Festiwal erotyczny w Łodzi!

    • szalony.kefir Nie rozumiem 25.01.03, 19:34
      Po co chodzić i patrzeć jak się ktoś pieprzy? Nie lepiej pieprzyć się samemu
      (tzn. z kimś...)?
    • aard Byłem, widziałem... kto jeszcze, bo nie spotkałem? 27.01.03, 11:39
      Byłem w piątek od 20 do 1:30, był ktoś jeszcze? Bartuch?

      Co do meritum - kto nie był niech NIE żałuje.
      Spodziewałem się stoisk promujących sklepy, a w nich akcesoria, ubiór, gadżety -
      po prostu kolorowej, gwarnej atmosfery targów. Tymczasem z tego zakresu były
      dwa salony tatuażu i piercingu z usługami na miejscu oraz jeden stragan z
      tandetną biżuterią.
      Ogólnie była to lekko przyciszona dyskoteka z tańcem go-go (to jest "przy
      rurce" wraz z rozbieraniem do zera) w wykonaniu 5 (słownie pięciu - po kolei
      lub na zmianę) modelek! W tym dwóch ładnych. Wszystko to w cenie 20 PLN. Za
      dodatkowe 30 PLN można się było załapać na jeden z kilku pokazów seksu na żywo.
      Nie poszedłem.

      Ogólnie cieszę się, że byłem na Eroticonie, bo dzięki temu wiem, że nie ma po
      co chodzić na takie imprezy.
      Pozdrawiam,
      aA
      Rd
Inne wątki na temat:
Pełna wersja