Pracodawca jest panem i władcą

IP: *.travedsl.de 12.03.06, 22:16
Chciałem coś napisac w obronie facetów, którzy bombardowani pięknem ciała
kobiecego, dodatkowo coraz bardziej skąpo i sexownie przyodzianego nie
potrafia sie powstrzymać od wyrażenia swoich myśli. Jednak to właśniena tym
polega, że albo jestesmy dojrzałymi ludxmi albo zatrzymaliśmy się w rozwoju
emocjonalnym na poziomie nastolatków. Dlatego jestem jak najbardziej za.
Pozdrawiam, życzę sukcesów i oby te panie z poradni jak najmniej musiały
interweniować. Ps. Jednak zabieramy sie za to wszystko od końca. Dobrze by
przykład szedł równiez od góry: " z ku.....kami" jednej posłanek i autorami
docinków płci molestujacej na czele.
    • Gość: Lula Re: Pracodawca jest panem i władcą IP: *.toya.net.pl 13.03.06, 00:10
      A Ateny to Europa środkowa czy raczej wschodnia?
    • Gość: kundzia Re: Pracodawca jest panem i władcą IP: *.p.lodz.pl 13.03.06, 09:09
      Oczywiście zgadzam się z koniecznością tępienia molestowania, ale mam jedno
      pytanie: jak faceci mają się dowiedzieć czy ich zaczepki słowne są tylko mało
      wytrawnym podrywem, czy już moze molestowaniem?
      ostatecznie nie jest argumentem ani piękno "ciała kobiecego, dodatkowo coraz
      bardziej skąpo i sexownie przyodzianego " że zacytuję, tylko kultura i
      wychowanie. moim zdaniem poczucie bezkarności pochodzi jeszcze z czasów
      szkolnych. pamiętam szczebioczące dziewuszki od siebie z klasy tylko dlatego że
      jakiś chłopaczyna klepnął je w tyłek. a wiecie... czem skorupka za młodu
      nasiąknie...
    • Gość: gosc Re: Pracodawca jest panem i władcą IP: *.leom.ec-lyon.fr 13.03.06, 09:40
      Skutek bedzie taki, ze:
      - faceci ze strachu nie beda mieli odwagi nawet na okazanie zwyklej uprzejmosci
      swoim kolezankom
      - zaczna sypiac z przypadkowymi panienkami poznanymi w pubach, dyskotekach albo
      poprzez internet
      - internet wypelni sie gorzkimi lzami "porzadnych kobiet", ktorymi nikt sie nie
      bedzie interesowal ze strachu przed prokuratorem.
      Gratulujemy cennej inicjatywy!
      • Gość: p Re: Pracodawca jest panem i władcą IP: *.toya.net.pl 13.03.06, 10:59
        Drogie Panie. Popatrzcie w lustro. W waszym przypadku molestowanie pozostaje w
        strefie niezrealizowanyvh marzeń erotycznych.
        Coś ostatnio kobitkom jakby porozciągały sie łańcuchy
    • Gość: tert same by chciały być trochę pomolestowane IP: *.toya.net.pl 13.03.06, 10:42
      kaszany
    • Gość: ostroszyc Re: Pracodawca jest panem i władcą IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 15:54
      hm... ciekawe... z wszystkich powyższych wypowiedzi wynika że pomysł na kampanię
      jest zły a tak naprawdę problem nie istnieje...
      • Gość: who_the Re: Pracodawca jest panem i władcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 19:59
        problem istnieje, i watpie zeby ktos temu przeczyl.
        ale smieszne jest, kiedy jakies dwie posledniej urody kobitki organizuja taka
        akcje podpierajac sie faktem, ze na studiach zaczepiano slownie ich kolezanki.
        dlaczego akcji nie organizuja albo nie wspieraja medialnie rzekomo molestowane?
        czyzby dlatego, ze w ich odczuciu byly to dopuszczalne komentarze lub wrecz
        komplementy? tego raczej nie doswiadczaly organizatorki, bo wzrok sam ucieka
        kiedy rzucic okiem na zdjecie.
        to zreszta interesujace, ze najwiekszymi obronczyniami praw kobiet sa przewaznie
        smoki kompletne - jak np. magdalena sroda (skadinnad bardzo ja szanuje i uwazam
        za nadzwyczaj inteligentna postac, co nie zmienia faktu, ze piekna ani nie jest,
        ani nie byla), nie zas atrakcyjne i korzystajace z urody postacie.
        moze zatem problem tkwi w nierownomiernym rozdzielaniu molestowania przez
        mezczyzn? wszystkie klapsy/uwagi/komentarze zbieraja sexbomby, a
        niedowartosciowane brzydule organizuja akcje wymierzone ostatecznie nie tyle w
        mezczyzn, co w te kobiety, ktore ze swojej urody moga i chca korzystac.
        proponowalbym cos w rodzaju akcji "dobry dotyk" - macasz sexbombe w robocie -
        musisz tez pomacac brzydule. w ten sposob powinnismy doprowadzic do kompromisu,
        wiekszosc facetow na mysl o dotykaniu organizatorek analogicznych akcji dwa razy
        sie zastanowi, a indyferentna reszta bedzie rozdzielac rzeczony "dobry dotyk"
        egalitarnie, i na ladne, i na nieestetyczne.

