med_max
14.12.02, 19:02
"Żądam więcej murów"-przeczytałem na świeżo odnowionej kamienicy. Któż może
być tak artystycznie niewyżyty?-pomyślałem, próbując odgadnąć, jakiż to
przyszły Picasso potrzebuje więcej powierzchni dla wyrażenia swojej
artystycznej ekspresji? Może to jakiś poeta-megaloman, przyszło mi na myśl
gdy ujrzałem kilka kamiennic dalej- "choć nie jestem detektywem, zawsze
znajdę budkę z piwem".Potwierdził to zresztą kolejnym napisem- "koszary na
browary". Poczułem pewien niepokój. Cóż to za wielkie przesłanie ma do
przekazania narodowi ten artysta piszący coraz więcej i coraz śmielej-
"chodzi mi o to, o co mi idzie". Cóż za niezwykła jasność wyrażania swych
myśli! Prawdziwa sztuka...Jak można było piekniej uchwycić sens przesłania!
Delfickie przepowiednie przemyślnie ukryte wśród zagadek! O kapłanki wyroczni!
Kolejny napis wzbudził jednak wątpliwości: "idź na studia, będziesz
wykształconym bezrobotnym", a kolejny:"MPO-"Młodzież Po Ogólniaku" sugerowała
rozwiązanie. Przyspieszyłem kroku, lecz niestety! Na kolejnym murze
ujrzałem: "Nie pisać po murach. Dzielnicowy". Oczywiście dalej nic juz nie
było napisane. Tylko nudne , nic nie mówiące, czyste ściany bez wyrazu...