biły , głodziły , maltretowały

04.04.06, 18:44
potwory
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=1585&news_id=99312&scroll_article_id=99312&scroll_gallery_aid=99312&layout=1&page=text&list_position=1
    • keridwen tekst 04.04.06, 18:49
      Głodziły, biły, znęcały się
      Drugie życie klasztoru

      Matka Karolina (Zofia J., 55 l.), przełożona klasztoru Sióstr Bernardynek w
      Brzezinach k. Łodzi, zgotowała swoim podopiecznym prawdziwe piekło.

      Przez 7 lat lat wraz z dwiema swoimi pomocnicami w habitach: siostrą Barbarą
      (Danuta K., 47 l.) i siostrą Łucją (Mirosława G., 47 l.), biła inne zakonnice,
      głodziła je, wyzywała, zamykała w celach. Dziś za znęcanie się fizyczne i
      psychiczne te trzy kobiety stoją przed sądem.

      Wczoraj odbyła się kolejna rozprawa tego szokującego procesu, utrzymywanego w
      tajemnicy przez władze kościelne. Nam udało się dotrzeć do poszkodowanych i
      świadków dantejskich scen, które przez 7 lat rozgrywały się w klasztorze
      położonym w centrum Brzezin (Łódzkie).
      Szok w miasteczku

      Mieszkańcy przeżyli szok, kiedy pobite, zdesperowane bernardynki (kobiety w
      podeszłym wieku) zaczęły uciekać z klasztoru, a na ulicy przy klasztorze słychać
      było krzyki maltretowanych zakonnic i wyzwiska pod ich adresem.

      - To był straszny widok, kiedy pobita siostra Bernadeta po ratunek wybiegła na
      ulicę. Miała na sobie jedynie podartą halkę i jedną skarpetkę. Początkowo nie
      poznałam jej. Był koniec września, zimno - opowiada nam naoczny świadek tych
      wydarzeń.

      Z bernardynkami z klasztoru, mieszkańcy od lat byli zżyci. Zakonnice z oddaniem
      opiekowały się pensjonariuszami miejscowego domu opieki społecznej, szyły
      kołdry, uczyły katechezy. Były lubiane i szanowane przez miejscowych.
      Klasztorna banda

      - Spokój był, dopóki s. Karolina nie została nową matką przełożoną. Dorwała się
      do władzy i rozpoczęła swój diabelski taniec - mówi nasza informatorka, zakonnica.

      - Postanowiła wykończyć "starą gwardię", te siostry, które przed nią były w
      klasztorze. Słowo sprzeciwu czy oznaka niezadowolenia, a już dostawała szału i
      atakowała: szarpała, zdzierała ubranie, wykręcała ręce, wyzywała... Pomagały jej
      w tym, ślepo w nią wpatrzone s. Barbara i s. Łucja.

      - Potwory w habitach. Klasztorna banda. Podłe i okrutne - tak mieszkańcy mówią o
      trzech oskarżonych.
      Zmowa milczenia

      Nasze informatorki obwiniają je o przedwczesną śmierć Serafiny, poprzedniej
      matki przełożonej, s. Bogumiły i s. Cherubiny.

      - Nie czuję się winna! - powiedziała nam w sądzie Zofia J. (oskarżona s.
      Karolina, matka przełożona), prezentując w serdecznym uśmiechu garnitur białych
      zębów. - Zabroniono nam rozmawiać na ten temat. Dla dobra Kościoła! - podkreśla.

      Od roku (od kiedy toczy się proces) trzy oskarżone bernardynki już nie mieszkają
      w Brzezinach. Zostały rozdzielone i umieszczone w trzech innych klasztorach.
      Poza s. Barbarą, która wczoraj do sądu przyjechała w habicie, s. Łucja i s.
      Karolina - stawiły się w "cywilnych" ubraniach.

      Wszystkie są zszokowane obecnością "Super Expressu" w sądzie. - Ten proces
      dotyczy wiary i to skandal, że tu jest prasa! - wykrzykiwała przed salą rozpraw
      jakaś kobieta. Nazwiska nie chciała podać.

      Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami.
      Co się działo za klasztornym murem?

      O siostrach, które odeszły przedwcześnie - czytaj jutro.
      autor: Małgorzata Janczewska
      • michal.ch Re: tekst 05.04.06, 10:55
        > - Nie czuję się winna! - powiedziała nam w sądzie Zofia J. (oskarżona s.
        > Karolina, matka przełożona), prezentując w serdecznym uśmiechu garnitur białych
        > zębów. - Zabroniono nam rozmawiać na ten temat. Dla dobra Kościoła! - podkreśla


        Babo głupia, idź się leczyć. Skandalem jest to co się tam działo. Bardzo dobrze,
        że prasa takie rzeczy nagłaśnia. Kościół jest w pewnym sensie instytucją
        publiczną i ma być jawny. Co to ma być? Jest źle, ale ukryjemy to i będziemy
        udawać, że problemu nie ma? Zalatuje dulszczyzną i obłudą z daleka...
        • michal.ch nie ten cytat 05.04.06, 10:57
          Wszystkie są zszokowane obecnością "Super Expressu" w sądzie. - Ten proces
          dotyczy wiary i to skandal, że tu jest prasa! - wykrzykiwała przed salą rozpraw
          jakaś kobieta. Nazwiska nie chciała podać.


          /|\

          Ten jest właściwy.
    • Gość: @ Re: biły , głodziły , maltretowały IP: *.chello.pl 04.04.06, 20:27
      Celibat szkodzi
      • Gość: @l@ Re: biły , głodziły , maltretowały IP: *.aaanxx2.adsl-dhcp.tele.dk 05.04.06, 10:26
        Gdzie znalezc dalsza czesc tej sensacyjnej wiadomosci?
        • Gość: @l@ Re: biły , głodziły , maltretowały IP: *.aaanxx2.adsl-dhcp.tele.dk 05.04.06, 10:35
          • Gość: @l@ Re: biły , głodziły , maltretowały IP: *.aaanxx2.adsl-dhcp.tele.dk 05.04.06, 10:37
            ...juz znalazlam
            Mylicie ,ze tak moglo byc?
        • Gość: zorro co to jest ,scenariusz do jakiegoś nowego horroru IP: *.tvsat364.lodz.pl 05.04.06, 10:37
          czy to prawda ...może to jakaś nowa sekta brzeziny opętała...wysłać tam ojca
          rydzyka on z tymi pingwinami porządek raz dwa zrobi amen...
Pełna wersja