już jutro!!!!!!!!!!!!!, A co?.....a....

07.12.02, 15:40
HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY,HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY
HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY,HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY,
HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY,HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY
HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY,HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY,

HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY,HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY
HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY,HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY,
HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY,HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY
HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY,HEY, HEY, HEY, HEY, HEY,HEY!!!!

CZY KTOS SIE WYBIERA?:-))))))
JA JUZ SIE NIE MOGE DOCZEKAC:_))))))))))
    • Gość: Maruda Re: już jutro!!!!!!!!!!!!!, A co?.....a.... IP: *.tvsat364.lodz.pl 07.12.02, 17:15
      To do jutra Kirka :))) O ile mnie gorączka nie rozłoży przybędę :)))
      • kirka1 już dziś:-) 08.12.02, 12:27
        nie daj się Marudo

        NIE MA WAYA
        PRZYJDŹ NA HEYA;-)
    • Gość: Maruda Wróciełem :) IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.12.02, 22:54
      Huh, ale się działo :))) Było głośno, mokro, tłoczno <gdzieniegdzie> - CZAD!! :) Jutro opiszę, narazie idę spaciu :)))

      Pozdrowienia dla Kirki!!!! :))))))
      • kirka1 Re: Wróciełem :) 09.12.02, 09:56
        od razu dziękuję za pozdrowienia.

        Ja nawet nie będę sie porywac by opisywac to wydarzenie. Jedno moge zdradzić-
        bisowali , aż dwa razy!!!!! co wcześniej nigdy dotąd się tu nie
        zdarzyło.Koncert tym samym przedłużył sie sporo:-) A atmosferę i reakcje
        publiczności zespół zapamięta jeszcze na baaaaardzo długo( w pozytywnym
        znaczeniu:_)))))

        Czy cos jeszcze?! TAK- trzeba tam było BYĆ. HEY!!!
        pozdrawiam wszystkich fanów i sympatyków HEY-a, oczywiście w tym Marudę,
        którego spotkałam w tajemnieczych oklolicznosciach:-) obracając sie przez
        ramię:-)


        "Szczyty zdobywa się krok za krokiem i
        nie zatrzymując się nigdy!"
        • Gość: Maruda Re: Wróciełem :) IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.12.02, 10:55
          To ja może spróbuję...

          Fanem zespołu Hey określiłbym się jeszcze parę lat temu. Albumy Fire, Ho, ->Live, znałem na pamięć, trochę mniej Heledore, "?" -tylko czesc pisoenek. Karma podobała mi się i była kolejnym albumem, który znałem na pamięć. Potem już było inaczej. Wszystkie poprzednie pisoenki zdowbywałem. Niemalże walczyłem o nie :)) Płytę Hey kupiłem, ale to już nie było to. Zaniedbałem słuchanie jakiejkolwiek muzyki. Po drodze pojawiały się jeszcze Nosowskiej Puk Puk (dla mnie rewelacja!) i Milena (nie mogłem jej słuchać, zbyt ponura). Tak więc Milena i Hey, zakończyły jakby moją małą obsesję na punkcie zespołu. Nowej płyty nie znam. Ale przekonałem się, żeby poszukać :) Tak więc do rzeczy.

          Na koncercie było świetnie! Początkowo wcisnęliśy się ze znajomymi pod scenę, ale jak zaczęli grać i towarzystwo się rozskakało, chyba po trzech piosenkach postanowiłem sie ewakuować. Trochę dalej od sceny było już mniej ludzi, sensownie się kołyszących, i nie popychajacych jak dzikie stado. Pisoenki były poprzeplatane - stare z nowymi, wolne, z uderzeniowymi, akustyczne z nie-akustycznymi :)Tak więc dla tekiego kogoś jak ja, było ok, bo nie znałem wszystkich tekstów, a te co znałem mogłem sobie ponucić ;) Póżniej zrobiłem skok na balkon. Tam dokladnie widać było mały tłumek pod sceną i wszystkich muzyków. Wybrałęm jedno miejsce i tam kołysałem się w swoim rytmie. Znów kilka piosenek, a tu nagle pewna dziewczyna o stojąca stopień niżej ode mnie odwraca się i kim jest? Tak to była Kirka :))) To się trochę razem pokołysaliśmy, pozniej zszedłem na dół próbowąc odnaleźć moich. Nie dało się niestety :) Natomisat klimat na dole i na balkonie różnił się. Inny widok, ludzie też trochę inni. Tak więc co kilka piosenek zmieniałem położenie i byłem raz tu raz tam :) Atmosfera była niepowtarzalna, Kasia serdeczna, choc jak Kirka powiedziala mocno hamowała się ze słowami. Podobnie uważam, że zespół zapamięta ten koncert na dłuuuugo. Nie wiem jak było w innych miastach, ale jestem pewny, że Łódź zgotowała Im najlepsze przyjęcie i najlepiej bawiła się przy Ich muzyce. Piosenek na bis było strasznie dużo, widać było, że samym muzykom, szkoda jest schodzić ze sceny i kończyć jakby nie było trasę. Było rewelacyjnie!!! Kto nie był niech żałuje!!


          Pozdrawiam, M.
          • kirka1 Re: Wróciełem :) 11.12.02, 18:01
            święta prawda
            bisowali, aż dwa razy
            osoby, które juz sa weteranami koncertów Heya były mile zaskoczone tymi
            dodatkowymi chwilami z grupą.

            Co tu dużo mówić jakby to powiedziała Kasia, było zaje....bardzo fajnie;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja