O sprzataniu miasta i innych nowych obowiazkach

IP: *.lodz.msk.pl 31.03.06, 21:12
No szlak mnie trafil jak przeczytalem dzis w "gazecie" Pana vice Prezydenta: moje misto swiadczy o mnie". Czyli ze zgodnie z ostatna moda, Obywatel ma sam o siebie dbac, a jak nie to go ukaraja. Drog nie ma ale radary sa, chuliganow ze stadionow nie ma jak wypedzic, ale policja i helikoptery sa, itd. A teraz, do tego wszystkiego, mam sprzatac miasto sam?!?! ...i po psie tez. Swoje posprzatac moge (bo i tak to robie) ale dlaczego mam sprzatac chodnik, mur bloku/kamienicy, trawnik, itp za ktore jak by nie bylo place podatek (mimo ze nie sa moje). Teraz nawet po psie, na trawniku mam sprzatac, bo moj podatek od niego idzie na schronisko?? Chwilunia, bez przesady, jak place to niech dba ten co bierze za to kase (a placze ze nie ma pieniedzy). Czy ktos z forumowiczow byl w Paryzu?? Tam po miescie caly czas biegaja panowie z zielonymi miotlami i sprzataja, tam tez byla awantura o psie kupy. Mialy byc kary, ale nie wyszlo. Kary sie nie sprawdzily, bo kuby jak byly tak sa a kary jakos sie rozeszly, wiec wymylili inaczej, oplaty nieco wzrosly a panowie do miotel dostali specjalne "odkurzacze" do kup i wszystko jest jasne. Jak ktos jest normalny (jak ja) to nie pozwoli psu narobic na chodniku/ulicy, a jak sie zdazy to posprzatam. Trawnik (nie mylic z placem zabaw) to juz inna historia.

Podsumowujac bawi mnie takie zwalanie na nas obywateli/podatnikow obowiazkow. Jak sie ktos nie umie wywiazac to niech nie bierze kasy, podatek zaplacic musze, ale o wszystko samemu mam sie troszczyc??
    • Gość: obserwator Re: O sprzataniu miasta i innych nowych obowiazka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 21:21
      Ale to doskonały pomysł! Za dziurę w jezdni będą do spółki płacili mieszkańcy
      bloku przed którym owa dziura jest, podobnie za nie odśnieżony chodnik, śliską
      ulicę.... a w Niedzielę w czynie społecznym mieszkańcy będą malować pasy i inne
      oznaczenia ulicy....to doskonały pomysł.... :)
      • Gość: Gog Re: O sprzataniu miasta i innych nowych obowiazka IP: *.gprspla.plusgsm.pl 01.04.06, 08:40
        ja jestem za !!!, 1 warunek - nie place podatku miastu, bo niby za co??
        i w sumie po co nam prezydent i ta kupa urzedasow skoro sami mamy dbac o miasto??
    • brite Re: O sprzataniu miasta i innych nowych obowiazka 01.04.06, 09:01
      > Czy ktos z forumowiczow byl w Paryzu?? Tam po miescie caly czas biegaja
      panowie z zielonymi miotlami

      A właściciele sklepów codziennie rano czyszcząc witrynę przy okazji sprzątają
      chodnik przed swoim przybytkiem, czego u nas, z powodu podobnej mentalności jak
      uzewnętrzniona powyżej, nie uświadczysz.

      W UK w parkach na każdym kroku są specjalne kosze na odchody, normalną rzeczą
      jest widok psiego właściciela spacerującego z torebką foliową.
      • Gość: gog Re: O sprzataniu miasta i innych nowych obowiazka IP: *.gprspla.plusgsm.pl 01.04.06, 15:45
        no z ta mentalnoscia to przesadziles/as.
        To nie kewstia mentalnosci, nie neguje indywidualnego dbania o czystosc, i schludnosc okolicy (tego faktycznie u nas brak), a zrzucanie wszystkiego na mieszkancow.
        Nie smiece, nie niszcze autobusow, ale dlaczego mam jezdzic brudnym i smierdzacym skoro place za bilet, sam mam go posprzatac?? Podobnie myle o miescie, skoro nikt nic nie robi ze strony miasta to trudno wymagac tego od mieszkancow. Kiedy ostatnio widziales/as sprzatana ulice?? Najlepszym sposobem na zniechecenie ludzi do "zamiatania" swojego kawalka byla ostatnia zima, kiedy to ganiani przez straz miejska wlasciciele odsniezali chodniki a za chwile plog nawalal im nowa partie, a zabrac go za miasto nie bylo komu (szczegolnie na osiedlach domkow, gdzie juz wszystko nalezy do mieszkancow)
      • Gość: pingwin nielog Re: O sprzataniu miasta i innych nowych obowiazka IP: *.retsat1.com.pl 01.04.06, 16:54
        brite napisał:

        > W UK w parkach na każdym kroku są specjalne kosze na odchody, normalną rzeczą
        > jest widok psiego właściciela spacerującego z torebką foliową.

        A u mnie na osiedlu nie ma nawet tych zwykłych śmietników na tym każdym kroku. O
        tych na odchody zwierzęce próżno nawet marzyć.

        We wtorek wybiorę się, o ile zdążę do delegatury UMŁ po torebki ... ciekawe czy
        wydadzą mi bez krzywienia sie i reglamentowania.

        Słowem - wszystko jak zwykle na odwal się, bez przygotowania stosowanego
        zaplecza stawrzającego już to sposobność, już to zachętę dla mieszkańców. Pajace
        z Piotrkowskiej znów zrobili cyrk po prostu.
Pełna wersja