Najlepsze w życiu jest....

08.12.02, 12:21
to: , ŻE JESZCZE NIE UMARŁEŚ!!!

pozdrawiam -Kirka

    • do~ Re: Najlepsze w życiu jest.... 08.12.02, 12:28
      Kirka, co Ty pilas, ze taka szczesliwa jestes? Ja tez chce!!!!
      :-)))))))))
      Pozdr.
      • kirka1 Re: Najlepsze w życiu jest.... 08.12.02, 12:44
        przed chwilą-rumianek(ostatnio bardzo mi zasmakował i spozywam go doc często,
        aczkolwiek nie sądze, żeby miał on jakis wpływ na mój wisielczy raczej humorek).

        za dokładnie godzinkę i 20min wybieram się na koncert i rozpiera mnie energia.
        Świadomość spotkania moich kochanych znajomych uskrzydla mnie.( z przyjaciółmi
        zawsze lżej- HEY, HEY, HEY!!!),
        :_))))))))

        do miłego spotkania DO:-)(wtedu będziemy mia ły okazję wspólnie posmakowac
        jakiegos rozweselajcego napoju,:-) teraz rzeczywiście takowy nie jest mi
        potrzebny:-)
        • ixtlilto Re: Najlepsze w życiu jest.... 08.12.02, 13:01
          Kirka, Tobie jeszcze od piatku to piwo nie wyparowało?!?! :))))))))))))))))
          • kirka1 Re: Najlepsze w życiu jest.... 08.12.02, 13:06
            ixtlilto napisała:

            > Kirka, Tobie jeszcze od piatku to piwo nie wyparowało?!?! :))))))))))))))))
            piwo dział u mnie czasowo(tzn, tylko w trakcie spozywania i jakis kwadrans po),
            upijam się za to(zawsze i z przyjemnościa) życzliwościa ludzką, uśmiechem na
            twarzach innych osób(chociaz czasami sama do siebie tez lubie sie uśmiechnąć),
            przytuleniem do kogoś, akceptacją i zrozumieniem. Ztych właśnie skałdników
            mozna by zrobuic moj eliksir szczescia
        • Gość: Maruda Re: Najlepsze w życiu jest.... IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.12.02, 13:29
          Kirka - za godzinę i 20 min?! Przeciez koncert zaczyna się o 19.00 :))) Bedziesz miejsc trzymać?;)))
          • kirka1 Re: Najlepsze w życiu jest.... 09.12.02, 09:46
            no cóż pomyłki sie zdażją, pewnie zegarek sie popsuł, albo ja akurat
            znajdowałam sie w innej strefie czasowej.
            Za to dziś po niesamowicie udanym koncercie wiem juz co jest najlepsze w życiu.
            Można powiedziec, że dzięki temu wydarzeniu przypomniałam sobie tą rzecz:-)
          • kirka1 Re: Najlepsze w życiu jest.... 09.12.02, 09:46
            no cóż pomyłki sie zdażją, pewnie zegarek sie popsuł, albo ja akurat
            znajdowałam sie w innej strefie czasowej;-)
            Za to dziś po niesamowicie udanym koncercie wiem juz co jest najlepsze w życiu.
            Można powiedziec, że dzięki temu wydarzeniu przypomniałam sobie tą rzecz:-)
    • med_max Re: Najlepsze w życiu jest.... 08.12.02, 13:10
      podobno dobre zdrowie i krótka pamięć
Inne wątki na temat:
Pełna wersja