Czy wszyscy zwariowali na temat zamachów terrorystycznych?

15.10.01, 15:06
Oglądam tv i widzę że każde najmniejsze groźne zdarzenie jest najpierw
utorzsamiane z zamachem a potem szuka się innych powodów. Do takiej sytuacji
już niestety przywykłem, ale to co zobaczyłem dziś rano to przechodzi ludzkie
pojęcie! Po wyjściu z domu widziałem jakiegoś tatusia który odprowadzał dziecko
do przedszkola i nic w tym nienormalnego, ale kiedy usłyszałem w jaki sposób
ten tatuś uspokajał swoje dziecko to szczena mi opadła. "Uspokuj się, proszę na
pewno żaden samolot nie zleci na przedszkole..." i to w taki sposób tv
wychowuje???

pozdrowy
    • Gość: yaa Re: Czy wszyscy zwariowali na temat zamachów terrorystycznych? IP: 212.69.68.* 15.10.01, 15:44
      Zachowanie tego tatusia, jak zresztą zachowanie wielu ludzi można nazwać tylko
      jednym słowem - paranoja.
      Niestety paranoja, jak plotka - szerzy się w postępie geometrycznym.
      Jedyna recepta, to zdrowy rozsądek.
      Pozdrowienia
      Yaa
      • .pepe. Re: Czy wszyscy zwariowali na temat zamachów terrorystycznych? 15.10.01, 15:54
        najogorsi są ci dowcipnisie, którzy teraz mają ubaw wysyłając w różne miejsca
        proszek w kopertach a wcześniej, po ataku na NY wywoływali alarmy bombowe. Tacy
        idioci są groźniejsi od terrorystów bo wywołują strach i poczucie zagrożenia, a
        ono bardzo łatwo i szybko się rozprzestrzenia (przy aktywnym i debilnym
        zachowaniu mediów, szczególnie tv).
        • kropka. Re: Czy wszyscy zwariowali na temat zamachów terrorystycznych? 15.10.01, 21:44
          To nie jest wina ludzi, tylko systemu błyskawicznej informacji.
          Trudno dzieciaka uchronic przed wiadomościami o zamachu na NY, jesli żelazka
          nie można było włączyć, jesli wszyscy o tym mówili!
          Zresztą nie jestem zwolenniczką utrzymywania dzieci w krainie wiecznej
          szczęśliwości. Życie jest życiem i różne dramaty niespodziewanie mogą się
          zdarzyć. Kiedyś straszyło się dzieci złym wilkiem, a teraz samolotami.
          Postęp techniczny, panowie, nic więcej!
          • zamek nic się nie zmienia... 16.10.01, 00:21
            Niewątpliwie masz Kropeczko rację, ale tak naprawdę, to zawsze tak było,
            niezależnie od szybkości obiegu informacji.
            Świat dziecięcej psychiki od zawsze bazował na danych "odfiltrowanych" ze
            świata dorosłych i - co gorsza - zawsze szybciej i łatwiej wchłaniał dane
            o "skrajnym" zabarwieniu. W czasie II wojny i po niej dzieci bawiły się w
            łapanki i aresztowania; w maju 1986 r. sam słyszałem pod moim blokiem taką
            wyliczankę:
            "Ele mele, dyla, dyla,
            Przyszła chmura z Czarnobyla,
            Raz, dwa, trzy,
            Jutro umrzesz ty!"
            Tak bawiły się ówczesne czterolatki. Dziś jedne dzieci boją się uderzających w
            przedszkole samolotów, a inne w tym czasie budują klockowe wieże, aby je
            wyimaginowanymi samolotami zniszczyć. Psychika dziecka nie da się odizolować od
            zewnętrznego świata, przeciwnie - jest zdeterminowana, aby go poznać i reaguje
            na jego cechy dużo ostrzej, niż w przypadku dorosłego. Bywa to dla nas
            zaskakujące czy nawet przerażające, ale sami tacy byliśmy. Teraz rzecz w mądrym
            wychowaniu, aby ową nadaktywność emocjonalną umiejętnie skanalizować.
    • hubar Re: Czy wszyscy zwariowali na temat zamachów terr 11.09.02, 21:03
      Minął rok, a ludzie nadal się dziwnie zachowują.
      Rozumiem że po 11.09 zmienił się świat, ale czy musiał aż tak?
      • do~ Re: Czy wszyscy zwariowali na temat zamachów terr 11.09.02, 21:26
        Wiesz, wlaczylam telewizor w Stanach 4 lipca. Wiadomo - swieto. I zdziwisz
        sie, ale przez caly czas zamiast omawiania dlaczego to swieto, czy i o co
        chodzi, albo jakie beda obchody, wiekszosc programu zostala poswiecona temu
        jakie zostaly przedwsiewziete srodki by nie doszlo do zamachu. Kiwalam z
        niedowierzaniem glowa: paranoja. Ale w sumie to oni sie po prostu boja... I
        gadaniem zakrywaja swoj strach.
        Szkoda mi ich.
        I zastanawiam sie jak mozna nie dopuscic by nastepny raz cos takiego sie
        zdarzylo....
        Pozdr.
        • geograf Re: Czy wszyscy zwariowali na temat zamachów terr 11.09.02, 21:37
          moim zdaniem nie da się tego przewidzieć- powstrzymać.
          Tak samo jak chyba NIKT (no, może poza twórcami fantasy i pisarzy wojennych) nie podejrzewał użycia samolotu pasażerskiego jako bomby, tak nikt nie może być pewny czego teraz użyją...kolejki metra w Londynie, tunelu pod kanałem La Mache, most nad rz. New Jersey...

          ech..:(


          ale nie można popadać w psyhozę..trzeba życ dalej...
          • maclorcan Re: Czy wszyscy zwariowali na temat zamachów terr 11.09.02, 22:21
            geograf napisał:

            > ale nie można popadać w psyhozę..trzeba życ dalej...
            --I to właśnie robią Amerykanie. Żyją dalej. Tyle, że wciąż się boją i raczej
            trudno im się dziwić
            • geograf Re: Czy wszyscy zwariowali na temat zamachów terr 11.09.02, 22:23
              właściwie to ja ise nie dziwię tylko doznają wyrazu twarzy politowania dla nich...

              to był dla nich ten sławetny "pierwszy raz"...
              ile razy nas zaatakowano z zewnątrz..ile grabiono, ile razy obnażano z wartości narodowych....

              ech...
              ale rozumiem ich...
Pełna wersja