nie opodatkowanym przychodem parkingowego ze stratą
dla społeczności naszego miasta. Czy jest to korupcja? Czy takie nieuczciwe i
nagminne działanie parkingowych jest jakoś ścigane i czy można je zgłosić na
policję? Czy znając polską naturę do nieuczciwości i oszukiwania bliźnich, nie
byłoby lepiej aby parkingowi płacili miastu stałą opłatę, resztę zaś chowali
do kieszeni? Co o tym myślicie?