bartuch
03.12.02, 11:59
Żeby było jasne. jestem za walką z prawdziwym molestowaniem seksualnym
(wykorzystywaniem pozycji w pracy itp).
Ale to co się zaczyna dziac, zwłaszcza w USA, zakrawa juz na paranoję.
Wyobrażcie sobie, że z amerykańskiej uczelni muzycznej wyleciał polski
stypendysta. Koleżanka POPROSIŁA go, by podał jej ręcznik pod prysznic i
oburzyło ją, że na nia spojrzał!!!Najlepsze jest jednak to, że wcale nie to
go ostatecznie wykończyło. Poszedł ją przepraszać z kwiatami. Kwiaty uznano
za instrument natarczywości!!!
Według tej definicji, powinienem chyba odsiedzieć dożywocie. Niedługo
dozwolone będą już chyba tylko oświadczyny. BRRRRR....
Wywiad z Lennonem:
-,,Czym sie interesujesz???"
-,,Ja....Hm...PRECZ Z KOMUNĄ!!!PRECZ Z KOMUNĄ!!!PRECZ Z KOMUNĄ!!!PRECZ Z
KOMUNĄ!!!PRECZ Z KOMUNĄ!!!