        pozdrawiam ;>

        who_the
        • Gość: Hiroaki Re: Pracodawca jest panem i władcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 22:28
          Znakomicie wpisujesz się w nurt mentalności polskiego ciemnogrodu. Jeśli przyznajesz, że problem
          istnieje, to czemu podpierasz się idiotyczną, szowinistyczną tezą, że fakt zajmowania się problemem
          molestowania seksualnego wynika z braku urody kobiet, z którymi przeprowadzona była rozmowa?
          Idealnie dopasowujesz się do stereotypowego podejścia do feminizmu - feministkami są przecież tylko
          grube i brzydkie kobiety, prawda?
          Może gdyby prawodawstwo w Polsce umożliwiało kobietom dochodzenie swoich praw, to przekonałbyś
          się, że te "seksbomby" wcale nie są zachwycone zaczepkami i dochodzą swoich praw w sądzie. Ale nie
          sądzę, żeby tak się stało. Niestety nie jesteś jedeynym mężczyzną z tak ograniczonym umysłem...

          nie pozdrawiam
          Hiroaki
          • Gość: Lula Re: Pracodawca jest panem i władcą IP: *.toya.net.pl 13.03.06, 23:26
            Feministki bywają również chude, ale czy widział ktoś ładne?
            Jek wygląda ciemnogród europejski?
          • Gość: who_the Re: Pracodawca jest panem i władcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 10:45
            a tak oczywistym wydawal mi sie pamfletyczny charakter tego co napisalem!
            otoz moja idiotyczna, szowinistyczna teza odnoszaca sie do niewiarygodnosci
            brzydkich kobiet protestujacych przeciw molestowaniu jest z masowego,medialnego
            punktu widzenia absolutnie prawdziwa. organizatorki sa brzydkie, nie maja
            wlasnych doswiadczen bycia molestowanymi ("slyszalam jak kolezanki..."), wiec
            ich wiarygodnosc (i motywy zaangazowania) nie sa oczywiste i oczywiscie
            wiarygodne. to kwestia odbioru. analogicznie w pierwszych dniach stycznia 2006
            protest lekarzy grupy zielonogorskiej firmowal medialnie wyjatkowy arogant w
            ciemnych okularach. zachowanie, wyglad,i otoczenie w ktorym sie pojawial -
            wnetrze elegancko wyremontowanej, swiezutkiej przychodni - nie dodawaly mu
            wiarygodnosci. komunikat brzmial mniej wiecej tak: "jestem butny, mam
            mozliwosci, wiec wywalcze sobie podwyzke, nalezy mi sie".
            dlaczego niemolestowane i niezagrozone tymze sa tak przeciw? ja sobie,
            dystansujac sie od powagi problemu, zadaje to pytanie.

            inna sprawa, ze kwestie molestowania nie sa oczywiste, przynajmniej nie we
            wszystkich warstwach poruszanych w texcie. wyglaszajacemu nieoczekiwane (kwestia
            odbioru jest, czy chamskie) uwagi facetowi mozna kazac sie odwalic, ale czy jego
            zbyt wysoki poziom testosteronu jest powodem zeby ciagac go eventualnie po
            sadach? nie wiem. na pewno zasluguje na to atak na integralnosc i
            nienaruszalnosc fizyczna, ale wowczas mowa o agresji, sciganej przez prawo.

            chociaz potwierdzajac czesc zarzutow - przyznam, ze aktywistki ruchow kobiecych
            wydaja sie raczj nieatrakcyjne i nieprzekonujace w swoich roszczeniach.
            szczegolnie polskie, ktore (w przeciwienstwie do zachodnich) nie przyjmuja do
            wiadomosci zrownania obowiazkow roznego typu, jak koniecznosc zrownania wieku
            emerytalnego (przy statystycznie dluzszej sredniej zycia kobiet skandalem jest
            obecne prawodastwo!) czy mozliwosc poboru do wojska, za to chetnie przyjma rowne
            place, rowne emerytury, urlopy jak wychowawczy czy macierzynski, oraz wszelkie
            wynikajace z plciowosci gesty ze strony mezczyzn, ktore odbierajacym wydaja sie
            oczywiste i pozadane (przepuszczanie w drzwiach? ustepowanie miejsca?).

            na koniec pozwole sobie zapracowac na miano szowinisty: znam pewna zatwardziala
            feministke, ktora ma historie z molestowaniem sexualnym w tle w swoim
            zyciorysie. nie organizuje akcji przeciw, nie, na kursie tanca poznaje facetow i
            pozniej umawia sie z nimi. moze dlatego ze jest naprawde atrakcyjna??

            jednak pozdrawiam ;>

            who_the
Pełna wersja