List do św.Mikołaja...

06.12.02, 18:56
Kohany mikołaju!
Hciałbym super zabawke spejs rendżera na Gwizdke. Byłem gżeczny całyrok.
Twuj pszyjaciel Billy

Drogi Billy,

Ładna pisownia. Jesteś na najlepszej drodze do zrobienia kariery w>
strzyżeniu trawników. A może tak bym Ci k***a wysłał elementarz, żebyś się
nauczył pisać i czytać?
Twój starszy brat dostanie Space Ranger'a. On przynajmniej umie pisać.
Twój Święty

**********

Kochany Mikołaju!
Byłam grzeczną dziewczynką przez cały rok i wszystko czego pragnę na
gwiazdkę to pokój i radość dla wszystkich ludzi na świecie.
Twoja Sara
Droga Saro!
Twoi rodzice chyba palili trawkę jak cię poczynali!
Święty

**********

Kochany Mikołaju!
Nie wiem czy możesz to sprawić na gwiazdkę, ale chciałbym, żeby moi
rodzice zeszli się z powrotem. Proszę zrób co możesz!
Twój Teddy
Drogi Teddy!
Twój ojciec pieprzy babysitterkę jak huragan niedomkniętym oknem. A może
bym Ci tak przyniósł Lego?
Święty

**********

Kochany Mikołaju!
Zostawiłam dla Ciebie mleko i ciasteczka pod choinką, a dla Twoich
reniferów - marchewkę pod tylnymi drzwiami.
Kochająca Susan
Droga Susan!
Po mleku mam biegunkę, a renifery po marchewce pierdzą prosto na mnie jak
jedziemy saniami. Chcesz mi zrobić przysługę? - zostaw mi butelkę
szkockiej.
Święty

**********

Kochany Mikołaju!
Co robisz przez pozostałe 364 dni w roku? Produkujesz zabawki?
Twój przyjaciel Tom
Drogi Tom!
Wszystkie zabawki są "made in China". Mam przytulną garsonierę w Vegas
gdzie spędzam większość czasu kręcąc nisko-budżetowe filmy porno.
Relaksuję się też puszczając kasę przy stołach ruletki. No cóż, chciałeś
wiedzieć.
Święty

**********

Kochany Mikołaju!
Ja naprawdę bardzo bardzo bardzo pragnę dostać misia przytulankę w tym
roku.
Proszę proszę proszę proszę.
Timmy
Drogi Timmy!
To gówniane poniżające błagalne jęczenie może działać na Twoich starych,
ale nie na mnie. Znowu dostajesz sweter.
Święty

**********

Najukochańszy Mikołajuniu!
Nie mamy komina w naszym domu więc jak się do nas dostaniesz?
Kochający Mareczek
Marku,
Po pierwsze przestań nazywać siebie Mareczek, bo właśnie za to zbierasz w
dupę w szkole.
Po drugie nie mieszkasz w żadnym domu, tylko w cholernym kwaterunkowym M2.
Po trzecie wchodzę do Twojej nory tak jak wszystscy włamywacze - przez okno
w sypialni.

Słodkich snów.
    • bartuch Re: List do św.Mikołaja... 06.12.02, 19:01
      Rastamanie, oszczędź mnie, bo umrę:-)))BUAHAHAHAHAHA!!!!
      • grover Dżołk :)) 06.12.02, 19:12
        - Dlaczego Święty Mikołaj jest taki radosny?
        - Bo wie gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki...
    • Gość: blenda Re: List do św.Mikołaja... IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 19:16
      hehehehehehehehehhe

      nic dodac nic ujac :)

      ps. biedne dzieci ;)
    • bartuch Re: List do św.Mikołaja... 06.12.02, 19:21
      Uprzedzam, to lekki hardcore....
      WCHODZI ŚWIETY MIKOŁAJ DO PRZEDSZKOLA. UŚMIECHA SIĘ BARDZO SERDECZNIE. KŁADZIE
      NA ZIEMI WIELKI WOREK. WYJMUJE KALASZNIKOWA I ZACZYNA STRZELAĆ. KILKORO DZIECI,
      SŁANIAJĄC SIĘ PRÓBUJĘ OPUŚCIĆ SALĘ. UŚMIECHNIĘTY MIKOŁAJ ZMIENIA MAGAZYNEK I JE
      DOBIJA. JAKI Z TEGO MORAŁ???


      MIKOŁAJ ZAWSZE TRAFIA DO WSZYSTKICH DZIECI...
      • Gość: de Kotlet Mielony Drastyczne lekko... IP: ASK:* / 192.168.1.* 06.12.02, 19:26
        Przyjeżdża Sw.Mikołaj do Etiopii...

        Patrzy, coś te dzieci maja takie dziwne brzuszki, pyta opiekunki
        - Dlaczego te dzieci maja takie dziwne brzuszki?
        Opiekunka:
        -Aaa , bo One nie jadły...
        Św.:
        -Nie jadły?! To nie ma prezentów !
        • Gość: piejt Re: Drastyczne lekko... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 06.12.02, 19:56
          Wiecie co to jest kod kreskowy???
          Zdjęcie komunijne etiposkich dzieciaków


          dowcip nędzny:(
    • ixtlilto Re: List do św.Mikołaja... (bez cenzury) 19.12.02, 19:47
      Drogi Mikołaju,

      Musisz być zaskoczony, że piszę do Ciebie dziś, 26. grudnia. No cóż, bardzo
      pragnąłbym wyjaśnić pewne sprawy, które miały miejsce od początku miesiąca,
      kiedy, pełen złudzeń, napisałem do Ciebie list.
      Prosiłem o rower, kolejkę elektryczną, parę rolek oraz strój do piłki
      nożnej. Zniszczyłem sobie umysł ucząc się przez cały rok. Nie tylko byłem
      pierwszy w klasie, ale miałem też najlepsze oceny w całej szkole. I nie
      skłamię, jak powiem, że nie było nikogo w całej okolicy, kto zachowywałby
      się lepiej ode mnie wobec rodziców, braci, przyjaciół i sąsiadów. Byłem
      posłuszny i nawet pomagałem starszym przechodzić przez ulicę.
      Faktycznie nie było niczego możliwego dla mnie do zrobienia, czego bym nie
      zrobił dla ludzkości.
      I gdzie Ty masz jaja, żeby dać mi jakieś pierdolone jo-jo, kijowy gwizdek i
      parę wstrętnych skarpetek? Co Ty sobie, kurwa, wyobrażałeś, stary
      pierdzielu, że robisz ze mnie frajera przez cały rok, żeby na koniec pod
      choinkę puścić mi takie gówno? I na dodatek, jakbyś jeszcze mnie za mało
      wydymał, temu małemu pionkowi z naprzeciwka dałeś tyle zabawek, że ledwo do
      domu wszedł. Żebym Cię nie widział, jak próbujesz zmieścić to swoje wielkie,
      tłuste dupsko w moim kominie w przyszłym roku. Wypierdolę Cię. Obrzucę te
      Twoje durne renifery kamieniami i wypłoszę je, i będziesz musiał zasuwać na
      ten swój jebany biegun północny na piechotę, tak jak ja muszę zasuwać, skoro
      nie przywiozłeś mi tego zasranego roweru.
      W przyszłym roku się przekonasz, jaki mogę być wstrętny...

      Z poważaniem

      Mały Jasio
Pełna wersja