Gość: lubię teatr..
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.03.06, 13:13
..obejrzałem "Plac św. Włodzimierza" i z dużym uradowaniem wychodziłem z
teatru w niedzielę wieczorem...Wspaniałe klasyczne aktorstwo, którym
obdarowują nas Pni T. Makarska i D. Hołówko...mam wrazęnie,że szlachetna i
czujna reżyseria..bez wielkiego narzycania się widzowi z własnym
swiatopoglądem . Równie nienarzucająca się muzyka...i niebanalna scenografia.
Miło,że można w ciszy i skupieniu poobserwować ludzi i posłuchać o sprawach
prostych i koniecznych, które każdego nie ominą. Starzenie się...i to,że na
miłość jest zawsze odpowiednia pora!!
A tu dziś otwieram łódzkie gazet i znowu z najwyższym zdumieniem i niesmakiem
czytam subiekcje pana Lechosława Karczewskiego.A , że Tylko MAkarska.., że
ratuje partnera..
Mój ty Boże..tyle już modlę się po rozum Panów redaktorów Naczelnych łodzkich
gazet. Dajcie nam kogos mądrego, a nie dyletantów, którzy leczą swoje
kompleksy niedoszłych aktrów. Na przemian Pan Karczewski i Pan Lenarciński...
Tyle lat już czytam te przemądrzenia,że mnie krew zalewa..Może już DOŚĆ!
Są inni na świecie.... Może ogłosić konkurs na KRYTYKOW!!!
Tylu absolwentów wydziałów teatrologicznych się wałęsa po kraju bez pracy.
Krytyk powinien być powoływany na jedną kadencjęPięcioletnia!
Potem ankieta wśród czytelniów i jeśli się sprawdzi to znowu pięć lat...
A jak nie to niech szuka unnych źródeł utrzymania. Karmią ludzi Bogu ducha
winnych swoimi wypocinami. Z trwogą brałem do ręki Dziennik łódzki ! Ciekawe
coo wysmaży Pan Lenarciński, a tu niespodzianka!! W miarę wyważony i
rzetelnawy, bez zbędnych fajerwerków tekst Pana Dariusza Pawłowskiego...No,
dzięki Ci Boże...bo już myślałem,ze wpadnę do redakcji jednej ,potem drugiej i
zamkną mnie po tych interwencjach na tydzień do paki!
Panie Karczewski KLechosławie...jest pan małostkowy do granic
wytrzymania.Taaaak , niewątpiliwie zerwał by się spektakl...
Pani MAkarska by nie zagrała tak dobrze gdyby jej tak świetnie nie wspomógł
PAn Hołówko..a ich razem nie wyreżyserowal Pan Tomasz Zygadło!!
To prawda oczywista!
A pan Traktuje swych czytelników jak buraków , którzy tylko czerwienić się
potrafia. Tymczasem Pan powinien zblednąć ze wstydu i zapaść się pod żiemię...
Ja Panu tego nigdy nie wybaczę!
A to już któryś raz.! Przymykałem oko ...ale miarka się przelała...
Idźcie Państwo do Nowego. Dobry w swej szalchetności spektakl...Warto!