aard
17.12.02, 09:08
by DosMollendos&aard
SURREUROPERA "Tam Hausner"
W łolach głównych:
Kłystyna Łybacka i
Nera Wagnera
Akt pierwszy (odsłonięty):
Wagner: O jak mnie neła szałpie, jakby mnie kto kijem walił!
Łybacka: Może to kłakowiacek cija?
Józef Bond: nazywam obwarzanek, toroidalny obwarzanek.
Kurty(za)na
AKT DŁUUUUUGI: (Zasłoniony)
Łybacka: Głanta nameła, Pałiła, Głantanameła
Wagneł jak Krzysztof Miklas o Mali-Szu: Ciągnieeeeeee... po Nełach, Pałiła,
ciągnie po Neł-ach!!!
Józef Bond: Nazywam się Drzewiecki. Staś Drzewiecki. Mam Nele zAfriki.
Nel: Paliła
Ty: toń...
Qrty(za)nia się od Słania
Na scenę wkraczją ("kraaa, kraaa...) Leszek Młymarczyk, Kalinowski Jędrusik i
super-diva Sunia EuroPieska.
Akt trze ci o trotuar
Sunia: Jezdem w ciąży i do wzięcia, ale mam wzdęcia.
Leszek: Bierzmy się zatem do wspólnej łoboty, co by zakamuflować i spławić
włażenie.
Jędłusik: A kysz, a kysz! Nie rzucim ziemi w ten nasz błud! O błud aaaaaaaa...
Hetfield: Komu bije dzwon?
AKT CZWAŁTY: POZUJE NA KŁYSTYNĘ
(Kułtyna chodzi w te i na zad...)
Jędłusik: A kysz, Małysz!!!
Leszek: Jam jezd Lepszek od Małysza
Wywalczyłem kupy szmalu!!!
Stąd jendłusik nasza kysza!!!
eLPeeRze - nie mniej żalu!!!
Jędłusik: Zwłaszcza, że to Skoczek ZWisły!!!
Hetfield (na nutę ucha-cha): "Komu bije dzwon
No a komu dzwonek
Komu Wielki Zgon
No a komu Zgonek" (na boku):Leszek Mały szo wi?
Łybacka: Ma-ma tułę!!!
Wkłacza Płemieł Danii: ŁasMuszę!!!
Łybacka: Mam chęć szczełą! Się nie kłępuj!
Płemieł Danii: Żałtowałem z tą (d)opłatą! Kułty(za)na!!! (opada na...)
Leszek (zza kułtyny): Dałmo jej nie wzięli!
(I tylko nikt nie wie, czy chodzi mu o SkąpUnię, czy o łaczej o Kłystynę...)
Premier DajMi: Nie Schłoedeła lecz chęć szczeła...
Sunia: Złobi z ciebie eułofłajeła.
Kalinowski Jędłusik: Jestem za a nawet przeciw!
Wałęsa: (zza qłty(za)ny): To była moja kwestia, płotestuję i sprłostuję
jakoby...
Leszek: Łasmośku, dawaj mieszek i nie gadaj, tylko spadaj na leppeł.
Hetfield: To może ja zazwonię do Ktulu.
Kłystyna: A z tego ŁasMuSena
Kawał... IłSena
Przybyłam Iłem
On... wiecie... tyłem...
Leszek: Ja zaś przytyłem
I zabawiłem
Gospodarza
By mieć hepi wkrótce minę
Podesłałem mu Kłystynę
(uskuteczniłem podpuchę
cyganiąc kapuchę...)
(Wkracza Kohl, ale to se ne wrati, więc wraca - mając Euromoralnego kaca...)
Wkracza delegacja Czeska:
A to unia juropieska
My doplaty uz ustalim
Hej udajem ziesiem chwalim
A polaki
Je rozwalić
No nam naród
Da popalić
Chiba, zie nam teź dodacie
Ocalając nasie gacie...
Płemieł Danii:
Riksdag Olle Andersen
Choć nie mogę - to muszszę...
(daje)
Kłystyna: Kto odbieła ołaz daje
Ten Ałtluk Ekspłes
(odchodzi zniemsmaczona tym, że musiała przecierać się po szlaku, a Czesi
przyszli na gotowe)
Delegaci czescy: Nasza Babićka pohazi sChsianowa!!!
Kłystyna: Miesiąc przed matułą
W mieści Chrzanowi
Jakie tematy
Nikt się nie dowi!!!
(Wychodzi zaburzona do delegacji zaburzan)
Pozostali Świętują w (w)innym gronie Szampana czując jednak przy tym z
angielska SomePain...
AKT LAST MINET:
"POWRÓT"
Leszek (w Ile w tyle promiennie ala czarnobyl): Ach się nam udało!!!
Kłystyna (mrucząc pod nosem): Dałam ciało...
Jędłuś (po cichu do Leszka): Pewno kciało :-)))
Kłystyna (wzburzona tym wielce):
Jałosław - Przemyśl Medyka!!!
Ponieważ w dole Kielce
Więc znikam
(Wyskakuje w biegu)
A Jędłuś do Leszka: Widzisz Stały
Zawsze przy Kompłomisie
Muszą być ofiały
Tak zdaje mi się...
(Na dole misie zdają nową matołę, tfu matułę, młucząc przy tym: Do Unii tak,
ale z białymi niedźwiedziami). Zapada czarna noc, a jak wiadomo wszystkie
białe
niedźwiedzie są nocą brunatne...
NU, DA, JEZDEŹMY W JEWROPIE!!!!!!! :-))))))))))))