Gość: Krzysio
IP: 213.146.61.*
18.12.02, 06:47
Okiem przyjezdnego co się w Łodzi zakochał, ale ma tez smutny wniosek:
Łódź jest piękna. niesamowita architektonicznie i urbanistycznie.
Potencjalnie - cudo. Ale jak się wejdzie w bramę, nawet na Piotrkowskiej to
zaraz syf, smród, uryna, bazgroły na ścianach, rozsypujące się klatki
schodowe. Czy wy zauwazyliście, że w centrum waszego miasta SPADŁY WŁAŚCWIE
WSZYSTKIE BALKONY!?!?! Nie wstyd wam łodzianie, że żyjecie w takim syfie?
Domy bez okien na Kilińskiego, na Narutowicza. Narutowicza róg Piotrkoskiej
stoi arcypiekna neorenesansowa [styl florencki] buro-czarno--żółta kamienica.
Wygląda jakby tydzień temu opuścili ją osttani żołnierze Wermahtu!
Nie jestem z W-wy i jak mi odpiszecie jakieś bzdury, to tylko potwierdzicie,
ze życie w syfie jest fajoskie. Moje pytanie jest proste - czy ktoś w waszym
mieście może wpłynąc na to by stało się taka perłą jaką byc powinna? Czy
spacerujac po centrum Łodzi nie dostanę balkonem :))